•  

    Tak zachwalaliście, to se obejrzałem wywiad u Mazurka. Standardową litanię omijam, wszystkim zbulwersowanym z gatunku "dlaczego Mazurek przerywa" albo "dlaczego zadaje takie pytania" uprzejmie przypominam, że taka jest formuła programu - polityk postawiony w sytuacji, gdzie nie jest w "zaprzyjaźnionych" mediach i nie przepytuje go "zaprzyjaźniony" dziennikarz, więc jeśli spodziewacie się spijania z dzióbków, jak u "dziennikarza" Roli czy w innych "Mediach Narodowych" - zawiedziecie się.

    O samym wywiadzie - mało osób na to uwagę zwraca, ale Bosaczek, nasz przepiękny i przewspaniały, odbył kurs doszkalający z "bycia politykiem". Widać to jak jasna cholera - na ulizanej fryzurce zaczynając, przez fałszywą pewność siebie, na kuciu na blachę odpowiedzi na "najczęściej zadawane pytania" kończąc. Sypie nasz Bosak datami, nazwiskami, jak z rękawa... i wykłada się na pytaniu o ilość tajemnic w różańcu. To była prowokacja ze strony Mazurka, co chyba oczywiste - ale Bosakowi nie udało się z niej wyjść obronną ręką. Kurna, sam to zauważył - pod koniec rozmowy, gdy nagle "przypomina" sobie że on to przecież ma aplikację na telefonie, ściągawkę do takich rzeczy, od razu z Biblią w komplecie, taki z niego super katolik. Przyznam się szczerze - kekłem w momencie gdy facet próbował pozować na super katolika, powołując się na "prawdy wiary" i "moralną naukę Kościoła" w trakcie rozmowy o... zwierzątkach futerkowych. Cały Bosak, serio. Fasada. To wszystko nic innego jak posklejana z gównolitu fasada.

    Prowokacja ta wykazała to, co miała wykazać - co się dzieje z Bosakiem gdy, z dupy, zada mu się pytanie którego absolutnie się nie spodziewał, do którego nie mógł się wcześniej przygotować, przećwiczyć odpowiedzi przed lustrem - bo przecież Marcinek Rola nie zapyta Bosaka ile jest tajemnic w różańcu, bo to przecież narodowiec, samo przez się rozumiemy że z niego super-katolik... więc po cholerę uczyć się odpowiedzi na to pytanie na pamięć. Dla mnie, domorosłego rozkminiacza polityki i polityków, było to wspaniałe widowisko - muszę przyznać, muszę też za to Mazurkowi podziękować.

    Ach, zapomniałem - kekłem dwa razy. Pierwszy, w kolejności, był w momencie gdy Bosak próbował robić z siebie człowieka "z ludu", wyrzygując Mazurkowi wysoki status materialny, twierdząc że tylko on, Bosak, jest w stanie zrozumieć żale "polskiego robotnika". Jezu Chryste przenajświętszy, z koroną cierniową - wyście to słyszeli? Bosak trybunem ludowym, tego to jeszcze kurna nie grali. Chciałbym zobaczyć dyskusję takiego typowego polskiego robola z tym naszym trybunem ludowym, obrońcą klasy robotniczej, naprawdę - a przypominam, że najwięcej osób z wykształceniem podstawowym i zawodowym głosowało... na PiS, niespodziewanka - więc w sumie tyle z twierdzeń "bo tylko Konfederacja rozumie prostych roboli, oni Konfederację wspierają".

    Jeszcze, kurna, jedno - pamiętacie moment, w którym Bosak wręcz wprost mówi, że to z czym się nie zgadza jest "poprawnością polityczną", a więc z gruntu złe i nieprawdziwe? Gdy próbuje tej samej sztuczki co każdy narodowiec ever, od kilku lat - pieprząc bzdury o "prowokacjach", których te środowiska, ich zdaniem, stają się ofiarami co każde 30 sekund? Ring a ding ding, baby! Narodowe bingo!

    Podsumowując - szkolenie było, ale Bosak nie wyniósł z niego najważniejszej rzeczy. Jest sztuczny, jego wizerunek jest sztuczny, jego poglądy są sztuczne, jego pewność siebie jest sztuczna, wali od niego plastikiem jak od tanich, chińskich zabawek.

    Prawdziwego Bosaka mamy okazję w tym wywiadzie widzieć tylko parę razy - przy pytaniach o homoseksualistów, o Żydów, o Kościół jako taki. Kończą się wtedy tanie sztuczki retoryczne, kończą się fałszywe uśmieszki, kończy się pozowanie na wyluzowanego gościa, który tak intensywnie mieli palce w dłoniach że aż mu się bialutkie jak kość zrobiły - a wyłazi Bosak. Wyłazi tępa homofobia, wyłazi tępy rasizm, wyłazi tępy fanatyzm. Wyłazi facet, który musi piętnaście razy podkreślić że nie ma przodków Żydów, bo to "źle wygląda", który musi uciekać się do stwierdzeń w rodzaju "nie no, do pedałów nic nie mam, pod warunkiem że się nie obnoszą" (czytaj - żyją, bo taka jest definicja "obnoszenia się" w środowisku narodowym), który najpierw próbuje przekonać widza (słuchacza?), że tak zwany "czarny blok" widoczny na MN parę lat temu to był wypadek przy pracy, bo narodowcy nie lubią ich, a oni narodowców - po czym strasznie się zapowietrza na pytanie "to po cholerę wyście ich tam w zasadzie zapraszali".

    Nasz bohater, oczywiście, próbuje to ukryć, czy to mądrze brzmiącymi słówkami, czy to retorycznymi ozdobnikami (wyraźnie próbuje tu imitować Brauna), czy to stwierdzeniami w rodzaju "zapytaj pan tego i tego, ja nic nie wiem, a tak w ogóle to jesteś pan politycznie poprawny, uśmiechbosaka.jpg" - ale na osobę inteligentną to nie działa. Nie trzeba mocno się wysilać by "przejrzeć" tego gościa - co nie jest zresztą niczym specjalnie zaskakującym, to przecież nie jest intelektualny orzeł, to wygadany Seba z osiedla, po zakończeniu kursu który pokazał mu jak polityk mówi, jak siedzi, jak się ubiera, jakie miny wali.

    Oto siedzi przede mną zdecydowanie głupsza i mniej zabawna wersja porucznika Hansa Landy z Bękartów Wojny - tak mogę podsumować moje wrażenia z oglądania tego wywiadu. Pozornie opanowany, pozornie spokojny, ba, pozornie nawet umiarkowany pod względem prezentowanych poglądów...

    ...pozornie - bo ten balonik jest napompowany tak mocno, że nie trzeba go nawet igłą przebijać, wystarczy mu tę igłę pokazać i włala, mamy spontaniczną samo-detonację. Łoh kurna, teraz to dopiero plastikiem zaczęło walić, tfu.

    Zrozumiałem natomiast jedno - dlaczego ktoś taki jest tak wysoko w strukturach narodowców, mimo że wygląda jak piczka (umówmy się), jest suchoklatesem, nie ma żony, nie ma dzieci, nie jest kibolem - słowem: niczym nie trafia w typowo kibolsko-narodowy "schemat". Posłuchajcie jak on gada, w jaki sposób się wypowiada, jak konstruuje zdania. Słyszycie to? Słyszycie niezwykle mocno akcentowaną próbę "zaorania" dyskutanta za wszelką cenę i stosując wszystkie możliwe środki, fanatyczną wręcz próbę wyjścia z dyskusji zwycięsko, jako "intelektualista"? Czy domyślacie się jak taki "wizerunek" działa na tępego drecha, który ma problem ze złożeniem zdania złożonego? Jak mocno to imponuje typowemu naroduchowi, żyjącego w przekonaniu że cały świat nim gardzi, że cały świat uważa go za gorszego, że nikt go nie słucha, nikt go nie rozumie?

    Działa tak, że "wodzem" narodowców jest Bosak - lek na głęboko ukrywane kompleksy, dla głęboko ukrywanych żali, podparcie dla głęboko skrywanych frustracji.

    #neuropa #polityka #4konserwy

    źródło: youtube.com

    •  

      @mnik1:
      Podziwiam, że chciało Ci się to pisać.

      Za chwile pewnie:
      - zostaniesz opisany jako skoordynowany atak na konfederacje
      - zamknij mordę lewaku on tam zaorał.

      źródło: i.iplsc.com

    •  

      @mnik1: zamknij mordę lewaku, on tam zaorał Mazurka

    •  

      @mnik1: Sam to pisałeś? Masz więcej takich analiz?

    •  

      @czynastolatek: Tak i nie. Piszę w gdy mnie ochota najdzie, nie robię tego w sposób zorganizowany - w samym kontekście Mazurka i gości dodałem parę wpisów, ale jakoś specjalnie to tego gunwa nie taguję więc ciężko będzie odnaleźć.

    •  

      Działa tak, że "wodzem" narodowców jest Bosak - lek na głęboko ukrywane kompleksy, dla głęboko ukrywanych żali, podparcie dla głęboko skrywanych frustracji.

      @mnik1: wszystko spoko, ale po co ta psychiatria za dychę?

    •  

      @mnik1: Słucham tych wywiadów Mazurka prawie codziennie i serio to jak on się dziś zachowywał mocno się różni od tego jak zazwyczaj prowadzi rozmowę. Poza tym egzaminowanie gości w czasie wywiadów jest trochę słabe. Już lepiej poprowadzić rozmowę tak żeby gość sam się wyłożył. No i Mazurek sam pyta o gejów, Krzysiu odpowiada, a ten mu zarzuca, że ciągle mówi o gejach XD
      Wmawianie gościowi, że jest zdenerwowany, że ciągle mówi o gejach, robienie mu egzaminu z religii to jedno wielkie iksde.
      Bosak to typowy prawak, ale tutaj dość dobrze się zaprezentował mimo wszystko.

    •  

      @mnik1: przykład Bosaka pokazuje ze nie trzeba w polskiej polityce byc szczególnie rozgarniertym zeby zrobić karierę

      +: goldboy
    •  

      @mnik1: również bawi mnie ta fascynacja pięknym mówieniem o kompletnie intelektualnie przegranych sprawach. O ile Braun jest w tym najlepszy (bo dykcja i słownictwo naprawdę ma na najwyższym poziomie), to jak zauwazyłes nie jest jedynym. Korwin czasem tego próbuje, Kowalski próbował ale mu inteligencji brakuje, ale czy pamiętasz np. Jabłonowskiego? Ten też wyrósł chwilowo na prawackiego celebrytę, ładnie mówił xD

      Kojarzy mi się to w ogóle ze środowiskiem kościelnym, gdzie proboszcz z ambony wygłasza kompletne androny i pierdoli kocopoły, ale ładnie, z intonacją, z pewnością siebie. Cały episkopat tak robi i w sumie nie dziwne że środowisko najbliższe naśladuje.

    •  

      @Kjedne: Mieliśmy prezydentów głupszych od niego.

      +: botul
    •  

      @mnik1:
      W sumie nawet słusznie wypunktowałeś Bosaka. Przydałoby się jeszcze wypunktować Mazurka, który moim zdaniem w tym wywiadzie tez pokazał wszystkim wątpiącym z jakiej jest ulepiony gliny i do czego jest zdolny się posunac w wywiadzie żeby udupic swojego gościa xD. Moim zdaniem, ten wywiad, wizerunkowo dojebal Mazurka dużo bardziej niż Bosaka.

    •  
      Croce

      +19

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Flypho: Mazurek nie ma wizerunku. To znaczy, jakimś cudem wzieli do radia gościa który operuje często tanimi chwytami żeby zamknąć ryj głupim politykom lejącym wodę. Z jakiegoś powodu akurat jego ktoś słucha, chyba dużo w tym tego, że nie ma wielu takich a większość nie potrafi nawet w połowie tak jak on przerwać i próbować pocisnąć.

    •  

      @Croce:
      Szczerze to nigdy nie widziałem wywiadu w którym Mazurek się zachowuje tak rubasznie. Czuje się jak jakiś adwokat diabła, bo zewsząd mnie już trolle polityczne oskarżają o bycie sympatykiem Ruchu Narodowego, o których sadze mniej więcej to samo, co powiedział kiedyś Korwin - ci ludzie maja gwóźdź wbity w mózg xD, ale to co odpierdala Mazurek mnie po prostu za bardzo razi. Czemu człowiek rozumny musi się zniżać do poziomu nadwornego pajaca żeby udowodnić Bosakowi ze pierdoli głupoty? No czemu?

    •  

      ale Bosaczek, nasz przepiękny i przewspaniały, odbył kurs doszkalający z "bycia politykiem".

      @mnik1: i odrazu się odechciewa czytać dalej bo wiadomo już ze artykuł jednostrony

    •  

      Mazurka prawie codziennie i serio to jak on się dziś zachowywał mocno się różni od tego jak zazwyczaj prowadzi rozmowę. Poza tym egzaminowanie gości w czasie wywiadów jest trochę słabe.

      @imajoke: przecież u Mazurka to standard, kiedy widzi, że rozmówca próbuję cwaniakować i nie pastwi się tylko na konfie, bo ostatnio przejechał się po Fogielu z bitwą pod Parkanami i Sposobem na Alcybiadesa a dzień czy dwa temu wyprowadził z równowagi Nitrasa. Rozmowa z Bosakiem wcale nie była bardziej napastliwa od wspomnianych dwóch przykładów. Po prostu ma taki styl i jak ktoś się z tym nie godzi, to nie udziela mu wywiadów jak np Naczelnik

    •  

      Szczerze to nigdy nie widziałem wywiadu w którym Mazurek się zachowuje tak rubasznie

      @Flypho: no to łap, całkiem świeże

      źródło: youtube.com

    •  

      @mnik1: Dzieciaki odkryły metody stosowane przez Mazurka. Najpierw wrzuca pozornie wygodny temat dla rozmówcy a potem zastawia pułapki. Poniżej przykład.

      Najpierw wrzucił temat pedofilii w kościele, rozmówca "lewak" mówi że nie należy generalizować ale są takie przykłady. Mazurek nagle uruchamia pułapkę: "A Pan kryjesz pedofila! O proszę tutaj - lekarza z pańskiego oddziału"

      No tyle tylko, że nikt nie kryje bo sprawa jest znana od początku a typ ma na karku prokuraturę a od kilku miesięcy toczy się proces i media o tej sprawie trąbiły https://www.dziennikwschodni.pl/biala-podlaska/lubelskie-35-letni-lekarz-na-randce-z-14-latka-jest-sledztwo,n,1000224790.html

      No i chodziło o to, że trzydziestoparoletni lekarz umówił się przez neta z 14-tką na kilka intymnych spotkań.

      źródło: youtube.com

    •  

      @mnik1: z chęcią sobie po pracy obczaję. Bardzo lubię oglądać wywiady Mazurka, ale ten drugi gość z RMF też jest spoko. Szkoda, że takich dziennikarzy jest coraz mniej.

    •  

      @mnik1: jestem bardzo daleki od Bosaka i Konfederacji, Twoja analiza rzeczywiście może mieć dużo wspólnego z rzeczywistością. Jednakże prostacko prowokacyjne zachowania pana redaktora poniżej krytyki.

    •  

      Przydałoby się jeszcze wypunktować Mazurka, który moim zdaniem w tym wywiadzie tez pokazał wszystkim wątpiącym z jakiej jest ulepiony gliny i do czego jest zdolny się posunac w wywiadzie żeby udupic swojego gościa xD

      @Flypho: No ale dlatego, Mazurka oglądamy - bo jego wywiady są wredne, złośliwe, nie boi poruszać się kwestii dla rozmówcy niewygodnych. Owszem, czasem jedzie po bandzie...

      ...ale, ponownie, o to tutaj przecież chodzi - o zmuszenie rozmówcy do udzielenia odpowiedzi szczerej, która nie jest wyuczoną formułką z przekazów dnia.

      Szczerze mówiąc, mocno przypomina mi to sytuację po wywiadzie udzielonym przez Kaję Godek, którą Mazurek rozjechał jak walec - i to samo pieprzenie było, że cham, że prostak, że zadaje niewygodne pytania, że jak tak można.

      No... normalnie. To jest dziennikarstwo w starym stylu, to jest wywiad przeprowadzany przez faceta który swojego rozmówcę nie chce po pleckach klepać, mówić jak to się we wszystkim zgadza i jaki jego rozmówca jest super i wspaniały - to wywiad przeprowadzany przez faceta, który chce tego rozmówcę postawić w sytuacji dla niego uber-niewygodnej, obserwując jak gość próbuje się z tej pułapki uwolnić.

      A to jest właśnie "miara polityka" - umiejętność wybrnięcia z takich sytuacji, przedstawienia swoich poglądów oraz późniejszej obrony tychże poglądów.

      Bosak ten "test" po prostu oblał. Wydawało mu się że to będzie wywiad jak każdy inny, gdzie wszystkie niewygodne scenariusze będzie mógł zakrzyczeć pieprzeniem o "politycznej poprawności" i "złym lewactwie" - a trafił na przeciwnika który podobnego pieprzenia po prostu nie kupuje, ba, który będzie je bezlitośnie punktował, i to niezależnie czy rozmawia z Bosakiem, Fogielem czy Nitrasem.

    •  

      Działa tak, że "wodzem" narodowców jest Bosak - lek na głęboko ukrywane kompleksy, dla głęboko ukrywanych żali, podparcie dla głęboko skrywanych frustracji

      @mnik1: Co do Bosaka to wiadomo, że jest sztuczny, jak 99.9% ludzi w polskiej polityce. Ale ta psychoanaliza też jest totalnie z dupy a w całym tekście tyle uogólnień, że nadaje się dla lewicowych dwunastolatków co najwyżej.

    •  

      @mnik1:

      i wykłada się na pytaniu o ilość tajemnic w różańcu. To była prowokacja ze strony Mazurka, co chyba oczywiste - ale Bosakowi nie udało się z niej wyjść obronną ręką. Kurna, sam to zauważył - pod koniec rozmowy, gdy nagle "przypomina" sobie że on to przecież ma aplikację na telefonie, ściągawkę do takich rzeczy, od razu z Biblią w komplecie, taki z niego super katolik.

      Pomijając to, że Bosak sam w sobie Ci się nie podoba - trochę dobrze, że Mazurek prowadzi taką politykę rozmowy żeby stawiać rozmówcę w sytuacji niewygodnej, gdzie nie będzie mogła użyć szablonowych zagrań.
      Co jest złego w tym, że ktoś nie zna tajemnic różańca? Ja nie znam, wielu ludzi nie zna a deklaruje się że są katolikami z krwi i kości.

      Prowokacja ta wykazała to, co miała wykazać - co się dzieje z Bosakiem gdy, z dupy, zada mu się pytanie którego absolutnie się nie spodziewał, do którego nie mógł się wcześniej przygotować, przećwiczyć odpowiedzi przed lustrem - bo przecież Marcinek Rola nie zapyta Bosaka ile jest tajemnic w różańcu

      j.w.

      Wyłazi facet, który musi piętnaście razy podkreślić że nie ma przodków Żydów, bo to "źle wygląda", który musi uciekać się do stwierdzeń w rodzaju "nie no, do pedałów nic nie mam, pod warunkiem że się nie obnoszą"

      Czy stwierdzenie, że do pedałów nic się nie ma gdy się nie obnoszą jest dziwne i dyskwalifikujące? O.O

      ...pozornie - bo ten balonik jest napompowany tak mocno, że nie trzeba go nawet igłą przebijać, wystarczy mu tę igłę pokazać i włala, mamy spontaniczną samo-detonację. Łoh kurna, teraz to dopiero plastikiem zaczęło walić, tfu.

      Zgadzam się, że Bosak mógł wypaść lepiej ale ogólną ocenę jego osoby zamazuje Ci ewidentna nienawiść do niego bądź jego ideologii.

      Napisałeś się i zamiast na pierwszy plan wysuwać się konstruktywna merytoryczna analiza to wysuwa się hejt.

      EDIT. Pomijając, że Mazurek sam się nakręcił na gejów, policz sobie ile razy pada od niego słowo "gej" bądź "LGBT". A gość chce go usidlić w pułapkę, że to Bosak jest niespokojny w temacie homo.

    •  

      @Magnolia-Fan:
      To nie ten poziom kłamstw xD.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Flypho: Pisałeś o rubasznym zachowaniu i do tego się odniosłem

    •  

      jak 99.9% ludzi w polskiej polityce

      @Hatespinner: Nołp. Polityków "sztucznych" mamy sporo, ale polityków "sztucznych" tak intensywnie jak Bosak... to już niespecjalnie. Tarczyński, Jaki, Biedroń, Ziobro - to jest dno dna, i dokładnie na tym poziomie znajduje się Bosak.

      całym tekście tyle uogólnień, że nadaje się dla lewicowych dwunastolatków co najwyżej.

      Wymień je, proszę. Chętnie podyskutuję.

      Co jest złego w tym, że ktoś nie zna tajemnic różańca?

      @sunny-d: Nic - ale zauważ, że to wcale nie było pytanie o tajemnice różańca, to było pytanie mające uderzyć w wizerunek Bosaka-przykładnego katolika.

      Ja sam pojęcia nawet nie mam ile na różańcu jest tych "koralików", czy jakkolwiek się to zwie - ale ja jestem zdeklarowany ateusz, nikt się po mnie nie będzie spodziewał posiadania takiej wiedzy...

      ...ale, jak ktoś sam się deklaruje jako uber-wierzący, który całe swoje życie podporządkował prawidłom wiary, który uważa wiarę za ostateczny i jedyny-słuszny wyznacznik miary człowieka i jego moralności - no to chyba coś nie gra w fakcie, że ktoś taki wykłada się na prostym pytaniu z podstaw tejże wiary.

      O to tutaj właśnie chodziło, kumplu - o uderzenie w wizerunek który Bosak usilnie wokół siebie buduje. Mazurek uwielbia tego typu zagrywki, wiele razy miałem okazję parsknąć śmiechem gdy wytykał tego typu braki wiedzy u ludzi, którzy deklarują się że są alfą i omegą w każdej możliwej dziedzinie.

      Czy stwierdzenie, że do pedałów nic się nie ma gdy się nie obnoszą jest dziwne i dyskwalifikujące?

      W ustach Bosaka? Jak najbardziej - bo zauważ, że zazwyczaj bardzo stara się unikać odpowiedzi co, tak dokładnie, rozumie przez to "obnoszenie".

      "Nie mam nic do pedałów o ile się nie obnoszą" to jest wytrych, którego te środowiska używają od lat - prezentując przy tym skrajnie homofobiczne poglądy, wyraźnie kontrastujące z tym "niemaniem nic do pedałów". W ustach Bosaka tego typu stwierdzenie brzmi jak zapewnienia dworcowego menela na kilometr jadącego tanią prytą, pieprzącego że "co on tam pije, najwyżej jedno piwko na dwa tygodnie". Czujesz że to kłamstwo, wiesz że to kłamstwo - a Mazurek jest typem dziennikarza, który nie obawia się tego wytknąć.

      Zgadzam się, że Bosak mógł wypaść lepiej ale ogólną ocenę jego osoby zamazuje Ci ewidentna nienawiść do niego bądź jego ideologii.

      Ależ ja nigdy nie ukrywałem tego, że narodowcy to nie jest moja bajka - łagodnie mówiąc. Otwarcie nimi gardzę - i z takiej perspektywy opisuję swoje wrażenia.

      Obiektywizm nie istnieje, nie w polityce.

      Szkoda, że jak to czerwone ścierwo Miller do niego przylazi to sobie z członkiem zbrodniczej organizacji zajmującej się mordowaniem ludzi piąteczka zbija i na winko umawia.

      @tom3k86: wbijając mu też nieustannie szpile, a to pytając na cholerę taki stary dziad się do rządzenia pcha czy wręcz śmiejąc mu się prosto w twarz, gdy Miller zaczyna pieprzyć że on "tymi rencami" Polskę ucywilizował i do Unii wepchnął.

      Tego to już nie widzimy, c'nie?

    •  

      @mnik1: Dodałbym do tego - szacunek dla Mazurka. Niezależnie kto do niego przychodzi, polityk, sportowiec, czy ktoś inny. Z prawej, czy lewej strony, zawsze, gdy widzi rzeczy, które są niewłaściwie, niewyjaśnione, absurdalne czy jakiekolwiek inne - wszystkich traktuje tak samo. Każda głupotę, kontrowersję - niezależnie od rozmówcy potrafi wyciągnąć i wyśmiać. Trudno o nim powiedzieć, że jest lewak, albo, że jest prawak. Po prostu jest dziennikarzem, mimo, że pracuje do mediów niemieckich.

      Nie oglądałem, nie słyszałem wszystkich jego audycji, ale z tych najpopularniejszych występów, gdzie gościem był jakiś polityk z czołówki, to tylko chyba Paweł Kukiz nie "zbłaźnił się" w tym programie.

    •  

      ...ale, jak ktoś sam się deklaruje jako uber-wierzący, który całe swoje życie podporządkował prawidłom wiary, który uważa wiarę za ostateczny i jedyny-słuszny wyznacznik miary człowieka i jego moralności - no to chyba coś nie gra w fakcie, że ktoś taki wykłada się na prostym pytaniu z podstaw tejże wiary.

      @mnik1: No to wtedy można powiedzieć "sprawdzam". Jeżeli serio zawsze się obnosił, że jest uber katolikiem no to zostało udowodnione, że nie jest alfą i omegą - z tym się zgadzam. Jednak jest to atak personalny a nie w ideologię.

      O to tutaj właśnie chodziło, kumplu - o uderzenie w wizerunek który Bosak usilnie wokół siebie buduje. Mazurek uwielbia tego typu zagrywki, wiele razy miałem okazję parsknąć śmiechem gdy wytykał tego typu braki wiedzy u ludzi, którzy deklarują się że są alfą i omegą w każdej możliwej dziedzinie.

      j.w. Ale i tak jakby się tak zastanowić to dobrze, że takie zagrywki przez Mazurka są stosowane, mam tylko nadzieję, że na politykach każdego ugrupowania.

      "Nie mam nic do pedałów o ile się nie obnoszą" to jest wytrych, którego te środowiska używają od lat - prezentując przy tym skrajnie homofobiczne poglądy, wyraźnie kontrastujące z tym "niemaniem nic do pedałów".
      W ustach Bosaka? Jak najbardziej - bo zauważ, że zazwyczaj bardzo stara się unikać odpowiedzi co, tak dokładnie, rozumie przez to "obnoszenie".

      To jest wytrych pod warunkiem, że jeszcze nikt nie wyjaśnił co znaczy "o ile się nie obnoszą". Bo właściwie w moim mózgu (nie bierzmy tego pod uwagę w dyskusji ale jakiś przykład muszę dać) "o ile się nie obnoszą" znaczy tyle, że o ile nie całują się kiedy ja patrzę bo mi to przeszkadza i czuję obrzydzenie.
      Właściwie sam pogląd "o ile się nie obnoszą" ma sens i jest normalny ale jakby wnikać w ten temat to jednak bardzo łatwo można ośmieszyć i obnażyć osobę, która tak mówi.

    •  

      Wymień je, proszę. Chętnie podyskutuję.

      @mnik1: Sam dobrze wiesz gdzie uogolniasz, przyrównywanie ogółu prawicowców do bezmózgich drechow w szalikach ma tyle samo sensu do przyrównywania wszystkich lewaków do zniewieściałych fetyszystów z dildosem w dupie.

    •  

      Polityków "sztucznych" mamy sporo, ale polityków "sztucznych" tak intensywnie jak Bosak... to już niespecjalnie

      @mnik1: Podaj swoje badania nad współczynnikiem sztuczności wśród polskich politykow. Chętnie zobaczę wyniki.

    •  

      @mnik1: Wracając do Boska, to rzeczywiście jak usłyszałem jego odpowiedź odnośnie tajemnic różnica, to poczułem się zażenowany ( a jestem osoba, która bardziej utożsamia się z poglądami prawicowymi ). Na prawdę, gdyby odpowiedział - "Nie pamiętam Panie redaktorze, zazwyczaj modlę się mówiąc 10 razy modlitwę Zdrować Maryjo" - to zyskałby w moich oczach, a tak wleciał do worka pod tytułem "kolejne błazny polskiej sceny politycznej", w której są już przedstawiciele PiS, PO, SLD, PSL itd.

      Swoją drogą - może niezbyt się interesuje wiedzą dotyczącą Kościoła, ale jeszcze z podstawówki z nauki religii pamiętam, że różaniec miał 5 tajemnic. Z resztą łatwo na to wpaść - nawet patrząc na różaniec - składa się z 5 części, to tym bardziej uważam, że Bosak się skompromitował.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @mnik1: zawsze mnie rozpierdala jak siedzi taki wyprostowany, przez co wygląda jak sztywny ułan. A prostuje się tak bo jest fest niski krasnal xD

    •  

      Nie oglądałem, nie słyszałem wszystkich jego audycji, ale z tych najpopularniejszych występów, gdzie gościem był jakiś polityk z czołówki, to tylko chyba Paweł Kukiz nie "zbłaźnił się" w tym programie.

      @Serghio: Brudziński też całkiem dobrze zazwyczaj w nich wychodzi, sprawnie wychodzi z pułapek zastawionych przez Mazurka.

      Jednak jest to atak personalny a nie w ideologię.

      @sunny-d: No tak - bo do studia przyszedł Bosak, nie ideologia. Zapytasz go o "ideologię", to zacznie się seria uników z gatunku "ale jak tak nie uważam, to zdanie XYZ". Zapytasz Bosaka, jako Bosaka - to już się tak łatwo od odpowiedzi nie wywinie.

      Ale i tak jakby się tak zastanowić to dobrze, że takie zagrywki przez Mazurka są stosowane, mam tylko nadzieję, że na politykach każdego ugrupowania.

      Jak najbardziej. Litości nie ma dla nikogo. Polecam, na przykład, wywiady z Fogielem - błaźni się tam straszliwie, co jest zresztą o tyle śmieszne że to przecież rzecznik prasowy PiS..

      To jest wytrych pod warunkiem, że jeszcze nikt nie wyjaśnił co znaczy "o ile się nie obnoszą". Bo właściwie w moim mózgu (nie bierzmy tego pod uwagę w dyskusji ale jakiś przykład muszę dać) "o ile się nie obnoszą" znaczy tyle, że o ile nie całują się kiedy ja patrzę bo mi to przeszkadza i czuję obrzydzenie. Właściwie sam pogląd "o ile się nie obnoszą" ma sens i jest normalny ale jakby wnikać w ten temat to jednak bardzo łatwo można ośmieszyć i obnażyć osobę, która tak mówi.

      No właśnie. Nie jestem jakimś nawiedzonym lewakiem, zdaję sobie sprawę że tolerancja ma swoje granice, zdaję sobie sprawę że pewne zachowania osób homoseksualnych mogą, po prostu, brzydzić osoby "postronne", przyzwyczajone do raczej "tradycyjnej" wizji społeczeństwa i stosunków w nim panujących - i nie mam z tym problemu. Żyj i dać żyć innym - to jest dla mnie tolerancja.

      Mój problem z narodowcami nie wynika z tego że oni się "brzydzą" pedałami - mój problem wynika z tego, że z tym "daj żyć innym" to u nich raczej słabo jest.

      przyrównywanie ogółu prawicowców do bezmózgich drechow w szalikach

      @Hatespinner: Narodowców, nie prawaków jako takich - a Bosak wywodzi się ze środowisk stadionowych, łysogłowych, posługujących się symboliką absolutnie-nie-podobną do symboliki nazistowskiej.

      zawsze mnie rozpierdala jak siedzi taki wyprostowany, przez co wygląda jak sztywny ułan. A prostuje się tak bo jest fest niski krasnal xD

      @Positano1: i po tym najłatwiej poznać polityka, który przeszedł szkolenie "jak być politykiem". Wie jak polityk powinien wyglądać, to będzie robił dokładnie to - mimo że często sprawia, że wygląda jak idiota.

    •  

      @mnik1: może nie wygląda jak idiota, ale trochę sztywno i nienaturalnie zobacz sobie jak reporter siedzi wyluzowany oparty jeden łokieć o stół i dla niego do normalna naturalna rozmowa jakby gadał z wujkiem podczas imienin ciotki, a bosak wygląda jakby odpowiadał facetce z religii i miałby zaraz dostać jedynke. Wygląda to nienaturalnie. Na pewno jest tak jak mówisz że ktoś od wyglądu mu powiedział że tak ma robić bo jest niski w chuj i taki skupiony że niby intelektualista xD .

    •  

      Narodowców, nie prawaków jako takich - a Bosak wywodzi się ze środowisk stadionowych, łysogłowych, posługujących się symboliką absolutnie-nie-podobną do symboliki nazistowskiej.

      @mnik1: Czyli że facto "przewodzi" nie tylko bezmózgim kibolom, narodowcom, ale też innym prawicowym grupom których nie uwzględniłeś. Zakładając, że oddali głos na jego partię. Masz kolejne uogolnienie.

    •  

      @mnik1: dzięki za fajną dyskusję, miłego dnia

    •  

      @mnik1: taki ten twój post trochę na zasadzie "nie ważne co widziałeś, ważne co wmówię ci, że widziałeś" ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @mnik1: Bawi mnie to że każdy "wielki" polityk u mazurka robi z siebie takie pośmiewisko, że normalny człowiek popełnił by medialne sudoku i schował się w cień do końca życia, a każdy ma na to wyjebane wyjebane, a tutaj Bosak nie znał tajemnic różanca xDDDD i hurr durrr Bosak ZAORANY powtarzam ZAORANY, ZNISZCZONY i OŚMIESZONY przez potężnego dziennikarza xD

    •  

      @mnik1: Świetny tekst, cumplu i zacne podsumowanie. Kłaniam się nisko.

    •  

      @Magnolia-Fan: No ale Fogla zagiął przy okazji, tak się rozwinęła sytuacja, a poza tym typ pozował na jakiegoś erudytę. A z Bosakiem to takie typowe egzaminowanie żeby się dojebac i to w drugiej minucie rozmowy. Słabo to wyglądało.

    •  

      @imajoke: no może to nie był wywiad, który trafi do historii dziennikarstwa, ale jak dla mnie nie odbiegał znacząco od stylu Mazurka i jakoś do tej pory nie wzbudzało to takiego oburzenia. Czyli z innymi partiami może sobie rozmawiać po swojemu, ale z Konfą tylko na poważnie i merytorycznie?

    •  

      @mnik1: Nie przypomniał sobie nagle że korzysta z aplikacji tylko powiedział najpierw dwukrotnie

      "Panie redaktorze, nie chciał bym żeby mnie Pan egzaminował z religii", po czym mazurek skończył temat i sam je powiedział.
      Z resztą to że korzysta z aplikacji powiedizał po kłamstwie "nie jesteśmy na antenie", gdzie Bosak już mu mógł prywatnie opowiedzieć jak się modli, na co Mazurek powiedział że to wstyd że korzysta z apki. Dla mnie to jest mega beznadziejne, bo najpierw go okłamał, a później że go wyśmiał.

    •  

      @mnik1: młodzież wszechpolska i wszystko w temacie Bosaka ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @mnik1: Ja już od dawna powtarzam, że Bosak jest najlepszym kandydatem do rozmów medialnych Konfederacji (i tego środowiska ogółem) tylko dlatego, że najlepiej potrafi zamaskować swoje prawdziwe poglądy.

    •  

      @mnik1: Ale kpisz z Bosaka (i słusznie) a tak serio to 3/4 Twojej wypowiedzi można przypisać każdemu politykowi. Tym z PiS i PO też.

    •  

      @mnik1: Patrząc po komentarzach na YT to publika nie wyłapała kompletnie nic z tego co piszesz.

    •  

      @mnik1: lepszy Bosak niż osiłek Marian Kowalski czy Artur Zawisza

    •  

      Kłamstwie
      @szahmatt: XDDDDDD Ale ty wiesz, że to normalnie leciało w radiu pierwszych kilka minut dopóki Mazurek się nie pożegnał ze słuchaczami?

Gorące dyskusje ostatnie 12h