•  

      @pepkodziobak: Najpierw trzeba je mieć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Tuff: z takim podejściem daleko zajdziesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: wszyscy
    •  

      @pepkodziobak: jakby mi Tupac tak powiedział to był wstał nawet nie mając pilota. W ogóle czemu gość wyglądający jak Tupac jest na imprezie wyglądającej jak dla białych dzieciaków? Zaintrygowało mnie to zdjęcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @pepkodziobak: dla niepoznaki sam się drze na innych żeby wstali ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @prostychlopak: wygląda trochę jak Tupac, ale pewności nie mam biorąc pod uwagę jakość zdjęcia ;)

    •  

      @Odczuwam_Dysonans: @prostychlopak: to jest 2pac,i to w swojej szczytowej formie po wyjsciu z puchy u podpisaniu kontraktu z Death Row,ma kajdan ktory kupił za hajs z All Eyez on Me

      źródło: IMG_5120.JPG

    •  

      @pepkodziobak tak to 2pac

      źródło: 1573286173567.jpg

    •  

      @Odczuwam_Dysonans: serio byś wstał na baczność bo jakiś murzyn ci kazał?

    •  

      @pepkodziobak: 2Pac żyje, proszę tutaj zdjęcie z 2017 roku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: images.fandango.com

    •  

      czemu gość wyglądający jak Tupac jest na imprezie wyglądającej jak dla białych dzieciaków?

      @Odczuwam_Dysonans: Ktoś musi dostarczać narkotyki.

    •  

      @AdolfStalin44: rzeczywiście, właśnie ten kajdan wydawał mi się charakterystyczny, ale na komórce nad ranem nie chciało mi się szukać zdjęcia w lepszej jakości :D
      @goodguy: w lepszej jakości widać że to jednak nie biała impreza, tylko te murzynki jakieś blade xD
      @Heroina340: nie jakiś murzyn, tylko Amaru Tupac Shakur, ignorancie. Możesz zaklinać rzeczywistość, ale to jedna z największych ikon popkultury lat '90, bez dwóch zdań. Gość który wyniósł rapsy do totalnego mainstreamu. Może nie pamiętasz, ale to były ciekawe czasy dla muzyki. I milionowe kontrakty.
      @HenryMorgan: ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Odczuwam_Dysonans: Wiem, pamiętam, jak byłem w gimbazie to też się jarałem czarnymi ziomalami. Potem stwierdziłem że to nie mój klimat, bo jestem biały a oni za bardzo białych w swoich tekstach i teledyskach nie szanują. Jaranie się tym dalej to był by pewien stopień masochizmu( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co nie zmienia faktu że czasami wciąż zdarza mi się zabłądzić na YT i posłuchać sobie "Changes" "Until the End of Time" albo "Trapped", po prostu nie mój klimat, i inaczej patrzę na tą kulturę z perspektywy czasów w których żyjemy.
      Teraz choćby sam Malcolm X powstał z martwych i kazał mi wstać to potraktował bym to jako próbę poniżenia mnie.

    •  

      Death Row,ma kajdan ktory kupił za hajs z All Eyez on Me

      @AdolfStalin44: ile zapłacił za ten kajdan?

    •  

      @bylem_zielonko: Nie pamietam,ale im dluzej mysle tym bardziej jestem pewien ze mogl go po prostu dostac na przywitanie od wlasciciela wytworni,ktory z resztą wpłacił kaucje za 2paca 1.4 mln $ ,w zamian 2pac zgodzil sie wydać 2 albumy w DeathRow records

    •  

      @AdolfStalin44: @bylem_zielonko: tak, Suge Knight był znany z hojnego obdarowywania swoich "podopiecznych" ;)

      @Heroina340:

      pokaż spoiler TL;DR: posłuchaj sobie KRSa jeśli uważasz że każdy murzyn Cię obraża.


      Potem stwierdziłem że to nie mój klimat, bo jestem biały a oni za bardzo białych w swoich tekstach i teledyskach nie szanują.
      I serio na podstawie iluśtam kawałków które słyszałeś nie szanujesz żadnego czarnego na świecie? Nie jest to zbyt dojrzałe podejście.
      Nie do końca rozumiem co masz na myśli przez "nieszanowanie" białego człowieka w tekstach takiego 2paca. Sam napisałeś że lubisz wrócić do Changes, a o czym jest ten kawałek? Czy wg Ciebie szkaluje białych ludzi mówiąc że biały wtedy rząd ma w dupie czarnych póki nie są im potrzebni? Lata dziewięćdziesiąte dla czarnych w stanach to były właśnie powolne przemiany i na nie Shakur liczył, tam rozwarstwienie społeczne było ogromne i tak jak w tekście 2paca, zarówno biali traktujący czarnych jak śmieci, jak i czarni sprzedający crack dzieciom i robiący łatwy hajs byli źli. Nie rasa definiuje człowieka, tylko jego zachowania. Z perspektywy Polaków którzy w tamtych latach pokazywali palcami czarnych na ulicach bo byli czymś niezwykłym to łatwe uproszczenie, powiedzieć że teksty z tamtych lat są skierowane przeciw białemu człowiekowi bo przecież nic im nie zrobiliśmy. Ale w stanach oni byli w dupie, zobacz jak wyglądał Bronx na początku lat 80ych. Jasne, można powiedzieć że głupie czarnuchy same nic z tym nie robiły tylko żyli w takim gównie i to po części prawda, ale państwo miało ich gdzieś, getta były olewane a ciężko żeby było lepiej jak kolejne pokolenia nie mają dostępu nawet do podstawowej oświaty. Edukacja jest podstawą. Czarni byli wkurwieni bo byli traktowani przez dekady jak gówno i na przełomie lat 80 czy 90 zaczęło to wychodzić. Zauważ że twórcy jak 2pac, Wu-Tang, Tribe Called Quest, Big-L czy kogo tam uważasz za słuszny przykład nie mówili o mordowaniu białych a o nierównościach społecznych. A jak, znowu, 2pac nawinął w Changes, społeczeństwo nie było gotowe na tego ikonicznego czarnego prezydenta. Myślisz że mieli coś do wszystkich białych? Oczywiście że nie. W większości teksty mówiły o równości, bo tak chcieli być traktowani. W wielu wywiadach czy tekstach zobaczysz, że ci ludzie mieli dużo szacunku do białych którzy wyciągnęli do nich rękę, czy mówili o tym samym. Ot, takie czasy, a rap był jednym z tych środków, które z czasem trafiły do ogólnej świadomości. Faktem jest że w Ameryce ze względu na różnice etniczne dalej rasizm jest obecny, ale tak długo jak nie jest to pretekst do krzywdzenia kogoś, pośrednio czy bezpośrednio, to nie jest istotny problem. Na przykład w naszych, jakby nie patrzeć lepszych i spokojniejszych czasach. A że każde czasy mają swoich wieszczów... Nawet gdybym nie trawił muzyki Shakura, to jednak chłop coś osiągnął na własny rachunek. I to szanuję. Doigrał się bo oczywiście swoje odjebał, no ale that's just the way it is.

      Chyba, że mówisz już o erze "bling-bling", gwiazdkach jak frajer 50 Cent i innych tekstach o niczym, nigdy taki rap do mnie nie trafiał, no to jest po prostu muzyka która ma trafiać do jakiejś grupy odbiorców, jak to były czarne wkurwione dzieciaki to trzeba na to wziąć poprawkę, jak muzyka jest gówniana z jakiegoś powodu to ją omijać. Ale dalej muzyka to tylko muzyka, a muzycy często potrafią szkodzić czemuś, co starają się reprezentować. Ja jakoś nigdy nie podchodziłem do tekstów bezrefleksyjnie, na przełomie wieków pamiętam że czy jarałem się Molestą - Skandalem, Eminemem czy Slayerem, SOADem, to rozkminiałem sobie o czym są te teksty. I tak oczywiste jest chyba, że dzisiaj nie zgadzam się z większością tego co można wywnioskować słuchając Skandalu ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale czy nie uważam że to był dobry album? Pewnie że był dobry i rewolucyjny i dalej raz na czas będę do niego wracał. Czy zgadzam się z podejściem światopoglądowym Rage Against the Machine, Tribe'ów czy Eminema? Nie, zupełnie, a jednak uwielbiam ich muzykę a przynajmniej niektóre albumy. I nie uważam tego za masochizm. Bardziej masochistyczne wydaje mi się podejście jakie Ty przedstawiłeś, przynajmniej w słowach w których to opisałeś - każdy czarny który się do Ciebie odezwie żebyś wstał bo szuka pilota sprawia że czujesz się "poniżany", po prostu z reguły. Jak ci wszyscy ludzie krzyczący o tolerancji jednocześnie odbierając każdy przytyk w swoja stronę jako jej brak ( ͡° ͜ʖ ͡°). Masochizm dlatego, że będąc takim zamkniętym, uprzedzonym do świata umysłem zamykam sobie pewne drogi.

      Ja ogólnie jeśli chodzi o "dzisiejsze standardy" to byłbym pewnie dla wielu rasistą i nie obraża mnie to nawet. Bo uważam że rasy różnią się pomiędzy sobą, i np średnio murzyn jest głupszy od azjaty itp itd. Lubię nawet czarny humor z tym związany. Uważam też że w stereotypach zawsze jest ziarnko prawdy. Ale jeśli chodzi o uprzedzenia do ludzi a w zasadzie kultur/społeczności to przede wszystkim nie lubię ciapurów - oni mają w moim odczuciu kłamstwo na poziomie kultury, poza tym jebią nawet bardziej od czarnych. Nie jest to obraz który nakreśliłem pod wpływem mediów etc, bo do tego trzeba mieć duży dystans. Ale to też nie przesądza o każdym jednym człowieku, bo będąc w Egipcie większość ludzi mnie wkurzała, próbowała oszukać i byłem słusznie nieufny, a mimo tego poznałem ze dwie osoby które były naprawdę spoko. I wcale mi się nie dziwili. Żyjąc we Wiedniu większość czarnych których poznałem to byli w miarę normalni goście którzy pracowali i też płacili normalnie, bez kręcenia. Nawet ci, a może zwłaszcza, którzy krążyli między Austrią a Afryką. Za to ciapaci, od Turasów na wschód... Szkoda gadać. Ale to są moje i znajomych (w tym mieszkających tam całe czy większość życia) doświadczenia, więc pewnie jeszcze nieraz życie je zweryfikuje.
      To było jeszcze przed tym wielkim najazdem Afrykańczyków i z jednej strony tak, to jest "bydło" i można im zarzucić że wzrost przestępczości i, paradoksalnie, przejawów rasizmu tyle że z ich strony to ich wina. Pewnie że ich. Ale też nasza, bo kto rozsądny daje takim ludziom pieniądze za nic i wpuszcza na nasz teren niekontrolowane pokłady ludzi którzy żyli w "chatkach z gówna". Jeśli nazywają nas idiotami sami nie będąc zbyt mądrymi, atakują nas? Tak. Czy mają podstawę żeby tak sądzić? No raczej. Wina takiego niekorzystnego dla nas stanu rzeczy leży niestety po obu stronach. Mówię o "nas" jako ogólnie o Europejczykach, no ale Ty też sprowadziłeś wszystkich czarnych do jednej grupy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      W Ameryce też to poszło za daleko w drugą stronę i to co było kiedyś oddolnym ruchem zdesperowanych ludzi dzisiaj jest parodią fundamentalnych założeń, choćby nagminne deprecjonowanie i oczernianie białych ludzi tylko ze względu na kolor skóry, na te ich zaszłości. Ale nie ma to nic wspólnego z tym, o czym mówił 2pac czy Malcolm X. To jakby patrzeć na Niemców z perspektywy czystek etnicznych, pewnie że trzeba pamiętać kto za tym stał, ale czas leci. Jeśli uważasz że to kiepski przykład bo kiedy to było - 2pac wydał pierwszy album 28 lat temu. Kawał czasu, ciężko oceniać to o czym czarni mówili wtedy, z perspektywy dzisiejszych czasów. Tak samo muzykę, kiedyś w rapie jak ktoś plótł farmazony i ktoś to obnażył, to już nikt nie brał go na poważnie. Dzisiaj nawet u nas małolaty z dobrych domów nawijają o klamkach i gangsterce ( ͡° ͜ʖ ͡°) chociaż to na szczęście już chyba margines.

      Oczywiście masz prawo do swojego zdania i nie uważam że moje jest jedyne słuszne. Ale posłuchaj sobie tej wypowiedzi KRSa, czy Twoim zdaniem ten, jakby nie patrzeć, jeden z filarów hip-hopu nie ma szacunku do białych? Bo ja tam widzę coś przeciwnego, za to mówi o tym, z czym kojarzy mi się szufladkowanie całej kultury na podstawie paru przykładów i to z mainstreamowej muzyki czy powierzchownego oglądu - z niedojrzałością. Nawet jak się ze mną nie zgadzasz, to warto tej wypowiedzi akurat wysłuchać jeśli chodzi o rap. Oczywiście nie znam Twojego spektrum, może spotkałeś czarnuchów którzy byli chujami, rasistami etc - ale dla mnie to byliby przede wszystkim chuje i rasiści, a w drugiej kolejności czarnuchy, choć oczywiście to też bym zapamiętał. Tak samo jakby ktoś mnie poprosił żebym wstał bo szuka pilota to najpierw bym pomyślał czy mi się chce i czy to ma sens, nawet jakby był różowy, ale wątpię żeby mnie to uraziło. Gdyby miało to temu komuś dać spokój przez pewność że tam nie leży nawet jeśli tam nie leży to czemu nie, dużo mnie to nie kosztuje i nie jest to "stawanie na baczność", jak to określiłeś.
      A jakby to była znajoma, nieżyjąca ikona popkultury to pewnie nawet bym podskoczył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      @Odczuwam_Dysonans: Facet, że ci się chciało tyle pisać :) Nie mam zbytnio czasu odpowiedzieć, ale postaram się.

      I serio na podstawie iluśtam kawałków które słyszałeś nie szanujesz żadnego czarnego na świecie?

      Po pierwsze to nigdzie nie napisałem że nie szanuje wszystkich czarnych, ba, powiem Ci nawet że dażyłbym większym szacunkiem murzyn który pracuje i utrzymuje rodzinę niż jakiegoś białego nieroba, który nie potrafi nic zrobić ze swoim życiem.

      Jasne, można powiedzieć że głupie czarnuchy same nic z tym nie robiły tylko żyli w takim gównie i to po części prawda, ale państwo miało ich gdzieś, getta były olewane

      No właśnie, o ile w latach 50-70 autentycznie można powiedzieć że byli obywatelami drugiej kategorii, to jednak od 80 zaszła w społeczeństwie USA wielka zmiana, mają te wszystkie programy wyrownujace szansę, a mimo to murzyni nadal siedzą w swoich gettach i mordują się nawzajem.
      I nic nie zmienia to że kilku czarnych raperów nawija o nierównościach społecznych w momencie gdy stanowiący 13% populacji czarni dokonują 53% morderstw, coś ewidentnie jest z nimi nie tak. A tam gdzie próbują rządzić po swojemu... Wychodzi Detroit.
      Można powiedzieć że biali dyskryminuja czarnych w USA, tylko że czarni... Mordują białych 18 razy częściej niż odwrotnie. Nie można zapomnieć o RPA gdzie w ostatnich dwóch dekadach odbywa się cichy Holocaust białych obywateli, a kraj powoli pogrąża się w kryzysie.
      Kiedyś istniała bardzo ciekawa strona z opisami morderstw dokonywanych na białych farmerach w RPA, zapadło mi w pamięci jedno zdarzenie w którym kilku czarnych jegomosci na oczach białego farmera zgwałciło i zamordował mu żonę, a kilkuletnie dziecko wrzucili do wanny z wrzątkiem... Faceta oczywiście też na koniec zamordowali. Wiec mam obawy co do tego jak będzie w Europie w momencie gdy czarni zostaną znaczną mniejszością. Może niektórzy nazwa to ksenofobią, ale mam to w dupie.

      Faktem jest że w Ameryce ze względu na różnice etniczne dalej rasizm jest obecny, ale tak długo jak nie jest to pretekst do krzywdzenia kogoś, pośrednio czy bezpośrednio, to nie jest istotny problem

      No oczywiście że jest rasizm, zabawy czarnych takie jak "the knockout game", a także statystyki gwałtów i rozbojów tylko to potwierdzają( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale jeśli chodzi o uprzedzenia do ludzi a w zasadzie kultur/społeczności to przede wszystkim nie lubię ciapurów - oni mają w moim odczuciu kłamstwo na poziomie kultury, poza tym jebią nawet bardziej od czarnych

      Oż Ty( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Więc podsumujac, nie mam nic do pojedynczych czarnych jednostek które proboja normalnie żyć i koegzystowac że społeczeństwem, mam spory szacunek we wkład czarnych w światowa muzykę, soul, blues, rock'n'roll etc. Ale nie mam absolutnie szacunku do masy czarnych którzy nawijaja "slaps White bitches" i białych którzy przez medialną propagandę próbują na siłę się tym czarnym przypodobać, żeby być bardziej cool, z tego wyrosłem gdzieś tak w wieku 16 lat.

      Trzeba mieć trochę szacunku do samego siebie.

    •  

      @Heroina340: czasem lubię się rozpisać :P zaczynałem Ci odpisywać ze dwa razy, ale za każdym coś mi przerywało, a potem wyłączałem przeglądarkę bo oczywiście dla wypoku zrobić ostrzeżenie że wychodzę mając wprowadzoną treść to za dużo (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Po pierwsze to nigdzie nie napisałem że nie szanuje wszystkich czarnych, ba, powiem Ci nawet że dażyłbym większym szacunkiem murzyn który pracuje i utrzymuje rodzinę niż jakiegoś białego nieroba, który nie potrafi nic zrobić ze swoim życiem.
      O to to. Dlatego czy to byłby śmierdzący muslim, czarnuch czy typowy seba to miałbym go w dupie niezależnie od nacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      No właśnie, o ile w latach 50-70 autentycznie można powiedzieć że byli obywatelami drugiej kategorii, to jednak od 80 zaszła w społeczeństwie USA wielka zmiana, mają te wszystkie programy wyrównujace szansę, a mimo to murzyni nadal siedzą w swoich gettach i mordują się nawzajem.
      To jest jak z feminizmem. Swojego czasu była to gra "warta świeczki", a teraz to parodia i bardziej szkodzi niż pomaga normalnym kobietom. Podobnie źle rozumiana "tolerancja" i "równość". W końcu dając dodatkowe punkty np na uczelniach za karnację poniekąd przyznajemy że kolorowi bez tego nie mają szans xD
      Jest taki problem z nimi, że rządy chyba nie rozumieją, że nie wystarczy dać im hajsu bo to tylko powiększy problem (na chuj się starać jak mi dają) i wyciągać "jednostki". Bo to jest tak jak choćby z Turasami czy Serbami w Europie - to są zamknięte, kastowe społeczności. Siedzą w tych swoich czarnych dzielnicach i się mordują za parę dolarów. Kiedyś to się zmieni, ale póki co dają im przywileje zamiast konsekwentnie traktować wszystkich równo.
      Detroit to typowy przykład że czarni się nie nadają przynajmniej póki co do choćby rządzenia. To znaczy mądre murzyny to też chyba uciekły stamtąd po zamieszkach w latach 60 :P i zrobiło się kolejne getto przemysłowe, przecież biali co tam żyli to też byli white thrashe jak choćby Eminem czy typki z ICP. Do tego splotło się to z podupadaniem amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego gdy Japończycy zaczęli wchodzić na rynek i tak w latach 80 kastowość i gangi zyskały na sile. Do pewnego momentu myślę że wszystko jeśli chodzi o czarnych szło w dobrą stronę, po czym nastał okres "poprawności politycznej" i zaczęto przeginać w drugą stronę, pobłażając czarnym zamiast traktować wszystkich tak samo. Bezsens. Ale też nie traktowałbym wszystkich czarnych jako jednej kultury, bo ci z Ameryki to jednak są dosyć cywilizowani.
      Za to to co się dzieje w RPA to rzeczywiście aż trudne do uwierzenia biorąc pod uwagę że mamy XXIw. No ale nie mają ropy więc nikt tam nie zaprowadzi pokoju ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tam też mimo tego że to dziki i niebezpieczny rejon do pewnego momentu biali jakoś koegzystowali z czarnymi i chociaż biednie, to było stabilnie. A jak się czarni, do tego ekstremistyczni, wzięli za władzę i powiedzieli że trzeba odebrać białym co ich to wszystko się posypało. Ale czego się spodziewać po ludziach co są 400 lat za współczesnym światem. Plus tam jest duży problem z narkotykami, nie wiem czy nie większy niż w gettach w stanach. Tam dwunastolatki pracują tylko po to żeby się naćpać, w wieku parunastu lat są uzależnionymi ćpunami wypranymi z emocji, podążającymi za instynktem. Interes się kręci. Wiadomo że nie da się całego świata naprawić, ale jakoś reszta świata ma wyjebane na czystki etniczne które tam zachodzą, to podobnie jak z tymi żydami i Palestyńczykami. Póki się nie ma w tym interesu to wszyscy mają wyjebane. Ja to bym pomógł białym się relokować choćby do Australii, a czarni niech tam pozdychają z głodu, skoro nie są w stanie nawet ogarnąć farm przejętych siłą od białych. Dlatego też się obawiam co będzie w Europie z czasem, bo nie dość że czarni to jeszcze muslimy. W Ameryce to się mordują głównie czarni z czarnymi w swoich czarnych dzielnicach, u nas też są strefy no-go czy to czarne czy ciapate, ale jednak przewaga białych, normalnych ludzi. Tutaj były już mniejszości które żyły w tych swoich kastach i to takie nacje głównie odpowiadają za przestępczość na "zachodzie". Teraz dostali dużo "świeżego mięsa", bo przecież takiemu afrykańcowi który żył w warunkach jak u nas w średniowieczu dużo nie potrzeba, za to trafiają do kasty gdzie są w stanie się porozumieć, da im się naćpać i trzyma ich za mordę. I mają kolejnych przestępców, którzy zamiast się asymilować będą w większości umacniać te "getta". Pojebana sprawa, jeździłem trochę po europie, rozmawiałem z ludźmi i to co robią tamtejsze rządy jest całkowicie nielogiczne - np w Hamburgu słyszałem że przedsiębiorcy mają związane ręce, bo muszą brać tych, głównie, ciapaków do roboty w ramach ich aktywizacji, a oni nie dość że nic nie umieją, to robić im się nie chce, dogadać się nie da a jak będziesz ich zwalniać to się urząd do Ciebie dobierze. A niby ciapaki to biała rasa - niemniej w mojej ocenie to oni są nawet gorsi od czarnych. To jest grubymi nićmi szyte, chociaż nie chcę toczyć teorii spiskowych. Ci którzy naturalnie emigrowali z Afryki, powoli, jakoś tutaj się potrafili powoli odnajdywać, właśnie dlatego że ich nie było tak dużo, nie mogli się zamknąć całkiem wśród "swoich". Ech, szkoda gadać. Jeszcze jak mieszkałem za granicą gdzieś w 2014/15r to było inaczej niż to co widziałem np rok temu.

      Więc podsumujac, nie mam nic do pojedynczych czarnych jednostek które proboja normalnie żyć i koegzystowac że społeczeństwem, mam spory szacunek we wkład czarnych w światowa muzykę, soul, blues, rock'n'roll etc. Ale nie mam absolutnie szacunku do masy czarnych którzy nawijaja "slaps White bitches" i białych którzy przez medialną propagandę próbują na siłę się tym czarnym przypodobać, żeby być bardziej cool, z tego wyrosłem gdzieś tak w wieku 16 lat.

      Ja też do takich ludzi nie mam szacunku ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale też właśnie tego typu debili nigdy nie słuchałem. Tak jak np nie lubię zdecydowanej większości polskiego newschoolu, ale nie odrzucam całej polskiej sceny bo zdarzają się naprawdę fajne płyty, fajni wykonawcy. I podobnie jak np bardzo lubię jazz, tak samo uważam że raper raperowi nierówny, więc wolę patrzeć na to indywidualnie. Co innego czasy G-Funku gdzie czarnuchy mordowały się między sobą i mieli swoje "czarnusze" sprawy ku uciesze odbiorców xD a co innego właśnie jacyś frajerzy co siedzą na kasie, z ulicą nie mają nic wspólnego i nagrywają to, co jest "trendy", choćby właśnie otwarcie przeciw białym, a opinia publiczna milczy bo "tolerancja". W latach 90 myślę że ostracyzm w stosunku do czegoś takiego byłby paradoksalnie dużo większy.
      No i tak jak KRS powiedział. To są chłopcy, nie mężczyźni. Tak samo biali próbujący się przypodobać trendom i być "nigger-friendly", bo zwęszyli kasę. To się oczywiście nie tyczy każdego białego rapera.

Gorące dyskusje ostatnie 12h