•  

    Tesla stawia kolejną baterię w Australii.
    Około 6MWh na zdjęciu, docelowo ~100MWh lub nawet więcej.
    Mają być instalowane przy farmach wiatrowych
    #tesla #powerpack #energetyka

    https://twitter.com/GottfriedWebst1/status/1192531873777405952

    źródło: pbs.twimg.com

    +: rafal-heros, soadfan +27 innych
    •  
      rafal-heros

      +7

      @Line-Storm: kurde mieć baterię w domu i panele fotowoltaiczne.

    •  

      kurde mieć baterię w domu i panele fotowoltaiczne.

      @rafal-heros: Na razie takie akumulatory są nieopłacalne do użytku domowego :-/ Taka jedna szafa ma 176 kWh, jeżeli zużywasz powiedzmy 2MWh rocznie to wystarczy zaledwie na miesiąc. I to raczej tylko na oświetlenie i sprzęt AGD bez gotowania, bez CWU, bez CO.

      Czyli nawet w ograniczonym zakresie nie jesteś w stanie latem zgromadzić tyle energii, żeby wystarczyło na zimę. Potrzebował byś tak 4-5 raz więcej. A żeby jeszcze ogrzewać prądem to dodatkowo 2-3 razy więcej...

      Z kolei jeżeli interesuję Cię tylko balansowanie dzień-noc to wystarczy jakieś 10-20 kWh żeby mieć zapas na 2-4 dni i wtedy możesz praktycznie przez całą wiosnę, zimę i część jesieni nie pobierać energii z sieci.

      Żeby odciąć się od sieci trzeba niestety wynaleźć inny typ akumulatorów - taki o większej gęstości energetycznej. Prawdopodobnie coś na bazie metal-powietrze.

    •  
      rafal-heros

      0

      @kwanty: a panelami nie naładuję baterii? na zasadzie w dzień laduję w nocy korzystam? Coś jak w kamperze tylko w skali makro?

    •  

      a panelami nie naładuję baterii? na zasadzie w dzień laduję w nocy korzystam? Coś jak w kamperze tylko w skali makro?

      @rafal-heros: No właśnie o to chodzi - panelami naładujesz ale zimą jest tragiczny uzysk (w naszym klimacie). Dlatego pełne wykorzystanie takiego sprzętu (jest drogi jak cholera...) będziesz miał tylko przy balansowaniu dzień-noc i to tylko latem.

      Dlatgo tak duży akumulator będzie ekonomicznie nieopłacalny, potrzebujesz około 5-10 kWh na dobę żeby w dzień używać PV, nadmiarem ładować akku a wieczorem/nocą i następnego ranka korzystać z akumulatora.

      Póki co, tylko bilansowanie siecią.

    •  
      rafal-heros

      +1

      @kwanty: ok dzięki za odpowiedz. Słyszałem ze przy niskich temperaturach mają lepszą wydajność niż w upały gdy napieprza słońce o 13:00. Ale chodzi Ci o pochmurne zimowe dni gdy praktycznie nie ma słońca?

    •  

      ok dzięki za odpowiedz. Słyszałem ze przy niskich temperaturach mają lepszą wydajność niż w upały gdy napieprza słońce o 13:00. Ale chodzi Ci o pochmurne zimowe dni gdy praktycznie nie ma słońca?

      @rafal-heros: Tak, to prawda, przy wysokich temperaturach PV mają niższą sprawność ale to nie są jakieś duże zmiany.

      Za to zobacz teraz za oko. U mnie jest ponuro i mgła. Gdyby to było lato to od 2-3 godzin (3 jeżeli uwzględnisz zmianę czasu) miałbym już mocne słońce i sporą produkcję energii.

      W naszych warunkach klimatycznych, zimą dzień jest o wiele krótszy i bardzo często są niekorzystne warunki atmosferyczne - mgła, duże zachmurzenie, etc... Dlatego uzysk z PV zimą jest w praktyce bardzo słaby.

    •  

      @Line-Storm: fajna bateria, ale znak CE jest China Export

      źródło: bezpiecznedziecko.eu

    •  

      @Line-Storm: zwróć uwagę na odstęp między nimi. To nadal nie jest znak europejski.

    •  

      @kwanty: @rafal-heros: Fajny test 200h bez sieci - zimą.
      3x powerwall + tesle

      źródło: youtube.com

    •  

      Fajny test 200h bez sieci - zimą.
      3x powerwall + tesle


      @Line-Storm: Wszystko pięknie, tylko że jeden taki power wall ma pojemność ~15 kWh i kosztuje ~25 000 PLN. I trzeba pamiętać, ze ma ograniczoną żywotność - tak strzelam że liczba cykli ładowania i rozładowania to okolice 3000.

      Dlatego trudno znaleźć ekonomiczne uzasadnienie dla instalacji tego typu w domu. Nie mówię, że się nie da ale w typowych warunkach będzie to mocno nieopłacalne. Cena musi jeszcze mocno spaść żeby zacząć myśleć o "offgrid".

    •  

      Czyli nawet w ograniczonym zakresie nie jesteś w stanie latem zgromadzić tyle energii, żeby wystarczyło na zimę.

      @kwanty: kompletnie nie ma takiej potrzeby. Jedyne co realnie jest potrzebne od magazynów energii, to buforowanie dobowe.

      Gdyby ktoś naprawdę potrzebował magazynować z lata na zimę, to potrzebne byłyby jakieś rozwiązania typu power-to-gas, power-to-hydrogen, nie baterie.

    •  

      kompletnie nie ma takiej potrzeby.

      @JohnnyFajf: Strasznie wąsko na to patrzysz. Oczywiście bilansowanie dobowe jest obecnie oczywistym rozwiązaniem, ale gdyby udało się zrobić bilansowanie roczne to rozwiązało by większość problemów energetycznych na ziemi. To jest święty Graal energetyki (dla tych co patrzą w przyszłość a nie w przeszłość ;-)).

      Nawet gdyby nie było opłacalne ekonomicznie to wiele państw chciało by trochę dopłacić, żeby uzyskać niezależność energetyczną od dostawców paliw (z przyczyn politycznych).

      Power-gas-power to jedna z opcji. Ogniwa metal-powietrze to następny pomysł. Ogniwa li-air mają potencjalnie 10-krotnie większą gęstość energii niż obecnie li-ion. A to już zaczyna zbliżać się do gęstości energii paliw płynnych, zwłaszcza jeżeli uwzględnisz o wiele większą sprawność konwersji niż przy jakiejkolwiek technologii w której energię przechowujesz w węglowodorach.

      Obecnie powinniśmy iść w mix energetyczny postawiony na OZE (PV+wiatraki) z dobowym bilansowaniem akumulatorami li-ion a całość wspierana przez klasyczne elektrownie (nawet węgiel) ale tylko w ostateczności, głównie zimą.

    •  

      Obecnie powinniśmy iść w mix energetyczny postawiony na OZE (PV+wiatraki) z dobowym bilansowaniem akumulatorami li-ion a całość wspierana przez klasyczne elektrownie (nawet węgiel) ale tylko w ostateczności, głównie zimą.

      @kwanty: w pełni sie z tym zgadzam.

      Jeden z autorów powiedział, że biorąc pod uwagę dostępne gęstości energii w różnych związkach chemicznych, powinniśmy po prostu syntetyzować tłuszcze lub węglowodory. Ewolucja biologiczna nie wymyśliła nic lepszego do tłuszczy, może się gęściej nie da.

    •  

      Jeden z autorów powiedział, że biorąc pod uwagę dostępne gęstości energii w różnych związkach chemicznych, powinniśmy po prostu syntetyzować tłuszcze lub węglowodory. Ewolucja biologiczna nie wymyśliła nic lepszego do tłuszczy, może się gęściej nie da.

      @JohnnyFajf: Patrząc na kWh/kg to najlepiej gromadzić wodór. W miarę prosto zrobić, można potem "spalić" z dużą sprawnością w ogniwach paliwowych tylko cyrk jest z przechowywaniem no i kWh/l suxx :/

      Zysk z akumulatorów jest taki, że mamy bezpośrednią konwersję i sprawność prąd-akumulator-prąd sięga 80-90%. To jest absolutnie poza zasięgiem obecnych pomysłów z ogniwami paliwowymi czy tworzeniem a później spalaniem węglowodorów.

      IMHO teraz do balansowania dobowego to tylko akumulatory, najlepiej jakieś metal-powietrze (jak je wreszcie zrobią)... a do bilansowania rocznego może jakieś algi genetycznie zmodyfikowane które produkują wprost wodór albo jakieś zdatne węglowodory?

    •  

      Patrząc na kWh/kg to najlepiej gromadzić wodór. W miarę prosto zrobić, można potem "spalić" z dużą sprawnością w ogniwach paliwowych tylko cyrk jest z przechowywaniem no i kWh/l suxx :/

      @kwanty: Nie i nie Tak jak w autach - gdzie wodór "fools cell" - u też dużo taniej, prościej jak już chcesz power->gas robić metan z CO2 i pominąć szopkę z H2. Tańszy sprzęt, podobna sprawność a jak zrobisz elektro-CIEPŁOWNIĘ to i wodę użytkową byś podgrzał czy mieszkanie w zimie używając "odpadowego" ciepła ze spalania.