Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Bry! Dzisiaj mamy dla Was w kolejnym #rozdajo i #wykopowytest naszą następną nowość, która przyda się każdemu z Was Power bank 20000mAh SAVIO BA-03 o którym możecie poczytać tutaj <-

    Power Banki są aktualnie dostępne w poniższych cenach i oferta z tego co wiemy jest ograniczona czasowo i takie trochę #cebuladeals:
    - Power bank 10000mAh SAVIO BA-02 - 41,99pln
    - Power bank 20000mAh SAVIO BA-03 - 64,99pln

    Zasady?
    1. Zaplusuj ten wpis
    2. Czekaj na wyniki do wtorku
    3. Zrecenzuj nasz produkt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pst. Zielonki mogą brać udział!

    Czego są takie fajne? Bo posiadają zabezpieczenia: przed przeładowaniem/nadmiernym wyładowaniem się, przed zwarciem, przed przeciążeniem wejściowym/wyjściowym. Są odporne na temperaturę i dodatkowo posiadają automatyczne wykrywanie połączenia przez urządzenie i ledowy wskaźnik poziomu naładowania. Oczywiście trzymają parametry podane na naszej stronie i oczywiście gwarancja 2 lata (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #savio

    Właścicielem marki Savio jest firma Elmak Sp. z o.o., działająca na rynku elektroniki użytkowej od 1990r. Elmak jest producentem pilotów zdalnego sterowania, oświetlenia LED i sterowników elektronicznych do sprzętu AGD. Projektowanie, badania w laboratorium CE i produkcja wyrobów pod marką Elmak odbywają się w zakładzie w Rzeszowie. Firma zgromadziła szereg nagród i tytułów, m.in. „Lidera Innowacji i Rozwoju”, a wśród jej klientów znajdują się uznane marki, jak Samsung, De Dietrich, HBO, Canal+ czy O2. W 2011r. Elmak utworzył nowy oddział firmy, zajmujący się wprowadzaniem na rynek i rozwojem marki Savio, pod którą sprzedawane są akcesoria elektroniczne produkowane zgodnie z wymogami firmy przez wyselekcjonowanych dostawców.Dzięki współpracy obydwu działów i merytorycznemu wsparciu doświadczonych inżynierów produkty Savio spełniają najwyższe standardy jakości.

    więcej na www.savio.net.pl
    pokaż całość

    odpowiedzi (35)

  • avatar

    Śmierć Andrew Burd
    (Historia opublikowana na o2 07.11.2019)

    Hannah i Larry Overton byli bardzo zaangażowanym w działalność charytatywną małżeństwem. Hannah od zawsze marzyła o szóstce dzieci, z których jedno miałoby być adoptowane. Latami pracowała jako pielęgniarka zajmująca się głównie niepełnosprawnymi dziećmi. Para w końcu doczekała się czwórki własnych pociech i wtedy podjęła decyzję o adopcji.

    Początkowo chcieli adoptować 9-letnią niesłyszącą dziewczynkę, ale formalności trwały tak długo, że dziecko zostało adoptowane przez inną rodzinę. W 2006 roku w szkółce niedzielnej poznali 4-letniego Andrew. Chłopiec co tydzień modlił się, aby ktoś go adoptował i Overtonowie postanowili spełnić to marzenie.

    Matka Andrew miała zaledwie 16 lat, gdy go urodziła. W czasie ciąży zażywała narkotyki i piła alkohol. Jego ojciec był 17-letnim pracownikiem objazdowego wesołego miasteczka. Chłopiec najprawdopodobniej od samego początku był maltretowany. Odebrano go matce, gdy miał 2,5 roku.

    Andrew był zabawny, słodki, wymagający uwagi i bardzo pragnął miłości. Zdarzały mu się napady agresji, miał problemy z mową i zdolnościami motorycznymi. Mimo, że miał 4 lata, znacznie lepiej dogadywał się z 2-letnimi dziećmi niż swoimi rówieśnikami. W szkółce niedzielnej odnotowano również jego dziwne zachowania, jak jedzenie z kosza na śmieci.

    Hannah i Larry uznali jednak, że mogą zapewnić mu kochający dom, w którym będzie mógł się rozwijać i wkrótce wszystkie jego niewłaściwe zachowania miną. W połowie 2006 roku Andrew przeprowadził się do nich na 6 miesięczny okres próbny przed sfinalizowaniem adopcji. Mniej więcej w tym samym czasie okazało się, że Hannah jest w ciąży z piątym dzieckiem.

    Andrew miał nieposkromiony wręcz apetyt. Do tego stopnia, że potrafił zjeść okruchy z podłogi, znalezione niedopałki papierosów, a nawet kawałki dywanu czy swojego piankowego materaca. Overtonowie konsultowali to z psychologiem, ale ten powiedział, że to typowe zachowanie dla dzieci przechodzących proces adopcji. Takim dzieciom często w domu odmawiano jedzenia, więc teraz je chomikują i jest to przejściowe.

    Po krótkim czasie Andrew zaczął mówić do Overtonów „mamusiu” i „tatusiu”. Chodził za Larrym wręcz krok w krok. We wrześniu rodzina miała wypadek samochodowy. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Najbardziej ranna była Hannah, która przez kilka tygodni była obolała i musiała dużo odpoczywać.

    Po tym incydencie zachowanie Andrew bardzo się pogorszyło. Początkowo członkowie rodziny przyjeżdżali do domu Overtonów, aby pomagać Hannah zajmować się dziećmi. Po jakimś czasie jednak każdy z tego rezygnował ze względu na złe zachowanie Andrew.

    Apetyt chłopca był niepohamowany. Pewnego ranka Larry postanowił, że pozwoli mu zjeść tyle ile chce. Miał nadzieję, że chłopiec zrozumie, że nie może się przejadać, ponieważ będzie się źle czuł. 4-latek zjadł cały talerz kiełbasek i kilkanaście jajek, po czym zwymiotował i chciał dalej jeść.

    Hannah i Larry ponownie postanowili skonsultować się z psychologiem, który powiedział, że Andrew może cierpieć na zaburzenie psychiczne Pica. Schorzenie to polega na niepohamowanej chęci spożywania niejadalnych substancji, jak kreda, ziemia czy szkło.

    Na początku października 2006 roku Hannah została z Andrew sama w domu. Chłopiec zażądał lunchu, ale kobieta mu odmówiła tłumacząc, że za kilka minut wróci Larry z jedzeniem. Andrew poszedł do pokoju, gdzie wypróżnił się na środku i rozsmarował swoje odchody na dywanie, swoim łóżku i ścianach. Po powrocie Larry wyrzucił prześcieradło chłopca i jego materac. Andrew wciąż jednak przynosił prześcieradło ze śmietnika, więc mężczyzna spalił je na grillu w ogrodzie. Za karę 4-latek spał tej nocy na samym drewnianym stelażu łóżka.

    Następnego dnia Hannah znów została sama z dziećmi. W pewnym momencie przysnęła i po obudzeniu zastała Andrew w kuchni jedzącego „składniki do wypieków”. Kobieta odebrała mu to co jadł, po czym chłopiec wypróżnił się na podłodze w kuchni i rozsmarował odchody po posadzce. Hannah posprzątała, a następnie Andrew zażądał lunchu. Kobieta dała mu miskę zupy, którą zjadł i chciał dokładki. Dała mu drugą miskę, po której dalej twierdził, że jest głodny. Po tym Hannah nalała mu do kubka wodę z mieszanką przypraw kreolskich, w nadziei, że oszuka w ten sposób jego kubki smakowe.

    Po około 20 minutach Andrew zaczął wymiotować, co Hannah wzięła za zwykłą grypę. Po jakimś czasie jego stan pogorszył się, zaczął się trząść i tracić przytomność. Kobieta zadzwoniła po Larry'ego i razem zawieźli chłopca do kliniki. W trakcie jazdy Andrew przestał oddychać i Hannah przystąpiła do reanimacji. Po przyjeździe chłopiec zapadł w śpiączkę i wieczorem zmarł.

    Hannah i Larry zostali oskarżeni o spowodowanie jego śmierci. Ich dzieci zostały zabrane przez pomoc społeczną, a następnie zamieszkały z babcią. We krwi Andrew wykryto dwukrotnie przekroczoną normę soli, a na jego ciele mnóstwo ran i siniaków. Gdy policja weszła do domu Overtonów zobaczyła, że chłopiec spał na drewnianej ramie łóżka a jego prześcieradło zostało spalone w ogrodzie. Podczas zeznań Hannah uśmiechała się, co tłumaczyła nerwami. Pielęgniarki powiedziały, że śmiała się również podczas reanimacji chłopca. Co więcej, pozostałe dzieci Overtonów zeznały, że rodzice kładli im na językach ostre przyprawy za używanie brzydkich słów. Jeden ze świadków zeznał również, że chłopiec miał na ciele okrągłe rany, najprawdopodobniej po przypalaniu papierosami.

    Nie wyglądało to dobrze. Zdaniem prokuratora Hannah karmiła Andrew przyprawami za karę, co doprowadziło do śmiertelnego stężenia soli w jego krwi. Później tak długo zwlekała z wezwaniem pomocy, że chłopiec zmarł. W 2007 roku została skazana na dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości zwolnienia warunkowego. Larry otrzymał wyrok w zawieszeniu.

    Przez następne lata Larry co sobotę pokonywał 5 godzin drogi w jedną stronę, aby odwiedzić żonę. Raz w miesiącu zabierał ze sobą dzieci. Obrona Hannah przystąpiła do przygotowywania procesu odwoławczego, podczas którego ustalono, że prokuratura ukryła niektóre dowody w sprawie. W żołądku chłopca była wystarczająca ilość płynów, aby wykluczyć celowe zatrucie solą. Dodatkowo sól zagęszcza krew, przez co na ciele chłopca pojawiły się siniaki i wszelkie małe zadrapania zaczęły krwawić. Rany po przypalaniu papierosami okazały się rozdrapanymi rankami po ukąszeniach komarów. Chłopiec najprawdopodobniej cierpiał na Pica i sam spożył zbyt dużą dawkę soli.

    Hannah została uznana za niewinną w 2014 roku, po 7 latach spędzonych w więzieniu wróciła do domu. Otrzymała ponad pół miliona dolarów odszkodowania i dożywotnią rentę za niesłuszne skazanie. W czerwcu 2018 roku urodziła szóste dziecko.

    Źródła: goodhousekeeping.com, flowermoundcriminaldefense.com, abcnews.go.com, texasmonthly.com, eu.usatoday.com, youtube.com

    #historieriley
    pokaż całość

    odpowiedzi (31)

  • avatar

    Pani w ZUS ma wyjebane że się spieszysz xD
    Ona sobie przepisuje i elo.
    Na puknięcie w okienko nie zareagowała. No moze poza zmieszczeniem czoła i wyraźnym grymasem mówiącym „nie wkurwiaj mnie”
    Tak się żyje u nas po malu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #zus #zaleise #wkurw No i w sumie trochę #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (37)