•  

    Jakiś czas temu polecałem tutaj świetne wykłady popularyzatorskie Marcina Popkiewicza o zmianach klimatu i rewolucji energetycznej i obiecałem, że sięgnę też po jego książki, bo nawet w 3 godzinach gadania nie da się zawrzeć wszystkich szczegółów.

    Tak też zrobiłem. O realności globalnego ocieplenia dość się już naczytałem, więc ominąłem póki co "Świat na rozdrożu" i "Naukę o klimacie" (ale też są podobno świetne i jeśli ktoś wciąż ma wątpliwości, to polecam), a sięgnąłem po wysoko ocenianą infopigułę - "Rewolucja energetyczna. Ale po co?", szczególnie, że zawiera też w formie skondensowanej podstawową argumentację na rzecz antropogeniczności zmian klimatu i opis problemu "granic wzrostu" i przeeksploatowania środowiska naturalnego. Ale przede wszystkim jest o przyszłości i praktyce - OZE, atomie, budownictwie pasywnym, miastach w stylu Kopenhagi, itp.

    Tak jak w ogóle polecam czytanie i zrzuciłem - co kosztowało mnie sporo czasu - wiele rekomendacji, tak Popkiewicz wydaje mi się z perspektywy 2019 lekturą, którą powinien przeczytać każdy myślący człowiek, który nie zgłębiał poprzednio tego tematu.

    Po pierwsze dlatego, żeby wiedzieć. Dezinformacja w tym kluczowym dla debaty publicznej obszarze jest rozpowszechniona w skali nie do wyobrażenia. Na przykład na Wykopie totalna krytyka OZE jako dotowanej głupoty z którą są same problemy jest narracją wiodącą. Popkiewicz jest OZE-realistą i adresuje rozmaite wątpliwości. Na przykład w temacie wiatraków porusza tematy energochłonności i surowcochłonności ich produkcji, kwestię zabijania przez nie ptaków, hałasu, magazynowania energii, itp. Daje w przystępnej (ale też dość ścisłej - jest fizykiem i chacko operuje liczbami) formie rzetelny obraz sytuacji, a jego diagnozę można podsumować tak, że to wszystko da się zrobić, choć to nie same róże. Warto wiedzieć jak jest naprawdę, choćby dla samego siebie, a także po to, żeby móc sprostować swoich znajomych opowiadających głupoty.

    Po drugie, bo to będzie jeden z najważniejszych megatrendów nadchodzących dekad. Tutaj będzie szła gigantyczna kasa. Ogólna znajomość tematu może pomóc w wyborze kariery czy podspecjalizacji w swojej dziedzinie. A nuż ktoś zechce montować wiatraki (jak pewien zapomniany już niegdysiejszy idol wykopu. Może przy okazji postanowi wybudować dom pasywny albo autonomiczny (bardzo ciekawe tematy - do niedawna nie wiedziałem o istnieniu takiego cuda jak pompa ciepła) i przewidując trendy zaoszczędzi sporo kasy w najbliższej dekadzie (prąd w Polsce będzie bardzo drogi). Nawet w IT raczej czas startupów w tematyce z poprzedniej dekady mija, prędzej duży biznes można stworzyć tworząc jakieś rozwiązania sprzyjające efektywności energetycznej (jakie? któż to wie).

    Po trzecie, bo oprócz korzyści pokazuje też, jak można samemu - nie rezygnując z dobrego życia - przyczynić się do mniejszej presji na środowisko. Negacjonizm klimatyczny w dużej mierze powodowany jest niezgodą na dołębne zmiany w stylu życia jakich - jak się nam wydaje - wymagałoby przyznanie realności problemu. Najlepiej tego chochoła rozbroić po prostu się doedukowując, bo rzeczywistość nie jest aż tak straszna, a spychanie problemu jest po prostu niemoralne.

    W skrócie - bardzo fajna książka. Rzetelna, konkretna, ale też napisana z pasją. Dobra, rodzimie polska literatura popularnonaukowa.

    Na marginesie - Popkiewicz wydaje się też ciekawym przykładem modelu współczesnego intelektualisty publicznego, który z jednej strony ma w repertuarze szeroko oglądane wykłady na youtube i pisze książki popularyzatorskie (oraz czysto naukowe, bo "Naukę o klimacie", której jest współautorem, można zaklasyfikować jako podręcznik akademicki), z drugiej - stara się dotrzeć do decydentów, np. w jednym z ostatnich wystąpień wspomina o swoich koneksjach z ludźmi typu Emilewicz, którzy - choć wciąż mowa o Zjednoczonej Prawicy - są w tych tematach znacznie mniej twardogłowi niż np. odchodzący już minister Tchórzewski. Ma też znajomych w innych stronnictwach, sam zaś, zanim się za to wszystko zabrał, dorobił się w branży IT, jest więc niezależny. Podobny model aktywisty - niezależnie jak go oceniać merytorycznie - zdaje się wdrażać słynny Jacek Bartosiak, z jednej strony opiera się na rzeszy internautów, z drugiej zakręcił się koło wojskowych mających na te sprawy realny wpływ. Ot, kolejna odsłona działania w modelu literki "T" (odsyłam do moich rekomendacji linkowanych wyżej).

    Taka uwaga techniczna - ja kupiłem ebooka na Kindle'a, ale z racji, że jest tam sporo wykresów używających kolorów, papier (albo wewnętrzna zgoda na olądanie wykresów też w komputerze) jest dobrym pomysłem.

    Spis treści:

    Dlaczego rewolucja?
    1. Jak się tu znaleźliśmy?
    2. Szybko. Coraz szybciej?
    3. Powiązania albo co mamy do stracenia
    4. Granice wzrostu
    5. Ropa naftowa - krew współczesnego świata
    6. Energia a gospodarka
    7. Węgiel - polski czarny skarb
    8. Gaz paliwem przyszłości?
    9. A może atom?
    10. Gorący kartofel
    11. Polskie piekiełko
    12. Świat na rozdrożu
    13. Diagnoza
    14. Oze pod lupą
    15. Dziesięć kilo węgla czy usługi energetyczne?
    16. ABC Nowego Systemu Energetycznego
    17. Polska droga do przyszłości


    PS: Co jeszcze czyta eoneon? Obok Popkiewicza jestem właśnie w trakcie monumentalnego, pozwalającego zajrzeć w trzewia umysłowości człowieka odległych stuleci dzieła Człowiek i śmierć legendarnego francuskiego historyka Philippe Ariesa. Bardzo wartościowe, napisane pięknym językiem, w skrócie - sycące. Zdecydowanie polecam spędzanie czasu w ten sposób zamiast zaśmiecania sobie głowy tym siedliskiem alt rightu na którym się znajdujemy. Jak już coś przeczytacie to możecie wrócić w ramach służby pro bono ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    #ksiazki #czytajzwykopem #klimat #globalneocieplenie #oze #energetyka #gruparatowaniapoziomu (z racji jakości treści od Popkiewicza)

    źródło: s.lubimyczytac.pl

    •  

      @eoneon: rozważałeś założenie bloga albo konta na jakimś mniej śmieciowym portalu (też przykładam rękę do jego śmieciowości, żeby była jasność) gdzie wrzucałbyś także swoje wpisy?

    •  

      @Uri_: Parę osób mnie namawiało, ale zakładanie bloga/fanpage'a wydaje mi się zbyt zobowiązujące (czasu mam raczej coraz mniej niż coraz więcej) i trochę spóźnione. Blogi zostały zjedzone przez media społecznościowe, a co by mogło być tym "mniej śmieciowym portalem" to też nie wiem (może facebook, ale tam z kolei nie ma anonimowości, co ma swoje wady). Poza tym moja tematyka to "mydło i powidło" (ciężko o spopularyzowanie tego typu bloga w 2019), no i żyję z czego innego, więc odpada motywacja finansowa że to się w coś rozwinie. Mam też wrażenie (złudzenie) że sporo osób tutaj ma głupie poglądy z przypadku, więc mam nadzieję, że może kogoś przywrócę umiarkowanemu centrum, tak, jak mnie kiedyś naprostowało parę miejsc w sieci. Ale tak to mogło być w 2015 czy jeszcze 2017 roku, teraz kto mógł przejrzeć na oczy, ten już pewnie przejrzał, więc ta motywacja też się wypala.

      No i serio - które to są te lepsze portale? Jest sporo miejsc z dobrą jakościową treścią (sam promowałem takie media i ziny) i tam można okazjonalnie rozmawiać pod tekstami, ale ogólna oddolna dyskusja na poziomie to nie wiem gdzie się w polskim internecie odbywa. Już nieraz narzekałem, że nie ma w Polsce "lepszego wykopu", który by bardziej przypominał reddit z jego podforami, no ale nie ma i pewnie nie będzie.

      Ostatnio czytam coraz więcej, więc może założę jakieś konto do recenzji i ocen książek na "Lubimy czytać", jak założę, to pewnie podlinkuję.

    •  

      @eoneon: narzekasz, a ja chciałem Cię spytać czy te recenzje i oceny możesz umieszczać na goodreads ;D

      +: Tom_Ja
    •  

      @yeron: Hm, to by było niegłupie, bo po angielsku też czytam. Ale jednak na "Lubimy czytać" Popkiewicz ma więcej recenzji, a więc i zapewne czytelników recenzji:

      https://www.goodreads.com/book/show/28763934-rewolucja-energetyczna-ale-po-co
      vs
      https://lubimyczytac.pl/ksiazka/287391/rewolucja-energetyczna-ale-po-co

    •  

      @eoneon:

      Mam też wrażenie (złudzenie) że sporo osób tutaj ma głupie poglądy z przypadku

      Złudzenie? Tak po prostu jest i już.

      Już nieraz narzekałem, że nie ma w Polsce "lepszego wykopu", który by bardziej przypominał reddit z jego podforami, no ale nie ma i pewnie nie będzie.

      Były próby stworzenia lepszego wykopu, ale każda taka inicjatywa w chwili startu przeżywała najazd wykopków, bo monopolista spierdolenia ma być tylko jeden.

      ale ogólna oddolna dyskusja na poziomie to nie wiem gdzie się w polskim internecie odbywa.

      A ja wiem gdzie - na grupach tematycznych. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mają one tę przewagę, że nie istnieje tam hierarchia jak na typowym forum, gdzie przy nicku użytkownika był licznik postów, a jak powszechnie wiadomo, im ktoś więcej postów nastuka tym jest mądrzejszy. A minus jest taki, że niektórzy (np. ja) czują opór przed pisaniem różnych rzeczy na fejsie pod własnym nazwiskiem, więc ograniczam się jedynie do dawania odpowiednich reakcji na komentarze. Ponadto tam siedzą tylko ludzie młodzi i ciekawscy, starsi i z tytułami zwykle nie korzystają z prywatnego fejsa.

      Tak więc chyba zostaje tylko wykop, a jedyne co można zrobić to stworzyć wokół siebie coś w stylu środowiska intelektualnego.

      +: eoneon
    •  

      @eoneon: PS. robisz jakieś notatki w książkach? Już dawno temu zorientowałem się, że jak coś przeczytam to po kilku miesiącach nie potrafię nic o tej książce powiedzieć, zacząłem więc podkreślać fragmenty i zaznaczać akapity w książkach, prowadząc jednocześnie na oddzielnej kartce indeks notatek. Taki indeks robię z kartki ze sztywniejszego papieru, zapisuję na niej nr strony i opisowo o czym jest notatka, i trzymam to sobie za okładką. Przydało mi się to kilka razy jak chciałem podeprzeć się cytatem na wykopie, także nie jest to robota bez sensu ¯\_(ツ)_/¯

      +: eoneon
    •  

      @eoneon:

      Możesz opisać pomysły Popkiewicza na magazynowanie energii? To jest jak dla mnie główny minus OZE.
      I jakie są jego poglądy na atom?

      No i najważniejsze nie poddawaj się jesteś świetnym użytkownikiem! Gdyby nie ty wolnej wyleczył bym się z "może PIS nie jest idealny ale są lepsi od PO....." ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Mam nadzieję że zobaczę jeszcze parę twoich wpisów na wybory prezydenckie i przedterminowe wybory parlamentarne(łudzić się zawsze można :D)

      Z chęcią bym kiedyś zobaczył jakiś porządny wpis który mógłbym wysłać znajomym na "odtrutkę"

    •  

      @eoneon: ‚Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu. „ Tytuł brzmi groźnie, ale spodoba Ci się.

      +: eoneon
    •  

      (może facebook, ale tam z kolei nie ma anonimowości, co ma swoje wady).

      @eoneon: Pamiętaj, że możesz pozostać anonimowy - wystarczy, że założysz fp Eoneon - blog na który wykop nigdy nie zasłużył i Twoja prywatność zostaje pod kontrolą.

    •  

      9. A może atom?

      @eoneon: książka jest antyatomowa. Jako polemikę i pfoatomowe spojrzenie polecam teksty Adama Błażowskiego - np tutaj: https://biznesalert.pl/strategia-energetyczna-atom-polemika/.

      +: eoneon
    •  

      książka jest antyatomowa. Jako polemikę i pfoatomowe spojrzenie polecam teksty Adama Błażowskiego - np tutaj:

      @babisuk: Jest antyatomowa, ale nie w tym sensie, że Popkiewicz się atomu "boi", tylko dlatego, że nie uważa, żeby to było optymalne rozwiązanie dla Polski, zwłaszcza w tym momencie. Tu masz jego relatywnie świeżą wypowiedź w temacie, IMHO jest bardzo RiGCzowa:

      https://youtu.be/Ei2dPWUOkJE?t=612

      To wartościowe zdanie odmienne, bo w Polsce ludziom wydaje się, że zrobimy wreszcie ten atom i będzie po problemie, po co nam te cholerne wiatraki i cała dyskusja, skoro możemy mieć ten sam model energetyki co teraz, tylko z blokami atomowymi zamiast węglowych, bez problemów magazynowania, itp. To bardzo wygodne, ale nie do końca realistyczne, bo:
      a) odciąga uwagę od efektywności energetycznej i "lokalnych" rozwiązań, wymieniamy blok węglowy na jądrowy i po sprawie
      b) atom już teraz - przynajmniej w USA - jest droższy niż inne źródła (zał.)
      c) technologię i moce produkcyjne mają Rosjanie (za Economistem), a nawet jeśli nie Rosjanie, to na pewno nie będzie rodzima no i moce produkcyjne świata są ograniczone. Rozruszanie tego chwilę potrwa, zwłaszcza, jeśli wszyscy rzucą się na atom, a na rodzimą technologię nie ma raczej szans.
      d) polska kultura organizacyjna pozostawia jeszcze sporo do życzenia, czego objawem jest to, że od ponad dekady tylko o atomie gadamy, a dalej budujemy bloki węglowe.

      Dla niego atom to dobre domknięcie systemu, a działania związane z efektywnością energetyczną i OZE trzeba zacząć już teraz. Rzecz jasna Popkiewicz to nie wyrocznia i polecam też inne podejścia na odtrutkę, debata ekspercka się toczy. Powiedzmy, że on reprezentuje taki niemiecki - "zielony" - model transformacji. On jest bardzo niepopularny w Polsce, gdzie jest ciążenie albo na węgiel albo na atom, więc warto się zapoznać, zwłaszcza, że realistyczny model transformacji gospodarki na niskoemisyjną będzie ze względu na tempo wymagał wszystkiego naraz - wzrostu efektywności energetycznej, OZE i atomu.

      źródło: wykop.pl

    •  

      I jakie są jego poglądy na atom?

      @Grewest: Zobacz komentarz wyżej.

      Możesz opisać pomysły Popkiewicza na magazynowanie energii? To jest jak dla mnie główny minus OZE.

      @Grewest: No nie, proszę przeczytać, albo choć obejrzeć wykłady ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      Tl;dr - po stronie konsumenckiej jednoczesny wzrost efektywności energetycznej (rekuperatory, pompy ciepła, elektryfikacja transportu, itp.) i dynamiczne kreowanie popytu (zmienne ceny prądu, w końcu - tak obrazowo - to już nie problem, żeby pralka pobierała sobie cenę prądu po WiFi), po stronie producenckiej OZE (cykl roczny jest łagodniejszy niż się wydaje, bo w lecie więcej świeci, a w zimie wieje), magazynowanie energii (lokalnie - w cyklu dobowym - na przykład w magazynach ciepła, na większą skalę choćby w elektrowniach szczytowo-pompowych, a dla transportu w procesie elektrolizy), jako uzupełnienie biogazownie z upraw energetycznych czy choćby (to nie z książki, ale z późniejszych wypowiedzi) atom.

      Popkiewicz może istotnie jest nieco zbyt zielony, ale to bardzo niedoreprezentowana w Polsce perspektywa i fajnie pokazuje jej zalety, np. rozruszanie lokalnej gospodarki "tu i teraz", co - w przeciwieństwie do kupowania rosyjskich/francuskich/amerykańskich bloków jądrowych za dziesiątki miliardów każdy, które zaczną zwracać prąd do sieci za dekadę - może być bardziej realistyczne, bo pozwoli przeciągnąć polityków i lokalne społeczności na swoją stronę.

      PS: Załączam rysunek z książki z "systemem energetycznym Popkiewicza".

      źródło: system.JPG

    •  

      Tak więc chyba zostaje tylko wykop, a jedyne co można zrobić to stworzyć wokół siebie coś w stylu środowiska intelektualnego.

      @Walther00: To prawda, jest tu parę takich ośrodków, np. tag #daszwiare. Ja też mam paru fajnych stałych komentatorów, np. Ciebie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Podobnie pod wpisami o Węgrzech zebrała się sympatyczna ekipa. Nie zmienia to jednak wszystko faktu, że jest tu zdecydowanie za dużo alt-rightu i moderacja akceptuje skrajne, wręcz faszyzujące wypowiedzi (a karci za wulgaryzmy czy legalne cytaty). To trochę dla mnie problem, że wspieram ten model biznesowy. Przede wszystkim zaś wszystko jest ze sobą wymieszane i nie można sobie skutecznie wyselekcjonować tematów - tagi, obserwowani i czarne listy to jednak nie to samo co subreddity.

      No ale są też zalety.

      PS. robisz jakieś notatki w książkach

      @Walther00: Niestety rzadko, ale powinienem, bo widzę, że książki, z których robiłem wpisy na wykopie lepiej pamiętam :).

      Ja też dość sporo czytam w ebookach, gdzie da się to zrobić, ale nie jest to zbyt wygodne.

      Pamiętaj, że możesz pozostać anonimowy - wystarczy, że założysz fp Eoneon - blog na który wykop nigdy nie zasłużył i Twoja prywatność zostaje pod kontrolą.

      @babisuk: Tu nawet nie chodzi o moją prywatność, bo parę osób tutaj zna moją tożsamość (inna sprawa, że na Wykopie ludzie mają różne pomysły i potrafią się do kogoś przyczepić w życiu prywatnym za samą różnicę poglądów), ale tak jak napisał @Walther00 wyżej i sami dyskutanci inaczej dyskutują, jeśli są anonimowi. Jakoś wolę albo otwartą debatę pod nazwiskami, gdzie uznaje się hierarchię wykształcenia/zawodową, albo pełną anonimowość (tu wypowiedź musi się bronić sama).

      No i najważniejsze nie poddawaj się jesteś świetnym użytkownikiem! Gdyby nie ty wolnej wyleczył bym się z "może PIS nie jest idealny ale są lepsi od PO....." ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Grewest: No mam taką nadzieję, że to tak zadziałało choćby w paru przypadkach.

    •  

      technologię i moce produkcyjne mają Rosjanie (za Economistem), a nawet jeśli nie Rosjanie, to na pewno nie będzie rodzima no i moce produkcyjne świata są ograniczone. Rozruszanie tego chwilę potrwa, zwłaszcza, jeśli wszyscy rzucą się na atom, a na rodzimą technologię nie ma raczej szans.

      @eoneon: Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem że nawet w elektrowniach węglowych nie mamy własnych technologii. Ale nie jestem energetykiem, więc nie wiem czy to prawda.

    •  

      @Grewest:

      Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem że nawet w elektrowniach węglowych nie mamy własnych technologii.

      Zależy o co dokładnie chodzi, bo może chodzić o systemy komputerowe, o spalanie węgla, albo o bezpieczeństwo czy cokolwiek innego. No i nie należy oczekiwać, że każde państwo będzie miało swoje własne i oryginalne technologie, także jeśli korzystamy z czegoś wymyślonego za granicą to żaden wstyd

    •  

      Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem że nawet w elektrowniach węglowych nie mamy własnych technologii.

      @Grewest: Elektrownie węglowe na parametry nadkrytyczne, mające sprawność 45% i wyżej, zostały opracowane poza Polską i jako takie nie są "naszą" technologią. Co nie znaczy, że w takich elektrowniach nie mogą pracować elementy, urządzenia, materiały, opracowane i wyprodukowane w Polsce.

    •  

      @eoneon co to znaczy " działania w modelu literki "T" możesz napisać coś więcej? Też zastanawiało mnie w jaki sposób takie osoby jak Popkiewicz czy Bartosiak czerpią zyski finansowe by móc żyć na odpowiednim poziomie. Skąd informacja, że Popkiewicz siedział w IT? Bartosiak podobno był założycielem kancelarii prawniczej, ale aktualnie już od niej odszedł. Teoretycznie założył portal Syrategy and Future, ale jaki to może mieć model finansowy? Na tę chwilę chyba udaje mu się zyskać pieniądz dzięki trzem książkom.

    •  

      co to znaczy " działania w modelu literki "T" możesz napisać coś więcej

      @monterrey: Pisałem o tym tu (pod koniec):

      https://pokazywarka.pl/rekomendacje/

      Tutaj konkretnie chodzi mi o połączenie elementu popularnego (wykłady dla szerokiej publiczności) z punktowym pogłębieniem (kontakty w elitach, wykłady zamknięte). Takie połączenie daje chyba spektakularne efekty. Bartosiak to nazywa bodajże "wieżą i placem", ale ja to znam jako pewną regułę naczelną rozwoju osobistego do zbalansowania wiedzy ogólnej i specjalistycznej.

      Warto też zauważyć, że obaj działają w jakichś organizacjach - Bartosiak oprócz nowej firmy był zaczepiony w Klubie Jagiellońskim/Nowej Konfederacji i jakichś tam amerykańskich think tankach militarnych, Popkiewicz - w "Nauce o klimacie", "Ziemi na rozdrożu" i ASPO/INSPRO.

      Skąd informacja, że Popkiewicz siedział w IT

      @monterrey: Mówił w jednym z wykładów, że był przez lata prezesem sporej spółki informatycznej i jest w efekcie dość zamożny, są po tym też ślady w KRS.

      Co do obu panów - nie znam szczegółów, ale wygląda na to, że obaj się w miarę dorobili przed czterdziestką i wystarczy im, że działalność ekspercka ich na bieżąco utrzyma, nie muszą na tym zbijać spektakularnej kasy. Muszę przyznać, że jeśli tak jest, to szanuję za rys społecznikowski (nawet jeśli w szczegółach, zwłaszcza z Bartosiakiem, mam pewne różnice; moim zdaniem mimo że jest bardzo sprawny intelektualnie, to brakuje mu tła i ogólnego wykształcenia humanistycznego, ergo - dystansu). Ale rzecz jasna to są spekulacje z pewnej odległości i mogę mieć zły obraz ich sytuacji i celów.

    •  

      @monterrey: PS: inna sprawa, że na książkach/wykładach, zwłaszcza w modelu self-publishingu, też można już w Polsce zarobić. Dwa przykłady:

      - https://jakoszczedzacpieniadze.pl/self-publishing-finansowy-ninja-case-study-czesc-1
      - https://www.spidersweb.pl/2019/06/maciej-aniserowicz-dna-2-mln.html

    •  

      @eoneon: Czy Bartosiakowi brakuje wykształcenia humanistycznego tego nie wiem, chociaż sądzę, że studia prawnicze w tym zrealizowany doktorat, raczej pozwala stwierdzić, że takowe wykształcenie wręcz musi posiadać. Mi u Bartosiaka brakuje odniesień do zagadnień związanych z klimatem, o którym nawet wspominał generał WP w trakcie jednym z wywiadów dla Strategy and Future. Ciekaw jestem jego stanowiska. Co do działalności społecznej obu Panów, świetna sprawa w szczególności w przypadku Pana Popkiewicza, który ma ogromną wiedzę, a dzięki zabezpieczeniu finansowemu, może spokojnie szerzyć idee związane ze zrównoważonym rozwojem.

      +: eoneon
    •  

      Jest antyatomowa, ale nie w tym sensie, że Popkiewicz się atomu "boi", tylko dlatego, że nie uważa, żeby to było optymalne rozwiązanie dla Polski, zwłaszcza w tym momencie. (...)

      @eoneon: problemem z Popkiewiczowym podejściem do transformacji systemu jest to, że odpowiada na problemy które sobie wybiera - mimo rzekomego całościowo pokrytego tematu, jest z tym kilka problemów.

      Globalnie - nie jest problemem czy świat będzie zeroemisyjny (lub bardzo blisko tego) - pytanie czy zdąży się takim stać. Więc tutaj pojawia się problem - które technologie pomogą nam to zrobić wystarczająco szybko.

      Spora część Europy doświadcza niemal corocznie stabilnego wyżu znad Rosji - jest słonecznie, ale dzień jest krótki, jest mroźno i niemal bezwietrznie. Poza problemem dostarczenia energii elektrycznej jest też problem dostarczenia ciepła sieciowego do całych metropolii/elektryczności do ogrzewania w domach.

      Kolejną rzeczą jest ciepło sieciowe nie tylko dla metropolii ale ciepło technologiczne dla przemysłu - chociażby huty czy cementownie. Ileż biomasy musielibyśmy zużyć? Czy mamy tyle odpadów? Chyba ciężko.

      Różne kraje mają różne warunki geograficzne do wytwarzania energii elektrycznej z OZE. I ta różnica utrzyma się mimo ogólnego rozwoju technologii. Zatem renta geograficzna będzie niebywała - czy kraje bez takich warunków mają być skazane na import energii elektrycznej? To trudne do zrobienia - zarówno technicznie jak i politycznie.

      To wartościowe zdanie odmienne, bo w Polsce ludziom wydaje się, że zrobimy wreszcie ten atom i będzie po problemie, po co nam te cholerne wiatraki i cała dyskusja, skoro możemy mieć ten sam model energetyki co teraz, tylko z blokami atomowymi zamiast węglowych, bez problemów magazynowania, itp. To bardzo wygodne, ale nie do końca realistyczne, bo:

      Tak, są tacy ludzie - jednak przywołany przeze mnie tutaj Adam Błażowski zdecydowanie tego nurtu nie reprezentuje. Więc Twoje argumenty tutaj lekko chybiają dyskutanta.
      Współistnienie w systemie atomu i OZE jest jak najbardziej postulowane. Nikt nie chce zwalczać OZE atomem. Wskazywanym problemem są ograniczone możliwości penetracji systemu/udziału w nim OZE jak wiatr i PV. Te możliwości z każdym rokiem rosną - ale - a) są jeszcze daleko od celu czy też widoku na cel 100% OZE, b) jak już wspominałem, nie jest kwestią czy ludzkość stanie się zeroemisyjna - pytanie czy zrobi to wystarczająco szybko.

      OZE jeśli obrywa od tego nurtu to tylko pośrednio - jako ideologia która szkodzi atomowi i wzywa do zamykania istniejących elektrowni jądrowych - mimo przyjętego konsensusu naukowego prezentowanego m.in. w raportach IPCC. Współistnienie OZE i atomu jest jak możliwe i pożądane.

      a) odciąga uwagę od efektywności energetycznej i "lokalnych" rozwiązań, wymieniamy blok węglowy na jądrowy i po sprawie
      fałszywy zarzut - wręcz chochoł. To jakiś skrajny nurt - efektywność promuje chyba każdy.

      b) atom już teraz - przynajmniej w USA - jest droższy niż inne źródła (zał.)
      przyczyn wzrostu cen atomu jest kilka - a ceny OZE jak wspomniałem - tutaj zawsze będzie renta geograficzna i politycznie ciężko będzie powiedzieć - no siema, jesteście na północy więc trochę przypex - wasz przemysł jest niekonkurencyjny.

      No i pozostaje kwestia możliwości skonstruowania systemu w 100% opartego na OZE.

      Do tego pojawia się argument, że LCOE zakłada zbyt niski czas działania EJ - jak widac na wykresie, ten całkiem wesoło sobie rośnie. https://www.worldnuclearreport.org/IMG/png/wnr2019/16.png

      c) technologię i moce produkcyjne mają Rosjanie (za Economistem), a nawet jeśli nie Rosjanie, to na pewno nie będzie rodzima no i moce produkcyjne świata są ograniczone. Rozruszanie tego chwilę potrwa, zwłaszcza, jeśli wszyscy rzucą się na atom, a na rodzimą technologię nie ma raczej szans.
      Nie tylko Rosjanie. Technologię ma m.in. Francja, USA, Japonia, Korea oraz Chiny. Sukces Rosji to konsekwencja wieloletniej strategii Rosatomu, który zbudował sobie pozycję stabilnego partnera - pokazując, że nawet podczas konfliktu na Ukrainie cały łańcuch współpracy był utrzymany.

      A ile % wiatraka czy OZE powstaje w Krajowej technologii? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wykres przedstawia ilość rozpoczętych konstrukcji w kolejnych latach - szału nie ma, ale to zawsze kwestia rozwoju vs upadku przemysłu.
      https://www.worldnuclearreport.org/IMG/png/wnr2019/12.png

      d) polska kultura organizacyjna pozostawia jeszcze sporo do życzenia, czego objawem jest to, że od ponad dekady tylko o atomie gadamy, a dalej budujemy bloki węglowe.

      jasne. Ale to argument do zaorania kraju czy transformacji energetycznej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu.

      @Jf_Sebastian: @eoneon: Mam Panowie tę książkę Nie dałem rady jeszcze przeczytać do końca, bo jest tak depresyjna. Bardzo bardzo mocna rzecz, żadna książka nie zdołowała mnie w takim stopniu, przez 2,3 tygodnie nie mogłem dojść do siebie.

    •  

      @maly_ludek_lego: @Jf_Sebastian: no to nie ma wyjścia, ląduje na liście "do przeczytania" ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      (Czy raczej ( ͡° ʖ̯ ͡°))

    •  

      @eoneon: @Jf_Sebastian:

      Po prostu po przerobieniu tej lektury straciłem jakąkolwiek nadzieję, że moja starość będzie wyglądała jako tako normalnie :) Przyszłość wygląda KATASTROFICZNIE. I te 2 stopnie celsjusza na 2050 są bardzo mocno niedoszacowane.
      To jest np bardzo ważne zdanie z Wikipedii o którym się milczy nawet wśród naukowców:

      Climate models are unable yet to predict abrupt climate change events, or most of the past abrupt climate shifts.[18] A potential abrupt feedback due to thermokarst lake formations in the Arctic, in response to thawing permafrost soils, releasing additional greenhouse gas methane, is currently not accounted for in climate models.

      W zasadzie na kartach tej książki znalazłem tego potwierdzenie :)

      +: eoneon
    •  

      @maly_ludek_lego: Popkiewicz czy prof. Malinowski też o tym mówią. Powyżej celów paryskich (które są ekstremalnie trudne do spełnienia, na fanpage Ziemi na rozdrożu Popkiewicz wrzucił parę dni temu artykuł, w którym wyliczono, że żeby poprzestać na +1.5 C w następnej dekadzie musielibyśmy oddawać więcej niż ekwiwalent nowego bloku jądrowego dziennie) mogą włączyć się sprzężenia zwrotne, które mogą być nie do zatrzymania. Stąd ten próg 2 C, idealnie 1,5 C.

    •  

      @eoneon: @eoneon: @Jf_Sebastian:
      Autorka cytuje tam jeszcze książkę science-fiction pewnych amerykańskich autorów. Problem jednak w tym, że książka ma odzwierciedlenie w niektórych co odważniejszych paperach naukowych, a raporty IPCC są podobno mocno niedoszacowane tak, żeby ugłaskać rządy zeby nie wycofywały się z porozumienia paryskiego.
      Ostatnio czytałem artykuł, że za 4-5 lat będziemy mieli +1,2 - +1,3 st. C
      Dodatkowo ostatnio czytałem, że na syberii już się wszystko topi , 93 lata szybciej niż zakładano, odkrywając metanowe jeziora, fotki są w sieci( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

      Co ciekawe fragmenty z tej przytaczanej książki science fiction:

      W roku 2042 odnotowano wzrost globalnej temeratury o 3,9 st. Celsjusz, a także podwojenie CO2 w atmosferze. Susze oraz drastyczne fale upałów wywołały politykę racjonowania żywności (..)politykę ograniczania rozrodczości w wielu krajach świata.
      W 2052 roku uruchomiono projekt rozpraszania Aerozoli
      W 2063 Indie wezwały do zaprzestania programu (spowodowało to wzrost temperatury o dodatkowe 5 st)
      2060 - całkowite roztopienie Arktyki -> efekt Sagana - uwolnienie klatratów metanu -> dodatkowe + 6stopni


      Stąd ten próg 2 C, idealnie 1,5 C

      @eoneon: W książce:

      Jak podała w 2011 roku IEA jeśli do 2017 roku nie zahamujemy wzrostu światowych emisji (...) GWARANTUJE nam to, że w czasie użytkowania tej infrastruktury przekroczymy próg 2st Celsjusza
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mam nadzieje, że teraz będziesz spał spokojniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @eoneon: Otsatnio popkiewicz powiedział, że "popierdolą się sprawy, działamy, żeby było mniej źle". On już wie.

    •  

      @eoneon: Dodatkowo polecam lekturę:
      https://www.academia.edu/34816514/Failing_States_Collapsing_Systems_BioPhysical_Triggers_of_Political_Violence_SPRINGER_BRIEFS_IN_ENERGY_
      Generalnie to co teraz obserwujemy - Chile, Hongkong, Boliwia, Hiszpania itd itd itd to wszystko ma swoją przyczynę i jest w tej publikacji - oczywiście dorabiamy do tego ideologię np. p.t. źli dyktatorzy. Krzyzs będzie się pogłębiał.

      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25404439,od-hongkongu-po-bagdad-ludzie-wychodza-na-ulice-tak-na-swiecie.html

    •  

      @maly_ludek_lego: @eoneon: Jest na HBO GO dokument Ice on Fire, który nie jest tak ponury, a też pokazuje problem uwalniania uwięzionego metanu. Jest też fragment o tym, że źródłem metanu jest nieszczelna infrastruktura wydobywcza gazu/ropy, a korporacji to nie obchodzi( ͡° ʖ̯ ͡°).

      Jedna z recenzji na imdb:

      I have to say that in the world that we currently reside I am experiencing a huge amount of overwhelming doom, maybe even a constant existential crisis regarding the global climate situation. It feels crushing, and it SHOULD because of the severity of what we are facing.

      Ice on Fire takes a different, and I would say, more important approach to how we will potentially and actually deal with the Herculean task of slowing down global warming. With incredible and committed minds focusing on technologies and strategies, Ice on Fire is far from gloomy. On the contrary, I left the movie with an overwhelming feeling of hope, and a passion to see what I could personally do, contribute to, study and research to participate in the solution. That felt like a gift, the lifting off of my (and so many other people who are committed to addressing the dangerous present and catastrophic future of climate change) shoulders the burden of powerlessness. We are NOT powerless.

      We CAN do something. This documentary opens the critical dialog of what we need to be thinking about and acting on NOW, with a sharp eye to even more effective ways of taking responsibility for slowing down global climate change. THANK YOU for making this film, and at such an important moment in our history. Thank you.

      I would like to add a special nod to the intensely beautiful cinematography. This world is irreplaceable, and seeing SO many beautifully diverse places on our planet made me cry at the potential of it's loss to all of us. Human beings are steering this ship, and every other inhabitant---who, unlike humans---cannot stand up and fight for it's protection. It is OUR responsibility, and we have HOPE of making the changes necessary to save our planet.

      Widzę, że polecam znowu formę filmu dokumentalnego, ehh

      +: eoneon
    •  

      metanowe jeziora

      @maly_ludek_lego: Właśnie widzę. Via dzisiejszy Popkiewicz:
      https://www.facebook.com/ziemianarozdrozu/posts/2579136992132004

      źródło: youtube.com

    •  

      @eoneon:

      Scientists shocked by Arctic permafrost thawing 70 years sooner than predicted
      https://www.theguardian.com/environment/2019/jun/18/arctic-permafrost-canada-science-climate-crisis

      źródło: youtube.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h