•  

    Tak jak jeżdżę hulajnoga czy rowerem zawsze zakładam, że kierowca mnie nie widzi i mega zwalniam nawet jak mam przejazd dla rowerów.

    I w sumie w tygodniu mam tyle sytuacji że gdybym właśnie tak nie robił to co tydzień bym lądował w szpitalu. XD
    Niesamowite to jak ślepi są kierowcy. Rozumiem nie zauważyć kogoś kto jedzie te 25 na godzine, ale 10-12 w kamizelce odblaskowej? xD

    Trzeba nie szanować swojego zdrowia żeby jadąc rowerem nie zwalniać przed przejazdami przez ulicę.
    #warszawa #rower #hulajnogielektryczne

    •  

      @Kantar: trzeba gościom wybijać przednie szyby, skoro przez nie nic nie widzą (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @Kantar: rozwiązaniem jest jeżdżenie ulicą. Nie żebym nie jeździł drogami dla rowerów, po prostu z rozmysłem omijam wszystkie mi znane ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Kantar: polska to komunikacyjny chlew ¯\_(ツ)_/¯ z resztą nie tylko komunikacyjny

      +: ostoja
    •  

      @Kantar: ja bym przywalał w bok i wybijał szybę

    •  

      Niesamowite to jak ślepi są kierowcy.

      @Kantar: To nie tylko wina kierowców, ale i sposobu w jaki są zaprojektowane przejazdy dla rowerów. Każdy przejazd jest tuż za skrętem, więc jeżeli ktoś się nie rozejrzy bardzo uważnie to uja widzi. W dodatku często wzdłuż ścieżki są grube barierki/żywopłot, który jeszcze bardziej zasłania. Często nawet chcąc przepuścić rowerzystów samochód jest ustawiony pod kątem 30-50 stopni i słupek A zasłania widoczność.
      Gdyby skrzyżowania dróg wyglądały tak samo (skręcasz w prawo, masz 5 metrów i nagle z twojej prawej włącza się ruch samochodów zza żywopłotu albo jakiejś ściany to wypadki byłyby tak powszechne, że ludzie pewnie nawet by się nie odwracali na dźwięk hamowania i zderzenia.

    •  

      @Testobiron: ja to wiem bo sam jeżdżę samochodem.
      Ale wydaje mi się że dużo osób na tych przejściach chce je przejechać jak najszybciej bo czują presję że blokują ruch czy coś.

      Niby się rozgląda widzi mnie i w głowie mu zachodzi ruszyc czy stać nadal i wtedy momentalnie rusza tuż przede mną xd Ja takie decyzje kiedyś podejmowałem jak się stresowałem jazda samochodem.

    •  

      @Kantar: Chociażby taka sytuacja jak tutaj, miejscówka przy ul. Połczyńskiej. Samochód nawet nie ma szans, żeby się wyprostować (90 stopni do przecinanej ścieżki) i widzieć nadjeżdżających rowerzystów w bocznych szybach. Po prawej stronie musisz sobie skręcić kark, żeby kogoś dostrzec. Do tego combo w postaci szarych barierek i jakichś zarośli. Ewentualnie pamiętać czy nie widziałeś kogoś będąc jeszcze na pasie do skrętu. Takich miejsc jest masa. Oczywiście da się jeździć, ale wymaga to dokładnego rozglądania się.
      Widzę, że u góry już jeden pedalarz coś szczeka z wybijaniem przedniej szyby ale widocznie nie wie, że kierowcy podczas skrętu nie zauważają rowerzystów z boku, a w przedniej szybie to widzą dopiero jak już przywalą w samochód i wypadną przez kierownicę na maskę.

      źródło: sciezka.png

    •  

      @Testobiron: to montujemy przed przejazdem taki próg zwalniający w najgorszej wersji (hamowanie do zera) i problem rozwiązany

    •  

      próg zwalniający w najgorszej wersji (hamowanie do zera) i problem rozwiązany

      @globalbus: To jest leczenie skutków, a nie przyczyny. Jeżeli przy obecnej konstrukcji przejazdów ktoś nie jest skłonny do zainwestowania dodatkowej sekundy-dwóch na rozejrzenie się to mu nic nie pomoże. Dodatkowo na SUVach te progi nie robią większego wrażenia dopóki nie mają 40+ km/h.

    •  

      @Testobiron: ale to jedyne realne rozwiązanie. Chyba nie myślisz, że ktoś będzie zainteresowany poprawianiem, już odwalonej za gruby hajs, kaszany? Droga przebudowana, jest ddr/cpr żeby pedalarze się nie plątali pod kołami i tyle wystarczy.

    •  

      @globalbus: No pod względem kosztów i możliwości to na pewno. Aczkolwiek najeżdżając na próg zwalniający pod kątem (podbija każde koło osobno) to niezła dyskoteka byłaby w aucie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Testobiron: best practice z Ameryki Południowej. Chile jest naprawdę "zaprogowane", wylotówka z miasta - bum, próg. Przejście dla pieszych? Bum, próg.
      Jak nie da się wychować marchewką to trzeba kijem.

    •  

      Tak jak jeżdżę hulajnoga czy rowerem zawsze zakładam, że kierowca mnie nie widzi i mega zwalniam nawet jak mam przejazd dla rowerów.

      @Kantar: plusik.

    •  

      @Kantar: jesteś mną. Mam nadzieję że ci najmniej kask nosisz?

    •  

      @Kantar: W imieniu kolegow pedalarzy prosze mi odkupic lusterko. Pedalarz stracil rownowage i skasowal mi lusterko, jadac miedzy samochodami. Jeszcze bym wybaczyl, gdyby chcial sie dogadac ale wolal dac nozke gdy ja stalem na czerwonym. Oczywiscie, droga rowerowa po drugiej stronie. #jebacpedalarzy

    •  

      @sh2dov: nie stać cię na nowe beka xd

    •  

      @sh2dov: jak tylko twoi koledzy kierowcy zwrócą mi za kask, serwis roweru i podartą koszulkę. Niby OC, nawet tablice na aucie, ale zgadnij - no spierdolił(a) ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Kantar: Stac, tylko dlaczego mam za nie placic przez jakiegos gnoja, ktory nie wie gdzie jest sciezka rowerowa?

    •  

      @wykopyrek: Ze kierowca auta Cie potracil i zbieg z miejsca wypadku, czy jak tam bylo i majac jego dane nie odzyskales pieniedzy za zniszczenia?

    •  

      @sh2dov: chcesz, żeby inni koledzy rowerzysty płacili za twoje lusterko, to zapłać za mój rower za swojego kolegę (koleżankę?) kierowcę ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
      I nie, jak cię samochód zepchnie z jezdni, to nie zawsze jesteś w stanie od razu podjąć czynności ustalające sprawcę - raczej włączasz sobie auto-diagnostykę, żeby ustalić na którym świecie aktualnie się znajdujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

      pokaż spoiler a z tym OC to piję do kierowców-pojebów, którzy proponują obowiązkowe OC i rejestracje dla rowerzystów, bo rzekomo to ma w czymś pomóc

    •  

      @wykopyrek: 2x van mnie zepchnal na 3 pasmowce jak jechalem moto. Kilka razy samochod uderzyl mi w tylne kolo bo zignorowal znak poziomy i pojechal na wprost zamiast skrecic, gdzie moj pas prowadzi mnie pod kola. Nic tak nie studzi emocji jak rekawiczka z kevlarem. Jak dobrze wiesz, placac OC dokladam sie do ufg.

    •  

      placac OC dokladam sie do ufg.
      @sh2dov: No, to problem rozwiązany. W Polsce prawie każdy rowerzysta ma (albo [będzie] miał) jakiś samochód i w związku z tym OC. To teraz idź do UFG i poproś o lusterko :)

    •  

      @wykopyrek: Ale nie mam tablicy rejestracyjnej ani innych danych. Ubezpieczenie obowiazkowe nie, za duze pole do naduzyc ale jakis numer rejestracyjny tak.

    •  

      @sh2dov: pomyśl o tym chwile - tablica rejestracyjna to coś więcej niż tabliczka z cyferkami i literkami. Rejestr, urzędy, proces rejestracji, wyrejestrowywania, weryfikacji. Razy ilość rowerów.
      Proponowanie czegoś takiego to jak przyznać się, że wieczorami odkładasz mózg do słoika i coraz częściej zapominasz go stamtąd wyjąć.

Gorące dyskusje ostatnie 12h