•  

    Jak ktoś śledzi działaność jacka #bartosiak, to pewnie wie, jak według niego ważne są przepływy strategiczne. W czasie któregoś wykładu Pan Bartosiak mówił o tym, jak towary trafiały do Wenecji (skąd duże bogactwo tego miasta na przestrzeni dziejów), a potem z wykorztaniem Renu szły do Beneluxu i dalej w świat. Ciekawa koncepcja, która fajnie wyjaśnia geopolityczną przewagę Niemiec. A potem trafiłem na poniższą mapę i bum - 100% potwierdza ona koncepcję Bartosiaka. Rejony na kierunku pomiędzy Morzem Śródziemnym a Beneluxem są DO DZIŚ najbogatsze w Europie. Centrum przepływu towarów z dawnych lat, do dziś ma przewagę ekonomiczną nad resztą Europy. To pozwala zrozumieć, dlaczego jako Polska było nam ciężko budować bogactwo (już abstrahując od trudnej historii) - geografia jednak determinowała nasze możliwości.
    #geopolityka #geografia #bartosiak #ekonomia

    źródło: GDP per capita.jpg

    •  

      Irlandia tak bardzo na szlaku...

    •  

      @delbana: Jeśli dobrze rozumiem, to na mapie jest zaznaczone PKB regionów w stosunku do PKB kraju - w przypadku Irlandii pokazuje to po prostu lokalizację większych miast (Dublin i Cork).

    •  

      @ms93 w Irlandii masz tylko jedno"większe miasto" Dublin. Reszta to.miesciny i to też niewiele bo raptem Cork Galway a potem to już małe miasteczka w stylu Tralee athlone

    •  

      @Conner: To całkiem dobrze pokazuje jak duży wpływ odgrywają śródlądowe drogi wodne, czego najlepszym przykładem jest sieć komunikacyjna w Chinach.
      Ze względu na handel Chiny-Indie-Europa (poprzez kanał sueski) szlak przez Ren do Beneluksu dalej będzie odgrywał istotne znaczenie (w delcie Renu położony jest największy tranzytowy port europejski). Biorąc to pod uwagę można wywnioskować potencjalne przyczyny spadku kapitału w Hiszpanii, Portugalii i Francji (w przeszłości główne państwa handlujące przez Atlantyk).

    •  

      @delbana: @ms93: Irlandia przeszła boom gospodarczy związany z rozwojem branży IT i telekomunikacji dość niedawno. Na tym zbudowała swoje obecne bogactwo. Kiedyś był to bardzo biedny kraj. Irlandia nie jest na tym szlaku, podobnie jak rejon paryski we Francji, ale to nie oznacza, że rozumowanie odnośnie kierunku przepływów jest błędne.

    •  

      @ExaggeratedRumors: Bardzo ciekawe spostrzeżenie - południe Europy słabnie już od jakiegoś czasu i faktycznie może to być trend na przyszłość.

    •  

      @Conner: no nie jest błędne, ale nie jest to tez zadne wielke odkrycie. Rzeki i porty w ich ujsciach to zawsze byly wazne elementy gospodarki i strategii. Wenecja, Lubeka, Hamburg, Londyn czy Gdansk to miasta o gigantycznym znaczenju, historycznie i oczywiscie obecnie.
      Natomiast, przeczy troche zasadnosci teorii Bartosiaka sytuacja krajow naddunajskich czy np dorzecza Odry. Mysle, ze na bogactwo regionow na mapce wplyw mialo jeszcze wiele innych czynnikow, nie tylko geograficznych.

      +: pitersi
    •  

      Jeśli dobrze rozumiem, to na mapie jest zaznaczone PKB regionów w stosunku do PKB kraju

      @ms93: średnie PKB na głowę w danym rejonie w stosunku do średniej unijnej

    •  

      jak towary trafiały do Wenecji (skąd duże bogactwo tego miasta na przestrzeni dziejów), a potem z wykorztaniem Renu szły do Beneluxu i dalej w świat.

      @Conner: No nie do końca, bo tam po drodze są jeszcze Alpy, już chyba łatwiej było opłynąć. Wenecja wzbogaciła się na handlu ze Wschodem przez kontakty handlowe we wschodniej części Morza Śródziemnego a i tam konkurowała z Genuą (z której jest nieco bliżej do Renu). Nie łączyłbym tego tak bardzo z położeniem geograficznym, bo przez Alpy nie było tak łatwo się przeprawić.

    •  

      @slapdash: Racja, inne czynniki są wymienione w linku od @nikifor odnośnie koncepcji Europejskiego banana :)

      Natomiast moim zdaniem nie chodzi o "jakiekolwiek" dorzecza, a właśnie o to konkretne miejsce. W Europie nie brakuje dużych rzek (m.in. te ktore wspomniałeś), ale to właśnie połączenie Morza Śródziemnego i - poniekąd - Atlantyku odegrało w historii najważniejszą rolę. A my mieszkaliśmy od tego pasa bardzo daleko i większość najważniejszej wymiany handlowej była poza naszym zasięgiem.

    •  

      @nikifor tak to połączenie morza Śródziemnego z północą z pominięciem brytyjskiego Gibraltaru, do tego szlaki srodladowe umożliwiają rozproszenie towaru już Wewnątrz państwa (zamiast transportować go z portu tranzytowego również droga lądową do punktu docelowego)

    •  

      @nikifor: To prawda, Genua też odgrywała w tym rolę. Zresztą, ja nie jestem tu żadnym specjalistą, po prostu rzuciła mi się w oczy ta zależność na mapie.

    •  

      połączenie morza Śródziemnego z północą z pominięciem brytyjskiego Gibraltaru,

      @ExaggeratedRumors: w trakcie świetności Republiki Weneckiej nie było jeszcze Anglików nad Gibraltarem.

    •  

      @Conner: kolega wyzej zasugerowal dlaczego polaczenie Wenecja-Benelux jest watpliwym argumentem.
      Wyjatkowosci tego dorzecza szukalbym raczej w tym, ze rzeka jest wielka, zeglowna, wychodzi na morze ktore daje dostep i na.polnoc i zachod i południowy zachod a na obu brzegach leza silne i bogate kraje (do ktorych bogactwa Ren sie przyczynia, ale o nim nie przesadza).
      Warto tez zauwazyc ze wiele z tu zaznaczonych regionow i zdecydowana wiekszos tych objetych "bananem" to obszary gdzie dominuje lub chociaz mocno obecny jest, protestantyzm. Mysle, to mogloby moec wiekszy wplyw na zamoznosc tych rejonow niz.to, ze ukryta za gorami Wenecja byla bogatym miastem kilkaset lat temu (ktorego uwaga zwrocona byla praktycznie w przeciwna.strone).

    •  

      @Conner: nie zgadzam się. Tamte szlaki nie mają związku z dzisiaj.

      Już większe prawdopodobieństwo, że na mapie widać katolicką kulturę pracy Bawarczyków. Na pewno nadal widać NRD (a może zgermanizowanych Słowian).

    •  

      Warto tez zauwazyc ze wiele z tu zaznaczonych regionow i zdecydowana wiekszos tych objetych "bananem" to obszary gdzie dominuje lub chociaz mocno obecny jest, protestantyzm. Mysle, to mogloby moec wiekszy wplyw na zamoznosc tych rejonow niz.to, ze ukryta za gorami Wenecja byla bogatym miastem kilkaset lat temu (ktorego uwaga zwrocona byla praktycznie w przeciwna.strone).

      @slapdash: Północne Włochy, Austria, Bawaria, Belgia... średnio z tym protestantyzmem. Góra pół na pół.

      nie zgadzam się. Tamte szlaki nie mają związku z dzisiaj.

      @JohnnyFajf: W to, że połączenie Wenecja - Ren ma obecnie jakieś znaczenie też wątpię (aczkolwiek historyczne bogactwo może dawać o sobie znać jeszcze długo), ale Ren jest dalej istotny dla niemieckiego przemysłu. Nie tak dawno widziałem artykuł, w którym liczono ile Niemcy tracili na spadkach poziomów wody i jak obawiają się, że będzie to stały trend.

      Irlandia tak bardzo na szlaku...

      @delbana: Irlandia to raj podatkowych dla wielkich amerykańskich korporacji, które mają tam oddziały na Europę. Korporacji, które w dużej mierze działają w internecie (Facebook, Google), więc ich rzeczywista obecność nie jest w Irlandii taka znacząca. Do tego oczywiście płacą niskie podatki. Więc choć Irlandia biedna nie jest, to PKB w porównaniu do poziomu życia ma z tego powodu sztucznie zawyżony.

      @Conner: Tyle, że to nie jest tak, że jak towary sobie gdzieś płyną obok, to miejsce z automatu staje się bogate. W końcu obecnie dużo więcej towarów płynie przez Cieśninę Gibraltarską, niż rzekami. Jakoś południowa Hiszpania nijak z tego nie korzysta. Banana nie tłumaczy tylko ten jeden czynnik.

    •  

      @Jan_K: wlk brytania, holandia, poza "bananem" skandynawia. Szwajcaria, jtora jie jest w ue i sie.na mapke.nie zalapala. No i oczywiscie polowa niemiec. W zasadzie nie ma chyba kraju z przewaga protestantow ktory bylby biedny.
      Tak czy siak, mysle, ze chocby taki czynnik jest tu wazniejszy niz postulowana rola wenecji.
      Podobnie oczywista rola Renu nie wynika tylko z tego polaczenia z wenecja jak chce Bartosiak - Renem mozna plywac w gore.

    •  

      Szwajcaria

      @slapdash: https://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_Switzerland w Szwajcarii niemal równo połowa wierzących to katolicy, także ona raczej wspiera tezę "góra pół na pół". Hmm, w sumie co ciekawe podobnie jest w Holandii, ale tam "unaffiliated" to już 50% i historycznie to jednak państwo bardziej protestanckie.

      Co do reszty to z grubsza zgoda, podobnie pisałem powyżej.

    •  

      @delbana: @Conner: Jakoś niedawno któreś mega korpo amerykańskie przeniosło się rozliczać do Irlandii ze względu na lepsze warunki podatkowe i nagle PKB Irlandii wzrosło o 30%,tak trzeba patrzeć na ten kraj.

    •  

      @slapdash: @Jan_K: ten wpływ protestantyzmu jest oczywiście ciekawy, ale jak dla mnie Austria i Bawaria stanowią interesująca przeciwwagę. Oba regiony bardzo bogate, i ekstremalnie katolickie. Musza być jeszcze jakieś czynniki wpływające na społeczeństwo, przez które taka Bawaria ma duży etos pozytywistyczny, a np taka Polska - już nie.

    •  

      @Conner: protestanccy rodacy nadali ton, zapewne.

    •  

      @Conner: ciężkie, żyzne gleby + ciepły, łagodny morski klimat + duże opady deszczu = dużo jedzenia, dużo jedzenia = mały głód, mały głód = ogólnie dużo ludzi, dużo rąk do pracy, duże zapotrzebowanie na produkty, sprawdź jaki wpływ na innowacyjność ma duże zagęszczenie populacji. Do tego Ren oraz niesamowicie ważne - dziedzictwo rzymskie, polecam wycieczkę chociażby do zachodnich Niemiec śladem Rzymian, np. do Trewiru.
      Dodatkowo cały ten teren był oddalony od różnych kataklizmów. Popatrz na taką Ukrainę. Cywilizacja grecka i rzymska dotarły tam dużo wcześniej i co z tego skoro co raz przychodzili jacyś koczownicy i wszystko zmiatali z powierzchni ziemi.

    •  

      @Conner: Ciekawi mnie tutaj wyodrębnienie aglomeracji Warszawskiej - dzięki temu ten mały obszar wg. legendy należy do najbogatszych regionów Europy. Powinno być to ukazane jako całe Mazowsze - wtedy kolor byłby jasnoniebieski. Aglomeracja Warszawska jest tylko nieoficjalnym tworem.