•  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam problem w pracy, tylko nie wiem czym spowodowany, czy to wypalenie zawodowe, czy depresja, czy jeszcze coś innego.
    Straciłem kompletnie motywację do pracy, jeszcze jakiś czas temu byłem nią mocno zainteresowany, robiłem nawet więcej niż musiałem, a wszystko wydawało mi się super interesujące. Obecnie całymi dniami nie robię albo nic, albo strasznie mało, popracuję może godzinę dziennie, resztę czasu spędzam na różnościach, od youtube, przez zwykłe rozmowy z ludźmi po obiad trwający po 1-2 godziny. Totalnie nie potrafię się zmotywować żeby coś zrobić, wszystkie zadania mnie mega męczą i dołują. Odbija się to też niestety na moim życiu prywatnym, bo przez to jestem non stop podenerwowany i niestety żona obrywa przez moje problemy w firmie. Nie pomaga też fakt, że od jakiegoś czasu zostałem też człowiekiem "od wszyskitego". Jestem zasypywany wieloma gównianymi zadaniami, które wszyscy odrzucają, a ja już nie mam co z tym zrobić i na kogo zrzucić, bo jestem w projekcie najdłużej i po prostu najwięcej wiem co i gdzie się dzieje.
    Są momenty, że zwyczajnie chce mi się ryczeć, bo nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić. A wszystkie dni po powrocie z pracy wyglądają tak samo: wracam, zjem coś, a potem jeśli jest coś do zrobienia to to robię, ale jeśli nie, to siedzę na kanapie gapiąc się w ścianę, bo nie mam na nic ochoty. Jedynie żona wyciąga mnie na różne wyjścia, bo widzi że mam jakieś problemy i chce mi jakoś z tym pomóc.
    Tylko że ja nie wiem jakiej pomocy potrzebuję.

    #depresja (?) #problem #programowanie (bo w tym pracuję, może jest ktoś kto był w podobnej sytuacji)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie

    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:
      1. Weź dłuższy urlop, poskładaj się do kupy, zajmij się żoną.
      2. Pogadaj z szefem jak jest człowiekiem. Wytłumacz że jeśteś zawalony pierdołami, chcesz jasnego/jaśniejszego podziału obowiązków. Wytłumacz że cię to powoli wypala. Jak możesz to popytaj co się dzieje w firmie. Może byś mógł wskoczyć gdzieś na chwile, do jakiegos interesujacego cie projektu, żeby odnowić miłość do klepania kodu.
      Może troche pracy zdalnej żeby wyrwać się z monotonii + krótka drzemka w środku dnia potrafi zdziałać cuda(jak jest taka możliwość).
      3. Zajmij się sobą: wincyj snu, pierdol diete na tydzień, rób wszystko na co przyjdzie ci nawet najmniejsza ochota bo "zmęczenie" jest psychincze a nie fizyczne więc rób wszystko żeby choć troche extra neuroprzekaźników dołożyć do pieca. Nie chce pisać żebyś na spacer poszedł albo do ludzi wyszedł lub tego typu frazesy ale potrzebujesz dodatkowych bodźców - jakiekolwiek by nie były.
      4. Nie licz że ci to samo przejdzie. Jeżeli to stan depresyjny to będziesz się długo męczył. MOŻE się odblokujesz po miesiącu czy dwóch desperackiego próbowania złapania oddechu po których będziesz się modlił żeby ci to nie wróciło, najprawdopodobniej przygniecię cię to jeszcze mocniej - cenę za to poniesie również twoja żona. Jeżeli 1-3(zaplikowane na wczoraj) nie pomoże to czeka cie wizyta u lekarza.

      +: swat, adfgx
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: mam podobnie, jednak dalej mam głód zgłębiania wiedzy i rozwijania się, ale chyba nie w tym miejscu, w którym teraz jestem. Poza tym nie płacze, wszystko jest w porządeczku, po prostu się wkurwiam i chce też więcej $$ za to co robie xD

      Praca nie morda, można zmienić :3

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: kredyt weź to będziesz miał powód do pracy lepszy( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:
      Miałem podobna sytuację do Ciebie, zmiana roboty pomogła.
      Polecam się zastanowić co chcesz dalej robić i przygotować się do rozmów.
      Na szefa bym nie liczył, raczej jest mu na rękę osoba od wszystkiego.
      Uważałbym co mówisz swojemu szefowi, nie wiadomo na kogo trafisz, a to co powiesz, może zostać wykorzystane przeciwko Tobie w różny sposób.

      Powodzenia :)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: z perspektywy szefostwa problem nie istnieje - dają ci i robisz ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niestety jedyny sposób na coś takiego to pozwolić systemowi upaść. Przestań zapierdalać jak murzyn i siedź tyle co reszta. Jak się zacznie wszystko sypać to nagle się okaże że można taski inaczej rozdysponować, że można zatrudnić dodatkowe osoby i że generalnie istnieją inne rozwiązania niż dawanie ci wszystkiego. Poczytaj też o "bus factor" i postrasz nim trochę szefa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Poza tym jak wyżej - wypoczynek to teraz twoje priority numero uno. Firma się nie zawali jak cię nie będzie... a jeżeli faktycznie jest takie ryzyko to dostajesz stanowczo za mało.

    •  

      Tom: Szczerze? Mam tak samo, jak odpisałeś powyzej, programuje ponad 5 lat i mam takie same odczucia.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Party88, @kjut_dziewczynka

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: nie, to nie może być wypalenie zawodowe po 5 latach... raczej niemożliwe.

      jeśli siedzisz w projekcie od 5 lat, to nic dziwnego że masz dość. nie wiadomo jak ten projekt jest prowadzony, czy to jest jakaś sensowna jakość, czy też bagno, w którym czlowiekowi nie chce się "taplać".

      ja bym zrobił tak:
      - pomyślał nad zmianami w obrębie firmy i pogadał z szefostwem w przeciągu max 2 tygodni (potem już nikt o niczym nie myśli poza świętami)
      - podczas świąt i przerwy noworocznej przemyślał sprawę zmiany pracy. koniecznie. nowy rok, nowe projekty, nowe możliwości. a wiadomo, że nikt Cię tak nie doceni, jak nowy pracodawca
      - odpocząłbym na świętach. pojedź z żoną w jakieś fajne miejsce, spędźcie trochę czasu razem. spróbuj się rozerwać. może narty czy inny sport zimowy? (a może ciepłe kraje?)

      robisz sobie plan, wracasz do firmy wprowadzasz zmiany i w marcu tu nam piszesz że jest ekstra :)

      tak to widzę! powodzenia.

    •  

      OP: > 1. Weź dłuższy urlop, poskładaj się do kupy, zajmij się żoną.
      @Yobilat: najbliższy dłuższy urlop mogę wziąć dopiero za 3 miesiące. Rodzi mi się wtedy dziecko i już mam zaplanowane miesięczne wolne, tylko muszę jakoś do tego czasu dotrwać.
      Co do rozmowy z szefem, to nie zadziała, bo znam go, i mimo że jest to bardzo w porządku człowiek, to usłyszę że i tak ktoś to musi zrobić, a jak już przynajmniej umiem. Z drugiej strony, mój szef nawet nie wie co się u nas dzieje i projektem zarządza architekt, który mnie zarzuca zadaniami, bez znaczenia co trzeba zrobić i czy znam technologię. Np teraz zostałem wrzucony na głęboką wodę w Cloud, bez żadnego wyjaśnienia, co i jak i muszę walczyć z dość sporym projektem na AWS, gdzie jeszcze tydzień temu nie miałem pojęcia, jak to jest skomplikowane, a AWS znałem tylko z nazwy.

      4. Nie licz że ci to samo przejdzie. Jeżeli to stan depresyjny to będziesz się długo męczył. MOŻE się odblokujesz po miesiącu czy dwóch desperackiego próbowania złapania oddechu po których będziesz się modlił żeby ci to nie wróciło, najprawdopodobniej przygniecię cię to jeszcze mocniej - cenę za to poniesie również twoja żona. Jeżeli 1-3(zaplikowane na wczoraj) nie pomoże to czeka cie wizyta u lekarza.
      @Yobilat: Właśnie trwa to już sporo ponad miesiąc i zaczyna mnie niepokoić że nic nie pomaga, dlatego zacząłem od tego wpisu, ale poważnie myślę o wizycie u psychiatry/psychologa.

      kredyt weź to będziesz miał powód do pracy lepszy( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @TurkusowyRisso: mam kredyt, nawet on wystarczająco już nie motywuje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Miałem podobna sytuację do Ciebie, zmiana roboty pomogła.
      @Aposimz: właśnie przez najbliższe kilka miesięcy nie mogę zmienić pracy, niedługo rodzi mi się dziecko i nie chcę wystawić nowego pracodawcy idąc jeszcze na próbnym na miesiąc wolnego. A do tego mam nieciekawą sytuację (z własnej winy), przez co zmiana pracy w moim przypadku jest mega skomplikowana logistycznie (dojeżdżam z jednego miasta do drugiego, bardzo długa trasa, same dojazdy to ponad 3 godziny dziennie)

      z perspektywy szefostwa problem nie istnieje - dają ci i robisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @spajdermen: no właśnie od jakiegoś czasu nie robię, każdemu mówię że nie mam czasu, przez godzinę coś tam pogrzebię i jakoś od ponad miesiąca mi się to udaje.

      Przestań zapierdalać jak murzyn i siedź tyle co reszta.
      właśnie że nie zapierdalam, siedzę zwykłe 8 godzin i ani minuty dłużej, żeby nie wiem co się działo, zero nadgodzin, zero pracy popołudniami. Z tym sypaniem to też nie do końca wyjdzie, bo nawet jak się posypie, to mało kto to zauważy, bo mój projekt, mimo że mocno skomplikowany, to jednak jest też mało znaczący w strukturze całej organizacji.

      W każdym razie, dzięki wielkie za wasze rady Panowie. Chociaż część z nich postaram się wcielić w życie, nawet jeśli moja odpowiedź do Was brzmiała inaczej.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Party88, @kjut_dziewczynka

    •  

      depressed: @AnonimoweMirkoWyznania: Teraz wyobraź sobie, że ja jestem w twoim stanie jeszcze zanim zacząłem pracować i w ogóle żyć.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Party88, @kjut_dziewczynka

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: A mi się nasuwają jeszcze 2 pomysły:

      1. Czaso (i energo) - chłonne dojazdy do pracy.

      Jeśli dojeżdżasz w sumie 3 godzin to 8h (spanie) + 8h (praca) + 3h (dojazdy) + 2h (ogarnięcie się rano i wieczorem) + pewnie jeszcze jakiś czas na ogarnianie domu / zakupy itp. i wychodzi, że nie masz zupełnie czasu na życie w ciągu dnia. Czyli od pn-pt cały czas tylko obowiązki i zmęczenie.
      Zmieniłbym miejsce zamieszkania bliżej pracy, lub pracę bliżej miejsca zamieszkania, lub pracę na taką gdzie przynajmniej kilka dni możesz popracować zdalnie.

      2. To że aktualnie na pracę poświęcasz 1h dziennie może dawać efekt błędnego koła, tj. podświadomie czujesz, że nie jesteś OK, że oszukujesz. To akurat trudno będzie zmienić z dnia na dzień, ale dobrze żebyś był świadomy, że nie pozostaje bez wpływu na Twoje samopoczucie (no chyba, że masz wyjebongo, ale nie wygląda na to z opisu ;)

      Powodzenia!

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Sobota, ach sobota...
    To już dziś! Dziś jest ten dzień! Dzień na który wszyscy czekali cały tydzień!
    No może prawie wszyscy... Bo na tagu #przegryw dzień jak co dzień... Wstać z łózka, śniadanie, wykop, masturbacja, wykop, obiad, wykop, masturbacja, masturbacja, kolacja, masturbacja, sen.
    Ale nie dla wszystkich! Dla lepszych genetycznie mężczyzn, właśnie o tej porze zaczyna się sezon godowy!
    Oskar ma 21 lat. Studiuje w Warszawie, na prestiżowej prywatnej uczelni. Mieszka w ścisłym centrum Warszawy w mieszkaniu kupionym mu przez ojca - właściciela firmy deweloperskiej. W związku z tym, Oskar nie musi się martwić o pieniądze na czesne, rachunki, czy też imprezy. Te ostatnie są jego ulubioną formą spędzania wolnego czasu. Właśnie skończył trening ze swoim trenerem personalnym, i wrócił do domu. Jest umówiony na godzinę 21:00 w warszawskim klubie The View - najdroższym i najbardziej ekskluzywnym. Bawi się tam tylko i wyłącznie Warszawska elita. Oskar zna właścicieli klubu więc, wejdzie bez kolejki, jak prawdziwy VIP. Szybko ubiera się w swój nowy strój z VITKAC-a. Całość kosztowała jedynie 17500zł. Zakładając zegarek Audamers Piguet za 54000zł, który dostał na urodziny od taty, szybko sprawdza w lustrze formę. "Jest dobrze!" pomyślał Oskar prężąc swoje wyrzeźbione, niczym posąg Myrona ciało. W końcu trener personalny inkasujący jedynie 120 zł za godzinny trening wie jak robić progres.
    Nasz heros, po nałożeniu na swój pędzel ekskluzywnej włoskiej pomady do włosów, celem nadania mu sprężystości, oraz spryskaniu się perfumami Toma Forda, z limitowanej serii za jedyne 1830 zł, zamawia Ubera.
    O 21 będzie już w klubie. Już od przekroczenia drzwi, większość dziewczyn będzie oglądać się za Oskarem. "Anka, widziałaś go? hehe Jakie ciastko hehe" Na parkiecie nie będzie miał dużego problemu w znalezieniu partnerki do tańca. Jedna z dziewczyn która przyjdzie do klubu z innym chłopakiem na 1 randkę, zastawi go by po 2 minutach tańca całować się z języczkiem z Oskarem. To będzie już 6 dziewczyna przelizana na parkiecie.
    Ach, taki to pożyje!
    Wtedy uroczy młodzieniec wypatrzy...ją! Twoją przyszła, żonę! Biedaczka doskonale widziała jak Oskar obraca inne dziewczyny. Do niej też podchodzili inni chłopcy. Byli normalnymi, miłymi mężczyznami.
    "-Część, nazywam się Mirek. Sama tu przysz...
    -Nie jestem zainteresowana, mam chłopaka" (Chłopaka oczywiście nie miała)
    Powie, z pogardą, tuż po zobaczeniu linii włosów typu norwood 3, oraz oczu posiadających negatywne canthal tilts.
    Koleżanki będą jej mówić:
    "-No ale, czemu go spławiłaś? Był bardzo miły...
    -Sama nie wiem, po prostu nie było między nami chemii..."
    Wtedy podejdzie do niej Oskar...pijany jak burza
    "-Ssoo est cipcia?
    -Ojej, jeszcze nikt nie zagadał do mnie takim odważnym tekstem... Nazywam się <Imię Twojej przyszłej żony>"
    "Ale jest odważny... hmmm kręcą mnie pewni siebie faceci!" pomyśli, wpatrując się w głęboko osadzone w czaszce wojownika, oczy łowcy Oskara. Nie minie minuta jak już się będą całować... Oskar będzie musiał się mocno garbić, żeby dobrać się do jej ust. W końcu to jeden z minusów 197 cm wzrostu.
    "-Ale Ty wysoki jesteś, hehe! Ja wyglądam przy Tobie jak mała dziewczynka, hehe. Mam tylko 153 cm, ale zawsze wolałam wysokich hehe"
    Za godzinę będą już w jego mieszkaniu na strzeżonym osiedlu wybudowanym przez firmę deweloperską jego ojca.
    Nie chcesz wiedzieć co będą robić...
    "Jaki piękny świat! Jaki piękny świat, gdy się ma 20 lat" podśpiewuje Twoja przyszła żona jadąc windą do apartamentu Oskara.
    Teraz będzie główny punkt wieczoru! Teraz posmakuje tego boskiego, umięśnionego ciała którego proporcje zawstydziłyby nawet Lazara Angelova!
    Będzie się dławić Oskarową dwudziestką-trójką. Jej ślina będzie aż kapać na podłogę podczas face-fucka. Potem jak posłuszna sucz, dosiądzie tego króla życia, i zaspokoi jego nienasyconą rządzę! Nad ranem nasza dwójka młodych pół-bogów, po wielokrotnych orgazmach zaśnie wtulona w siebie, i nie będzie niczego żałować. Kilka godzin później się pożegnają i nigdy więcej nie zobaczą.
    Gdy za 10 lat obniży standardy i zwiąże się z Tobą, to nie myśl, że będzie Cię traktowała na równi z Oskarem. Ty będziesz samcem, któremu ewolucja przypisała rolę przynoszenia mamuta do jaskini. Nie rolę rozpłodu! Ona jest przewidziana jedynie dla wybrańców, szczerze pożądanych przez samice. Takich wybrańców jak bohater tej historii... Taki los Twój... Taki los milionów polskich mężczyzn!
    Miłej sobotniej nocy, Wykopki!
    #przegryw #wygryw #blackpill #redpill #przygodyprzyszlejzony #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #podrywajzwykopem #stulejacontent #spierdolenie #wzrost #pasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (51)

  • avatar

    No i wrzucam jak obiecałem.

    Regularnie, konsekwentnie przez 3 miesiące czasem mimo zmęczenia czy bólu stawów, w czasie gdy inni byli zajęci turbodrzemkami i obgadywaniem ;) zawsze znalazł czas na sport, niepotrzebny mu był profesjonalny sprzęt, wystarczyło troche kreatywności i chęci.

    Kamil - Workout motivation. Podkład kultowe "Eye Of The Tiger". Zapraszam

    @Azura @Missty @Oprycholisko

    #bigbrother #bbshoty
    pokaż całość

    odpowiedzi (28)

  • avatar

    #seriale

    Plusujcie najlepszą serialową postać ostatniej dekady

    odpowiedzi (68)