Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    No to nadeszła ta chwila... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Wrzucam Wam filmik z zajścia o którym pisałem tydzień temu i o który prosiliscie.
    Filmik możecie obejrzeć dzięki uprzejmości Mirka @shitstormer który poświęcił swój czas na jego obróbkę.
    Filmik jest zlepkiem wielu filmików ponieważ nagrywanie w telefonie przerywane było wiele razy tym że wykonywałem połączenie i też tym że ktoś dzwonił do mnie, stąd są te tak jakby wycinki.
    A z informacji istotnych to ten przeskok z sytuacji na drodze do sytuacji w bloku jest dlatego że po dłuższym czasie i już zadrapaniu mnie ta kobieta zaczęła uciekać do bloku. A ja nie wiedziałem czy nie mam uszkodzonej maski w samochodzie więc udałem się za nią żeby choć wiedzieć gdzie mogę już wezwaną policję skierować.

    KROTKI OPIS SYTUACJI:
    W piątek 6 grudnia około godziny 19 wracałem ze sklepu jadąc już po mniej uczęszczania drodze zauważyłem, że samochody przede mną zatrzymują się, zawracają a jeszcze inni coś omijają. Gdy dojechałem do tego miejsca okazało się że na środku drogi stoi jakaś osoba i macha coś do wszystkich. Tak jak niektórzy tak i ja, chciałem ją ominąć. Niestety gdy próbowałem to zrobić to ta osoba wychodziła wciąż przed maskę uniemożliwiając mi to. Wtedy uchyliłem drzwi i krzyknęłem dokładnie "zejdź z drogi" zauważyłem że coś będzie na rzeczy bo zrobiła kilka kroków od przodu maski tzn. oddaliła się o jakieś 2 lub 3 kroki przed maskę i właśnie W TYM MOMENCIE ZACZĄŁEM NAGRYWAC. Miałam myśl że będzie chciała mi się rzucić na maskę żeby później twierdzić że ją potrąciłem przed przejsciem ale wyszło co innego z jej strony...

    Dlaczego nie odjechałem?
    Nie mogłem, ciągle chodziła za mną, próbowała nawet wsiąść do samochodu. Nie zdążył bym odejść od niej, wsiąść i ruszyć. Uwierzcie mi nie miałem na to szans.

    Dlaczego wysiadłem?
    To była chwila, wielu z Was też by wysiadło gdyby ktoś uderzył Wam w samochód.

    Co było między sytuacją na dworze a na klatce?
    W pewnym momencie stwierdziła że idzie do domu i zaczęła iść szybkim tempem. Szybko odstawiłem samochód i wszedłem za nią na klatkę. Na klatce Pani załatwiła swoje potrzeby i dlatego ma opuszczone spodnie. Zaczepiała dzieci wracające do domu wyzywając je i w ogóle.

    Jak się zakończyło?
    Przyszedł ochroniarz powiedzieć że policja przyjechała i za chwilę przestałem nagrywanie.

    Co po przyjeździe policji?
    Pani ogólnie wyzywała ich od wszystkiego co można było. Strażnik nawet dostał z kolana w krocze... danych jej nie mogli ustalić bo nie chciała powiedzieć. Po spisaniu mnie udałem się do przychodni. I narazie nie mam jeszcze informacji z policji.

    Przychodnia i badania, po co?
    Podczas tego zajścia ta kobieta zadrapała mnie do krwii na ręku. Niby nic ale... później przy policji zaczęła krzyczeć że ma HIV i HCV... (-‸ლ)

    Przychodnia, badania itd.
    Pojechałem na zakaźny celem tzw. ekspozycji. Pobrano mi krew do badań. Przebadano i przypisano leki przeciw wirusowe. Takie których jedna tabletka kosztuje 16 zł i dostać ja można jedynie w przychodni a nie aptece. Mam je brać przez miesiąc. Strasznie obciążają organizm. A dodatkowo to miałem w tym miesiącu termin donacji. Donacji dzięki której bym miał już ponad 6 litrów krwi oddanej i III stopień... (╯︵╰,)

    Co po tym?
    W sumie żałuję że inaczej tego nie zrobiłem. Żałuję w sumie że nie użyłem siły i jej nie ściągnąłem z szosy gdzieś dalej. Ale człowiek naogląda się różnych rzeczy i w ogóle i ma obawy przed użyciem siły mimo że ona ciągle jej używała w stosunku do mnie.

    No dobra nie przedłużamy. Miłego oglądania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    I proszę o wykopywanie. Link zaraz wrzucę w komentarzach.

    #patusiarazbialoleki #p0lka #madki #warszawa #patologiazmiasta #karyna
    pokaż całość

    odpowiedzi (133)

  • avatar

    Mirki, co ja wczoraj odjebałem :(
    Mieliśmy wczoraj firmową wigilię, hotel na zadupiu, DJ i dużo wódy, no ogólnie standard. Byli prawie wszyscy, lekko licząc będzie ze 30 osób. Na początku lekka stypa, ale po kilku kieliszkach zaczęło się rozkręcać.

    Właściwa akcja: między 22 a 23 jak wszyscy byli fajnie dziabnięci siedziałem akurat przy stole coś jadłem, podbiegła do mnie koleżanka, szefowa działu, ale nie moja przełożona. Warto dodać, że dziewczyna jest bardzo lubiana w firmie i jest dość młoda, ale tak prywatnie to trochę głupia, taka #p0lka xd no i ma kilkanaście kilogramów za dużo. No i podbiega do mnie z tekstem "depcioo dawaj na parkiet" Nie wiem co mi odjebało, ale średnio miałem ochotę z nią tańczyć i odpowiedziałem "z kurwami nie tańczę"...
    Jak się domyślacie, wyszedł z tego gruby przypał, koleżanka oburzona nazwała mnie tylko kretynem i poszła do innych dziewczyn, ale widziałem po ich minach i spojrzeniach, że mnie nienawidzą. Project Manager jak się dowiedział, to prawie mi zajebal ze złości przed budynkiem. Jak wróciłem, to już dosłownie każdy patrzył na mnie wilkiem, nie wiedziałem jak mam się zachować więc usiadłem sam na końcu stołu i piłem wódkę. Na chwilę przyszedł tylko do mnie szef i powiedział, że w poniedziałek będziemy musieli poważnie porozmawiać. Kurwa, nie wiem dlaczego to powiedziałem, na trzeźwo może nie tyle że ją lubię, ale toleruję i nic do niej nie mam.
    Co ja mam teraz zrobić? Przeprosić ją jakoś w poniedziałek, czy udawać że nic się nie wydarzyło? Mam szukać nowej roboty? Proszę o rozsądne rady xd

    #afera #korposwiat #alkohol #inba #pomocy #niebieskiepaski #przegryw
    pokaż całość

    odpowiedzi (127)

  • avatar

    38 lat temu
    To zdjęcie jest bardziej wymowne niż 1000 słów. Mimo że miałem 5 lat to sporo pamiętam.
    #polska #stanwojenny #historia #historiajednejfotografii

    odpowiedzi (33)