•  

    Poniżej spektakularny przypadek zaobserwowanego echa świetlnego związanego z gwiazdą zmienną RS Puppis. Blask mgławicy zwiększa się wraz z rozchodzeniem się fali światła wytworzonej w maksimum jasności gwiazdy o cyklu około 41 dni. Dzięki regularności zmienności siły promieniowania RS Puppis (która jest tzw. cefeidą) możemy dostrzec to wielowarstwowe echo, które - jak łatwo się można domyślić - rozszerza się o jedną fazę co 41 dni - a więc całkiem szybko - dzięki czemu mógł powstać także podlinkowany poniżej film.

    Echo świetlne najczęściej obserwuje się przy okazji najgwałtowniejszych rozbłysków świetlnych - supernowych, nowych. W takich przypadkach ukazuje się pojedyncza warstwa. Fala światła rozchodzi się w przestrzeni na kształt sfery. Jeżeli jednak przyjrzymy się obrazowi dokładnie to zobaczymy że coś tu wydaje się nie zgadzać. Warstwy jaśniejszego blasku są jakby otwarte w naszą stronę, widzimy tylko echo świetlne w tle, brakuje przedniej części.

    Ponieważ rozchodzące się echo zwiększonego blasku jest efektem świetlnym, a za razem światło jest przekaźnikiem obrazu tego echa to - biorąc pod uwagę fakt że prędkość światła jest skończona - można dojść do wniosku że kształt obserwowalnego echa świetlnego różni się od jego formy jaką przyjmowało w którejś konkretnej chwili. Rzeczywiste echo świetlne w danym momencie ma kształt sfery, ale punkty na powierzchni tej sfery leżą w różnej odległości od nas co powoduje nierównoczesne dotarcie jego blasku i zniekształcenie obrazu.

    Logiczne jest, że kształt obserwowalnego echa świetlnego będzie definiowany przez zbiór punktów przestrzeni, dla których suma odległości ich położenia od nas oraz od źródła rozbłysku będzie jednakowa. Przyjmując że prędkość światła jest stała, w danej chwili dociera do nas obraz fali tworzony przez światło które przebyło tą samą drogę. Jej długość jest tożsama z sumą naszego dystansu do źródła blasku i odległości w latach świetlnych równej czasowi jaki upłynął od zaobserwowanego rozbłysku.

    Na podstawie powyższego można stwierdzić że obserwowalne echo świetlne ma kształt elipsoidy obrotowej wydłużonej, a my i źródło blasku znajdujemy się w jej ogniskach. Łatwo można dojść do wniosku również do tego, że echa świetlnego nie da się zobaczyć od zewnątrz, co wynika z pogrubionych fragmentów. Przednia część fali dociera do nas równocześnie z obrazem samego rozbłysku. Dlatego pokazane zdjęcie tak właśnie wygląda.

    Inspiracją dla tego wpisu było: http://apod.pl/apod/ap190517.html

    Poniżej link do filmu pokazującego rozchodzenie się echa:

    https://www.youtube.com/watch?v=geAjufAYAow

    #astronomia #kosmos #astrofoto #astrofotografia #hubble #hsv #apod #fizyka #swiatlo #nauka #ciekawostki #zainteresowania #gruparatowaniapoziomu

    źródło: apod.pl