•  

    afera z kaszami w lidlu, podani producenci tych kasz, gównoburza we wszystkich mediach, a rolnicy piszą w komentarzach, że polskiej gryki sprzedać do jednej z firm z janowa nigdy nie mogli, bo firma ciągnie import z ukrainy... ale w swiat dzięki zjebanym polskim pseudo ekologom i mediom polskojęzycznym znowu pójdzie info, że POLACY TRUJO!! #rolnictwo #jedzenie #lidl #ekoterrorysci

    •  

      @siodemkaxx: To samo jest ze zbożem, mlekiem itp. Ciągną syf z Ukrainy czy innej Białorusi pryskane byle czym potem sprzedają jako nasze. Mlekowita kupowała niemiecki ser w blokach i sprzedawała jako polski.

    •  

      @siodemkaxx: no dobra a jak jest z dosuszaniem rzepaku czy owsa przed zbiorem glifosatem? Przecież w Polsce tak robią, a my to potem jemy :/. Ja sie nie zajmuje produkcją roślinną ale o takich sprawach rozmawiam i czytam, na jaką skalę to.jest to nie wiem, czy wwszyscy tak.robią czy tylko część rolników, też nie wiem ale tak.się robi niestety

      +: ZaQ_1
    •  

      @KrowkaRobiMuu: sam byłem ciekaw więc popytałem większych rolników z okolicy ( sam jestem sadownikiem wiec zboża nie mam) jak to jest z tym glifosatem i powiedzieli wprost - nie ma to sensu... dosuszało się owszem, ale reglone ( teraz już wycofane więc nie wiem co dalej) i jego zamiennikami, bo jest to substancja która "parzy" rośline w ciągu max 3-5 dni i nadaje się od razu do zbiorów, jeśli oczywiście wcześniej się nie nadawała.
      powiedzieli, że glifosatem sie tego nie robiło, bo na efekt "dosuszenia" glifosatu trzeba czekać około 2 tygodni, a nikt nie wie jaka będzie pogoda w ciągu tych 2 tygodni i jak zachowa się ziarno, czy ma to w ogóle sens. Jest to też nielegalne, bo o ile reglone było zarejestrowane do dosuszania, to glifosaty już nie, a próbki są pobierane przy sprzedaży do elewatorów z każdego transportu. Więc według mnie na 90% tak jak piszą rolnicy i @merciless85: była to kasza z ukrainy, która przyjeżdża do firm i jest sprzedawana jako nasza już zapakowana, bez badania czegokolwiek...
      wnioskowaliśmy u ministra o badanie wszystkiego co przyjeżdża z ukrainy, bo tam mają zarejestrowaną mase środków ochrony niedozwolonych od wielu lat w całej UE, a u nich żadne służby tego nie kontrolują. Minister powiedział, że się nie da bo nie ma ludzi ani pieniędzy i na tym się skończyło...
      Tracimy my- rolnicy, tracimy my- konsumenci i traci cały kraj, bo jak wychodzi afera, że coś ( szczególnie przetworzonego) za granicą ma jakieś niedozwolone substancje to jest zawsze na nas, a to, że mieszanie koncentratu polskiego z ukraińskim w stosunku 51% do 49% daje koncentrat polski... już nikt nie napisze( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @merciless85: no i oczywiście jest wszedzie napisane RAKOTWÓRCZY GLIFOSAT GROŹNY DLA ZDROWIA!!!
      żodyn debil dziennikarzyna nie doczyta, co znaczy "prawdopodobnie rakotwórczy według WHO"

    •  

      @siodemkaxx: dzięki za tak dokładną i spokojną ;) odpowiedź. Napewno będę się starała dowiedzieć wiecejwięcej i będę pytac rolnikow ale na pewno mnie uspokoiles.

    •  

      @KrowkaRobiMuu: ja też będę z nimi rozmawiać co teraz, bo wycofują obydwa środki parzące czyli reglone i basta, nie wiem co teraz będzie do dosuszania, ale też do pryskania chwastów np w malinach

    •  

      @siodemkaxx: A czy lidl też sprowadza z Ukrainy? Jeżeli są takie trudności w stosowaniu glifosatu, np. pogoda to dlaczego Ukraińcom się opłaca tego używać. Ja akurat też pytałem rolników i wiem, że stosują glifosat do siemienia lnianego, rzepaku. Spróbuj kupić ekologiczny olej w Polsce taki, który nie ma glifosatu. Producenci odsyłają do hurtowni z Niemieckich bo u nas nikt tego nie sprawdza.

    •  

      @VanishOxiActionIntelligencePlus: nie lidl, bo lidl nie jest producentem kasz, firmy które produkują kasze...

      Producenci odsyłają do hurtowni z Niemieckich bo u nas nikt tego nie sprawdza.

      @VanishOxiActionIntelligencePlus: a w niemczech niby nie stosują? xD
      @VanishOxiActionIntelligencePlus: trudności są takie, że nie ma to sensu, dopóki było reglone... nie wiem co będzie teraz

    •  

      @merciless85 ona potrafiła mleko z zagranicy ściągać z tego co kierowcy mówili

    •  

      @szulisto: Przecież jak ruscy embargo nałożyli to Litwę z mleka wypompowali a do oddziału w Baranowie non stop cysterny na Białoruskich blachach jeździły

    •  

      @merciless85 tak samo do oddziału w Tomaszowie i pod Rzeszowem, bo im się to lepiej opłacało a ciągnęli nawet z południa Europy

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kwiecień, rok 2037. Na drogach królują Tesle z autopilotem i autonomiczne samochody Google. Ilość wypadków zmalała o 84.2% dzięki systemom wykrywania i unikania kolizji. Sebixy w 40 letnich BMW e39 wykorzystują system u innych do wymuszania pierwszeństwa na autonomicznych pojazdach zapierdalając 150km/h między autami slalomem i śmiejąc się, gdy te zjeżdżają ustępując im miejsca.

    Wrzesień 2037. Tesla wprowadza aktualizację oprogramowania odpowiedzialnego za autonomiczną jazdę. Od tej pory jeśli drogę Tesli zajeżdża BMW starsze niż 20 lat to ta tak dobiera trajektorię, żeby seba rozbił się na pobliskim drzewie. Dwa miesiące później populacja Sebastianów zmniejszyła się o 64%.

    Grudzień. Elon Musk odbiera pokojową nagrodę Nobla w trybie przyspieszonym za wyeliminowanie drobnej przestępczości, kradzieży i bójek na całym terenie Europy wschodniej. Cały świat świętuje.
    #pasta #heheszki #zawszesmieszy
    pokaż całość

    odpowiedzi (8)

  • odpowiedzi (62)

  • avatar

    W #techbaza u mnie była dzisiaj lekka drama z powodu kosztów organizacji studniówki/matur/podziękowań dla nauczycieli. Powiedzcie, czy to coś dziwnego, że ja i znaczna część osób chcielibyśmy wiedzieć na co idą pieniądze? Kilkukrotnie było "na następny tydzień 150, do wtorku 50, do środy 100" ni me ni be na co to idzie. Dobiło do prawie 600zł i po prostu poruszyłem temat u wychowawcy (każdy inny z klasy boi się oczywiście odezwać). Oczywiście dostałem 10minutowy wywód "na ciasta dla nauczycieli, obiady dla nauczycieli na matury, na prezenty dla nauczycieli". Powiedziałem, że wiem to i nie takie było pytanie. Po prostu chcemy wiedzieć, czy na to idzie 20, czy 350 złotych, a nikt nie potrafi udzielić odpowiedzi. Spytałem ile płacimy za tzw. talerzyk w lokalu. Dostałem odpowiedź "Tyle ile płaciłeś". Więc mówię skąd mam to wiedzieć, skoro płaciliśmy już kilka razy. xD I wtedy odpowiedź "Nikt Ci dokładnie nie odpowie, bo ceny są ruchome" i zaczęli kręcić ze mnie idiotę. Wkurwiłem się, bo nie prosiłem o rachunki czy paragony, ale jak nikt nie potrafi nawet ustnie powiedzieć ile płacimy za osobę za wejście do lokalu, to uważam, że coś jest nie tak. Mam rację, czy nie? #przegryw #stulejacontent #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #gownowpis #zalesie pokaż całość

    odpowiedzi (43)