•  

    Trzaskowski jak zawsze z RiGCzem, a proepidemicy wyją mu w komentarzach o pedalstwie i lewakach xD.

    #warszawa #szczepienia #pseudonauka #neuropa #bekazprawakow #polityka

    źródło: 1575015771272.jpg

    •  

      źródło: 1575016128612.jpg

      +: Unik4t, gierape +59 innych
    •  

      @Print_Screen: To jest niepokojące, że ten pan fantazjuje o masturbacji 4 latka ( ಠ_ಠ)

    •  

      @PreczzGlowna:

      Z Rigczem xD. Ja pierd* xD.

      A, jeżeli chodzi w temacie. System wykluczenia w socjaliźmie mamy zawsze, bo niedobory i brak kasy. Zazwyczaj zaczyna się względnie niewinnie, najczęściej oficjalnie dla czyjegoś "dobra". Dzbany się cieszą, a potem nadchodzą kolejne wykluczenia i kolejne. Oczywiście tu również nie ma to nic wspólnego z kwestiami szczepień. Można w prosty sposób wyrzucić z systemu część osób dalej kradnąc im pieniądze na ten system.

      Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
      Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
      Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
      Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
      Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.


      Prosta prawda, ale Wy się nigdy nie nauczycie.

      +: biliard
    •  

      @PreczzGlowna: żeby coś takiego wprowadzono we wrocławiu

    •  

      @DanteTooMayCry: Kiedy przyszli po antyszczepionkowca nie protestowałem, kiedy przyszli po altmedowca nie protestowałem, kiedy przyszli po mnie, szury nie protestowały.

    •  

      @DanteTooMayCry tylko że nieszczepione dzieci to bomby biologiczne więc nie porównuj Zjebana rodziców do tego że ktoś gazowa żydów za to że byli Żydami.

    •  

      @steemm: https://www.wroclaw.pl/obowiazkowe-szczepienia-w-zlobkach-we-wroclawiu
      Od dnia 1 stycznia 2020 r. wejdzie w życie wymóg posiadania obowiązkowych szczepień.

    •  

      @yeron: @PreczzGlowna: o widzicie, to gdzieś mi umknęła ta informacja, może mój drugi bombelek będzie miał łatwiej o miejsce w żłobku xD

    •  

      @Escitalopram:

      Codziennie mijasz setki nieszczepionych osób dorosłych i to Cię w ogóle nie rusza, ale dziecko to bomba epidemiologiczna?

      Sam zapewne jesteś nieszczepiony i to też Ci nie przeszkadza (dawki przypominające).

      źródło: 20161115174208161.jpeg

    •  

      @DanteTooMayCry nie no fakt. Polio i Odra biorą się z dupy. Następny pajac.

      Dziecko ma troszkę inny układ odpornościowy niż dorosły, nie uważasz? Ja zaszepiony jestem a w dodatku mam taki układ odpornościowy że wiele przeciwciał mam dalej mimo że teoretycznie ich nie powinienem mieć (po takim czasie od szczepienia) więc myślę że dużo osób ma tak jak ja.

    •  

      @Escitalopram:

      nie no fakt. Polio i Odra biorą się z dupy. Następny pajac.

      To tylko pokazuję, że kompletnie nie zrozumiałeś obrazka. Po proszczepie nie oczekuję inteligencji, ale jednak to nie jest, aż tak trudne. Widzimy tutaj również od razu agresję, bo jakże by inaczej.

      Także wyjaśnię Ci:
      Nieszczepiony nie równa się chory.
      Szczepiony może być tak samo chory jak nieszczepiony i tak samo roznosić choroby.

      Dziecko ma troszkę inny układ odpornościowy niż dorosły, nie uważasz?

      Dziecko ma taki sam układ odpornościowy jak dorosły. Różnica polega na ilości poznanych patogenów. Trening ukladu odpornościowego zachodzi tylko przy kontakcie z patogenami. Późniejszy brak kontaktu powoduje zapominanie jak walczyć z danym patogenem, co zachodzi szybciej, gdy odporność jest poszczepionkowa, więc należy się doszczepiać. Dorośli tego nie robią.

      Ja zaszepiony jestem a w dodatku mam taki układ odpornościowy że wiele przeciwciał mam dalej mimo że teoretycznie ich nie powinienem mieć (po takim czasie od szczepienia) więc myślę że dużo osób ma tak jak ja.

      Szczepienie w dzieciństwie się nie liczy. W teorii szczepienie odry ma być na całe życie, ale nie wytrzymuje to twierdzenie próby czasu. No, ale pomijając odre, mamy jeszcze masę innych szczepionek. Jakie powtarzałeś po okresie dzieciństwa i skąd wiesz jakie masz przeciwciała? Czyżbyś regularnie badał ich poziom? 95% dorosłych się nie doszczepia, ale dziwnym trafem, gdy dyskutuje to trafiam an same te pozostałe 5%. Czy Ty również jesteś takim rodzynkiem?

      +: kavel
    •  

      @PreczzGlowna: to że raz na jakiś czas mu się coś uda, to nie oznacza, że "jak zawsze z RIGCZem".

    •  

      @PreczzGlowna: kumam czemu to robi, ale wciąż mi się to nie podoba i jest to nieco przymuszanie do szczepienia i segregacja dzieciaków ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      Szczepiony może być tak samo chory jak nieszczepiony i tak samo roznosić choroby.

      @DanteTooMayCry: Grupowa odporność, radzę się zapoznać z tym pojęciem. I zastanowić się, jak zmienia się przenoszenie choroby w społeczeństwie, gdy kontakt z chorym powoduje zarażenie z prawdopodobieństwem powiedzmy 90% (osłabiona osoba nieszczepiona), 50% (zdrowa osoba nieszczepiona), i 2% (osoba szczepiona). Można sobie symulację zrobić.

      Codziennie mijasz setki nieszczepionych osób dorosłych i to Cię w ogóle nie rusza, ale dziecko to bomba epidemiologiczna?

      @DanteTooMayCry: Empiria mówi, że szczepienia dzieci są kluczowe, jeśli celem jest wyeliminowanie odry. (Pic rel, nazwa "choroby wieku dziecięcego" nie wzięła się znikąd).

      źródło: wykop.pl

    •  

      @DanteTooMayCry pierdolisz głupoty. Jeżeli układ odpornościowy nie rozpoznaje tylu patogenow co u dorosłego. To nie jest taki sam.

      Ja nie jestem zwolennikiem pchania chemii w mój organizm bez potrzeby więc oznaczam przeciwciała. Ostatnie oznaczenie miałem na zoltaczke. Robiłem też inne oznaczenia żeby bez sensu się nie szczepić. Nie szczepię się też na grypę bo zwyczajnie chorowalen może 2 razy w życiu w dzieciństwie co nie znaczy że wy wiedzę pozyskujecie z filmiku YT.

    •  

      @DanteTooMayCry: ale kocopoły, mam nadzieję że jesteś tylko niedouczonym 15-latkiem który ma czas na takie gadki i że nie masz praw wyborczych ...

    •  

      do tego że ktoś gazowa żydów za to że byli Żydami.
      @Escitalopram: to się nazywa Prawem Godwina, lub powszechniej znane jako "argumentum ad Hitlerum" ;) i jeżeli ktoś podaje to w pierwszym swoim komentarzu, to yhym, no sam rozumiesz :)

      +: Replica
    •  

      MOZE KURS MASTURBACJI XDDDDDDDDDD

      @Print_Screen: Czyli kompetentna osoba, odpowiednio przeszkolona do pracy z małymi dziećmi uczy ich że gdy wujek się z nimi "bawi" albo ksiądz "modli" to jest to złe i powinni od razu powiedzieć o tym rodzicom ale mówi o tym w taki sposób żeby nie wzbudzać w dziecku strachu przed własnym ciałem.

      Jeżeli chociaż jedno dziecko takie nauki miałby uratować przed byciem ofiarą pedofila to jestem za, wy dalej sobie róbcie żarty z kursów masturbacji a problem dalej pozostaje.

    •  

      @PreczzGlowna to jest pierwsza madra rigczowa rzecz która zrobił

    •  

      Nieszczepiony nie równa się chory.
      Szczepiony może być tak samo chory jak nieszczepiony i tak samo roznosić choroby.


      @DanteTooMayCry: jak ty kurwisz logikę, to aż brakuje mi słów
      Nieszczepiony = podatny na zarażenie
      Szczepiony = w dużo mniejszym stopniu podatny na zarażenie.

      Tyle, i tylko tyle.

      ps. o dodatkowym nie ocenionym wpływie odporności zbiorowej na tych szczepionych, i nieszczepionych nie muszę chyba wspominać

    •  

      Czyli kompetentna osoba, odpowiednio przeszkolona do pracy z małymi dziećmi uczy ich że gdy wujek się z nimi "bawi" albo ksiądz "modli" to jest to złe i powinni od razu powiedzieć o tym rodzicom ale mówi o tym w taki sposób żeby nie wzbudzać w dziecku strachu przed własnym ciałem.

      @Greg36: Nawet nie tak explicite. Z małymi dziećmi w przedszkolu to są zajęcia z rozpoznawania, kiedy kolega chce być przytulony a kiedy nie, i komunikowania, czy się samemu chce być przytulanym. (Oczywiście wymaga to jeszcze, by rodzina nauczyła się respektować, że dziecko, które nie chce być obcałowywane przez ciocię nie jest "niegrzeczne", tylko komunikuje swoje granice).

    •  

      @DanteTooMayCry "Po proszczepie nie oczekuję inteligencji" - proszę cię, nie wytykaj innym agresji, kiedy sam ją stosujesz, bo w tym momencie to ty obrażasz inteligencję. Tak, istnieje coś takiego, jak agresja pasywna, a ty tym tekstem obraziłeś człowieka i jednocześnie uważasz się za coś lepszego od niego? Na jakiej podstawie?

    •  

      @DanteTooMayCry: Wreszcie ktos wypowiada sie tu rozsadnie. Proszczepionkowcy to rak, ktory trzeba w koncu wyciac, szczepionki niszcza mlode pokolenia, a nikt nie bije na alarm!

      pokaż spoiler Trolling lvl hard:) Gratuluje, sam bym tego lepiej nie zrobil:)

    •  

      Dziecko ma taki sam układ odpornościowy jak dorosły. Różnica polega na ilości poznanych patogenów.

      @DanteTooMayCry: Czyli nie ma takiego samego, bo jego układ odpornościowy nie zna wielu patogenów. Nie ma to jak jednym zdaniem zaprzeczyć drugiemu.

      +: Urahra, Uyak
    •  

      @Andreth:

      Grupowa odporność, radzę się zapoznać z tym pojęciem.

      Odporność grupowa to mit:

      https://www.wykop.pl/wpis/35593543/op-wpisu-https-www-wykop-pl-wpis-35590863-juz-pomi/

      Empiria mówi, że szczepienia dzieci są kluczowe, jeśli celem jest wyeliminowanie odry. (Pic rel, nazwa "choroby wieku dziecięcego" nie wzięła się znikąd).

      1) Nikt nie wyeliminował odry.
      2) Karnie szczepiono przez długi czas i odra nie została wyeliminowana.
      3) WHO, pierwszy termin eliminacji odry wyznaczyła na lata 80, od tego czasu termin jest tylko przesuwany. Wynika to oczywiście z przypisywania wszystkich zasług szczepionkom i nie oglądania się na wiele innych czynników, które się poprawiły i choroby poznikały (higiena osobista i ogólna, lepsze odżywienie, lepsze warunki mieszkaniowe, dostęp do leków i nowoczesne metody leczenia, dostęp do czystej wody, kanalizacja itd).
      4) Sama odra, jak żadna inna choroba jest silnie skorelowana z czynnikami ekonomicznymi. Na Twojej grafice widać górki zachorowań, pomimo karnego szczepienia w latach związanych z stanem wojennym i zmianą ustrojową. A także, czego już nie widać kryzysem, który do nas 2007, który do nas zawitał kilka lat później.
      5) Na czynniki ekonomiczne wpływają również imigranci (którzy bez pracy koczują w złych warunkach) i to jest idealnie widoczne w zachorowań w Europie, gdzie "problem" odry dotyka kraje do których imigranci ściągają oraz kraje przerzutowe.
      5) Grafika

      @Escitalopram:

      pierdolisz głupoty. Jeżeli układ odpornościowy nie rozpoznaje tylu patogenow co u dorosłego. To nie jest taki sam.

      Rozumiem braki w podstawowej wiedzy, ale skoro wyjaśniam na czym polega Twój błąd to byś przynajmniej nie brnął w głupotę.

      Układ odpornościowy jest taki sam. To o czym mówisz to tak jakbyś mówił, że Afrykańczycy i Europejczycy nie mają takiego samemu układu odpornościowego, bo układ odpornościowy poznał inne patogeny. Lub jeszcze dosadniej. Jakbyś mówił, że mamy różne mózgi, bo mamy inną wiedzę. Chociaż oczywiście pewne różnice istnieją, bo obie grupy się różnią, ale można kwestię rozważyć lokalnie i to tak jakbyś mówił, że mózg Twój i sąsiada się różnią, bo zdobyliście inną wiedzę. Nie. Układ odpornościowy jest taki sam. Jedynie jego część odpowiedzialna za odporność swoistą posiada inne wytrenowane komórki odpornościowe.

      @Qrka:

      ale kocopoły, mam nadzieję że jesteś tylko niedouczonym 15-latkiem który ma czas na takie gadki i że nie masz praw wyborczych ...

      Widzę bardzo merytorycznie. Oby tak dalej!
      @ryba_twojej_mieczty:

      "Po proszczepie nie oczekuję inteligencji" - proszę cię, nie wytykaj innym agresji, kiedy sam ją stosujesz, bo w tym momencie to ty obrażasz inteligencję. Tak, istnieje coś takiego, jak agresja pasywna, a ty tym tekstem obraziłeś człowieka i jednocześnie uważasz się za coś lepszego od niego? Na jakiej podstawie?

      xD... i tyle wystarczy

      źródło: comment_Y4T1JWuEmPglw8Gp3Q17uTnnMjs2YB0Z.jpg

    •  

      Rozumiem braki w podstawowej wiedzy,
      Układ odpornościowy jest taki sam


      @DanteTooMayCry: ehh samemu się zaorać, to tylko ty potrafisz... kilka z podstawowych różnic:
      - niewielka ilość interferonu typu pierwszego, wydzielanego przez komórki dendrytyczne w odpowiedzi na stymulację TLR, w porównaniu do dorosłego człowieka
      - niewielka ilość komórek NK, w porównaniu do dorosłego człowieka
      - różnice w komórkach linii T, które powodują mniejszą odpowiedź na obce antygeny
      - nawet o kilkadziesiąt procent mniejsza ilość składników surowicy w stosunku do dorosłego człowieka
      - supresja wrodzonego układu odpornościowego w celu zwiększenia tolerancji na matczyne antygeny

      Dlatego każda pomoc niedojrzałemu układowi odpornościowemu jest tak ważna.. myślałem, że ty ze swoją "podstawową wiedzą" o tym wiesz.

    •  

      @PreczzGlowna: doprecyzowali na co zaszczepione? w stolicy pewnie mieszka ponad standardowa liczba obcokrajowców i co kraj to obyczaj i ludzie przyjeżdżają ze stron gdzie obowiązkowe szczepienia są różne nić u nas. do tego poro Ukraińców bez dokumentów, albo ze sfałszowanymi to może wyjść że więcej problemów niż gdyby temat olać i puszczać ten 1% nieszczepionych dzieci (czy ile ich tam jest)

    •  

      @PreczzGlowna: "Bezpłatne miejsca gwarantowane przez miasto" - i po co jakieś szczepionki jak i tak dostajesz raka od kontaktu z popisem?

    •  

      @DanteTooMayCry: Ale ty wiesz, że tym swoim wykresem pokazujesz akurat bardzo dobrą skuteczność szczepień dzieci na odrę? Dzieci w przedszkolach w Polsce były szczepione na odrę co najmniej od 1970 (moją siostrę zaszczepiono w 1972 i rodzice długo to wspominali, bo miała bardzo silną reakcję poszczepienną), tyle że obowiązkowość szczepień wprowadzono dopiero w 1975.

      I poproszę teraz o dane, że nastąpiły w tym czasie jakieś skokowe zmiany w aspekcie "wiele innych czynników, które się poprawiły i choroby poznikały (higiena osobista i ogólna, lepsze odżywienie, lepsze warunki mieszkaniowe, dostęp do leków i nowoczesne metody leczenia, dostęp do czystej wody, kanalizacja itd)". Które magicznie akurat zadziałały na odrę (wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową, więc doprawdy nie wiem, jak by "dostęp do czystej wody" miał zmniejszyć zakażenia), a na przykład na ospę wietrzną czy grypę już nie.

    •  

      @PreczzGlowna: 2019 rok, a prawacy dalej powtarzają fake news o Amiszach (ʘ‿ʘ)

      +: JV44, JarosG
    •  

      @Andreth: dokładnie tak jak piszesz, w 1972 i '73 roku przeprowadzono szczepienia w żłobkach i domach dziecka. W 1975 r wprowadzono ją do kalendarza, ale dopiero '78 zaszczepiono 50% podlegających szczepieniu dzieci.

    •  

      Gdzie można zgłosić obrazę prezydenta Warszawy? (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      źródło: 1575029707400.jpg

    •  

      @Andreth nie dotrzesz do szkodnikA
      @DanteTooMayCry pierdolisz jak potluczony. Gniota Cię jak peta foliarzu a ty dalej to samo.

      +: JarosG
    •  

      @DanteTooMayCry: Andy Wakefield sfałszował wyniki badań dla kasy i ma zakaz wykonywania zawodu lekarza. (Ten pan z filmiku na YT)

      Także może masz jakieś lepsze autorytety? Powołałeś się na zagranicznego Ziębę.

    •  

      @Haramb3: nie do końca fakenews, o ile zmagają się z problemami genetycznymi z wiadomych względów (Sweet Home Alabama), to żyją dłużej i mniej chorują od przeciętnego amerykanina. Powodów tego stanu jest oczywiście bardzo wiele, od genetyki, stylu życia, diety po czynniki zewnętrzne
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7315833
      https://time.com/5159857/amish-people-stay-healthy-in-old-age-heres-their-secret/

    •  

      @PreczzGlowna (。◕‿‿◕。)

      źródło: 1575030176745.jpg

      +: Thon
    •  

      @PreczzGlowna: Ale RiGCz. Oby tak było wszędzie.

    •  

      @mercedes_amg: gloria.tv... o cie c***u złoty, aż oplułem monitor

    •  

      @AlvarezCasarez: bardzo fake news, ponieważ w ich kontekście systematycznie pojawiają się dwa wnioski:

      a) Amisze się nie szczepią
      b) Amisze nie mają autystyków w swojej społeczności

      Wiemy jednak, że się szczepią (rzadziej, niż ogół Amerykanów) i są wśród nich przypadki autyzmu.

    •  

      @PreczzGlowna:

      Skoro w Niemczech przybyło nagle kilkaset tysięcy nigdy nie szczepionych imigrantów z Afryki, Bliskiego Wschodu i cholera jeszcze wie skąd, to powinna tam teraz panować pandemia ,różne choroby powinny dziesiątkować populację, trup powinien ścielić się gęsto, setki zwłok powinny leżeć na ulicach.

      Przecież oni nie byli szczepieni, krzyczą "specjaliści"

      A nieszczepieni grożą społeczeństwu ZAGŁADĄ !!!!! - mówią w telewizji "specjaliści"

      Ale tak się KU.RWA nie dzieje .

      Chociaż lobbyści karteli farmaceutycznych w mediach mówią że tak powinno właśnie być. Ale nie jest .

      Jakieś wnioski ?

      Ktoś was rucha.

    •  

      @Haramb3: odniosłem się tylko do tego co napisałeś, bez kontekstu :) edit: w sumie jak teraz czytam co napisałeś, to źle cię zrozumiałem :/

      Skoro w Niemczech ....
      @mercedes_amg: widzę, że dalej wrzucasz tu te swoje bzdurki, to ja dalej będę kopiował sprostowania:

      Migranci niemieccy pochodzą głównie z krajów północnej afryki i azji mniejszej, na tych obszarach poziom zaszczepień jest bliski europejskiemu, skąd więc czerpiesz informację o tych setkach tysięcy niezaszczepionych? No i ten sposób rozumowania "trup powinien ścielić sie gęsto", niczym z frondy. Ehh jeżeli rzekome setki tysięcy nie umierały w afryce, to dlaczego nagle miały by zacząć umierać w europie... wtf?

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Andreth:
      Widzę iż naczelny antyszczep wykopu już zaorany.
      W imieniu BIGpharmy składam podziękowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Widzę iż naczelny antyszczep wykopu już zaorany

      @RandomowyMetal: Poszedł się do samoobrony zapisać, taki zaorany.

    •  

      @mercedes_amg: somalijczycy i nigerczycy wędrują głównie w kierunku Anglii i Francji przez Włochy, a dyskusja dotyczy niemiec https://www.nationalgeographic.com/news/2015/09/150919-data-points-refugees-migrants-maps-human-migrations-syria-world/

      Również sporo krajów EU stawia szczepienia imigrantów jako jeden z głównych założeń polityki zdrowotnej https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6370981/

      I zapytam jeszcze raz, skąd pomysł, że "trup powinien ścielić sie gęsto"?

    •  

      @PreczzGlowna: Szczepienia są dla pedałów. Prawdziwy mężczyzna sam się uodparnia na choroby.

    •  

      @PreczzGlowna: PiS po jedno zło ale tu akurat szanuje

    •  

      z RiGCzem

      @PreczzGlowna: tak

      jak zawsze

      @PreczzGlowna: nie

    •  

      @AlvarezCasarez:

      ehh samemu się zaorać, to tylko ty potrafisz... kilka z podstawowych różnic:
      - niewielka ilość interferonu typu pierwszego, wydzielanego przez komórki dendrytyczne w odpowiedzi na stymulację TLR, w porównaniu do dorosłego człowieka
      - niewielka ilość komórek NK, w porównaniu do dorosłego człowieka
      - różnice w komórkach linii T, które powodują mniejszą odpowiedź na obce antygeny
      - nawet o kilkadziesiąt procent mniejsza ilość składników surowicy w stosunku do dorosłego człowieka
      - supresja wrodzonego układu odpornościowego w celu zwiększenia tolerancji na matczyne antygeny


      Dlatego każda pomoc niedojrzałemu układowi odpornościowemu jest tak ważna.. myślałem, że ty ze swoją "podstawową wiedzą" o tym wiesz.

      Widzę, że analogie wciąż jednak jeszcze były za trudne dla co poniektórych i nadal ciężko zrozumieć.

      Także już maksymalnie prosto jak się da. Mamy dwa polonezy, różnią kolorem, ale to nie zmienia faktu, że nie są różne. System immunologiczny każdy człowiek ma taki sam.

      @Andreth:

      Ale ty wiesz, że tym swoim wykresem pokazujesz akurat bardzo dobrą skuteczność szczepień dzieci na odrę? Dzieci w przedszkolach w Polsce były szczepione na odrę co najmniej od 1970 (moją siostrę zaszczepiono w 1972 i rodzice długo to wspominali, bo miała bardzo silną reakcję poszczepienną), tyle że obowiązkowość szczepień wprowadzono dopiero w 1975.

      Ach tak :D? Czekałem na coś takiego, chociaż nie spodziewałem się bonusu w postaci osobistego przykładu. Krótko mówiąc, wg Ciebie zadziałała magia, bo w sumie nie wiem co innego.

      "Choroby zakaźne i ich zwalczanie na ziemiach polskich w XX wieku”. Nie jest dostępną online, ale to co jest istotne możemy przeczytać np. tu:

      http://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,24133223,odra-historia-gdzie-szczepienia-sa-obowiazkowe.html

      Szczepionkę przeciwko odrze wprowadzono po koniec lat 60., jednak wielu pediatrów odradzało jej stosowanie z uwagi na reakcje poszczepienne. Do połowy lat 70., gdy szczepienie przeciwko odrze nie było obowiązkowe, rocznie umierało na nią nawet kilkaset osób. W 1975 r. szczepienie przeciwko odrze wpisano w kalendarz obowiązkowych szczepień dla dzieci od 13. do 15. miesiącu życia. Dopiero w 1978 r. zaszczepiono zgodnie z kalendarzem połowę dzieci.

      Tylko z tym straszeniem umieraniem setek dzieci nie fajnie (grafika). Jak widać, tak względna jak i w przeliczeniu na 100 tys liczba zgonów szybko spadała osiągając już w 1970r wartość dwucyfrową, a w 1965 spadając do wartości 201 PRZY SZYBKO POWIĘKSZAJĄCEJ się liczbie mieszkańców kraju (1946 - 23 640 w powojennych tragicznych warunkach do 31 551 w 1965).

      W samej zaś książce:

      Szczepienia napotkały na brak zrozumienia lekarzy i niechęć rodziców. Dopiero w 1978 r. zaszczepiono zgodnie z kalendarzem 50% podlegających szczepieniu dzieci. Z biegiem lat odsetek dzieci szczepionych w 2. roku życia uległ zwiększeniu: W 1980 wyniósł 76%, w 1981 77,8%. Uogólniając w latach 1981 – 1989 odsetek zaszczepionych zgodnie z kalendarzem wahał się w granicach od 66 w 1985 do 79,1% w 1988 (mediana 73,8). W latach 1990 – 1997 odsetek szczepionych w tym wieku wahał się w granicach 75 – 78. Ponieważ część dzieci była szczepiona z opóźnieniem, odsetek zaszczepionych dzieci 3- letnich wynosił przeciętnie 95, a dzieci 4-letnich 98.

      Dlaczego napotkały na brak zrozumienia? A no dlatego, że przedstawiony przez Ciebie przykład był powszechny.

      I teraz, po trzech latach szczepień (75-77) w sumie został zaszczepiony mniej więcej jeden cały rocznik z przedziału 3-4 latków, zachorowalność w tym czasie spadła do 45tys. Ale, gdy wyszczepionych było już znacznie więcej roczników, a i % zaszczepienia roczników o wiele większy to nagle pojawiają się spore skoki zachorowań (stan wojenny, transformacja). Przecież się kupy nie trzyma.

      I poproszę teraz o dane, że nastąpiły w tym czasie jakieś skokowe zmiany w aspekcie "wiele innych czynników, które się poprawiły i choroby poznikały (higiena osobista i ogólna, lepsze odżywienie, lepsze warunki mieszkaniowe, dostęp do leków i nowoczesne metody leczenia, dostęp do czystej wody, kanalizacja itd)". Które magicznie akurat zadziałały na odrę (wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową, więc doprawdy nie wiem, jak by "dostęp do czystej wody" miał zmniejszyć zakażenia), a na przykład na ospę wietrzną czy grypę już nie.

      Czy jesteś z historią na bakier? Nastąpiła poprawa czynników ekonomicznych, a co za tym idzie, dosłownie wszystkiego.

      69 to górka zachorowań, od 70 zaczął następować spadek zaznaczony na wykresie wyżej. Co się zaczęło wtedy? Gierkowska dekada. Pierwsza połowa do dynamiczny rozwój na kredyt, który dał pozytywnego kopa na wiele lat. I chociaż problemy zaczęły się pod koniec dekady to właśnie po wspomnianym już raz stanie wojennym zaczęło się naprawdę pogarszać zwykłym ludziom.

      @Escitalopram:

      pierdolisz jak potluczony. Gniota Cię jak peta foliarzu a ty dalej to samo.

      Ocho, widzę że możliwości jakiejkolwiek dyskusji już Ci się wyczerpały. Nie starczyło Ci na długo (nie, żeby w ogóle było jej cokolwiek w znaczącej ilości).

      @Haramb3:

      Andy Wakefield sfałszował wyniki badań dla kasy i ma zakaz wykonywania zawodu lekarza. (Ten pan z filmiku na YT)
      Także może masz jakieś lepsze autorytety? Powołałeś się na zagranicznego Ziębę.


      Nie. Powtarzasz zasłyszane głupoty:
      https://www.wykop.pl/wpis/41745879/antyszczepionkowcy-szczepionki-wakefield-szczeptys/
      https://www.wykop.pl/wpis/35599245/vaxxed-opis-filmu-dokument-przedstawia-szczegoly-a/
      Gdzieś miałem potężną dyskusję w o Wakefieldzie, gdzie sprawa była rozebrana bardzo szczegółowo, ale nie mogę teraz znaleźć tematu, być może op skasował wątek.
      Poza tym, tu nie chodziło o powoływanie się, tylko o wyjaśnienie zjawiska.

      źródło: 4.bp.blogspot.com

    •  

      @DanteTooMayCry z wami się nie dyskutuje. Was się opluwa

    •  

      Czy jesteś z historią na bakier? Nastąpiła poprawa czynników ekonomicznych, a co za tym idzie, dosłownie wszystkiego.

      69 to górka zachorowań, od 70 zaczął następować spadek zaznaczony na wykresie wyżej. Co się zaczęło wtedy? Gierkowska dekada. Pierwsza połowa do dynamiczny rozwój na kredyt, który dał pozytywnego kopa na wiele lat. I chociaż problemy zaczęły się pod koniec dekady to właśnie po wspomnianym już raz stanie wojennym zaczęło się naprawdę pogarszać zwykłym ludziom.

      @DanteTooMayCry: I magicznie zmniejszyło to zapadalność na jedną jedyną chorobę przenoszoną drogą kropelkową, akurat tę, na którą zaczęto wtedy masowo wprowadzać skuteczną szczepionkę. Taki zbieg okoliczności.

      I zabieraj tego chochoła pt "umieralność na odrę". Nie ulega żadnych wątpliwości, że umieralność na odrę (podobnie jak na inne choroby zakaźne) jest ściśle skorelowana z niedożywieniem i ogólnie słabym stanem zdrowia. (Nawet widać lekki wzrost po stanie wojennym, wszystko się zgadza). I liczba zgonów na odrę (podobnie jak na inne choroby zakaźne) spadała systematycznie (mniej więcej wykładniczo) od lat 50-tych, bez żadnego przełomu w latach 70-tych. Czyli ogólna poprawa poziomu medycyny i warunków życia stopniowo zmniejszała umieralność (ale nie zapadalność) na odrę aż do wczesnych lat 70-tych, kiedy to WTEM! skokowo spadła i zapadalność. Czystym przypadkiem akurat wtedy, gdy wprowadzono szczepienia. Ten sam zadziwiający zbieg okoliczności dotyczy krztuścu.

      źródło: 2.bp.blogspot.com

    •  

      @DanteTooMayCry: Zapadalność na krztusiec. Tu, jak widać, "higiena osobista i ogólna, lepsze odżywienie, lepsze warunki mieszkaniowe, dostęp do leków i nowoczesne metody leczenia, dostęp do czystej wody, kanalizacja itd)" musiały się skokowo poprawić w Polsce już we wczesnych latach 60-tych. (No bo przecież żadnego związku ze szczepieniami tu nie ma). Zapewne są to dwie alternatywne Polski, o różnej historii ekonomicznej. A może zupełnie inne populacje chorowały na krztusiec i na odrę? (I jednej poprawiło się wszystko 10 lat wcześniej niż drugiej). Umieralność co prawda wygląda bardzo podobnie w obu przypadkach...

      źródło: szczepieniakrztusiec.files.wordpress.com

    •  

      Może nie zawsze, ale z RiGCZem. A ci co chcą mieć wolność w wychowaniu dzieci niech nie oczekują że społeczeństwo będzie im dawać 500 plus, bo to umowa obustronna.

    •  

      @Andreth:

      I magicznie zmniejszyło to zapadalność na jedną jedyną chorobę przenoszoną drogą kropelkową, akurat tę, na którą zaczęto wtedy masowo wprowadzać skuteczną szczepionkę. Taki zbieg okoliczności.

      Możesz nie wiedzieć, ale choroby się od siebie różnią. Przeglądając wszystkie dane dotyczące zachorowalności w różnych krajach odra jest skorelowana ściśle z czynnikami ekonomicznymi. Gdy się polepsza zachorowalność spada, gdy się pogarsza zachorowalność idzie go góry. Tak w przeszłości jak i obecnie. Kryzysy ekonomiczny i imigracyjny przyniosły wzrost zachorowań.

      I zabieraj tego chochoła pt "umieralność na odrę".

      Czy Wy chociaż trochę myślicie? Łączycie chociaż trochę osobne zdania? Rozumiecie co to dygresja? Wrzucam tekst, który jednocześnie straszy śmiertelnością, więc od razu to wyjaśniam, abyście się nie przywalili... co i tak robicie. Trudno do pojęcia, prawda?

      Nie ulega żadnych wątpliwości, że umieralność na odrę (podobnie jak na inne choroby zakaźne) jest ściśle skorelowana z niedożywieniem i ogólnie słabym stanem zdrowia. (Nawet widać lekki wzrost po stanie wojennym, wszystko się zgadza). I liczba zgonów na odrę (podobnie jak na inne choroby zakaźne) spadała systematycznie (mniej więcej wykładniczo) od lat 50-tych, bez żadnego przełomu w latach 70-tych. Czyli ogólna poprawa poziomu medycyny i warunków życia stopniowo zmniejszała umieralność (ale nie zapadalność) na odrę

      Cieszę się jednocześnie, że to piszesz. A skoro tak, to po co szczepić? Przechoruję i mam z głowy. Nie muszę się przez cały życie martwić czy szczepionka mi wystarcza jeszcze, czy muszę iść się zaszczepić, szczególnie, gdy będzie to kwestia różyczki u kobiet (ciąża) czy świnki u mężczyzn (bezpłodność).

      aż do wczesnych lat 70-tych, kiedy to WTEM! skokowo spadła i zapadalność. Czystym przypadkiem akurat wtedy, gdy wprowadzono szczepienia. Ten sam zadziwiający zbieg okoliczności dotyczy krztuścu.

      No to jeszcze raz, bo wygląda na to, że nie zrozumiałaś. Do 1975 liczba szczepień nie przekraczała kilku procent. Od 75 do 78, uzbierał się jeden cały zaszczepiony rocznik 2-4 latków i to wg. Ciebie miało sprawić magicznie, że nagle skokowo zmniejszyła się liczba zachorowań. Już nawet nie mówiąc o tym, że wasze teorie szczepionkowe mówią o tym, że, aby odra się nierozprzestrzeniała to wyszczepione musi być 95% i teraz, gdy wyszczepialność oscyluje to tej granicy, to nagle przez NIESZCZEPIENIE masowo ma wracać odra. No, sorry, ale zdecydujcie się na jedną wersje.

      Zapadalność na krztusiec. Tu, jak widać, "higiena osobista i ogólna, lepsze odżywienie, lepsze warunki mieszkaniowe, dostęp do leków i nowoczesne metody leczenia, dostęp do czystej wody, kanalizacja itd)" musiały się skokowo poprawić w Polsce już we wczesnych latach 60-tych. (No bo przecież żadnego związku ze szczepieniami tu nie ma). Zapewne są to dwie alternatywne Polski, o różnej historii ekonomicznej. A może zupełnie inne populacje chorowały na krztusiec i na odrę? (I jednej poprawiło się wszystko 10 lat wcześniej niż drugiej). Umieralność co prawda wygląda bardzo podobnie w obu przypadkach...

      I znowu - każda choroba jest inna. Ale z krztuścem to jest zupełnie inna kwestia.
      Ten wykres ma adnotację. O co w niej chodzi? Otóż wykres pokazuje wyłącznie zachorowalność wśród dzieci. Dlaczego to jest istotne? Ano dlatego, że WIERZĄC w moc szczepień lekarze przestali diagnozować krztuśca. No bo jak to tak - szczepiony i miałby mieć krztuśca? Zamiast tego diagnozowali grypę i przeziębienia. Diagnozy w żaden sposób nie były potwierdzane laboratoryjnie.

      Końcówka lat 80, początek 90 w niektórych krajach zaczęto częściej diagnozować krztuśca. Nagle, bez zmutowania pałeczki krztuśca rozpoczął się wzrost zachorowań, bo... bo tak? Niektóre szczepionkowe źródła mówią, że to przez nową szczepionkę bezkomórkową. Tylko wprowadzenie tych szczepionek miało miejsce już po rzekomym wzrośnie zachorowań, a tak naprawdę po prostu po diagnozowanym wzrośnie.

      O błędnie diagnozowanym krztuścu, mamy np. tu:

      Według oficjalnych raportów Zakładu Epidemiologii NIZP-PZH, w okresie od 1 stycznia do 15 lipca 2012 roku w Polsce zarejestrowano już 2 743 zachorowania na krztusiec (zapadalność: 7,18/100 000). Krztusiec nie jest jednak chorobą łatwą do rozpoznania, zwłaszcza u najmłodszych niemowląt i dorosłych oraz szczepionej wcześniej młodzieży. System oficjalnych zgłoszeń zachorowań w naszym kraju charakteryzuje się więc małą czułością, na co wskazują wyniki prospektywnego badania kohortowego przeprowadzonego pod kierownictwem dr Paradowskiej-Stankiewicz przez zespół Zakładu Epidemiologii NIZP-PZH we współpracy z krakowskim Szpitalem im. św. Ludwika, Albany School of Public Health ze Stanów Zjednoczonych oraz Health Protection Agency z Wielkiej Brytanii (Badanie Epidemiologii Krztuśca – BEK). Zapadalność na krztusiec oceniono u 1231 osób z kaszlem utrzymującym się przez co najmniej 2 tygodnie. Krztusiec potwierdzono u 290 chorych (24%). Ogólną zapadalność oszacowano na 202/100 000 osobolat (95% przedział ufności [CI]: 134–302), co w tym okresie odpowiadało w całej populacji Polski w wieku >3 lat liczbie 76 843 zachorowań na krztusiec. Największe wskaźniki zachorowalności odnotowano w grupach wiekowych 15–25 lat (181,4/100 000) i 55–69 lat (222,2/100 000). W tym samym okresie do oficjalnego krajowego rejestru lekarze podstawowej opieki zdrowotnej zgłosili 1248 zachorowań, a szpitale 800 przypadków. Ogólna zapadalność na krztusiec oszacowana w tym badaniu była ponad 60-krotnie większa niż wyliczona na podstawie oficjalnych zgłoszeń, ale różniła się znacznie w poszczególnych grupach wiekowych – od ponad 3-krotnie większej w grupie 3–5-latków do ponad 167-krotnie większej dla populacji w wieku 65–69 lat. W odrębnej analizie autorzy wykazali, że chorzy, którzy zgłaszają się do lekarza z powodu kaszlu utrzymującego się co najmniej od 2 tygodni, zwykle otrzymują tylko leki objawowe, a krztusiec rzadko jest u nich uwzględniany w diagnostyce różnicowej. Końcowe wyniki tego badania autorzy zaprezentowali w maju 2012 roku na dorocznym zjeździe European Society for Paediatric Infectious Diseases w Salonikach w Grecji.

      https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/aktualnosci/badania/72970,krztusiec-ponownie-w-natarciu
      https://www.pzh.gov.pl/strona-glowna/krztusiec/

      Co bardzo ważne badanie NIE OBJĘŁO wszystkich grup wiekowych, czyli dzieci poniżej 3 lat i osób powyżej 69 lat. Ponadto kryterium obecności „kaszlu utrzymującego się co najmniej od 2 tygodni” wyklucza osoby z krótszym kaszlem wywołanym bakterią B. pertussis. Poza badaniem zostały też osoby niezgłaszające się do lekarza mimo przedłużającego się kaszlu.

      ALE! W tej dekadzie krztusiec rzeczywiście zmutował. I to PRZEZ szczepionkę.

      https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/nowy-szczep-paleczki-krztusca-spada-skutecznosc-szczepionki,305195.html

      Według dr Pawła Grzesiowskiego z Instytutu Profilaktyki Zakażeń, zmutowany szczep pałeczki krztuśca nie wytwarza pertaktyny, jednego z białek zawartych w szczepionce. Jest to ważne białko zapewniające bakterii możliwość rozprzestrzeniania się. - Mutacja ta jest efektem powolnych zmian genetycznych, tzw. dryfu antygenowego, powstała na skutek powszechnej odporności poszczepiennej - wyjaśnia specjalista.

      Często antyszczepionkowców oskarża się, że rozumują na chłopski rozum. Ale to Wy to robicie - jedna choroba zachowuje się w sposób X, więc wszystkie inne wg. was też muszą się tak zachowywać.