•  

    748 - 1 = 747

    Tytuł: Dziennik z Prus Wschodnich
    Autor: Hans von Lehndorff
    Gatunek: literatura faktu, pamiętnik

    Książka opisuje losy autora, Hansa von Lehndorffa, pochodzącego z ziemiańskiej rodziny lekarza. Obejmuje okres od lata 1944 roku do ucieczki do Niemiec w 1947. Styl, w którym prowadzi swoją opowieść, sposoby opisu ludzi i nastroju bardzo przypomina wspomnienia polskich ziemian, którym dane było przeżyć ten straszny czas.
    Autor rozpoczyna opowieść od opisu chaosu panującego w Prusach Wschodnich w przededniu wkroczenia doń Armii Czerwonej oraz grozy oblężenia Królewca. W Prusach Wschodnich, według wielu źródeł Armia Czerwona najostrzej traktowała ludność cywilną z całego terytorium Rzeszy. Autor przeżył zdobycie i wielodniowe plądrowanie miasta przez Czerwonoarmistów. W mieście Kanta pozostaje jeszcze dłuższy czas, służąc jako lekarz, niemniej w końcu decyduje się na ucieczkę do Polski.
    Kolejne dwa lata spędził głównie w okolicach Ostródy, lecząc tak pozostałych Niemców, jak i Polaków. Bardzo ciekawa jest zmiana jego nastawienia wobec naszego narodu, z początkowej wyniosłości i dystansu (Lehndorff zdaje się nie zauważać ucisku wyrządzanego innym narodom przez Niemców) do zrozumienia i poczucia odpowiedzialności za krzywdy wyrządzone Polakom. Początkowo von Lehndorff obraca się głównie wśród swoich rodaków, stopniowo dopiero otwierając się na nowych mieszkańców Mazur. Oprócz tego dostajemy fascynujący opis pierwszy chwil Ziem Odzyskanych, walk podziemia niepodległościowego z (jak nazywa to autor) „polskim Gestapo” i armią, wszechobecnej biedy oraz poczucia wykorzenienia nowoprzybyłych.
    Bardzo ciekawym z polskiego punktu widzenia aspektem jest bardzo duża religijność autora. Był członkiem Kościoła Wyznającego (Bekennende Kirche), opozycyjnego wobec nazizmu ruchu protestanckiego. Von Lehndorff zdaje się być targany tym samym konfliktem, co i sam ruch – z jednej strony sprzeciwu wobec polityki państwa, z drugiej - wielkiego, typowego dla tradycji pruskiej oddania wobec ojczyzny. Dla wyrastającego z tradycji katolickiej polskiego czytelnika zapewne będzie interesująca możliwość wglądu w religijność pruskich protestantów.

    Książkę kończy posłowie historyka, prof. Piotra Madajczyka, rzucające światło zarówno na historyczne tło wydarzeń opisywanych w dzienniku jak i samo wydanie książki. Stała się ona bardzo istotnym wydarzeniem w niemieckiej debacie nad pamięcią, od razu zyskując status bestsellera (choć nie obyło się bez kontrowersji)
    Bardzo polecam wszystkim zainteresowanym nie tylko II wojną, ale i historią Ziem Odzyskanych.
    #bookmeter #historia #iiwojnaswiatowa

    źródło: ksiegarnia.karta.org.pl

    •  

      @Fren: ciekawe, dodane do listy

    •  

      i poczucia odpowiedzialności za krzywdy wyrządzone Polakom. Początkowo von Lehndorff obraca się głównie wśród swoich rodaków, stopniowo dopiero otwierając się na nowych mieszkańców Mazur. Oprócz tego dostajemy fascynujący opis pierwszy chwil Ziem Odzyskanych, walk podziemia niepodległościowego z (jak nazywa to autor) „polskim Gestapo” i armią, wszechobecnej biedy oraz poczucia wykorzenienia nowoprzybyłych.
      Bardzo ciekawym z polskiego punktu widzenia aspektem jest bardzo duża religijność autora. Był członkiem Kościoła Wyznającego (Bekennende Kirche), opozycyjnego wobec nazizmu ruchu protestanckiego. Von Lehndorff zdaje się być targany tym samym konfliktem, co i sam ruch – z jednej strony sprzeciwu wobec polityki państwa, z drugiej - wielkiego, typowego dla tradycji pruskiej oddania wobec ojczyzny. Dla wyrastającego z tradycji katolickiej polskiego czytelnika zapewne będzie interesująca możliwość wglądu w religijność pruskich protestantów.


      @DJtomex: też chętnie to przeczytam :)