•  

    Ależ to znalezisko pięknie pokazuje jak bardzo przeciętny wykopek jest takim samym stworzeniem jak feministka, tyle że z penisem.
    Mem o feministkach, to hehe fajnie lajkujemy, a już o męzczyznach, to stosunek plusów do minusów zupełnie inny i naturalnie jakieś tłumaczenie od razu, że tak nie jest xD xD

    #takaprawda #neuropa #4konserwy

    źródło: Przechwytywanie.PNG

    •  

      @Murasame: Bo pojęcie feministka w memie nie jest generalizujące wobec wszystkich kobiet (czyli cechy, której się nie wybierało), a pojęcie mężczyzna jest generalizujące wobec wszystkich mężczyzn. Bycie mężczyzną to tylko posiadanie penisa i mężczyźni mogą być różni. Bycie feministką to dobrowolne wpisywanie się w pewien szereg zachowań.

    •  

      @HarvestinSeason: Gdzie tam coś jest napisane o feministce na tym screenie? I czemu tak samo nie założysz, że to drugie jest o szowinistach?

    •  

      @Murasame: Jak nie jesteś w internety, to pragnę zauważyć, że ze względu na pewną nie miłą czerwono-włosą panią w jednym ultra popularnym wywiadzie taki jest przyjęty ogólny stereotypowy obraz feministki. A ten mem jest ultra stary i cyrkuluje po sieci od dawna w tym kontekście

    •  

      @HarvestinSeason: To nie dobrowolne wpisywanie się w szereg zachowań, a bycie wpisanym w wydumany szereg zachowań przez grupy, nomen omen, mężczyzn. To co Ty widzisz pod pojęciem „feministka” to rzecz zupełnie rożna od tego czym feministki są. Nie planuję Cię w niczym uświadamiać, bo to awykonalne, aczkolwiek naprawdę, feministki nie chcą nic zrobić biednym, pryszczatym wykopkom, bo tacy, oprócz bycia bandą socjopatycznych bęcwałów, raczej nic złego im nie zrobili.

      Przeciętny p0lak nie rozumie, że feminizm to walka z krzywdzącymi normami społecznymi i nierównościami. Tymi samymi normami, które powodują, że płaczący mężczyzna jest niepożądanym elementem w społeczeństwie, a liczba samobójstw wśród posiadaczy członka jest tak wysoka.

    •  

      Ależ to znalezisko pięknie pokazuje jak bardzo przeciętny wykopek jest takim samym stworzeniem jak feministka, tyle że z penisem.

      @Murasame: A jak. Ja już od jakiegoś czasu czekam na moment, gdy przeciętny wykopek zda sobie sprawę że te wszystkie "red pille" i inne wytwory wyobraźni "najbardziej uciemiężonej grupy społecznej", czyli białego faceta... to jest dokładnie to samo co skrajny feminizm, ale w wydaniu, cóż, męskim.

      Ironia losu. Tak chcieli walczyć z pojebanymi feministkami, że stali się ich lustrzanym odbiciem.