•  

    Wg rankingu PISA 2018 Polska ma najwyższy odestek nauczycieli z magistrem wśród wszystkich krajów objętych badaniem.

    #nauka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #polska

    źródło: Screenshot_20191203-191640_Adobe Acrobat.jpg

    •  

      @Spring_is_coming: Ilość magistrów mierzy się w kilogramach a nie w sztukach :P

    •  

      @Spring_is_coming: Szkoda, że nie przekłada się to na jakość szkolnictwa i pensje.

    •  

      ma najwyższy odestek nauczycieli z magistrem

      @Spring_is_coming: bo kilka lat temu zobowiązano każdego do zrobienia magistra
      zostali tylko instruktorzy zawodu i studenci

    •  

      @bylem_bordo: Wyniki PISA sa calkiem niezle wiec troche sie przeklada.

    •  

      @Spring_is_coming: Jestem w szoku patrząc na wyniki. Jako osoba, która całą formalną edukację odebrała w Polsce żyłem do dziś w przeświadczeniu bazującym na doświadczeniu, że aby uczyć w podstawówkach i gimnazjach trzeba mieć magistra, w liceach oprócz magistrów zdarzają się też doktorzy, a na studiach doktorzy i profesorowie.

      A tu się okazuje, że to tylko w Polsce taki „wymóg”. Wiesz może skąd się on wziął?

    •  

      @skromny_chlopak: Niestety, ale obecnie zdobycie tytułu magistra tylko "dla papierka" to żadne wyzwanie. Bronią się ludzie, którzy nawet sami nie byli w stanie napisać pracy dyplomowej xd Ten wymóg nie musi mieć wpływu na jakość, bo jeśli ktoś ukończył szkołę i nie jest niepełnosprawny to dyplom mgra też dostanie.

      Edit: Moim zdaniem odpowiedź na Twoje pytanie to "dlaczego nie". I tak nic to nie zmienia.

    •  

      @Spring_is_coming: moze zatem nie trzeba miec wyzszego w tym zawodzie?

    •  

      @Spring_is_coming: Ciekawe jak by to wyglądało z kasjerami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @uirapuru: Mozliwe ze 5 letnie studia nie sa konieczne i wystarczy np. licencjat.

    •  

      No fajnie, można sie pospuszczać nad tym wykresem tylko co z tego skoro wiekszosc mlodych ma teraz tytuł magistra ktory gówno znaczy? Juz nie wspomne o poziomie nauczania i poziomie nauczycieli w ogole.

    •  

      Ciekawe jak by to wyglądało z kasjerami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @czup: Mysle ze swiatowa czolowka.

    •  

      @less_is_more: ale co masz do powiedzenia o poziomie nauczania i nauczycielach w ogóle? Jakieś konkretne dane, czy bedziesz pisał na podstawie wspomnień?

    •  

      czy bedziesz pisał na podstawie wspomnień?

      @Widmo1234: Piszę na podstawie wlasych doswiadczen, doswiadczen moich kolegów i dosiadczen dzieci. Odnoszac sie do grafiki, to, ze w Polsce ktos ma tutył magistra nie jest zadnym miarodajnym czynnikiem i o to mi chodziło.

      +: mibmib2
    •  

      @less_is_more: akurat pisa ma tez dokladne badania na temat poziomu wykształcenia dzieci w różnych krajach i Polska wypada bardzo dobrze. Jestes na ich stronie, skorzystaj z okazji i zapoznaj się z bardziej miarodajnymi danymi niz twoje wspomnienia.
      Może ty, twoi koledzy i dzieci po prostu byliscie malo pojetni?

    •  

      @Widmo1234: Poziom wykształcenia nie przekłada się na poziom przystosowania do życia i pracy.

    •  

      Może ty, twoi koledzy i dzieci po prostu byliscie malo pojetni?

      @Widmo1234: Daruj sobie takie uszczypliwości, bo to Ty teraz wyszedłeś na buca. Żegnam.

      +: mibmib2
    •  

      @Spring_is_coming: zakłamany wykres, bo takie Czechy, czy Słowacja prezentują się lepiej, a są niżej.

    •  

      @stefan_pmp: jakieś dwadzieścia lat temu, ale cały czas funkcjonują furtki dla zaczynających i nauczycieli zawodu.

      Wyżej nie będzie, ludzie uzupełniali wykształcenie, bo drabinka płac była o nie oparta. Od stycznia bazowe pomiędzy człowiekiem bez pp i magistra a najwyższym możliwym skurczy się do 1200 pln. Z czasem 'dorównamy' do reszty OECD.

    •  

      Kuzyn Łukasz skończył studia historyczne z wyróżnieniem, ten sam rocznik, ja po technikum informatycznym przez całe jego studia pracowałem za minimalną i uczyłem się sam, cała rodzina wychwalała Łukaszka latami na mnie spoglądając z byka i zapewne obgadywali. Zgadnijcie kto dzisiaj zarabia prawie 3 razy tyle co Łukaszek... Pokolenie wymuszonego studiowania gównokierunków 88-94 (mniej więcej) według mnie stracone.

    •  

      To teraz trzeba to porównać z ich pensjami i idąca za nimi mocą nabywczą i na koniec zadać pytanie czy w obliczu rozdawnictwa naszego rządu i wszystkich programów "+" nauczyciele mają prawo żądać podwyżek ;).

      Obawiam się, że z porównania wyniknie totalny bezsens podejmowania zawodu nauczyciela. Dodam, że nie jestem nauczycielem i nie mam żadnego w rodzinie ani wśród bliskich znajomych.

    •  

      @less_is_more: uwielbiam takich delikatesów. Najpierw bez żadnych merytorycznych podstaw publicznie zjepał poziom wszystkich nauczycieli w Polsce, a za chwilę poczul się urazony uszczypliwościami :)

    •  

      @Rzucamrybami: nie Ty pierwszy doszedłeś do tego wniosku. Niektórzy nawet musieli przepracować tak ze dwa lata, żeby dotarło. Średnia wieku nauczycieli w tej chwili to 44 lata i będzie nadal rosła.

    •  

      @piotr-antyn: zapewne nadal ciebie obgadują, że jesteś robolem bez studiów który głupotę rekompensuje sobie wyższą pensją

    •  

      A jak tam jakość szkolnictwa? Nadal na pierwszym miejscu... od końca?

    •  

      @rocketman: i tak procentowo ilość ludzi z wyższym wykształceniem w Polsce jest poniżej średniej krajów OECD. Wiec to takie pieprzenie pokroju pana Mietka spod sklepu ze hehe dzisiaj to każdy może mieć papierek nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. A powodem tego, ze w Polsce jest więcej magistrów, jest zapewne to, ze na Zachodzie dużo osób kończy edukacje na bachelor’s degree, co jest odpowiednikiem polskiego licencjatu i to tez jest formalnie zaliczane jako wyższe wykształcenie.

      +: Rabke
    •  

      @Spring_is_coming: TE MAGISTER ZAPIERDALAJ SZYBCIEJ ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JulienSorel: A nie może mieć? Uczelnie wyższe to nie tylko PWr, PW, UW, AGH, UJ, PK, itd. To również mnóstwo małych szkółek gdzie student to raczej klient. Płaci, więc wymaga (uzyskania dyplomu). Może Twoje studia były trudniejsze (niektóre kierunki jak najbardziej są), ale tak w ogóle uzyskanie dyplomu bez wskazania na jedną z tych "lepszych" uczelni to raczej kwestia czasu i pieniędzy. Te dwie rzeczy na razie są u nas na znośnym poziomie, osiągalne dla młodych ludzi (ze wsparciem rodziców lub nie) i naprawdę nie trzeba być wyjątkowo zdolnym żeby osiągnąć cel.

      Czasy naszych dziadków, w których każdego inżyniera/magistra traktowano jak tytana intelektu już minęły. Oczywiście obecny stan to trochę patologia. Nie ma powodu aby wszyscy kończyli studia 2 st., bo to tylko deprecjonuje sam tytuł magistra, a przecież nawet szkoły policealne (prawdziwe, dobre) są w stanie wyszkolić w zawodzie nauczyciela, pielęgniarki, optyka itd. Po co więc marnować czas na słabe studia skoro można kształcić się inaczej? To owczy pęd, wszyscy mają magistra z administracji polem namiotowym to ja też muszę. Spirala się nakręca i w końcu już nawet ministerstwo wymaga od nauczycieli magistra, bo jak ktoś nie ma to pewnie nie umie pisać. :-D Także nie, żadne "pieprzenie pana Mietka spod sklepu", problem istnieje. Powszechność dostępu do edukacji nie oznacza, że od razu każdy stanie się wymiataczem w swojej dziedzinie.

    •  

      @Spring_is_coming: W zasadzie nie trzeba mieć magistra i wystarczy licencjat, ale przekłada się to na niższe zarobki. Kiedyś wystarczyło nawet studium nauczycielskie, które trwało dwa lata.
      Obecnie w zasadzie można zacząć, nie mając przygotowania pedagogicznego, ale wtedy taki nauczyciel zobowiązany jest do zrobienia kursu w czasie pierwszego roku pracy. Poza tym dyrektorzy raczej nie palą się do zatrudniania ludzi z licencjatem. Ci, z którymi ja miałam do czynienia, lubili się chwalić, że cała kadra ma magistra

      źródło: pliki.portalsamorzadowy.pl

    •  

      @Spring_is_coming: Może dlatego, że u nas produkuje się "Magistrów" hurtowo ?. Jako osoba po studiach, stwierdzam, że były one gówno warte.

    •  

      @JulienSorel: U nas też licencjat jest zaliczany jako wykształcenie wyższe. Więc o co Ci chodzi ?.

    •  

      @Spring_is_coming: wśród kasjerów też mamy najwięcej magistrów i co z tego?

    •  

      xD to dobrze wróży, nauczyciel przyszłościowy zawód, WINCEJ NAUCZYCIELI xD.

    •  

      @Spring_is_coming: Tylko co z tego jak w PL każdy niedojda może mieć magistra. Jak studiowałem to na moim roku widziałem ludzi, którzy nie powinni nawet ukończyć podstawówki a po 5 latach cieszyli się dyplomem magistra. W innych krajach to coś oznacza, że masz wyższe wykształcenie a w PL prywatne uczelnie wmówiły ludziom, że każdy musi mieć magistra a to nieprawda. Pzdr

    •  

      Tylko co z tego jak w PL każdy niedojda może mieć magistra.

      @Malinowy_nos: i dochodzimy tutaj do tego, że skoro niedojda może mieć magistra, studia są takie łatwe i przyjemne, to co z osobą która tego papierka nie ma, ile ktoś taki, kto nawet nie potrafi zdobyć tytułu magistra jest wart? jest debilem?

    •  

      @jempierozki: nie do końca. Po prostu są ludzie, którzy wiedzą, że PL i w dzisiejszych czasach taki papierek jest nic nie wart i zarabiają dużo lepsze pieniądze za swoje umiejętności i wiedzę praktyczną a nie tytuł magistra.

    •  

      w szkole musi być nawet magister od fikołków

    •  

      Żaden powód do dumy patrząc na jakość naszej edukacji.

      Dlaczego? Teoria, teoria, teoria - zero praktyki.

      Kumpel wyjechał do Szwecji i żadnych studiów nauczycielskich nie robił. Uczy w szkole, cały czas podnosi kwalifikacje. Robił studia z "innowacji" (nie wiem czy u nas jest odpowiednik; chodziło konkretnie o innowacje w design'ie). Zrobił pierwszy poziom studiów, poszedł do pracy do małej firmy, ale tam wypalił się po 3 latach (projektował m.in. eko ławki i inne tego typu bzdety). Poszedł do szkoły i zaczął uczyć... szwedzkiego. Teraz uczy matmy i fizyki, a szkoła wysłała go na studia, bo widzi w nim potencjał. W ogóle to temat na dłuuuuższy wpis, bo ciekawie wygląda tam system edukacji. A i podstawowa różnica jeśli chodzi o nauczycieli "bez studiów" z tymi "z" jest tam jedna - pensja.

    •  

      Szkoda, że nie przekłada się to na jakość szkolnictwa i pensje.
      @bylem_bordo: Nie przekłada się na pensje, bo nie przekłada się na jakość.

      W Polskiej szkole nauczyciel to świętość, kto raz został nauczycielem ma dojechać do emerytury.
      Dzięki temu mamy nauczycieli, którzy zatrzymali się w rozwoju w dniu otrzymania "posady", a może nawet wcześniej.

      W mojej opinii, aby cokolwiek ruszyło trzeba wykonać czystki w środowisku nauczycielskim.

      Idealnie i pięknie byłoby gdyby do szkoła przestała być bastionem przerywów na ciepłych posadach, a zaczęła zachęcać ludzi, którzy są aktywni zawodowo, do pracy na stanowiskach nauczycieli w wymiarze kilku godzin tygodniowo, aby uczyli sensownych rzeczy - mowa oczywiście o szkołach średnich/zawodówkach.

    •  

      @Spring_is_coming: W Polsce magisteria rozdają jak ulotki.

    •  

      przekłada się na pensje, bo nie przekłada się na jakość.

      @qtaza: Polska jest w czolowce rankingu PISA wiec o jakiej jakosci mowisz?

    •  

      @rar: Jak cos wiecej napiszesz o byciu nauczycielem w SE to wolaj.

    •  

      @Spring_is_coming: Wystarczającą odpowiedzią jest powyższa wypowiedź @rar

      Moja opinia dotyczy głównie szkół średnich - kadra nauczycieli która niestety w większości nie ma kontaktu z rzeczywistym rynkiem pracy i biznesem - nie ma pojęcia o obecnych wymaganiach świata - nie potrafi wskazać uczniom kierunku.
      Nasz system edukacji to przede wszystkim teoria, karkówki, regułki, sprawdziany i oceny.
      System, który zabija kreatywność, zabija chęć rozwiązywania problemów, zabija chęć przejmowania inicjatywy, zabija umiejętność pracy w grupie, a uczniów nastawia na wyścig szczurów. Niejednokrotnie sprowadza najwybitniejsze jednostki do parteru.

      Z własnych obserwacji zauważam, że Ci którzy zaufali szkole i mieli średnią ocen powyżej 5 i doskonale odnajdowali się w szkolnym systemie dziś są jedynie nieco lepiej radzącymi sobie jednostkami od ewidentnie niekumatych dwójkowiczów. I ich przyszłość to rypanie w korporacji.

      Niestety rankingi tego typu, które badają wyłącznie "teorię" tylko dają argumenty zachwalające ten bezsensowny system.

      Fajnie się obkuć w książce, nauczyć wszystkich regułek, ładnie napisać sprawdzian i dobrze wypaść w rankingu -
      A teraz powiedz takiemu uczniowi aby wykonał jakiś eksperyment, doświadczenie, zbadał jego wyniki, stworzył narzędzie - po prostu wykonał coś realnego i z elementami pracy własnej - to jeśli nie trafisz na pasjonata wybranego zagadnienia, to dostaniesz nic.

      taka prawda.