•  

    Fatbombki: czyli pierwsze keto słodycze, które mi smakują. (Nie żebym robił tego jakoś dużo, ale fakt jest faktem)

    Masło orzechowe, olej kokosowy, masło zwykłe w proporcjach mniej więcej 3:2:1 wrzucam do garnka i na bardzo małym ogniu (2/10 na płycie indukcyjnej) rozpuszczam i mieszam aż się połączy. Do tego sypie gorzkie kakao aż zrobi się czekoladowe (sporo), erytrolu aż zrobi się trochę słodkie (niedużo) i wiórków kokosowych niesłodzonych (bardzo dużo) aż masa nieco od nich zgęstnieje. Potem przekładam do foremek na babeczki i odstawiam do schłodzenia (najlepiej za okno). Gotowe. Można jeszcze udekorować wiórkami kokosowymi i jakimś orzeszkiem.

    Makro? Nie mam pojęcia, sam tłuszcz prawie. Może policzę przy następnej partii, ale wątpię, bo najlepiej mi się sypie składniki "na oko". No i dzisiaj wyszło 20 sztuk, a jem po jednej dziennie, więc to już misja na 2020.

    #keto #lowcarb #dieta #gotujzwykopem #lchf

    źródło: IMG_20191215_165316.jpg