•  

    Mam takie pytanie, Mirki, do tych z Was, co się znajo na fizyce i astronomii.

    Otóż, stała Hubble'a wynosi ok. 70 km/s / 1 Mpc, gdzie Mpc to megaparsek. Oznacza to, że na każdy megaparsek odległości wszechświat rozszerza się z prędkością ok. 70 km/s.

    1 pc = 3,0857x10^16 m, a więc 1 Mpc = 3,0857 x 10^22 m. Stała Hubble'a wynosi więc (70000 m/s) / (3,0857 x 10^22 m). Policzyłem to i wychodzi 2,2685 x 10^-18 [1/s] (tak, stała Hubble'a ma wymiar częstotliwości).

    Mając tę wartość możemy policzyć... tempo rozszerzania się mojego pokoju, który ma 5 metrów długości. A więc pomnóżmy stałą Hubble przez szerokość mojego pokoju: wychodzi 1,1342 x 10^-17 [m/s]. Z taką prędkością rozszerza się mój pokój. Oznacza to, że po około 10^17 s rozszerzy się o ponad metr. 10^17 s to trochę ponad 3 miliardy lat.

    I tu pytanie do znawców: zakładając, że nie oszczędzałem na materiałach i mój dom jest zrobiony z bardzo dobrego betonu ( ͡° ͜ʖ ͡°), czy po tych 3 miliardach lat ściany mojego pokoju zostaną rozerwane przez rozszerzającą się czasoprzestrzeń? Albo inaczej: jak pogodzić fakt, że przeciwległe ściany mojego pokoju po 3 miliardach lat muszą być oddalone od siebie o dodatkowy metr z faktem, że są połączone ze sobą podłogą, sufitem i ścianami bocznymi?

    #fizyka #astronomia

    •  

      @KorwinizacjaPrzelyku: wydaje mi się, że to działa trochę inaczej niż myślisz. Rozszerza się wszechświat, a nie twój pokój. Czyli oddalają się od siebie galaktyki, a nie kuchnia od przedpokoju

    •  

      @KorwinizacjaPrzelyku W internetach tego nie szukałem ale zadałem kiedyś podobne pytanie na wykopie. Ogólnie to tak "małe" rzeczy jak Twój pokój oraz nasz układ słoneczny nie ulega rozszerzalności, ponieważ zbyt duże siły grawitacji działają między poszczególnymi elementami. Natomiast "uciekają" od siebie słabiej powiązane ze sobą elementy jak na przykład galaktyki.
      Jeśli źle to opisałem niech ktoś poprawi, żeby głupot ktoś się nie nauczył

    •  

      @npwjsn: kurcze,.musiałeś popsuć zabawę:p

      +: npwjsn
    •  

      @jalop: wpis jest tak rozbudowany, że OP chyba pisał na serio :)

    •  

      @kam966: @jalop: @npwjsn: rozszerza się sama przestrzeń. W tej chwili obserwujemy to zjawisko w wielkich skalach.
      Ale ekspansja wszechświata przyspiesza, i hipoteza "Big Rip" zakłada że w końcu zaczną się od sieibe oddalać też rzeczy które nie są wielkoskalowe. I ostatecznie rozszerzanie się wszechświata rozerwie nawet jądra atomowe, które nie będą mogły ze sobą oddziaływać, bo wszechświat będzie się rozszerzał w tej skali szybciej niż szybkość oddziaływań silnych.

      W tej hipotezie:
      - 60 milionów lat przed "Wielkim Rozdarciem" rozpadają się galaktyki, których nie może utrzymać grawitacja
      - 3 miesiące przed rozpada się Układ Słoneczny
      - na moment przed ostateczną chwilą atomy się rozpadają

      No ale to hipoteza.

    •  

      @KorwinizacjaPrzelyku: rozszerza się przestrzeń a nie materia.

      +: jalop
    •  

      @KorwinizacjaPrzelyku: Nie wiem, ale się domyślam.

    •  

      @npwjsn: @mprzemo: No właśnie - rozszerza się przestrzeń a nie materia. A więc przestrzeń pomiędzy ścianami pokoju również się rozszerza, co prowadzi do wniosku, że ściany muszą się od siebie oddalać.

      Rozszerza się wszechświat, a nie twój pokój. Czyli oddalają się od siebie galaktyki, a nie kuchnia od przedpokoju
      Ściany pokoju też są częścią wszechświata. Jeżeli by tak było jak mówisz, to trzeba by powiedzieć jaka jest odległość, na której prawo Hubble'a "zaskakuje" i zaczyna działać. Wydaje mi się, że nie ma takiej odległości, a prawo Hubble'a jest uniwersalne i działa w każdej skali.

      @RozkalibrowanaTurbopompa:
      To brzmi ciekawie i potwierdzało by moje przypuszczenia, że ściany zostaną rozerwane. Oczywiście to eksperyment myślowy, wiadomo, że znacznie szybciej ulegną degradacji z innych powodów, ale chodzi o ilustrację zagadnienia: co się dzieje z materią osadzoną w rozszerzającej się przestrzeni.

    •  

      @KorwinizacjaPrzelyku: Zawsze mi się wydawało, że rozszerzanie się wszechświata nie polega na tym, że to, co już jest się rozszerza, tylko że hipotetyczne granice się przesuwają (w sensie, że ta "bańka" się rozszerza i po prostu na krańcach powstaje nowe puste miejsce i one jest wypełniane przez istniejące już galaktyki itp. i po prostu się od siebie oddalają i robi się luźniej xd

    •  

      @npwjsn: Wydaje mi się, że OP ma rację. Prędkość powstawania przestrzeni będzie kiedyś tak duża, że ani grawitacja, ani nawet siły miedzy cząstkami atomów nie będą w stanie utrzymać materii razem. Są trzy hipotezy dotyczące losu wszechświata: Wielkie Odbicie, Wielkie Rozdarcie i śmierć cieplna. Scenariusz, który opisuje OP pokrywa się z grubsza z Wielkim Rozdarciem.

    •  

      Moim zdaniem czasoprzestrzeń się nie rozszerza a jest stala. A czarne dziury są puste jedynie czasoprzestrzeń jest w tym miejscu zakrzywiona. inne gwiazdy i całe galaktyki orbitują wokół niej.

Gorące dyskusje ostatnie 12h