Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mircy, ale pojebana akcja xD
    Jeden z sąsiadów na moim osiedlu postanowił sobie przywłaszczyć ogólnodostępne miejsce parkingowe i postawić na nim słupek. Miejsca oczywiście nie wykupił, słupek był nielegalny i każdy na nim sobie parkował. Wróciłem któregoś dnia o 3 w nocy do domu, to było jedyne wolne miejsce, ja zapomniałem nawet o istnieniu tego słupka bo leżał opuszczony i tam zaparkowałem. Auto stało tydzień bo mam zazwyczaj jeszcze auto służbowe. Po tygodniu poszedłem go odpalić, popracował minutę i zdechł. Stwierdziłem, że pewnie nie mam paliwa i wskaźnik mnie oszukał bo to stare auto i coś mogło się zaciąć (Saab 900 NG, 1996 rok here).
    Auto stało tak 2 miesiące bo stwierdziłem, że w sumie mam czym jeździć więc niech stoi. Teraz przywiozłem paliwo w kanistrze, kable rozruchowe i chciałem go odpalić.
    Otwieram wlew paliwa a tam picrel xD
    Ten idiota stwierdził, że skoro postawiłem auto na "jego" miejscu to mi je popsuje, żebym przypadkiem nie odjechał.

    Ktoś wie jaka jest szansa, że wystarczy przepłukać bak, pompę i wymienić filtr i ożyje a jaka, że rozwaliło jeszcze wtryski? To prawdopodobnie jakiś cukier w tabletkach i jakieś czopki czy cholera wie co. Nie miałem rękawiczek a brzydziłem się tego dotknąć gołymi rękami więc nie sprawdzałem.
    Nie wiem czy go reanimować czy blokować miejsce jebanego janusza do maja i się go pozbyć (bo do wtedy ma OC).

    #mechanikasamochodowa #patologiazewsi #patologiazmiasta #bekazpodludzi #saab
    pokaż całość

    odpowiedzi (62)

  • avatar

    Nie wiem czy było czy nie, ale wydmuchnąłem powietrze mocniej niż zwykle #bekazpisu #tvpis

    odpowiedzi (10)

  • avatar

    To ja z dzisiaj

    odpowiedzi (15)