•  

    Jest taka prawnicza paremia "Nieznajomość prawa szkodzi" i we wszystkich przypadkach dziala, chyba że jesteś pieszym który wchodzi bez patrzenia na jezdnię pod jadące auto wtedy nagle człowiek staje się ofiarą i przecież nie ma obowiązku znać kodeksu drogowego. Ha tfu na was aktywiści
    #polskiedrogi #prawo #bekazlewactwa

    •  

      @alteron:

      chyba że jesteś pieszym który wchodzi bez patrzenia na jezdnię pod jadące auto wtedy nagle człowiek staje się ofiarą i przecież nie ma obowiązku znać kodeksu drogowego.

      W sensie, że wówczas ta nieznajomość prawa mu nie zaszkodziła?

    •  

      Jest taka prawnicza paremia "Nieznajomość prawa szkodzi" i we wszystkich przypadkach dziala

      @alteron: nie jest to prawda w polskim systemie prawnym (zob. art. 30 k.k.).

    •  

      @IgorK no a jaka jest przesłanka usprawiedliwionej nieświadomości jego czynu?
      Strzelam że jakaś niepoczytalnosc umysłowa, a nie to że nie chciało ci cię przeczytać kodeksu

    •  

      @alteron:
      Niepoczytalność jest czymś zupełnie innym.
      Ot drugie orzeczenie w legalisie - żebyś wiedział o czym mniej więcej mowa:

      O ile może się zdarzyć, że na skutek zmiany dotychczas stabilnej i jednolitej linii orzeczniczej, określone zachowanie zostanie zakwalifikowane – po raz pierwszy – jako czyn karalny w rozumieniu prawa karnego skarbowego, i wówczas sprawca takiego zachowania, który był przeświadczony na podstawie poprzednio wydawanych orzeczeń, że nie popełnia przestępstwa, może w sposób zasadny powołać się na konstrukcję błędu co do prawa, to nie sposób takiej konstrukcji przyjąć jako prawidłowej wtedy, gdy sprawca tożsamego zachowania, za które już był uprzednio karany, (tak jak to zaistniało in concreto) prowadzi dalej swoją działalność, pomimo, iż norma prawna typizująca określone przestępstwo nie została uchylona wprost albo – w przypadku przestępstw blankietowych – gdy nie uległy uchyleniu przepisy, które stanowiły podstawę wypełnienia tego blankietu.

    •  

      no a jaka jest przesłanka usprawiedliwionej nieświadomości jego czynu?

      @alteron: na przykład, ktoś urodził się, wychował i mieszka całe życie na zad*piu, nie umie czytać i pisać, nie ogląda telewizji i radia - w takiej sytuacji uznałbym za usprawiedliwione, że nie wie, o tym, że przestępstwem w Polsce jest na przykład zbycie własnego dokumentu tożsamości.

      Strzelam że jakaś niepoczytalnosc umysłowa
      To zupełnie inna kwestia .
      EDIT: @eaxene ubiegł mnie gdy pisałem posta :-)

    •  

      , że nie wie, o tym, że przestępstwem w Polsce jest na przykład zbycie własnego dokumentu tożsamości.

      @IgorK: świeżym przykładem jest para cyganów którzy przeprowadzili się z Rumunii do Polski i wzięli u nas ślub przy czym dziewczyna miała 15 lat i rozpoczęli współżycie - kwalifikowałoby się wiadomo na co, jednak jak wskazano w Rumunii w ich środowisku takie małżeństwa to była norma.

    •  

      przy czym dziewczyna miała 15 lat.

      @Ogar_Ogar: jak miała 15 lat, to gdzie tu przestępstwo?

    •  

      @IgorK: fakt, powinno być 14 :) Dokładnie to on miał 21 ona 14 - sprawdziłem informację.

      +: IgorK
    •  

      @IgorK Przecież w polskim systemie prawnym jest dokładnie tak samo, fakt nieznajomości prawa nie zwalnia nikogo z jego przestrzegania.

    •  

      Przecież w polskim systemie prawnym jest dokładnie tak samo, fakt nieznajomości prawa nie zwalnia nikogo z jego przestrzegania.

      @Agemaker: w polskim systemie prawnym ta paremia powinna brzmieć "nieznajomość prawa nie zawsze szkodzi". Paremia nie dotyczy obowiązku przestrzegania prawa ale konsekwencji jego nieprzestrzegania. Przykład przepisu podałem w swoim pierwszym poście w tej dyskusji.

      +: amgcla
    •  

      @alteron: w tym wypadku szkodzi nieznajomość praw dynamiki, a właściwie ich konsekwencji.

Gorące dyskusje ostatnie 12h