•  

    Serial jest strasznie przehaypowany i co najwyżej średni i nie chodzi tutaj wyłącznie, o słynnych czarnych, chociaż to też ma swoje konsekwencje bo robi z wiedźmina typowe western fantasy wyprane z tego za co ludzie pokochali gry - unikatowego świata zupełnie innego od własnie zachodnich dzieł tego nurtu. Strasznie wykastrowali opowiadania, najbardziej chyba mniejsze zło i na krańcu świata. Za dużo wątku Ciri, który sprowadza się do łażenia po lesie, taki wiedzminowy odpowiednik tych smętów z frodem i samem w Mordorze w lotrze. Ciri powinna na tym etapie wylądować w góra jednym odcinku, zabiera cenny czas ekranowy opowiadaniom z Geraltem, przez co są spłycone a sam jej watek nie oferuje nic poza jedną wielką nudą. Ewidentnie głupie pomysły jak ten ze złym dooplerem mieszające jeszcze spójność gier z książkami mocniej- Myszowór- i totalnie bez sensu bo to wiedźmin to nie multiwersum dc czy marvela- tak wiem Ciri podróżuje miedzy rożnymi światami, ale wciąż sam świat postkonikucjyny nie ma żadnych alternatywnych wymiarów. Przyjazn Jaskra i Geralta mało wiarygodna. Za mocno zrobili z tego cos na wzór osła i shreka. Jaskier był często lekkoduchem, ale pomimo tego faktycznie był przyjacielem, a nie upierdliwy wrzodem. Imo zamachowski lepiej to pokazał. Zabrakło mocno tego wiedzminowego poczucia humoru jednak. Sam Cavil jest akurat mocnym punktem serialu, ale taki mały zarzut, że imo jak na razie jest aż nazbyt sarkastyczny, przez co gubi się też ta poczciwość, którą Geralt też posiadał- co fajnie uchwyciły gry. Głupie decyzje modyfikujące fabułę i poprawiające to co dobre.

    Fringila w zamian za Vilgefortza na jednego z vilainów. W zamian za pojebanego, potężnego czarodzieja dostaliśmy nijaką babą z twarzą jak katrofel. Pomysł na bitwę w pierwszym sezonie to jednak był tragiczny wybór. Bitwa nakręcona chaotycznie, tak, żeby nie pokazać za dużo, co sprawia wrażenie, że brakowało im statystów- i jak się przyjrzeć to coś w tym jest i naprawdę tych statystów jest mało jak na taki serial xd Zbyt się spięli, że chcą drugą Grę o tron, zaczęli już wtrącać we wszystko sagę- czego dowodem zbyt obszerny wątek Ciri. Wystarczyło ekranizować po prostu kameralne opowiadania bez udziwnień. Serce też boli, że kolejny sezon pewnie już pójdzie totalnie w sagę, bo po odnalezieniu ciri to najbardziej logiczna droga. Tym samym fantastyczne opowiadania jak to o dudu, Nivellenie czy Essi Daven. Serial jest mega dziwną pulpą,wywołując dysonans poznawczy bo czuć zarazem dopracowanie- kadry, zdjęcia,kostiumy- ale i biedę i taniość- budżetowe cgi. Zmarnowana szansa i trudno się tym serialem auteycznie jarac, a hype wcale tutaj nie pomaga. The boys, Doom patrol, The Umbrella Academy, Czarnobyl, Mandalorian, 4 sezon The Expanse. W 2019 było trochę lepszych seriali, ale, że wiedźmin jest od paru lat świeżą, rozpoznawalną marką to serial jedzie niezasłużenie na hajpie. Pytanie też na ile ten wiedźmin po pierwszym sezonie nie da o sobie zapomnieć, bo amazon w 2021 startuje z lotrem, w tym samym roku w którym ma być 2 sezon wieśka.

    #wiedzmin

    •  

      @xxxxyurek: To jest największy problem tego serialu. Ma świetne, jak i bardzo słabe strony. Ciężko jest mi go ocenić. kilka odcinków jest świetnych, a kilka bardzo kiepskich.

      +: FGRoch
    •  

      Tym samym fantastyczne opowiadania jak to o dudu, Nivellenie czy Essi Daven nie zostaną zekranizowane.

      Ucięło mi zdanie.

    •  

      @xxxxyurek:

      To jest największy problem tego serialu
      Problemem serialu jest to, że Polacy oceniają go nie jako serial a wizualizację (bo nawet nie ekranizację) książki i do każdej najmniejszej różnicy się dopierdalają. ¯\_(ツ)_/¯
      Jak ktoś nie zna książek to nie ma takich problemów i bólu dupy, że "hurr durr inaczej niż w książkach" i może się cieszyć serialem i dobrze bawić, zamiast czujnie doszukiwać się każdej najmniejszej różnicy. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Polinik: To nie jest problem serialu. To twój problem. Problemy serialu są całkiem inne min. robienie sobie pod górkę przez ekipę Netflixa idiotycznymi pomysłami i chujowym pisaniem .

    •  

      @FGRoch: mój? Ja mam w dupie odstępstwa od książek, bo rozumiem, że to osobny utwór a nie ruchoma ilustracja do tekstu.
      Więc sobie miło spędziłem czas oglądając i dobrze się przy tym bawiłem, zamiast bóldupić po internetach, że tu i tam jest inaczej niż Sapkowski napisał. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Polinik: Czyli jak ty się dobrze bawiłeś, to znaczy automatycznie, że jak ktoś śmie śmieć skrytykować serial i jego niedorzeczne zmiany fabularne, swoją irytację mega spłyceniem świetnej historii, to od razu jest ból dupiącym polaczkiem? Ciekawe spojrzenie na świat, to nie wiem co ty robisz na forum dyskusyjnym z takim nastawieniem.

    •  

      o od razu jest ból dupiącym polaczkiem?

      @SnikerS89: yup.

    •  

      @Polinik: A no tak i wszyscy zachodni krytycy to też bóldupiący Polaczki? Ciekawa teoria.

    •  

      @Polinik: Lepsze to niż fanboje, którzy kompletnie stracili trzeźwość myślenia, bo zachód zrobił serial na postawie polskiej marki. Taka sekta się stworzyła dookoła wiedźmina, a ludzie maja bekę z kultu star wars/batmana czy jakiejkolwiek innej potężnej marki made in USA tam u nich w Stanach, a Polacy z tym wiedźminem to ten sam mechanizm psychologiczny. Co do serialu. On ma za dużo problemów i akurat brak wierności książkom to tylko jeden z nich, ba byłoby dobrze, gdyby to był jedyny problem. Żałosna bitwa , część kostiumów świetna, część słabiutka- praktycznie całe wojsko Nilfgaardu, rażące błędy scenariuszowe jak ten z próbą wodą prawdy diadr, którą dostaje Ciri, ale gość, który przychodzi znikąd podając się za myszowora już nie- a myszoworem to on nie jest. Smok wyglądający jak przerośnięta wywierana. Jeżeli nie ma czegoś z książek, to nie chodzi już o sam fakt, że to wyrzucili tylko o to, że wycieli akurat te rzeczy, które dodawały charakteru i jaj całości. Słynne "idz i wychędoż się sam" w kierunku dżinna czy ubicie wcześniej Eycka, zamiast wyśmiana etosu rycerskiego w postaci wyłapania od smoka wpierdolu, gdzie padła jeszcze cała żenująco-patetyczna przemowa rycerska, brak całej sekwencji wybrania się do wieszczki przy zleceniu na diaboła gdzie padło wymowne "A dziewki przed nim kryć, bo wiedźmak chutliwy jest ponad wszelką miarę". Do tego serial choruje na przesyt wątków w zbyt małym formacie. Na 8 odcinków jest rozbicie serialu na odnogi o Geralcie, Ciri i Yennefer. Najbardziej na tym cierpi segment Geralta, który rozwidla się jeszcze na indywidualne opowieści, przez co są maks skrócone i płyciutkie, i chyba jakby oddzielić z odcinka sam czas na opowiadania z Geraltem to wyjdzie z 20 minut na większość- wyjątkiem to z dżinem i smokiem, bo tam nie musieli skakać oddzielnie do Yennefer. Tak czy inaczej odcinki gdzie są materiały z opowiadań przynajmniej średnie, jakoś się to ogląda, jest tam jakiś motyw przewodni, ale finał jest okrutnie słaby.

      2 ostatnie odcinki to mega lipa, słaba technicznie bitwa, usilne przepychanie jakiś wątków politycznych, które ma się w d, bo serial nigdzie nie zarysował porządnie sytuacji politycznej, ledwo przedstawił Cintrę i tyle.To też jego mega problem, bo stoi w rozkroku między kameralnymi opowiadaniami a już gdzieś tam w tle rozbuchaną sagą o wojnie. Straszny chaos. Wygląda jakby juz na chama gnali w stronę pięcioksięgu, a taka pośpieszność to nic dobrego w procesie produkcyjnym. Mało tego do czego im się tak śpieszy jak w bitwie o sodden brakuje statystów, nawet nie było prób ratowania wrażeń z biedobitwy, jakiegoś widoku tysięcy małych ludzików w cgi wysoko z góry. Udowodnili, że nie mają obecnie środków na jakieś dobre batalistyczne sceny i wygląda to tak, że liczą, że na gwałt zarobią na pierwszym sezonie i wtedy z tego zrobią porządne sceny bitewne w 2. Serial ogląda masa ludzi, więc zarobił na pewno swoje i taryfy ulgowej w sezonie 2 nie będzie żadnej. Serial ma bardzo dużo problemów, a ten kult wiedźmina to w żaden sposób go nie broni, a nawet bardziej kompromituje.