•  

    Mirki czy ja jestem jakaś przewrażliwiona czy to ze serwis samochodowy zrobił mi taki dopisek do maila to chamstwo:

    Na przyszłość proszę się z nami kontaktować telefonicznie gdyż jesteśmy bardzo zajęci a spędziliśmy na omawianiu tej naprawy dużo więcej czasu niż powinnismy

    Pragnę dodać ze XD serwis jest angielski, ja nie jestem native speaker i do tego działam jako „środkowy” w tej naprawie bo uszkodzenia spowodował (i płaci) ktoś inny. Wiec muszę mieć wszystko jak krowie na między wypisane.

    A czy tak dużo? No gdyby te maile w szczególe odpowiadały na zadanie pytanie a nie muszę dopytywać, to by było ich mniej XD

    Przesadzam czy nie?

    #pytanie #logikarozowychpaskow #samochody

    •  

      @PaulStanley: Prosić sobie mogą i tyle :) Olać i robić po swojemu. Tłumaczenie dlaczego tak robisz to tylko kolejne dwa maile :)

    •  

      @zikozikoziko: no właśnie się zastanawiałam jeszcze jej napisałam wcześniej ze PRZEPRASZAM ZE TAK DOPYTUJE ALE NIGDY W ŻYCIU NIE ODDAWAŁAM AUTA DO BLACHARZA

      @krissrusz: No jak dostane odpowiedz od drugiej steony to jej napisze ze jestem środkowym tutaj i muszę zapewniać wszystkie informacje na papierze plus jestem obcokrajowcem i w rozmowę mogę coś nie zrozumieć/potem przekręcić i to będzie moja wina
      Ja jestem dobrym speakerem jak osobiście gadam ale przez telefon to jestem dupa wołowa i po odłożeniu słuchawki zapomnę połowy rzeczy. Czy to po polsku czy po angielsku.

    •  

      @PaulStanley: według mnie to nie oni robią tobie łaskę. Jako klient masz prawo do pełnej informacji. Jak im się coś nie podoba to to niech zwijają januszex i wypad na zmywak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @PaulStanley: Daj ten dopisek po angielsku, bo coś mogłaś pomieszać.

      +: haoos
    •  

      przez telefon to jestem dupa wołowa i po odłożeniu słuchawki zapomnę połowy rzeczy.

      @PaulStanley: to jak widzisz nie jest ich problem ze masz problemy mentalne. Popros kogos doroslego zeby zadzwonil za Ciebie

    •  

      @MMARS:

      However, we would like to reiterate that we would prefer it if you could phone us on the telephone number below as, while we value your custom and can appreciate that this is new ground for you, we are extremely busy and the time we have already spent is far more than is usual for this type of job

      @InterferonAlfa_STG: sory ale jak się chuja znasz na temacie to wiadomo ze możesz coś pomieszać, lepiej mieć rozpisane

      @zikozikoziko: odpisałam im jak w komentarz wyżej, ciekawe XD

    •  

      @PaulStanley: a na czym sie tu znac? nie napisalas ile czasu Ci poswiecili.
      W zasadzie interesujace jest to ze chca zebys kontaktowala sei telefonicznie (podejrzewam ze ma to skrocic serie pytan-odpowiedzi w mailach).
      Zazwyczaj mailem poswieca sie komus duzo duzo mniej czasu niz przez telefon.

    •  

      jak krowie na między

      @PaulStanley: Polski native speaker też nie jesteś jak widać

    •  

      @PaulStanley: Jak pisałaś im 50 maili a miałaś to naprawy błotnik to tez bym się wkurwił

    •  

      @PaulStanley: zupełnie inny wydźwięk jest oryginału a Twojego tłumaczenia -> ja bym to ujął tak:
      "Chcielibyśmy zaznaczyć, że wolelibyśmy kontaktować się telefonicznie, ponieważ, mimo że cenimy ciebie jako klienta, oraz zdajemy sobie sprawę że to nieznana dla Ciebie tematyka, to spędziliśmy na tym zleceniu o wiele więcej czasu niż zwykle."

      I to już nie brzmi tak chamsko jak napisałaś, a obstawiam że po prostu ktoś tam kto udziela odpowiedzi nie umie pisać maili, więc dochodzi kolejny pośrednik który truje dupę blacharzowi, odpisuje na maila a potem czyta kolejnego maila od Ciebie.

    •  

      @InterferonAlfa_STG: a skąd mam wiedzieć ile im zajmuje dukanie jednego maila? Dla mnie kilka sekund a dla jakiejś starszej pani 10minut.

      @capo_di_tutti_capi: wiesz co to autokorekta?

      @ZajebbcieTrudnyNick: nic ze spraw technicznych bo to omówione na oględzinach było. Organizacja. Babka zamiast wysłać jakiś FAQ czy widzieć ciąg przyczynowo skutkowy odpowiadała zdawkowo tj. Dopytuje o auto zastępcze i kilka innych pierdol > tak mamy x gbp dziennie za auto zastępcze. To ja dopytuje czy oni ubezpieczają auto czy ja (co mogła sama napisać w pierwszym mailu), a jak mi odpisali ze ja, to oczywiście musiałam zapytać o numer rejestracyjny auta żeby załatwić to ubezpieczenie.
      Wszystko można było przewidzieć tylko pewnie się jej nie chciało sprecyzować i teraz ma wąty do mnie ze wymagam niezbędnych szczegółów.

      Jakbym chciała być wkurwiajaca to by to wyglądało zupełnie inaczej.

      A cała wymiana maili łącznie z nich 2 tygodniowa przerwa świąteczną trwa 3.5 tyg. Przy czym nie były to codzienne ani seryjne maile, bo wole napisać esej i mieć wszystko w kupie i co najważniejsze na papierze

      A i najważniejsze. Jestem klientem a babka jest recepcjonistka czyli to nie jest tak ze blacharz dostaje kurwicy od tych maili. To jej praca.
      Mam tez wkurwiajacych klientów w pracy a mimo to nigdy NIGDY nie dojebalam klientowi ze ma dzwonić bo nie chce mi się w mailu tłumaczyć o co chodzi. Każdy ma preferowany sposób kontaktu i się to szanuje. Można spytać a nie mówić KARWA NIE MOGIE JUŻ TYLE CZASU NA PANIĄ ZMARNOWALIŚMY. Bo tak to brzmi XD

    •  

      @PaulStanley: To mechanik, prosty człowiek. pisanie na komputerze mu długo schodzi, trzeba zrozumieć xD

    •  

      @Neoplan: nie to recepcjonistka. Koleś na oględzinach cała organizacje ze strony technicznej ogarnął. Podsumowując jedyne co ja zapytałam to wolne terminy, szczegóły dot auta zastępczego i płatności. Jak ich to tak wkurwia to niech napiszą se jakieś FAQ czy zasady i elo, jakby przewidywała ciąg przyczynowo skutkowy to tych maili mogło być pewnie o polowe mniej bo o wszysyko musiałam dopytywać

    •  

      @PaulStanley: Bardzo dobrze napisali a jak zwykle rozowa mysli ze jest pepkiem swiata. Wyobraz sobie ze pracujesz przy komputerze, obslugujesz dziennie wielu klientow , chcesz zalatwic sprawy jak najszybciej a ktos ci ciagle spamuje i zajmujesz glowe jedna sprawa caly dzien

    •  

      @PierroCoco: wyobraź sobie ze pracuje przy komputerze i odpisuje na pierdylion maili w stylu „zapomniałem hasła do managera”.

      Jakby podali wszystkie szczegóły od razu a nie muszę za język ciągnąć żeby się dowiadywać to połowy tych maili by nie było XD

      Klient to jest klient, oczywiście jest jakaś limit - co innego jak klient na ciebie wjeżdża z japą, a co innego jak kulturalnie dopytuje bo KURWA NIE WIE I SKĄD MA WIEDZIEĆ
      Na tym polega obsługa klienta. Jakbym zakładała ze każdy z moich klientów zna podstawy css/js/UX i zna trendach w designie to moje życie byłoby 1000x łatwiejsze ale tak nie jest.

Gorące dyskusje ostatnie 12h