Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Jak to szło?
    Najlepsze pasty pisze życie?
    No to słuchajcie, anony.

    Kiedyś, jak pracowałem w wakacje w budzie z pamiątkami, poznałem Janusza
    Janusz sprzedawał książki budkę obok, albo wyplywał kutrem rybackim na połów. I gdyby nie Janusz, nie spędziłbym tam miesiąca wakacji. Najlepszy ziomek w robocie. Nieco jebnięty dziadek na oko 70 lat. Janusz z jakiegoś powodu miał deal z budami z żarciem i dostawał papu za darmo, z dostawą do rąk własnych. I Janusz, dobry ziomek, wiedząc, że szefu jedzenia nie daje, dzielił się ze mną, tudzież mi prezentował jakieś.
    Ja mówię jakie, Janusz zamawia, Janusz dostaje i jemy. Janusz pożyczał mi książki od siebie, żebym nie zdychał z nudów, jak nikogo nie było. A ja łaziłem Januszowi po wódeczkę, mając 15-16 lat, bo jak on chodził, to go żona łapała. Kitraliśmy razem te małpki gdzieś pod książkami xD
    Janusz pożyczał ode mnie jakieś zabawki, żeby się nie nudzić.
    Kiedyś kapkował jakąś małą piłkę, i ją sobie kopnął, to poleciała gdzieś w pizdu nad budynkami xD
    Innym razem zrywał z drzew takie małe kwaśne jabłka, twarde jak kamulce.

    I tymi jabłkami nakurwiał.
    Zamykał oczy i ciskał nad dachami budek.
    Czasem jebnęło w ziemię
    Czasem w przechodnia
    Czasem w innego przechodnia
    Czasem w dach budki
    Raz, jak jakaś grupka starszych ludzi coś u mnie kupowała, rzucił tym jabłkiem w blaszany dach mojej budy xD
    Wychodzę zobaczyć co się stało, bo brzmiało jakby piorun pierdolnął, dziadki gdzieś zwiały.
    Paczę
    A tam Janusz
    Z jabłkiem w dłoni
    Kiśnie z widoku, który sobie załatwił
    Innym razem wlepialiśmy fałszywe mandaty ludziom, którzy stali na poboczu, żeby Straż im nie dawała
    Znak był schowany za drzewem, ale mandacik się należy. Raz ten znak zamalował kurwa farbą w sprayu xD
    On na mnie mówił "Wiedzimin", a ja na niego "Janusz, stary chuju".
    Kurwa
    Najlepszy kumpel
    Innym razem, jak pilnował mi budki, to wygonił mi gówniarza, który próbował coś podpierdolić. Brakuje mi Janusza.
    Po roku go odwiedziłem, to mógł tylko leżeć w łóżku, okazało się, że ma raka wątroby. Rok później jak przyjechałem, to już go nie było. Było mi tak skurwysyńsko smutno... Ale wiem, że Janusz nie chciałby, żebym nad nim płakał, tylko żebym przypomniał sobie nasze inby, a czasem zajebał w kogoś małym jabłkiem. Cieszę się, że chociaż miałem okazję się z nim pożegnać, kiedy jeszcze żył
    Bo obiecałem mu, że przyjadę jeszcze, jak kończyłem pracę. I rok później pogadaliśmy na spokojnie, powiedzieliśmy sobie, że najlepsi morscy kumple 4ever i zbiliśmy żółwia.
    Janusz, wiem, że to czytasz, stary chuju.
    Trzymaj się tam w tej swojej morskiej Valhalli.
    Jebany Janusz xD

    Kurde, jeśli istnieje niebo, to najbardziej chcę z powrotem spotkać Janusza.
    Janusz, słyszysz, Ty morski skurwielu? Idę po Ciebie. I przyniosę Ci Twój ulubiony soczek.

    Załączam zdjęcie dla autentyczności, zielona buda była Janusza, a ta drewniana obok - moja.

    #pasta #feels
    pokaż całość

    odpowiedzi (20)

  • avatar

    Przypominam, że żyjemy w kraju w którym dochód wynoszący ~7100 zł miesięcznie uznawany jest za tak ogromne bogactwo, że wszystko co zarobi się ponad tę kwotę opodatkowane jest stawką 32%. Rozumiecie? Zaczynacie zarabiać kwotę, która mniej więcej pozwala na w miarę bezstresowe życie (ale i tak nie pozwala kupić 1 m2 mieszkania), a państwo momentalnie wpada z buciorami i zabiera 1/3 tego co zarobiliście ponad to.

    A lewica i tak powie, że to sprawiedliwe.

    #polska #gospodarka #podatki #praca #bekazlewactwa #bekazpisu
    pokaż całość

    odpowiedzi (84)

  • avatar

    I cyk żona w drugiej ciąży
    Luz - mamy jedną córkę, wiemy czego się spodziewać
    I cyk info z wczoraj - BLIŹNIAKI
    I cyk znowu stres jak przed pierszym dzieckiem...
    Troche #zalesie
    #dzieci #ciaza

    odpowiedzi (96)