•  

    Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
    Jak wygląda stosowanie tego przepisu w praktyce? O tym, na przykładzie sprawy dotyczącej nagród dla urzędników bytomskiego ratusza, w tekście Ewy Newelskiej. https://siecobywatelska.pl/nadzorowac-ale-lepiej-nie-karac-jak-sady-nie-lubia-artykulu-23-u-d-i-p/
    __
    #prawo #prawodoinformacji #niebojsiepytania #ciagniemywladzezajezyk #watchdogpolska #bytom

    pokaż spoiler Patrzymy władzy na ręce. Każdej. Przekaż 1% podatku na działania Watchdoga. KRS 0000181348

    •  

      @Watchdog_Polska

      Sądy jednak bardzo ostrożnie podchodzą do możliwości jego stosowania
      A jak sądy uzasadniają odstąpienie od ukarania? Bo rozumiem, że wnioskujecie o to za każdym razem?

    •  

      Dziś o art. 23 UDIP.

      @Watchdog_Polska: przepis działa w małych wioskach i miasteczkach, tam gdzie nie ma zabetonowanej budżetówki, na własnym podwórku widziałem jak prokuratura i sąd zignorowały trzech naocznych świadków przestępstwa.

    •  

      @Volki: Wygląda to tak - w momencie złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa Prokuratura może wydać decyzję o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania, jeżeli uzna, że nie ma wystarczających podstaw do wniesienia aktu oskarżenia - tak najczęściej zdarza się w sprawach z art. 23. Pokrzywdzony może złożyć zażalenie na taką decyzję do sądu. Kwestia wymierzenia kary pojawia się dopiero wtedy, kiedy Prokuratura wnosi akt oskarżenia wobec wskazanych z imienia osób odpowiedzialnych za popełnienie przestępstwa i taki akt jest rozpatrywany przez sąd.

      Sąd rozpatrując zażalenie (jak w sprawie Bytomia) sprawdza, czy Prokuratura dokonała wszelkich niezbędnych czynności i właściwie dokonała oceny materiału dowodowego. W naszych sprawach sądy często stwierdzają, że Prokuratura właściwie oceniła, że na podstawie zebranych dowodów nie można udowodnić, że organ działał z bezpośrednim zamiarem nieudostępnienia informacji, pomimo tego, że wiedział, że jest do tego zobowiązany przepisami prawa. Bardzo trudno jest nam udowodnić, że organ specjalnie nie odpowiada na wnioski, a dla prawa karnego to kluczowa kwestia (kwestia winy).

      Dlatego sądy wolą zakładać, że organ nie wiedział, że postępuje niezgodnie z prawem, bo na przykład osoba wydająca decyzję odmowną myślała, że robi to zgodnie z przepisami. ¯\_(ツ)_/¯ Często winę można udowodnić dopiero wtedy, kiedy organ nigdy, z zasady, nie odpowiada na wnioski, ewidentnie robi wszystko, żeby nie odpowiadać. Na przykład w sprawie II K 506/14 sąd mógł wskazać kilkanaście sytuacji, w których dla oskarżonej burmistrz oczywiste musiało być, że spoczywa na niej obowiązek udostępnienia informacji i przekazywania skarg i dlatego zdecydował się na wydanie wyroku skazującego,

      +: Volki
    •  

      @HanAssholeSolo: Też mamy lepsze doświadczenia ze stosowaniem art. 23 w mniejszych miejscowościach, ale to jest tak bardzo mała grupa, że ciężko mówić o jakiejkolwiek reprezentatywności tych wniosków. ( ͡° ʖ̯ ͡°)