•  

    Ostatnio myślałem sobie nad problemem nadmiaru CO2 w atmosferze i przyszło mi do głowy coś takiego - stawiamy nad zatoką elektrownie jądrową. Jej zadaniem jest zasilanie elektrolizera, którego elektrody zanurzone są w wodzie morskiej. Elektroliza dostarcza nam wodór, który może służyć jako dalsze źródło energii do czegoś, chlor, który może się przydać np. pod Ypres (#pdk) i roztwór NaOH. Teraz wykorzystując energię ze spalania wodoru możemy zasilić pompę, która będzie przepychać powietrze z atmosfery przez otrzymany zasadowy roztwór w zatoce. Otrzymujemy w ten sposób wodorowęglan sodu, który następnie można przepompować gdzie indziej, odparować i odłożyć CO2 w formie soli.

    Zacząłem czytać sobie czy ktoś już wpadł na to rozwiązanie i trafiłem na coś takiego:

    http://homepages.ed.ac.uk/shs/Climatechange/Carbon%20sequestration/Rau_EST_08_reprint.pdf

    i tutaj autor proponuje z grubsza to samo tylko on ma jakby bardziej skomplikowany układ wykorzystujący elektrolizę CaCO3. W skrócie proponuje on rozpad tej soli na Ca(OH)2, co pozwoli związać dwa ekwiwalenty CO2 - czyli strata netto CO2 z atmosfery to -1.
    W sumie to ciekawa opcja. Autor podaje, że trzeba rozwinąć metody usuwania CO2 z atmosfery, bo fakty są takie, że planeta jeszcze długo nie przestawi się z paliw kopalnych na bezemisyjne, a temperaturka rośnie. Ale jakoś nie słyszałem, żeby ktoś próbował to wdrażać na przemysłową, lub chociaż eksperymentalną skalę.

    Autor paperu pisze, że szacunkowy koszt absorpcji tony CO2 to 187 USD, ale przez to, że nie ma na razie nawet pilotażowych konstrukcji, to koszt oczywiście może być wyższy.
    W sumie, jeśli nie mamy wyboru (ugotowanie się to nie jest opcja, a też rezygnacja z emisji CO2 wydaje się pieśnią przyszłości), to może warto by pomyśleć nad rozwojem tego typu technologii.

    Źródłem zasilania elektrolizera może być elektrownia jądrowa, ale nie musi. W Polsce pewnie zrobiliby węglową ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #chemia #fizyka #globalneocieplenie

    •  

      @Precypitat: jaki jest sens budowania dwóch elektrowni węglowej i atomowej jak można zbudować tylko atomową i z niej zasilać domy i przemysł. Nie mając elektrowni węglowej nie ma w ogóle emisji CO2. Jeżeli chodzi o emisję z samochódów i z przemysłu to może wtedy ma to sens ale jak widać jest duży sprzeciw wobec elektrowni atomowych. Trzecia kwestia, nie da się zahamować globalnego ocieplenia bez zmiany obecnego modelu gospodarczego i pieniężnego opartego na wzroście wykładniczym.

    •  

      @mprzemo: sens jest taki, jak napisałem ja i koleś w tej publikacji - realnie patrząc prościej zrobić jedną elektrownię spowalniającą bieżący efekt, niż w rok przestawić całą gospodarkę na energię jądrową. Co oczywiście jest celem do którego należy dążyć, to tylko rozwiązanie doraźne.

      EDIT: no a przy tym, trzeba zacząć przyspieszać usuwanie tego co już jest w atmosferze, nie tylko emitować mniej.

    •  

      @Precypitat: no trochę strata czasu i pieniędzy bo budując jedną elektrownię atomową w miejsce węglowej i tak zmniejszasz emisję. Jak widać obecnie nikt nie jest zainteresowany ograniczeniem emisji a co dopiero usuwaniem CO2 z atmosfery. Żadnemu rządowi się to nie opłaca bo zwykli ludzie mają na to wyjebane.

    •  

      @mprzemo: to niestety prawda, dlatego pewnie nie ma nawet pilotażowych programów usuwania, a ograniczanie jest właściwie fikcją.
      Taka elektrownia usuwająca CO2 ma choćby taką przewagę, że możesz umieścić ją gdziekolwiek na świecie i zadziała globalnie. Myślę, że może być to odpowiedź na gospodarki nie bardzo skłonne do zmian. Oczywiście wiem, że to nie jest czysta nauka, ale i polityka.

    •  

      @Precypitat nie tylko CO2 jest odpowiedzialny za globalne ocieplenie. Ja bardziej myślałem nad przechowywaniem CO2 w warunkach turbo dużego ciśnienia cos jak row mariacki. Ah te pomysly gdy nialo sie 13 lat

    •  

      @SSKW: metan gorszy, ale ostatecznie mozna go spalic do mniej szkodliwego CO2 (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @Precypitat Ale biorąc pod uwage ogromne ilosci CO2 i fakt ze de facto tylko 50% masy NaHCO3 to CO2 będzie potrzeba ogromna przestrzeń magazynowa. Plus nie moze miec dostepu do wody deszczowej oraz temperatura nie moze przekroczyc 60C

    •  

      @Precypitat: Ziomek to co mowisz nie ma sensu, trust me. Tylko i wylacznie zmiana polityk pomoze a w zasadzie zatrzymanie deforestacji + bardzo wysokie podatki weglowe + masowe zamykanie kopalni weglowych. Mamy na razie Śmiesznie niskie podatki weglowe w Unii i zobacz jaki jest kwik populistów.

    •  

      @Precypitat: Jako hobby studiuje temat doglebnie od ponad roku i prawda jest taka, ze dopoki boomerzy w stanach nie wymrą, nic sie nie zmieni. W zasadzie to jest wszystko wina USA i ich chciwosci, wszystko to czego obecnie doswiadczamy. Ludzie wolą tam wyginąć niczym lemingi bo im sie należy + wielkie korpo robią tam ludziom sieczkę z mózgu.

    •  

      @maly_ludek_lego: ja się zgadzam co do zasady, ale widać, że chwilowo jest to niemożliwe, co więcej stoimy na skraju nieodwracalnego (klatraty metanu te sprawy). Więc czemu nie zastosować doraźnych mechanizmów?

    •  

      @Precypitat:

      Więc czemu nie zastosować doraźnych mechanizmów?

      Z bardzo prostego powodu - dlaczego np Europa mialaby na to płacić, jeśli np USA stwierdzi ze skoro naiwna Europa zdecydowala sie redukować emisje i za to obniżać swój standard życia i ponosić ogromne koszty, to my nie mielibysmy tego wykorzystać i żyć jak dawniej? Ba! Możemy jeszcze bardziej w takim razie sie bogacić na wydobywaniu gazu bez żadnych wyrzutów sumienia! XD

      +: Glupiii
    •  

      @Precypitat: problem wspolnego pastwiska - dopoki nie bedzie tragicznie w USA - nic nie da sie zrobić.

    •  

      @maly_ludek_lego: jest to jakiś argument, chociaż jak mamy się solidarnie upiec, to może lepiej nadłożyć trochę hajsu ze swojej strony. Ale to polityka, nie chemia. Za tym mogłyby iść jakieś sankcje itp. Faktem jest, że świadomość jest niska, a politycy mają to w dupie.

    •  

      @Precypitat: Tak, beda szly sankcje - cła na rmisyjne towary - problem jest taki, że takie buce jak Trump nałożą cła odwetowe - no bo lewacka Unia chce nam zniszczyć gospodarke wyimaginowanym globalnym ociepleniem- niestety mamy populistów, wkraczamy pełną parą na ścieżkę autorytarną, np w Polsce.

    •  

      @maly_ludek_lego: to inna strona medalu. Na pocieszenie trzeba powiedziec, ze czytałem, że chociaż USA jako całość wycofała się z tego protokołu, to poszczególne stany dalej mają zamiar go jednostronnie przestrzegać.

    •  

      @Precypitat: To za mało - w sensie inne kraje politycznie ogladaja sie na Stany - jesli oni nie redukuja - my nie chcemy byc gorsi i czemu mamy sie dokladac do interesu. Im dluzej sie zwleka tym mniejsze koszty ponosi - no tak jak z wiatrakami - Chińczycy zainwestowali miliardy w panele i Wiatraki - cena spadła -teraz reszta jedzie sobie na darmowym wózku - tak to działa.

    •  

      @Precypitat: poza tym stany mają swoje firmy typu Chevron i Exxon - czemu same z siebie mialyby je ubijac - USA i Australia to nie sa demokracje - to sa panstwa rzadzone przez korporacje - oligarchie.

    •  

      @Precypitat: Ogolnie ten problem daloby sie rozwiazac gdyby nie ludzka chciwosc i chec zysku za wszelka cene + kilka innych rzeczy. Stany musza dostac naprawde po tylku zeby cos sie zmienilo - np jakis gigantyczny kataklizm - w sumie mamy teraz taki w Australii i nadal w zasadzie postawa rządu prawdopodobnie sie nie zmieni jakos szczegolnie xD Tak, ludzie wolą umrzeć niż zbiednieć xD

    •  

      @Precypitat: Kiedyś ktoś powiedział, że skutek cyklu termodynamicznego nie zależy od drogi ani ilości etapów jeżeli tylko początek i koniec jest taki sam. Później pojawił się koleś od entropii i powiedział, że tak nie jest nawet teoretycznie.
      Ktoś już wymyślił TRWAŁY sposób na pozbycie się CO2 z atmosfery. To produkcja węgla drzewnego i zakopanie go pod ziemią. Nie ma organizmów zdolnych uwolnić węgiel do obiegu. Z wapniem jest gorzej, bo kwaśne deszcze itd itp. Bardzo niestabilny pomysł.
      A tak z tym węglem drzewnym to można zrobić taki myk, że równocześnie można produkować energię elektryczną i cieplną i tak sterować procesem spalania, żeby np. 10% masy paliwa poszło z popiołem w postaci niespalonego węgla drzewnego. I cyk, zakopać. Szacunkowy koszt utylizacji 1 tony CO2 - -300$.

    •  

      @Analityk: czyli to jest niepełne spalanie, czy jeszcze co innego? I jaka jest metoda na przemianę CO2 w węgiel drzewny (wyłączając oczywiście drzewa)

    •  

      @Precypitat: To nie jest niepełne spalanie a raczej niepełne zgazowanie. Gazy zawierające dużo CO i wodoru można dopalić i generować ciepło i/lub prąd elektryczny.
      Drzewa przemieniają CO2 w cukry od milionów lat, wystarczy przerobić cukry na węgiel, co jest dość proste. I zamiast składować 44kg CO2 można składować 12kg C.

    •  

      Drzewa przemieniają CO2 w cukry od milionów lat

      @Analityk: owszem, ale myślę, że obecnie potrzeba raczej jakiegoś szybkiego przemysłowego procesu pochłaniania CO2. Jeśli obecne drzewa nie dają sobie radę, to nagle albo musielibyśmy zwiększyć gwałtownie ilość roślin, albo faktycznie ograniczyć emisję, ale to raczej nie zostanie zrobione szybko.`

    •  

      @Precypitat: Wystarczy zacząć generować energię z biomasy a nie z węgla. To tak samo szybko osiągalny cel technologiczny jak powołanie do życia jakiejś nowej, jeszcze niezbadanej technologii na wielką skalę. A proces zgazowania znamy od przeszło stu lat i nie ma tu smaczków, które kogoś by zaskoczyły. Jedyna trudność to transport biomasy. Innych nie ma.

      Przypominam, że lwia część masy biomasy np. drzew w postaci liści ulega rozkładowi do metanu (bakterie termofilne). Trzeba się przestawić na bioetanol/biometanol zamiast benzyny i też będzie super.

      Nic nie będzie. Trzeba palić węglem i ropą. Czy wielkie koncerny tego chcą czy nie, dopóki Ziemi można zabrać ropę dopóty będzie się szukać sztuczek na zagospodarowanie CO2.

    •  

      @Precypitat: @Analityk: Albo w postaci biomasy roślinnej, albo tak, jak to dzieje się od milionów lat w biomasie morskiej. Ja miałem pomysł z dużą eutrofizacją jakiś zamkniętych głębokich jezior, jak np. Morze Kaspijskie. Można by kombinować z przetłaczaniem powietrza wzbogaconego wcześniej w dwutlenek węgla dobierając wszystko tak, żeby utrzymać warunki beztlenowe poniżej jakiejś głębokości.
      W warunkach beztlenowych duża część biomasy po prostu opadałaby jako sedyment. W podobny sposób powstały gaz i ropa łupkowa.