•  

    Ehh, podniesienie płacy minimalnej, napewno nie wpłynie na nic, przedsiębiorcy wezmą na klatę to.

    Pączki z 3/3,50zl przed nowym rokiem (kupowałem w sylwestra rano), ceny podniesione na te ze zdjęć. Miasteczko 50k mieszkańców.

    Płaca osób zarabiających powyżej najniższej stoi w miejscu, najniższą w górę, ceny w górę. To lubię.

    #ekonomia #gownowpis

    źródło: IMG_20200112_160257.jpg

    •  

      @ravau: pączki to dobro luksusowe nie musisz ich jeść ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @bartez_94: tak zrobię. Chipśów nie jem od ~8msc, jak w delikatesach zobaczyłem laysy za 9,49zl za duża paczkę, przestałem je jeść. Było ciężko, bo lubiłem do filmu kupić sobie je do chrupania, ale coś mi się w głowie przestawiło.

      Philips Pro Mix - spiralna nakładka i robię z ziemniaków chipsy, albo zakręcona frytkę, świeży olej i od czasu do czasu tym się zajadam.

      Żeby nie było, nie zarabiam kokosów, ale "biedny" też nie jestem, tą średnia krajowa człowiek ma, ale są pewne granice. W poniedziałek za chleb (7 kromeczek) taki mały, z ziarnami zapłaciłem 4,50zl, obecnie oczytuje się i zaczynam na dniach swój wypiek robić. To jedno wielkie nieporozumienie. Kobita sprzedajac paczki dostała podwyżkę płacy = podnieśli ceny pączków, a za jednorazowke zapłaciłem 60gr xD

    •  

      @ravau: no ja robię podobnie xD biedy jakiejś tam nie ma ale laysy to sobie kupię jak są w promo za 4-5 zł za dużą pakę xD a kiedyś też zobaczyłem cenę w jakichś delikatesach w małej mieścinie na poziomie 9 zł za zwykłą nie największą pakę to się zastanawiałem kto to kupuje xd

      +: ravau

Gorące dyskusje ostatnie 12h