•  

    top10 przekręconych liczników w PL (pomiary od początku roku) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #polska #polskiedrogi #motoryzacja #samochody #cytrynigumiak

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

    •  

      @jaworiano: skąd mają bazę? cepik?

    •  

      Trzymajcie się w tej Gołdapi

    •  

      @jaworiano: ten temat robi sie już nudny, było wiele razy tłumaczone że nie wszystkie samochody mają liczniki końćzące sie na 999 999, to samo po zmianie licznika wskazanie może sie różnić.
      O tym że to są dane "ogólnodostępne" z CEPIKa i każdy przy zakupie widzi to samo co policja nie ma sensu przypominać.

    •  
      bartek8990

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @jaworiano: ten temat robi sie już nudny, było wiele razy tłumaczone że nie wszystkie samochody mają liczniki końćzące sie na 999 999, to samo po zmianie licznika wskazanie może sie różnić.
      O tym że to są dane "ogólnodostępne" z CEPIKa i każdy przy zakupie widzi to samo co policja nie ma sensu przypominać.


      @piekuo: jak policja trzepie auto na lawecie, ciągnięte aktualnie z powiedzmy Niemiec i zapisuje VIN i przebieg (bo podobno tak mogą) to gdzie to sprawdzę dokładnie?

    •  

      @KeepCalm: handlarze nie są tacy głupi i będą ciągnęli zamknięte samochody, bez kluczyków przy sobie

    •  

      jak policja trzepie auto na lawecie, ciągnięte aktualnie z powiedzmy Niemiec i zapisuje VIN i przebieg (bo podobno tak mogą) to gdzie to sprawdzę dokładnie?

      @KeepCalm: VIN ok ale nie wyobrażam sobie by sprawdzali licznik bo niby jak ? Odpalą czyjeś auto ? Kto im kluczyki da ? Nawet jeśli tak to handlorz wyjmie akumulator i już po liczniku.

      Poza tym dane z CEPIKu nie dotyczą aut zagranicznych więc nie wiem jakby mieli w system wpisywać auto które przyjechało z Niemiec.

    •  

      @KeepCalm: handlarze nie są tacy głupi i będą ciągnęli zamknięte samochody, bez kluczyków przy sobie

      @namiot666:

      @KeepCalm: VIN ok ale nie wyobrażam sobie by sprawdzali licznik bo niby jak ? Odpalą czyjeś auto ? Kto im kluczyki da ? Nawet jeśli tak to handlorz wyjmie akumulator i już po liczniku.

      Poza tym dane z CEPIKu nie dotyczą aut zagranicznych więc nie wiem jakby mieli w system wpisywać auto które przyjechało z Niemiec.

      @piekuo:

      Mi nie musicie tłumaczyć jak to "obejść", bo ja wiem jak ludzie mogą kombinować, ale ja kompletnie nie o to pytam.

      https://autokult.pl/35066,kontrola-przebiegu-pojazdow-wiadomo-juz-jak-bedzie-wygladac

      Inaczej będzie w przypadku pojazdów holowanych lub przewożonych na lawetach. Tu ministerstwo daje funkcjonariuszowi dowolność. To policjant zdecyduje, czy sprawdzać stan licznika. Jak tłumaczy ministerstwo, chodzi o bezpieczeństwo mundurowych. W przypadku lawet piętrowych wdrapywanie się na ich górny poziom — szczególnie zimą — mogłoby grozić upadkiem. Zdarza się też, że kierowca przewożący lawetą inne pojazdy nie ma do nich kluczyków. Wówczas sprawdzenie stanu licznika jest po prostu niemożliwe.

      W przypadku kontroli stanu licznika w pojeździe, który nie został jeszcze zarejestrowany w kraju, policjant oprócz przebiegu spisze też numer VIN. Jeśli importowane auto przejeżdża przez Polskę jedynie tranzytem, policjanci nie będą prowadzić kontroli stanu liczników. Wszystkie pozyskane w czasie działań dane funkcjonariusze będą musieli niezwłocznie umieszczać w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów.

      Taka baza trzymająca VIN, odczytany przebieg i datę odczytu gdzieś istnieje. Nawet jak skuteczność takich kontroli jest mała to jest widocznie stworzone miejsce, w którym te dane lądują.

      Napisałeś:

      O tym że to są dane "ogólnodostępne" z CEPIKa i każdy przy zakupie widzi to samo co policja nie ma sensu przypominać.

      I ja właśnie o to pytam jak sprawdzić ten odczytany przebieg auta znając tylko VIN, tj. dostać się do bazy, które takie dane trzyma, bo jak podglądać dane auta zarejestrowanego w Polsce to ja wiem doskonale, bo zdarzało mi się sprawdzać i po kilkadziesiąt samochodów dziennie.

    •  

      I ja właśnie o to pytam jak sprawdzić ten odczytany przebieg auta znając tylko VIN,

      @KeepCalm: artykuł tego nie przytacza, ja też nic o tym nie wiem i nawet sobie nie wyobrażam istnienia takiej bazy. Zgaduje że policjant wg ustawodawcy może po prostu ten przebieg spisać, nawet na serwetce jak ma ochote.

      Nawet jeżeli taka baza kojarząca VIN z przebiegiem by istniała w Polsce to nie będzie do niej dostępu z poziomu obywatela ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @KeepCalm: artykuł tego nie przytacza, ja też nic o tym nie wiem i nawet sobie nie wyobrażam istnienia takiej bazy. Zgaduje że policjant wg ustawodawcy może po prostu ten przebieg spisać, nawet na serwetce jak ma ochote.

      @piekuo: no tak, na pewno spisują to na serwetkach. Nie wiem czemu nie wyobrażasz sobie istnienia bazy, skoro spisywanie liczników bez jej istnienia nie ma sensu?

      Nawet jeżeli taka baza kojarząca VIN z przebiegiem by istniała w Polsce to nie będzie do niej dostępu z poziomu obywatela ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @piekuo: A Ty napisałeś,

      O tym że to są dane "ogólnodostępne" z CEPIKa i każdy przy zakupie widzi to samo co policja nie ma sensu przypominać.
      ...więc ja zapytałem gdzie te dane znaleźć.

      Skoro nie wiedziałeś, że takie kontrole aut na lawetach mogą istnieć to napisz, że nie wiedziałeś i tyle, nie dorabiaj na siłę teorii do CEPIKu.

      Wyniki kontroli aut na lawetach na pewno 99% muszą być gdzieś zapisywane, żeby to miało jakiś sens i na 99% będzie to CEPIK, bo to z definicji jest miejsce do tego i w wersji 2.0 ma trzymać o wiele więcej danych niż te bezpośrednio związane z samochodami.

    •  

      @jaworiano: ten temat robi sie już nudny, było wiele razy tłumaczone że nie wszystkie samochody mają liczniki końćzące sie na 999 999, to samo po zmianie licznika wskazanie może sie różnić.

      @piekuo: już tyle razy słyszałem o tym argumencie że wartości mogą się różnić bo trzeba było licznik zmienić że powinienem znać przyjamniej jedną osobę której licznik się spierdolił i wymagał wymiany. A Ty jak i inni piszą o wymianie zepsutego licznika w taki naturalny sposób jakby to wymiana zepsutego licznika była jedną z części eksploatacyjnych auta jak klocki hamulcowe czy olej xd

      Liczniki nie pierdolą się tak często. A jak się pierdolą to dlatego że było grzebane. Więc nie wierzę w tego typu argument.

      +: MrFroyo
    •  

      @jaworiano: w Polo z 99r licznik przy 300k się zeruje. Co w takiej sytuacji?

    •  

      Liczniki nie pierdolą się tak często. A jak się pierdolą to dlatego że było grzebane. Więc nie wierzę w tego typu argument.

      @misiek735: ale co za różnica czy sie pierdolą czy nie, i jak często. Na pewno jeden spośród kilkunastu milionów aut w Polsce miał zmieniany licznik i nie zgadzają sie wartości.
      W Hondzie Accord VI jeżeli mam kaprys mieć białe zegary a nie czarne to musze wymienić cały blat z licznikiem :) i co teraz ?

    •  

      @piekuo: no dobrze, ale mało jest osób które robią tuning strikte wizualny. Ja tylko stwierdzam że ten argument pojawia się zbyt często, najczęściej jest to pierwszy argument podczas sytuacji kiedy okazuje się że licznik jest skręcony. W związku z tym, powinienem już chyba spotkać osobę która wymieniła licznik bo się zepsuł, a nie spotkałem.

      Różnica jest taka, że argument świadczący o wymianie liczników przez to że się zepsuły pojawia się tak często jakby to była na przykład wymiana klocków hamulcowych - normalna sprawa. A tak przecież nie jest.

      Rodzice wymieniają auta po użytkowaniu przez co najmniej 10 lat, kupują zawsze używane. Do tej pory rodzice mieli 2x audi c4 100, merca 190, VW t4, passata b5 i obecnie audi C6. W rodzinie był też golf 2 należący do dziadków, i taki jeden czerwony osobowy VW, modelu nie pamiętam. Siostra miała saxo przez jakieś 7 lat i teraz ma meganke od 2 lat. Ja jestem bardziej za motocyklami, i trochę się tych motocykli w rodzinie przewinęło, bo przez jakieś 3 lata Tata miał 7 różnych w garażu, wszystkie własne i używane przez siostrę, mnie, jego i mamę.
      Wujkowie za to odkąd pamiętam mieli auta głównie japońce, najczęściej Toyoty typowe mieszczuchy.
      O aut znajomych nie wspominam bo post by był dłuższy, ale nikt samochodów nie wymieniał tak często a kilometrów trzepane jest i to sporo bo każdy jeździ trasy.

      I wiesz co? Przez te dziesiątki lat żaden licznik w żadnym z tych aut się nie spierdolił. A z historii które ludzie piszą na necie, brzmią bardzo naturalnie w tym temacie, to powinienem przynajmniej spotkać jeden przypadek u kogokolwiek z rodziny / znajomych który dotkwił problem uszkodzenia licznika. Ale jak widać, nie spotkałem.

      Btw, Wspomniany Mercedes 190 przy sprzedaży miał 400 000 k, ale rodzice jak go kupili to miał 210 000. Kilka miesięcy później dowiedzieli się że merc podczas gdy go kupili miał ponad 500 000, więc ktoś go skręcił i to konkretnie. Jak go rodzice sprzedali to miał o wiele wiele więcej i jakoś licznik się nie spierdolił mimo tego że był kręcony przez poprzedniego właściciela, i po sprawdzeniu wiedzieliśmy że był oryginalny od tego samochodu po wyjeździe z fabryki.

      Nie wierzę w częste uszkodzenia liczników. Jak będę miał okazję i będę pod granicą z Niemcami chętnie zapytał bym się gości z punktów korekty liczników, jak często dostają zlecenie wymiany licznika który rzeczywiście się zepsuł. Podejrzewam że 90 procent ich pracy polega na oszustwie a nie na tym aby komuś licznik naprawić bądź wymienić na działający prawidłowo.

Gorące dyskusje ostatnie 12h