•  

    #nieruchomosci #mieszkanie #miasto #gospodarka #urbanistyka #ekonomia

    Coraz częściej poruszana jest kwestia beznadziejnej sytuacji na rynku nieruchomości w Polsce, wysokich cen ale również słabego planowania przestrzeni miejskiej. Narzeka się na to, że osiedla zabudowane są gęsto, brakuje miejsc parkingowych. Wiele osób porównuje współczesne osiedla z tymi zbudowanymi za czasów PRL, podkreślając zalety tych drugich - duże wolne przestrzenie pomiędzy blokami, przewidziane miejsca na punkty usługowe, szkoły, sklepy.

    Czytam te dyskusje i naszła mnie taka rozkmina - a co gdyby wybudować w Polsce duże miasto od zera?

    Puśćmy wodzę i załóżmy na chwilę, czysto hipotetycznie, że rząd rezygnuje ze swoich drogich projektów jak 500 plus, 13 emerytura, przekop mierzei wiślanej itd. i zamiast tego przeznacza te pieniądze na rozwiązanie problemów mieszkaniowych Polaków. Wykupuje ziemię i zaczyna planować nowoczesne miasto. W innych państwach przecież powstawały sztucznie miasta od zera: w stanach Zjednoczonych, w Brazylii (to może specyficzny przyklad), w Chinach i pewnie w wielu innych

    Budowanie miasta od zera ma tą zaletę że można uniknąć wielu problemów, które są nie do rozwiązania w kilkusetletnich metropoliach. Ulice mogą być od razu zaplanowane z uwzględnieniem wiedzy urbanistycznej z kilku ostatnich dekad, można pomyśleć o zbudowaniu metra co również będzie łatwiejsze niż w istniejącym mieście, można rozsądnie zaplanować obszary poszczególne obszary miasta: przemysłowy, biznesowy, rekreacyjny, mieszkaniowy.

    Aby ludzie chcieli mieszkać w mieście musi być tam oczywiście praca. Należałby ustanowić specjalne obszary gospodarcze aby inwestorzy budowali fabryki i biura. Oprócz tego dobrym pomysłem byłoby ściągnięcie studentów. Trzeba by było wybudować nową uczelnie, lub wydział istniejącej uczelni i zaoferować atrakcyjne wynagrodzenie dla kadry akademickiej z najlepszych uczelni w Polsce i liczyć na to, że za nimi pójdą najlepsi studenci. Przy odrobinie szczęścia mogłoby w ten sposób powstać takie centrum technologiczne Polski. Absolwenci zaczęli by otwierać własne biznesy, firmy inwestowały by tam gdzie mogą znaleźć pracowników po dobrej uczelni, coś jak Dolina Krzemowa. Rząd mógłby sam dofinansowywać co bardziej obiecujące start-upy w zamian za udziały.

    Oczywiście w obecnej sytuacji politycznej coś takiego jest raczej nie możliwe. A nawet gdyby była wola polityczną to pytanie czy nas na to stać? Czy kilkadziesiąt miliardów rocznie wystarczy na taką inwestycję? Czy uda się znaleźć odpowiednie miejsce i wykupić ziemię z prywatnych rąk? I wreszcie czy takie coś by w ogóle wypaliło?

    Nie jestem żadnym ekspertem od urbanistyki ani ekonomii, a to tylko takie tam luźne rozkminy, zapraszam do dyskusji ;)

    źródło: juliusbaer.com

    •  

      @trothopefr: takie rzeczy juz u nas zrobiono - COP ze Stalową Wolą oraz Gdynia.

    •  

      @trothopefr: Koncepcja i nie głupia. Takie praktyki były w takiej czy innej formie praktykowane (np. jeśli dobrze pamiętam to obecny kształt Paryża powstał po tym jak w XIX wieku ktoś postanowił, że tego miasta się nie da już naprawić i "zaorał" sporą jego część projektując je od zera uwzględniając najnowsze w tamtych czasach postępy w urbanistyce). Ale koszty takiego przedsięwzięcia są przeogromne - skala wydatków na 500+ to byłby tylko wierzchołek góry lodowej tego ile by to kosztowało. Ale to nie koniec problemów - równie dużym problemem jest ogólna nieudolność i nieefektywność obecnych rządów (nie dotyczy to tylko Polski). Spójrz choćby na postępy budowy elektrowni atomowej - tyle lat, ponad miliard złotych wydane, a nawet miejsca nie udało im się wybrać ... Biorąc to pod uwagę lepiej, żeby się za tak ambitne rzeczy nie brali.

    •  

      @trothopefr: Brazylijczycy próbowali to ze swoją nową stolica, miastem Brasilia. Planowali, projektowali, a na koniec wyszło jak zawsze, czyli syf (przez pierwszych 10-15 lat to jeszcze jakoś funkcjonowało, a potem zaczęło się rozrastać w sposób niekontrolowany i nieprzewidziany bo i wszystkiego przewidzieć się nie da)

    •  

      @trothopefr: Pomysł super, ale wiadomo - w Polsce planuje się tylko do następnych wyborów.

    •  

      @MarcusPlinius: Racja, przykra prawda jest taka, że w naszych warunkach taka inwestycja to byłaby jedynie dojna krowa dla tych u koryta :/ Do czegoś takiego potrzebni by byli odpowiedzialni politycy, których u nas brak.

      @imateapot: Inni też próbowali z różnym powodzeniem. Chinczykom na przyklad wyszło świetnie, patrz Shenzhen. Na Wikipedii jest cała lista miast powstałych po zaplanowaniu: https://en.m.wikipedia.org/wiki/List_of_planned_cities

    •  

      @trothopefr: tak sobie przypomniałem jak wygląda planowanie przestrzenne w Polsce w praktyce, tj przyjeżdża typ, daje kasę urzedasowi i zabudowują tunel napowietrzający. Ehhh, szkoda strzępić ryja.

    •  

      @trothopefr: Chyba łatwiej byłoby budować dzielnice wokół głównych miast. Z całą infrastrukturą. A tak na serio Polska nie potrafi pomyśleć o metrze w jakimś innym mieście, a te warszawskie to taka bieda w porównaniu do Kijowa czy Mińska. Elektronika atomowa nas finansowo przerasta. Wybudowanie miasta od zera to byłaby katastrofa. Zresztą po co? Wystarczyłoby aby rząd zachęcił do rozwoju np. Szczecina kosztem odciążenia Trójmiasta. Łódź jako alternatywa dla Warszawy.