•  

    jako, że wylało się szambo pod moim wpisem o aborcji i jakoś nikt nie skomentował tego, że aborcja jest ZABÓJSTWEM tylko próbowano mój wpis zdyskredytować rzekomymi artykułami z takich portali jak @Rzeczpospolita_pl XD która nawet nie pokusiła się o recenzję drugiego pracownika, żeby błędy edycyjne usunąć i zmienić styl a nie przeklepać z translatora artykuł z The Guardiana w bezkrytyczny sposób. Bo po pierwsze, na stronie czasopisma takowego artykułu niema a jedyne źródło, to artykuł z PlosONE z 2015 który też odnosi się do tego tematu i do którego się artykuł z The Guardiana odnosi. Super dziennikarstwo Rzepo! Był kiedyś taki obrazek o tym jak trawiona jest informacja w sieci, polecam poszukać i wyciągnąć wnioski.

    Ale wróćmy do tematu. Ta sama współautorka, którą neuropki przytoczyły, a która w swoim artykule twierdzi, że po 5 latach od aborcji, kobiety mówią, że dobrze zrobiły popełniając aborcję, w swoim artykule z 2019 roku Stability of Retrospective Pregnancy Intention Reporting Among Women with Unwanted Pregnancies in the United States

    pokaż spoiler BTW Rzepa, widzicie, na tym polega dziennikarstwo, potaje się ŹRÓDŁA a nie uczestniczy się w łańcuchu pokarmowym.


    Mówi, że w przypadku ciąż niechcianych, kobiety zmieniają zdanie po porodzie i mają wrażenie, że to uczucie nie było tak silne. Nie mniej jednak, autorka zaznacza, że wśród kobiet które badano, nie brano pod uwagę kobiet które popełniły aborcję lub chciały ją popełnić lecz im odmówiono. Wyniki jej badań wskazują, że o ile wśród kobiet które aborcję dokonały, po pięciu latach widać że ich zdanie co do popełnionego czynu się nie zmieniło to wśród kobiet którym aborcji odmówiono (nie że zmieniły zdanie ale im odmówiono neuropki) widać zmianę postrzegania ciąży i po 2 latach kobiety te po urodzeniu dziecka sugerowały, że jednak to dziecko było chciane w tamtym okresie.

    I teraz pytanie do #neuropa czy będziecie mieli trochę RiGCz-u i przyznacie, że nie macie pojęcia o temacie czy nadal bedziecie przepraszam za wyrażenie "wysrywali" kolejne pseudoniusy żeby podeprzeć waszą linię kłamstw?

    #konfederacja #4konserwy #aborcja i #polityka

    źródło: wykop.pl

    •  

      kobiety mówią, że dobrze zrobiły popełniając aborcję

      @qluch: kobiety się raczej aborcji poddają niż popełniają. Chyba, że jest mowa o lekarkach.

    •  

      kobiety się raczej aborcji poddają niż popełniają. Chyba, że jest mowa o lekarkach.

      @yeron: i to cały twój komentarz XD?

      Zgodnie z definicją SJP:

      popełnić — popełniać
      1. «zrobić coś złego»


      stąd, jak najbardziej należy mówić "popełniono aborcję" a nie "poddać się aborcji"

    •  

      @qluch:

      i to cały twój komentarz XD?

      Jak widać.

      stąd, jak najbardziej należy mówić "popełniono aborcję" a nie "poddać się aborcji"
      Tylko jak się uważa, że aborcja jest zła.

    •  

      @qluch: aborcja nie jest zabójstwem w powszechnym mniemaniu, nawet wśród prolajfów

    •  

      @White_Knight_Rep_Dill: to jakichś dziwnych prolajfów znasz

    •  

      I teraz pytanie do #neuropa czy będziecie mieli trochę RiGCz-u i przyznacie, że nie macie pojęcia o temacie czy nadal bedziecie przepraszam za wyrażenie "wysrywali" kolejne pseudoniusy żeby podeprzeć waszą linię kłamstw?

      @qluch: i gdzie niby to kłamstwo? sam widzisz

      Wyniki jej badań wskazują, że o ile wśród kobiet które aborcję dokonały, po pięciu latach widać że ich zdanie co do popełnionego czynu się nie zmieniło

    •  

      @qluch:

      po pierwsze, na stronie czasopisma takowego artykułu niema a jedyne źródło, to artykuł z PlosONE z 2015 który też odnosi się do tego tematu i do którego się artykuł z The Guardiana odnosi. Super dziennikarstwo Rzepo!

      Super research konserwo, iście ziemkiewiczowski. Proszę, masz artykuł:
      KLIK

      Ta sama współautorka, którą neuropki przytoczyły, a która w swoim artykule twierdzi, że po 5 latach od aborcji, kobiety mówią, że dobrze zrobiły popełniając aborcję

      Nie tak mówiły. Twierdzą, że nie żałują. To co innego.

      w swoim artykule z 2019 roku Stability of Retrospective Pregnancy Intention Reporting Among Women with Unwanted Pregnancies in the United States mówi, że w przypadku ciąż niechcianych, kobiety zmieniają zdanie po porodzie i mają wrażenie, że to uczucie nie było tak silne

      Gratulacje! Właśnie odkryłeś mechanizm racjonalizacji.

      wśród kobiet którym aborcji odmówiono (nie że zmieniły zdanie ale im odmówiono neuropki) widać zmianę postrzegania ciąży i po 2 latach kobiety te po urodzeniu dziecka sugerowały, że jednak to dziecko było chciane w tamtym okresie.

      Jak wyżej, plus zapoznaj się z teorią dysonansu poznawczego.

      teraz pytanie do #neuropa czy będziecie mieli trochę RiGCz-u i przyznacie, że nie macie pojęcia o temacie czy nadal bedziecie przepraszam za wyrażenie "wysrywali" kolejne pseudoniusy żeby podeprzeć waszą linię kłamstw?

      O psychologicznych skutkach rozmaitych zdarzeń nie masz wiedzy, jak również nie umiesz zadawać pytań, ni różnicować, co badano i co było problemem badawczym.

      Badanie o którym mówi artykuł weryfikowało zaimplementowane przez kościół katolicki i środowiska pro-life przekonanie, że kobiety żałują aborcji. Okazuje się, że nie. To, że jeżeli się na nią nie zdecydują lub im jej odmówią, zmieniają swoją postawę wobec urodzonego dziecka jest zupełnie nierelewantne.

    •  

      i gdzie niby to kłamstwo? sam widzisz

      @Lipathor: ale dlaczego nie odnosisz tego cytatu do całej wypowiedzi? Dla ciebie nie ma znaczenia, czy te kobiety które popełniły aborcję, z powodu tego, że nie chciały dziecka w tamtym momencie mogłyby jednak zmienić zdanie po porodzie (którego niestety nie było) jak te kobiety którym odmówiono? Jak w takim razie w tym kontekście odnajduje się ta osławiona teza o złamaniu życia przez urodzenie niechcianego dziecka?

    •  

      @qluch: no ale tym, że hipotetycznie mogłyby zmienić zdanie, gdyby nie poddały się aborcji, próbujesz zarzucić kłamstwo twierdzeniu, że nie żałują, że jednak się jej poddały? Nie spodziewałem się po Tobie takiego fikoła intelektualnego, wyżej Cię ceniłem.

    •  

      @NijuGMD: czy ja wiem, czy dziwnych? Spytaj dowolnego prolajfa, co zrobiłby z kolesiem, który z zimną krwią zabił 500+ dzieci (tych takich urodzonych), a następnie za to przeprosił. Potem spytaj, czy to samo zrobiłby z Chazanem :)

    •  

      Super research konserwo, iście ziemkiewiczowski. Proszę, masz artykuł: KLIK

      @Kleki_Petra: Dziękuje, na pewno się z nim zapoznam. BTW. jak go znalazłeś? Ja nie mogłem znaleść na stronie i na scholarze stąd moje pytanie.

      Gratulacje! Właśnie odkryłeś mechanizm racjonalizacji.

      Gratulacje! Właśnie dałeś się złapać na pułapkę ukrytą w tym wpisie! Jasne, że o to chodzi, ten caly wpis jest o racjonalizacji. A jak myślisz Mireczku, kobiety które popełniły aborcję, nie racjonalizują sobie popełnionego czynu ( ͡º ͜ʖ͡º) ?

      Badanie o którym mówi artykuł weryfikowało zaimplementowane przez kościół katolicki i środowiska pro-life przekonanie, że kobiety żałują aborcji. Okazuje się, że nie. To, że jeżeli się na nią nie zdecydują lub im jej odmówią, zmieniają swoją postawę wobec urodzonego dziecka jest zupełnie nierelewantne.

      Możesz to rozwinąć, bo obecnie jest to straszna bzdura i nie wiem jak się do niej zabrać, żeby nie wejść z tobą w pyskówkę Mireczku!

    •  

      @qluch: Z tego, co piszesz, to kobiety ostatecznie nei żałują ani aborcji, ani jej braku. Więc wcale nie przeczy to tezie zawartej w artykule.

    •  

      no ale tym, że hipotetycznie mogłyby zmienić zdanie, gdyby nie poddały się aborcji, próbujesz zarzucić kłamstwo twierdzeniu, że nie żałują, że jednak się jej poddały? Nie spodziewałem się po Tobie takiego fikoła intelektualnego, wyżej Cię ceniłem.

      @Lipathor: uch... aż mi się smutno zrobiło ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Powiedz mi, co jest błędnego w twierdzeniu, że kobiety różnie postrzegają swoje postępowanie z perspektywy czasu i jeżeli zabiją dziecko, to będą racjonalizowały powody swojego postępowania tak, jak kobiety które dajmy na to, dziecko urodziły i pokochały, jednak faktem jest, że chciały w pewnym momencie swojego życia je zabić i stąd zmieniają swoje postrzeganie tej sytuacji w przeszłości?

      Stąd, powiedz mi czy nie mam prawa sądzić, że racjonalizowanie faktu popełnienia aborcji i stwierdzenie że nie żałują jest metodą radzenia sobie z faktem, że zabiły dziecko w swoim łonie które przeszkodziło im w karierze/stanie metrażowym mieszkania, a przez to zakłóciło ich sposób na szczęście?

      I ostatecznie, jeśli dziecko było przeszkodą do osiągnięcia szczęścia a co za tym idzie unieszczęśliwiłoby niedoszłą matkę, jak ma się do do faktu, że te, co jednak urodziły zmieszają a nie zwiększają lub utrzymują swojego zdania, co do decyzji o aborcji i konsekwencji popełnienia tego czynu?

      Czyli jak ma to się do tego mitu o matkach którym urodzenie niechcianego dziecka złamało rzekomo życie? A kobiety które popełniają aborcję robią to tylko dlatego, bo wiedzą, że to dziecko zniszczy ich przyszłość przez co przez to dziecko nie będą mogły być szczęśliwe?

    •  

      @qluch: ale chłopie, tu nie chodzi o co by było gdyby. Pytanie i odpowiedź były proste: czy żałuje Pani poddania się zabiegowi aborcji? Większosć odpowiedziała, że nie żałuje.

      Czyli jak ma to się do tego mitu o matkach którym urodzenie niechcianego dziecka złamało rzekomo życie? A kobiety które popełniają aborcję robią to tylko dlatego, bo wiedzą, że to dziecko zniszczy ich przyszłość przez co przez to dziecko nie będą mogły być szczęśliwe?

      @qluch: to pewnie te 5% co ma ultrakatoli w rodzinie/znajomych i trują jej nad uchem 'co by było, gdyby nie usunęła' i straszących piekłem.

    •  

      ale chłopie, tu nie chodzi o co by było gdyby. Pytanie i odpowiedź były proste: czy żałuje Pani poddania się zabiegowi aborcji? Większosć odpowiedziała, że nie żałuje.

      @Lipathor: ależ oczywiście, że o to chodzi! Jak możesz pomijać tak ważną rzecz! Takie pytanie jest co najmniej tendencyjne bo nie uwzględnia niczego więcej a opinie na temat swojego czynu!

      To jakbyś zapytał mordercę którego nigdy nie złapano na tym uczynku i nie ukarano a który zabił swojego sąsiada którego część wsi i tak nie lubiła: czy żałuje Pan tego, że zabił pan tego człowieka?

      Ja tu robię fikołki ale ty Mireczku to robisz co najmniej salta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @qluch: co ma poddanie się aborcji do morderstwa? Jakie ponoszenie kary? Chcialbyś karać kobiety za aborcję? Masz Ty RiGCz?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @Lipathor: no to wytłumacz mi dwie sprawy:

      jak to co jest napisane w tym temacie ma się do do argumentu, że brak możliwości popełnienia aborcji łamie kobietom życie?

      a po drugie powiedz proszę mi, czy aborcja jest przerwaniem funkcji życiowych organizmu które powstaje w łonie matki na jej prośbę?

    •  

      jak to co jest napisane w tym temacie ma się do do argumentu, że brak możliwości popełnienia aborcji łamie kobietom życie?

      @qluch: bo muszą nosić niechcianą ciążę? Rodzić? Myślisz że to hopsiup? Ciąża nie jest obojętna dla zdrowia. Wychowywanie niechcianego dziecka również.

      czy aborcja jest przerwaniem funkcji życiowych organizmu

      @qluch: owszem jest

      które powstaje w łonie matki na jej prośbę

      @qluch: no, zwłaszcza te nieplanowane xDDD tu to zrobiłeś potrójne salto

    •  

      bo muszą nosić niechcianą ciążę? Rodzić? Myślisz że to hopsiup? Ciąża nie jest obojętna dla zdrowia. Wychowywanie niechcianego dziecka również.

      @Lipathor: ok, starczy z tą gimnastyką. Przecież we wpisie jest napisane, że jak się okazuje, kobiety które urodziły dziecko a chciały je usunąć, po 2 latach mówią, że w sumie to wcale tak nie jest i że teraz już jest chciane. No to jak w świetle tych badań ten argument ma prawo jeszcze być RIGCZowy? BTW. Życie też jest niebezpieczne i każdego dnia podejmujesz ryzyko.

      A skoro aborcja to umyślne przerwanie funkcji życiowych, czym ona różni się do pospolitego morderstwa?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @qluch: a co ma zbiór kobiet, które ciąży nie usunęły, do zbioru kobiet które usunęły i których dotyczyło znalezisko?

      A skoro aborcja to umyślne przerwanie funkcji życiowych, czym ona różni się do pospolitego morderstwa?
      @qluch: jest wykonywane na niesamodzielnym organizmie, pasożytującym na organiźmie matki

    •  

      @spere sorry ale takie wpisy to możesz sobie na diskordzie nełropy pisać ale ja się w pyskówkę nie wdaję. Masz jakiś konkretny argument to pisz a jak nie, to przykro mi, nie tutaj.

    •  

      @qluch: to był konkretny argument, głosisz dużymi literami że popełniane są ZABÓJSTWA, a jeśli wiesz coś na ich temat, zdaje się że ciąży na tobie obowiązek zgłoszenia ich do organów ścigania
      w innym przypadku grozi ci odpowiedzialność karna za zaniechanie takich zgłoszeń

      to są konkretne argumenty, albo ty nie znasz wagi słów które wypowiadasz

    •  

      a co ma zbiór kobiet, które ciąży nie usunęły, do zbioru kobiet które usunęły i których dotyczyło znalezisko?

      @Lipathor: to, że w pewnym momencie zdecydowały się popełnić aborcję. Co to w ogóle za pytanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      jest wykonywane na niesamodzielnym organizmie, pasożytującym na organiźmie matki

      @Lipathor: czy pasożytowanie uprawnia matkę do zabicia dziecka przez cały okres ciąży, czy jest jakiś limit i wtedy dziecko pasożytuje jakby mniej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      i kiedy dziecko jest samodzielne tak, żeby można było powiedzieć, o teraz to Pani chce morderstwo popełnić?

      Widzisz miałkość takiej retoryki, zastanów się proszę czy naprawdę tyle małych dzieci które będą zabite jest warte tego abyś trwał w błędzie?

    •  

      to był konkretny argument, głosisz dużymi literami że popełniane są ZABÓJSTWA, a jeśli wiesz coś na ich temat, zdaje się że ciąży na tobie obowiązek zgłoszenia ich do organów ścigania
      w innym przypadku grozi ci odpowiedzialność karna za zaniechanie takich zgłoszeń


      @spere: heh, no i widzisz, a sam może zastanowisz się, czy hasło,

      "KOBIETY KTÓRE NIE MOGĄ POPEŁNIĆ ABORCJI TRACĄ SZANSĘ NA SWOJĄ KARIERĘ I SAMOROZWÓJ"

      które jest kłamstwem tak na marginesie, równie dobrze mogłoby być przeze mnie wyśmiane! Ot:

      "serio XD, zgłoś płoda na policję że mobbuje swojom matke one11!!!11onr"

      taką samą bzdurą jest to co teraz napisałeś o zgłaszaniu na policję morderstwa.

    •  

      to, że w pewnym momencie zdecydowały się popełnić aborcję. Co to w ogóle za pytanie?

      @qluch: no bo mieszasz ze sobą 2 zbiory i próbujesz tym udowadniać, że badanie przeprowadzone na jednym z nich jest nieprawdziwe.

      kiedy dziecko jest samodzielne tak, żeby można było powiedzieć, o teraz to Pani chce morderstwo popełnić

      @qluch: kiedy zdolne jest do samodzielnego/wspomaganego medycyną przeżycia poza łonem matki. Na chwilę obecną jest to ok 21-22 tygodnia ciąży.

      Widzisz miałkość takiej retoryki

      @qluch: wprost przeciwnie, to najsensowniejsza metoda określenia kiedy może skończyć się płód a kiedy może zacząć się człowiek.

      zastanów się proszę czy naprawdę tyle małych dzieci które będą zabite jest warte tego abyś trwał w błędzie?

      @qluch: abortowanych płodów, nie manipuluj.

    •  

      taką samą bzdurą jest to co teraz napisałeś o zgłaszaniu na policję morderstwa.

      @qluch: a dlaczego nie miałbyś zgłosić na policję faktu morderstwa, jeśli je za takie uważasz?

      nie uważam aby dziecko mobbowało kogoś, nie używam słów typu "mobbowanie", i to nie ja głoszę hasła o braku szansy na karierę i rozwój

      a ty właśnie używasz swobodnie: "zabójstwo", "morderstwo" itp, rozumiesz właśnie różnicę?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      wprost przeciwnie, to najsensowniejsza metoda określenia kiedy może skończyć się płód a kiedy może zacząć się człowiek

      @Lipathor: Mireczku ja cię szanuję i cobyś nie pisał wiem, że kiedyś zrozumiesz to jak ja tą sprawę widzę, ale to co tu napisałeś to dla mnie jest czyste XD.

      Czyli w związku z tym, jeżeli kobieta w 23 tygodniu ciąży stwierdzi, że nie chce tego dziecka, to wg twojej definicji musi być zmuszona do doniesienia dziecka? ( piszę dziecka bo wg twojej definicji po 22 tygodniu ciąży to już jest dziecko)

    •  

      a ty właśnie używasz swobodnie: "zabójstwo", "morderstwo" itp, rozumiesz właśnie różnicę?

      @spere: a dlaczego nie? Skoro według definicji aborcja jest zabójstwem, to dlaczego miałbym tak tego nie nazywać, a jeśli już "mówimy o zgłaszaniu na Policję", to nie znam na szczęście nikogo kto przyznałby się na aborcji więc nie mam nawet kogo podać na Policję Mireczku.

    •  

      @qluch: póki co jest zmuszana nawet w 3 tygodniu, więc o czym tu mówić. I nie dziecko a nadal płód. Na te określenia jest inna linia graniczna. Nazywa się poród.

    •  

      Nazywa się poród.

      @Lipathor: Uh... poród, czyli wyjście dziecka poza macicę? Ale przez cesarkę też chyba dziecko będzie dzieckiem? Czy może ludzie urodzeni przez cesarkę to nadal płody? A jak się przeprowadza operację na dziecku w łonie matki to to jest płód jeszcze czy dziecko skoro hipotetycznie otworzono by macicę a więc dziecko się urodziło.

      A poza tym nie odpowiedziałeś na pytanie:

      Czyli w związku z tym, jeżeli kobieta w 23 tygodniu ciąży stwierdzi, że nie chce tego dziecka, to wg twojej definicji musi być zmuszona do doniesienia dziecka?

    •  

      @qluch: Ciekawe że nie odpowiedziałeś w poprzednim swoim wpisie na komentarz @rebel101 więc przeklejam go ponownie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A może, no nie wiem, przestać wchodzić w butach do czyjegoś życia? Największy ból istnienia w kwestii aborcji mają tylko jakieś skończone konserwy które w kobietach widzą nic ponad chodzący inkubator i cały czas zszkowowanych faktem że ktoś może żyć bez stosowania się do ich systemu wartości (wystarczy spojrzeć na największych przeciwników aborcji w tym kraju, masz tam podstarzałych księży, panów w średnim wieku i jakieś babcie z edukacją kończącą się na zawodówce). Problemem dla nich nie jest aborcja, tylko fakt że ich system wartości jest tak doskonały w ich własnym przekonaniu, że dla nich największą zbrodnią jest życie w inny sposób, inne spojrzenie na świat oraz krytyka tego jak oni sami żyją.

      Pierwsi do moralizowania, układania innym życia i przylepiania łatek "zabójstwo" są oczywiście prawacy i katole, których hipotetyczne sytuacje w których mają najwięcej do powiedzenia najmniej dotyczą xD

    •  

      Pierwsi do moralizowania, układania innym życia i przylepiania łatek "zabójstwo" są oczywiście prawacy i katole, których hipotetyczne sytuacje w których mają najwięcej do powiedzenia najmniej dotyczą xD

      @Kozajsza: XD dzięki Mireczku dawno tak się nie ubawiłem! BTW. polecam lekturę do niczego z podkutymi glanami nie wchodzącą dokonań postępowej lewicy wyzwalającej tuman ludzki na świecie :D

    •  

      polecam lekturę do niczego z podkutymi glanami nie wchodzącą dokonań postępowej lewicy wyzwalającej tuman ludzki na świecie :D

      @qluch: Napisz jeszcze raz po polsku.

    •  

      polecam lekturę do niczego z podkutymi glanami nie wchodzącą dokonań postępowej lewicy wyzwalającej tuman ludzki na świecie :D

      @qluch: Powiedz szefowi, żeby poszukał trolli, które znają język poski

    •  

      Uh... poród, czyli wyjście dziecka poza macicę? Ale przez cesarkę też chyba dziecko będzie dzieckiem? Czy może ludzie urodzeni przez cesarkę to nadal płody? A jak się przeprowadza operację na dziecku w łonie matki to to jest płód jeszcze czy dziecko skoro hipotetycznie otworzono by macicę a więc dziecko się urodziło.

      @qluch: nie, poród to poród, resztę sam sobie dopowiedziałeś.

      A poza tym nie odpowiedziałeś na pytanie:

      Czyli w związku z tym, jeżeli kobieta w 23 tygodniu ciąży stwierdzi, że nie chce tego dziecka, to wg twojej definicji musi być zmuszona do doniesienia dziecka?

      @qluch: pośrednio odpowiedziałem, że teraz jest zmuszana niezależnie od tygodnia. Łatwo to zestawić z moim poglądem aborcji bez tłumaczenia się do 12 a nawet 18 tygodnia. Oczywiście w sytuacji zagrożenia życia lub wykrycia letalnej wady płodu okres ten można wydłużyć dowolnie.

    •  

      kobiety te po urodzeniu dziecka sugerowały, że jednak to dziecko było chciane w tamtym okresie.

      @qluch: Nie, po prostu wynik LMUP w tej grupie wzrósł nieznacznie, średnio o jakieś pół punkta (to dwunastostopniowa skala, w której generalnie nie ma pytań o to, czy respondentka czegoś żałuje, więc nwm czemu zestawiasz ze sb te dwa badania) — przy czym o 4 i więcej pkt u mniej niż 10% tej grupy — jeżeli to jest dla Ciebie „kobiety te po urodzeniu dziecka sugerowały, że jednak to dziecko było chciane w tamtym okresie” to może lepiej jednak nie baw się więcej w researchowanie.

      źródło: lmup.png

    •  

      @qluch: tak tylko co do calego badania, kobiety ktore nie zrobily aborcji albo jej zrobic nie chcialy, tzn nie tak naprawde i gdy wyszly trudnosci to zrezygnowaly, albo sa skrajnie niezaradne i ubogie(zwykle sie to laczy).

      Wszystkie inne chcace zrobic aborcje ja mialy zrobiona. Tak czy inaczej. Pewnie drogo i czesto w zlych warunkach, czasami z duzym opoznieniem, a wiec w dosc zaawansowanej ciazy, ale finalnie mialy aborcje.
      Jedyna opcja, by taka nie bedaca calkowicie nizaradna, kobiete powstrzymac od abrocji, to ja zamknac i pilnowac do czasu porodu.

      Stad trudno brac takie badania na powaznie.

      Pomijam tu nawet sam wynik i to jak niewielka jest zmiana, co juz Ci wytkneli inni.

Gorące dyskusje ostatnie 12h