Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (56)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    #zalesie #patologiazewsi #bekazpodludzi #emigracja
    Musiałem wrócić na kilka miesięcy do Polski z Norwegii - bo problem ze zdrowiem Mamy - Mama niestety zmarła - ale to nie jest sedno sprawy.
    Za 2 tygodnie wracam do Norwegii.
    No i na okazję powrotu do polski wynajmowałem mieszkanie w "starym" bloku, gdzie okazało się, że sąsiedzi pod moim mieszkaniem to totalne patusy.
    Jest ich: matka i 4 synów w wieku 20-35 lat (tak na oko)
    1, Dzień w dzień libacje alkoholowe do 2-4 w nocy, mega głośno muzyka, krzyki, awantury, bójki. Nieraz tak się biją między sobą, że meble się chyba przewracają.
    2. Typy nie wyjdą na balkon czy przed blok, tylko wychodzą z mieszkania i palą na klatce.
    3. Cała klatka schodowa do ich mieszkania zapluta, zaśmiecona
    4. W weekendy cały dzień leci disco polo na pełną moc, że mi szklanki po biurku jeżdżą
    5. Jak się nawalą, to rzygają przez okna albo palą w kuchni lub łazience i cały dym mi leci przez kratkę wentylacyjną do mieszkania, nieraz jak idę w nocy do toalety to mam w toalecie kłęby dymu.
    Zwracałem uwagę, prosiłem np. chłopaki dzisiaj naprawdę źle się czuje możecie dać sobie dzisiaj spokój - to odpowiedź "pocałuj mnie w dupę" albo "było w bloku nie mieszkać"

    Zacząłem zgłaszać na policję ale policja ma na to wywalone, bo nikt z nich nie płaci mandatu, bo nikt nie pracuje - pracują gdzieś na budowach ale pewnie na "czarno". Policja przyjedzie bo musi, spisze ich i pojedzie.
    To samo spółdzielnia - Nic nie może zrobić.

    Zaczęły się groźby, że ja dzwonię na psy, że po mordzie dostanę.
    To mówię dawaj śmiało, akurat za to już was wrzucą za kraty.
    No i tak się powoli żyje...

    No i z racji tego, że wracam do Norwegii myślałem o jakiejś zemście. Nie wiem, rozliczę się z właścicielem mieszkania, kluczyki wrzucę do skrzynki na listy. A jak będę wychodził na "samolot". To zostawię włączoną wodę żeby im zalało mieszkanie.

    Chyba nikt w Norwegii mnie nie będzie szukał za zalanie mieszkania ?
    Myślałem w tym kominie co idzie przez cały blok i kratka jest w kuchni i łazience - wyciągnąć kratkę i na jakimś sznurku zawiesić jakieś odchody albo głośnik żeby im pograł kilka godzin - no ale to pozostali blokownicy też będą pokrzywdzeni ?
    Ostatnie mi przyszło, żeby w ich rozwalonym dostawczaku, który chyba ma z 30 lat, wybić szyby czy pociąć opony - ale to pewnie straty będą oszacowane na 20 zł
    Albo na ostatnie 2 tygodnie mieszkania wypożyczyć jakiś mega wielki głośnik z basem, ustawić go frontem na podłodze i puszczać 24/7 jakąś piosenkę typu "jesteś pipą, tylko pipą, pipąąąąąąą"

    Dodam, że oni mieszkają na 4 piętrze a ja na ostatnim to jest 5.
    Jakieś pomysły ? Proszę !

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #609cc4a7fe0977000b8af07c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    odpowiedzi (60)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki, mój #niebieski niedawno rzucił #palenie. Nie palił od ładnych paru miesięcy, był z siebie bardzo dumny. Przeczytał książkę, która mocno go zmotywowała, zaczął nawet swoich znajomych przekonywać do tego, że jest to super decyzja. Byłam z niego dumna, cieszyłam się, że w końcu zadbal o swoje zdrowie i jest wolny od nałogu.
    Niedawno dowiedziałam się, że zapalił sobie papierosa, gdy mnie nie było. Później, że po tygodniu zapalił, gdy poszłam do sklepu. Strasznie się wkurzyłam, zrobiłam mu awanturę bo przecież był taki zdeterminowany i wręcz wyśmiewał się z siebie, że kiedykolwiek mógł palić papierosy, że to największy błąd życia i dopiero teraz otworzyly mu się oczy.
    Dzisiaj rozmawiamy, powiedział mimochodem, że w trakcie przerwy w pracy poszedł się przewietrzyć. Od razu stałam się podejrzliwa i zapytałam czy palił. Powiedział, że nie, że nie ma takiej opcji. Wzięłam go pod włos i powiedziłam, że nie będę zła jeśli się przyzna. No i się przyznał! Nie odzywamy się aktualnie do siebie, jest straszny konflikt.
    Co ja mam z tym zrobić, dlaczego mnie oszukuje? Najbardziej w świecie brzydzę się kłamstwem, a on robi to z taką lekkością. To już bym mniej była zła gdyby sam z siebie się przyznał, że uległ słabości, niż ciągnął ściemę...

    #logikarozowychpaskow #zwiazki #rozowepaski #nalog #papierosy #kiciochpyta #pytanie #trudnesprawy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #609bf338fe0977000b8aefb4
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    odpowiedzi (61)