•  

    a)Wykonuj przez 10-15 minut ćwiczenia na świeżym powietrzu w stroju kapielowym/szortach, czapce i rękawiczkach. Pochwal się zdjęciem
    b) Zrób leczo w zimowym nastroju
    c) Zrób bałwanka na szydełku

    Okej. Zacznę w sumie od rzeczy najważniejszej, zbędne komentarze, na temat nie związany z wyzwaniem będą po prostu usuwane a osoby blokowane, nie potrzebuję żeby ktoś pluł jadem w moją stronę kiedy nic złego nie zrobiłam drugiej osobie.

    Zgłosiłam sie po raz pierwszy do tej edycji i jestem z siebie dumna. Wybrałam(wedlug mnie) najtrudniejsze zadanie z całej trójki. Chciałam, żeby to naprawdę było dla mnie wyzwanie, szczególnie, że ze sportem nie mam nic wspólnego. W sumie to nie nazwałabym tego co robię sportem, biegam jak głupia i co chwilę robię pajacyki(tylko to chyba wyciągnęłam z lekcji wuefu, przez resztę czasu byłam niedysponowana ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Chciałam podjąć się największemu wyzwaniu i mimo że nie wyszło tak jak to w głowie miało wyglądać, jestem z siebie dumna.
    Organizator zgodził się, bym interpretowała to na swój sposób, więc już spieszę z tłumaczeniem.
    Mam na sobie strój kąpielowy ( co widać w niektórych ujęciach, biegam w górze od stroju, co do dołu musicie mi uwierzyć że tam był), uznałam że nie będę na wykopie biegać w majtkach, coz, dużo ludzi pluje tu jadem a ja nie chcę tego słuchać :)
    Rękawiczki są przez cały film, natomiast czapka? Jest przez pierwsze kilka sekund, czemu? Przeszkadzała mi w pajacykach i spadała więc ją zdjęłam i kompletnie o niej zapomniałam, zostawiłam ją na murku, a potem już jej nie było :(
    Co do bluzy, nigdzie nie zostało wymienione, że nie mogę jej mieć, więc dla własnego komfortu( w końcu miałam to tu dodać, ją założyłam.)

    Chciałabym poruszyć na szybko pewien temat. Ostatnia część filmu ma, tak jakby, sceny humorystyczne. Skaczę, wygłupiam się a nawet potykam o własne nogi (są to ruiny jakiegoś domu, cegły latały a ja walczyłam o życie żeby się na nich nie zabić). Ale natomiast ta scena wyglądała inaczej. Do wpisu dodam właśnie zdjęcie tej sceny, jak usiadłam na mokrym kamieniu z braku sił. Czułam rezygnację, chciałam zaprzestać i wrócić do domu, przestać się wydurniać. Planowałam to wyzwanie kilka dni i w tamtym momencie doszłam do wniosku, że w ogóle nie wygląda to tak jak w mojej głowie miało wyglądać. Myślałam, że ćwiczenia przyjdą mi o wiele łatwiej a 10-15 minut ćwiczeń to nic wielkiego. Po pierwszych próbach byłam z siebie dumna, zapytałam niebieskiego " to co, ile minut już mamy?" Na co on mi odpowiedział że niecałe 2. Te 2 minuty doprowadziły mnie do kompletnego zmęczenia, co uświadomiło mi jaką mam okropną kondycję. I wiecie co? Chce to zmienić. Chce zacząć ćwiczyć regularnie i żeby się nie poddawać jeśli coś nie wyjdzie. Dziękuję wam za to wyzwanie, uświadomiliscie mi że w wieku 19lat mam kondycję gorszą niż moja mama, a ja chcę to zmienić! Będę coś robić w tym kierunku, podejrzewam że po prostu będę częściej biegać (tym razem już nie w stroju kąpielowym).
    Dodam na szybko, że mega mnie to stresowało, jak to wyjdzie, że to wszystko będzie głupie, a z niebieskim nawet się posmialismy z efektu końcowego. :)
    (Spędziłam w tym lesie z 2-3godziny, ćwiczyłam nawet więcej niż 15minut bo dużo z tego wycięłam)
    Skoro już doczytaliscie tu jest linkeł:

    https://youtu.be/oq8FH1pZ21U

    Wszystko było nagrywane w Abbey Village, koło Preston, Anglia. Wołam @FHA96 oraz @brand_new_brain
    #mirkowyzwanie , mogę już dodać tag mirkokoksy?

    źródło: 1580763448260.jpg