•  

    Polecić ktos w Śródmieściu jakiś bar z piwami kraftowymi ?

    #gdansk

    •  

      @IcyHot: Pułapka, Lawendowa 8, ew. Cafe Lamus (jak nie będzie miejsca w Pułapce, bo u nich mały wybór), Labeerynth. Sam nie polecam Cathead, ale z obawy o pomówienia nie wchodzę w szczegóły.

    •  

      @bartoszp: Ej co jest nie tak z Cathead? Byłem tam ze 3 razy i piwa były spoko i wybór spory.

    •  

      Ej co jest nie tak z Cathead?

      @kwmaster:
      Drogo -- te same piwa co w Pułapce potrafią mieć o 50% droższe.
      Długo się czeka, nawet jeśli nie ma kolejki bo obsługa rusza się jak muchy w smole.
      Głośna muzyka, że aż trudno rozmawiać.

    •  

      @Polinik: Ok imo ceny jak wszędzie czyli te 15 zł za duże piwo. Co do muzyki to prawda.

    •  

      @kwmaster: wiesz, no znajdziesz bez problemu lokale na Starówce (#pdk) ( ͡° ͜ʖ ͡°) gdzie Lech będzie po 15 zł, a chyba nie o to chodzi.

      Moje spostrzeżenia - najpierw na plus:
      + sporo miejsca, spora szansa na to, że będą wolne stoliki
      + lokalizacja: jak się kogoś zaprasza to trudno o lepszą lokalizację niż ich lokalu

      Na minus, całościowo:
      Ceny, ale okay: mają lepszą lokalizację i większy lokal, mimo to sprzedawanie Pacifica za 18 zł gdy w Pułapce tego samego dnia jest za 13 to wg mnie nieco przesada. Wiąże się to wprost z ofertą: z jednej strony najczęściej dość dyskusyjne pilsy sporo powyżej dobrej dla nich ceny, a po prawej "sztosy", rzadko kupowane i długo leżące na kranach. Do tego obsługa raczej się nie zna: jeśli już jakimś cudem trafi im się piwo, którego nie znam - a nie jestem super znawcą - albo co już w ogóle rzadkie u nich: styl, którego nie znam to niestety nie potrafią się na ten temat wypowiedzieć. Myślę, że wszystko to się bierze z faktu, że właściciel - znany restaurator - trochę akurat na tym temacie się nie zna, a otworzył lokal na fali ogólnej popularności kraftu, ale lokalizacja robi swoje: turyści przyjdą.

      Gdy chce się napić dobrego piwa to wybieram właśnie albo Pułapkę, gdzie pomimo mniejszej ilości kranów każdy znajdzie coś dla siebie i coś do spróbowania, a jeśli mam dzień na "sztosy" to jadę na Wrzeszcz, do pubu Browaru Spółdzielczego.

      Oczywiście to tylko moje przemyślenia, każdy ma prawo do swoim, a w dodatku z rok tam nie byłem.