•  

    W nocy z soboty na niedzielę włamano się do domu jednorodzinnego (nowo pobudowany dom) mojego znajomego. W domu nie było w tym czasie nikogo (nie jest to regularna sytuacja, impreza okolicznościowa), domownicy wrócili ok godziny 1 w nocy i PRAWDOPODOBNIE było już po wszystkim, znajomi jednak włamanie dostrzegli dopiero rano po śladach w kuchni (wyłamane okno, ślady butów na blacie). Okazało się, że z domu zginęła tylko spora kwota pieniędzy które schowane były w damskiej torebce w szafie (z całego domu tylko szafa została przeszukana przez włamywaczy). Wszystko zgłoszone na policje, szanse na odzyskanie pieniędzy znikome mnóstwo nerw itd. itp.

    Moją uwagę zwrócił jeden fakt. Będąc u nich w domu ostatnio, zauważyłem, że jest u nich widoczna sieć wi-fi o zabawnym SSID coś w stylu "Matka boska wifowska" czy coś w tym stylu. Co ciekawe sieć miała lepszą „moc” u nich w salonie niż ich domowy router. Wtedy mnie to zaciekawiło, ale domownicy powiedzieli mi, że tak jest od pewnego czasu i to pewnie któryś z sąsiadów (domek jednorodzinny, przy działce bezpośrednio jest tylko jeden dom, reszta jest trochę oddalona). Kiedy napisali mi o włamaniu, spytałem ich o sieć. Sieci nie widać, ani nie ma żadnej o zbliżonej mocy… Od razu pomyślałem, że mogli mieć w mieszkaniu jakieś urządzenia które mogły śledzić domowników (kamera, mikrofon).

    Czy spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją?
    Czy macie jakieś porady jak można by zbadać dom POST włamaniu? Czy np. w domu nie zostały jakieś urządzenia?

    Umówiłem się jutro z kolegą na sprawdzenie dachu dronem, i odpytamy sąsiadów czy kojarzą to wifi.

    Wiem, że teraz jakiekolwiek namierzenie tego urządzenia będzie ultra trudne ale zastanawiam się co można zrobić post factum.

    To jest tylko taka moja teoria oczywiście, równie dobrze te sprawy mogą nie mieć nic wspólnego.

    #itsecurity #bezpieczenstwo #security