Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    League of Legends dyskwalifikuje i blokuje dalsze zawodowe granie organizacji kobiet, powód? Przegranie 28 gier z rzędu (daje to 0% win ratio xDD)

    pokaż spoiler REEE PATRIARCHAT MĘSKA SUPERMACJA


    #leagueoflegends #feminizm #logikarozowychpaskow

    odpowiedzi (77)

  • avatar

    Czy naukowcy napisali ostatnio coś ciekawego o nowym koronawirusie?
    * Wczorajsza publikacja z The Lancet to opis pojedynczego przypadku - pacjenta w wieku 50 lat, bez informacji o przewklekłych chorobach, który zmarł w szpitalu Bejing. Przez kilka dni (8-12 stycznia) był w Wuhan, potem wrócił do pracy. Po dwóch dniach od powrotu zaczął czuć dreszcze i nasilający się kaszel, ale bagatelizował objawy. 7 dnia choroby zaczął odczuwać gorączkę. Gdy kolejnego dnia pojawiło się zmęczenie i spłycenie oddechu, udał się do lekarza. Nie znając jeszcze przyczyny problemów z oddechem i biorąc je za powikłanie grypy, zastosowano antybiotyk moksyfloxacynę i steroid metyloprednizolon. Wobec braku poprawy pacjent został przyjęty do szpitala.
    Podczas pierwszej wizyty u lekarza gorączka wynosiła 39 stopni, w szpitalu spadła do 37,4, w kolejnych dniach temperatura była w normie lub tylko lekko podwyższona. Ponieważ pierwszego dnia hospitalizacji potwierdzono przypuszczenie koronawirusa, pacjent zaczął być leczony lekami przeciwwirusowymi o szerokim spektrum - ritonavir+lopinavir, interferonem alfa w inhalacjach i meropenem w związku z podejrzeniem powikłań.

    Od pierwszego dnia hospitalizacji stwierdzano na prześwietleniu płuc liczne cienie w obu płucach. Ich ilość nie zmniejszała się w czasie hospitalizacji. Z powodu pogłębienia problemów oddechowych zastosowano najpierw tlenoterapię. W trzynastym dniu choroby chciano użyć respiratora wspomagającego płytki oddech, ale pacjent nie zgodził się na to z powodu klaustrofobii. Kolejnego dnia problemy z oddechem pogłębiły się. Pomimo podawania czystego tlenu wysycenie krwi wynosiło tylko 60%. Pacjent doznał nagłego zatrzymania akcji serca. Mimo reanimacji i zastrzyku adrenaliny nie udało się przywrócić czynności sercowej i krótko po 18 stwierdzono zgon. Był to 14 dzień choroby i 6 hospitalizacji.

    Pobrano próbki z płuc, wątroby i serca. W płucach stwierdzono rozproszone uszkodzenie pęcherzyków płucnych i wysięk. złuszczenie pneumocytów charakterystyczne dla ostrej niewydolności oddechowej. Zauważono też wielojądrzaste, scyncytialne komórki z atypowych pneumocytów, z powiększonymi jądrami; granulowaną, amfofilową cytoplazmą i wyraźnymi jąderkami, podobne do wirusowych cytopatii i nieoczywistymi wtrąceniami wirusowymi. Pod tym względem bardzo przypominają objawy obserwowane w przypadku zarażeń SARS i MERS.
    W wątrobie stwierdzono lekkie stłuszczenie i słabą aktywność zrazikową, co mogło być wynikiem uszkodzeń w wyniku choroby lub reakcji na stosowane leki. W sercu stwierdzono kilka śródmiąższowych nacieków zapalnych ale nie było innych znaczących uszkodzeń serca.
    W krwi obwodowej stwierdzono obniżoną całkowitą ilość białych krwinek, ale równocześnie wysokie ich zaktywizowanie. Zwłaszcza duże podwyższenie wykazały frakcje Th 17, CCR4 i CCR6 w limfocytach T CD4, a limfocyty CD8 wykazywały wysokie stężenie cytotoksycznych granulek. Wnioskują stąd, że nadaktywność prozapalna limfocytów i wzrost ilości czynników cytotoksycznych miały związek z ciężkimi uszkodzeniami komórek u tego pacjenta.
    https://www.thelancet.com/lanres/article/s2213-2600(20)30076-x

    Sugerowałoby to, że stosowanie środków hamujących nadmierny atak układu odpornościowego na własne tkanki organizmu, mogłoby zmniejszać ciężkość powikłań. Jest to bardzo interesujący wątek, jeśli połączyć go z wcześniejszymi informacjami o lekach przeciwwirusowych. Dużą aktywnością wykazała się wtedy chlorochina, która poza hamowaniem replikacji i działaniem przeciwpasożytniczym, jest też stosowana w medycynie do... osłabiania nadmiernej aktywności immunologicznej. Zastanawiałem się wtedy, czy działanie na układ odpornościowy nie przekreśli aby pozytywnych skutków hamowania replikacji, ale w świetle tego doniesienia można przypuszczać, że lek może przynieść podwójną korzyść. Chlorochina jest stosowana w leczeniu tocznia rumieniowatego i w paru publikacjach wskazano, że przywraca ona równowagę między różnymi czynnikami zapalnymi, zmniejszając między innymi nadaktywność TH 17 i wywołane tym uszkodzenia komórek:
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29141242

    * Interesująca jest też publikacja na temat danych klinicznych 9 kobiet w ciąży, u których wykryto COVID-19. Wszystkie te kobiety miały zaawansowaną ciążę, w dokonano u nich cesarskiego cięcia w trzecim trymestrze. Żadna z nich nie rozwinęła ostrego zapalenia płuc i żadna nie zmarła do końca okresy zbierania danych (4 lutego). Dzieci urodziły się żywe, zdrowe (9-10 punktów Apgara po 5 minutach). nie stwierdzono wirusa w wymazach z płuc noworodków, podobnie jak i w płynie owodniowym i krwi pępowinowej. U pacjentek, u których doszło do laktacji, nie znaleziono wirusa w mleku.
    Wnioskiem jest brak wskazówek do do przeniesienia wirusa z matki na dziecko, przynajmniej w przypadku zarażenia w trzecim trymetrze oraz brak wskazówek aby ciąża pogarszała przebieg choroby. Może obserwacja większej grupy chorych pokaże jak to wygląda we wcześniejszych miesiącach ciąży.
    https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30360-3/fulltext

    Na obrazku: prześwietlenie klatki piersiowej pierwszego chorego w Kanadzie. Jeśli jest na pokładzie radiolog, to może on tu coś szczególnego dostrzeże.
    #koronawirusfakty #koronawirus #covid19 #2019ncov #zdrowie #medycyna #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    odpowiedzi (23)

  • odpowiedzi (27)