•  

    Krótki wniosek: dla mężczyzny, który z jednej strony chce mieć rodzinę, czyli kobietę i dzieci, ale z drugiej chce być we w miarę bezpiecznej sytuacji "w razie czego", najlepszym rozwiązaniem jest niesformalizowany związek i dzieci z takowego. Innymi słowy, bierzesz sobie dziewczynę, łapiesz ją na dziecko (sic!), rodzi ci jedno, ewentualnie kolejne, w akcie urodzenia figurujesz jako ojciec (oczywiście po badaniach DNA) i... żyjesz z kobietą i dziećmi, jakbyście byli małżeństwem. Ale nim nie jesteście i nawet ci do głowy nie przyjdzie, żeby się żenić. Jeśli ona zaczyna coś przynudzać o "zalegalizowaniu związku", bo w razie choroby itp. to deklarujesz, że zamiast ślubu podpiszecie pełnomocnictwa notarialne upoważniające was do dowiadywania się o stan zdrowia partnera, wgląd do papierów medycznych itp. (90% przypadków o to się rozchodzi).

    Będąc bez ślubu, ale mieszkając z kobietą, która jest matką twoich dzieci jesteś zazwyczaj na wygranej pozycji, szczególnie jeśli mieszkacie w twoim mieszkaniu (nigdy jej tam nie melduj!) i ty zarabiasz znacznie więcej. Ona wie, że musi się starać i nie może, jak to często jest po ślubie, spocząć na laurach. Bo w razie czego zostaje z niczym. Żadne alimenty na nią i żaden twój majątek jej nie przysługuje. Oczywiście: w razie rozstania jesteś zobowiązany do płacenia alimentów na własne dzieci, ale to akurat uczciwe (w końcu sam je chciałeś mieć). Jednak rozstanie w takiej sytuacji od razu zakłada pogorszenie statusu ekonomicznego kobiety i niejako automatycznie stawia ją w gorszej pozycji.

    Wniosek ten potwierdzają liczne kobiety na forach, które wściekle reagują na samą myśl urodzenia facetowi dziecka i mieszkania z nim bez ślubu. Dla niekumatych: chodzi im o względy finansowe a nie religijne.

    I jeszcze jedno: zwrot "złapać faceta na dziecko" dotyczy zwykle sytuacji, gdy kobieta chce, aby złapany na dziecko facet się z nią ożenił. Jeśli więc, którakolwiek próbuje cię złapać na dziecko, powiedz jej wyraźnie: tak, będę alimenty płacił na dziecko, ale o ślubie zapomnij. Naprawdę dla mężczyzny jest lepszym wyjściem posiadanie dzieci bez ślubu. Do czego namawiam (jeśli ktoś chce mieć dzieci) :) W razie czego zawsze możecie przebijać gumki czy zamienić tabletki antykoncepcyjne na placebo , jeśli koniecznie chcecie mieć dzieci, a wasza dziewczyna, z którą chcielibyście być stawia warunek: ślub przed dziećmi. Jak zajdzie w ciąże powiedzcie jej, że o ślubie porozmawiamy po szczęśliwym rozwiązaniu. A później machnijcie kolejne (jeśli chcecie model inny niż 2+1), a ślub odwlekajcie. A jak się postawi, to ze spokojem oświadczcie jej, że "zawsze może odejść" - jeśli jej jest tak źle.

    A zatem drogie incele, przegrywy, srak-pile i inne wykwity: zamiast nudzić o tym, o czym zawsze nudzicie, edukujcie mężczyzn, żeby się nie żenili, że jeśli chcą dzieci, niech je mają, ale bez ślubu, że kobiety szybko pokornieją, jak mają dziecko z facetem, ale nie mają z nim ślubu itp. Wtedy zrobicie naprawdę dobrą robotę.

    pokaż spoiler #p0lka #rozowepaski #niebieskiepaski #redpill #blackpill #spermochlip #spermiarz #feminizm #mgtow #wygryw #przegryw #boldupy #melikom #braciasamcy #bialorycerstwo #oswiadczeniezdupy #zwiazki #zdrada #bolecnaboku #prawo

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @melikom: Nie martw się, czas zagoi rany

    •  

      @Liese: co boli dupsko że nie macie monopolu na oszuskiwanie i robienie partnera w chuja? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @melikom: Chodzi ci o to, że po ślubie może wziąć alimenty na siebie, a bez ślubu nie?

    •  

      @melikom: @melikom: dobrze pomyślane, ale niektórzy w ogóle nie muszę się obawiać jakiś alimentów czy o swój majątek z powodu rozstania, bo im to NIE grozi. Pdk :)

    •  

      @melikom: heh, a która się na to zgodzi?

    •  

      W razie czego zawsze możecie przebijać gumki czy zamienić tabletki antykoncepcyjne na placebo

      @melikom: lol typie

    •  

      @melikom: jaka chłodna analiza xd jak p0lak

    •  

      @melikom: to jest odpowiedź dlaczego żyjecie w przegrywie, tfu (i nie jestem żadną p0lką, bo nigdy bym swojego faceta nie oskubała z kasy, nawet jakbyśmy mieli dzieciaka)

    •  

      @melikom: święte słowa mirku, ale mnie i tak to nigdy nie spotka, bo musiałbym trafić na kobietę, która spełnia moje wymagania, do której czułbym chemie i która ma mnóstwo cietpliwości w podrywaniu mnie pomimo mojej chorobliwej nieśmiałości.

      pokaż spoiler Taka kobieta po prostu nie istnieje. :D

    •  

      @melikom geniusz! Wpis leci w ulubione żeby potem nie zapomnieć

    •  

      @melikom: surogatka jak CR9 i masz wyjebane w te szony xD

    •  

      @truskafa: Nie płacz już, to nie ma żadnego związku z przegrywem. Wręcz przeciwnie, bo przegryw nie będzie miał okazji zastosować się do tych rad.

      @melikom Nawet jeśli nie skorzystam, to dzięki bo pokazałeś że jest jakieś wyjście.

    •  

      @melikom: trochę twój plan jest inwalidą. Po pierwsze majątek jest podzielny nawet bez ślubu, w konkubinacie. Po drugie jest sytuacja prawnie przewidziana, w której facet płaci alimenty na kobietę niebędącą jego żoną. Echh, nieuki...

    •  

      @kakuter: tak naprawdę to zawsze w takich postach płaczą ci co mają gówno a nie majątek, bo faceci których znam co mają dużo pieniędzy to nie robią takich problemów i nie obmyślają takich planów jak obejść kwestię wspólnego majątku małżeńskiego.

    •  

      @truskafa: Możliwe, nie prowadzę statystyki.

    •  

      @melikom chyba nie o to chodzi w związku (-‸ლ)

      Szukasz miłości czy inkubatora dla swoich dzieci?

    •  

      @melikom: Oby to była zarzutka, jeżeli jednak nie jest to życzę Ci żebyś zmądrzał.

    •  

      @truskafa: Oj wielu myśli, chodzi o wyprowadzenie sporej części pieniędzy z jego firmy poza zasięg małżonki, aby zmniejszyć pulę do "podziału", by nie opłacało jej się rozwodzić, działa :)

    •  

      @opkahopka: Bardzo chętnie się douczę. Poproszę o podstawę prawną żądania alimentów na konkubinę. Jeżeli chodzi o podział majątku w konkubinacie to jest o wiele trudniejszy niż w małżeństwie.

    •  

      (nigdy jej tam nie melduj!

      @melikom: jakby to miało jakieś znaczenie.

      +: deliver
    •  

      @mus_tang: jeżeli chodzi o własność to nie ma żadnego. ale potem trzeba przeprowadzić postępowanie administracyjne żeby kogoś wymeldować. Więc po co sobie robić dodatkowy kłopot?

    •  

      @Prowe: najpierw trzeba przeprowadzić eksmisję

    •  

      @opkahopka: zawsze jest jakieś "ale" i zawsze mogą zajść zdarzyć nadzwyczajne okoliczności. Oczywiste jest jednak, że "brak ślubu" = "o wiele większe utrudnienia dla cwanej baby, która chciałaby kasę od faceta". Dlatego, niezależnie od pobocznych uwarunkowań i rozmaitych innych sytuacji opcja "brak ślubu" jest dla mężczyzn po prostu obiektywnie lepsza niż jakakolwiek inna. Tak że patusko mój plan jest dobry, a inwalidą jest raczej twój typowy mózg roszczeniowej p0lki. PS Wskażesz tą "sytuację prawnie przewidzianą, w której facet płaci alimenty na kobietę niebędącą jego żoną"? Czekamy.

    •  

      @melikom: typowy wykopek jest typowy. Odpowiedzialabym ci całkiem normalnie jako prawnik, ale z takim słownictwem i postawa udowadniasz jedynie, że jesteś into przegryw mocno, a z takimi dyskusja jest bezcelowa.

    •  

      xd czytajcie wysrywy p0lek pod tym wpisem

      Każda obsrana ubrażona "jak to nie będę mogla puścić się z tyronem, następnie rozwiezc się z mężem zabierając dziecko oraz dobytek????!!"

    •  

      @melikom prawie zawsze walka przeciwko statystyce się nie opłaca. Dzieci z malzeństw kończą dużo lepiej niż z innych relacji. Można liczyć że sie akurat bedzie wyjatkiem ale lepiej grać z liczbami po swojej stronie

    •  

      @opkahopka: co dokładnie masz na myśli? Konkubinat w jakikolwiek sposób uprawnia do majątku partnera? Chyba, że masz na myśli rozliczenie wspólnych nakładów, czy zniesienie współwłasności wspólnie nabytych rzeczy, ale to chyba jasne, że w tej sytuacji mamy do czynienia ze współwłasnością więc podział nie ma nic wspólnego z pozostawaniem w konkubinacie.

    •  

      @opkahopka: Jakie nieuki mordo, w przypadku rozpadu konkubinatu nie ma obowiązku alimentacyjnego z tytułu nierównej sytuacji finansowej, chyba jeden wyjątek to art. 142 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: "Jeżeli ojcostwo mężczyzny niebędącego mężem matki zostało uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd".
      przestań siać tutaj te swoje różowe fermenty

    •  

      @opkahopka: o alimentach na konkubinę też pierwsze słyszę. Byłoby to de facto zrównanie niekorzystającego z ochrony prawnej związku z małżeństwem.

    •  

      @V_I_B_E_S: Oczywiście, że tak. Ale patuska "prawniczka" się zapieniła, bo wytknąłem jej nieuctwo. W konkubinacie jest jedynie podział majątku wspólnie nabytego (co logiczne) oraz przytoczony przez Ciebie art. 142 KRiO. I tyle w temacie. Niewymownie bardziej korzystne dla facetów niż małżeństwo. Ale i tak różowe sraki dostały, bo im jasno się wyłożyło jak to działa, po męsku. A teraz pseudoprawniczki próbują kozaczyć. Taka typowa kobieca logika. Ktoś jeszcze ma wątpliwości czy warto się żeni?

    •  

      @melikom: prawdopodobnie studentka 3 roku :) żaden profesjonalny pełnomocnik nie opowiadałby takich głupot. Student to żaden "prawnik".

    •  

      @melikom mądrego to zawsze miło posłuchać ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @melikom: po co w ogóle brać sobie taką kobietę, która musisz utrzymywać całe życie? Bo tak to wygląda, że takiej szukasz. Normalna kobieta będzie pracowała i będzie chciała mieć coś własnego. A na niektóre rzeczy się razem pracuje, jak mieszkanie czy dziecko.

    •  

      @opkahopka: Zdałem egzamin adwokacki. Więc poproszę o odpowiedź "jako prawnik" na zadane przeze mnie pytanie.

    •  

      @chwila: dziś może tak, trudno przewidzieć jak sytuacja się zmieni za 5-10 lat. Po co zawierać umowy? Po co używać korzystnych dla siebie klauzul? Przecież wszystko jest dogadane z drugą stroną i wszyscy wykazują dobrą wolę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niestety okoliczności czasami się zmieniają, a małżeństwo bez rozdzielności albo innego typu zabezpieczenia jest najczęściej ryzykowne dla silniejszego ekonomicznie małżonka.

      +: rykos
    •  

      @melikom: Najsmieszniej bedzie jak takiego typa pierdolnie tramwaj, a matka razem z dziecmi zostanie bezdomna albo bedzie sie sądzić z tesciami, bo przecież nic tej kurwie p0lce sie nie należy xD

    •  

      @AnMarie: można zrobić testament, więc to żaden argument. Poza tym dzieci zmarłego dziedziczą przed jego rodzicami przy dziedziczeniu z ustawy (w przypadku, gdy nie ma testamentu), więc cały majątek i tak przypadnie im, a jeżeli są małoletnie to w ich imieniu będzie zarządzać nim matka.

    •  

      @melikom: A nie lepiej znaleźć sobie jakąś normalną kobietę i z nią żyć.

    •  

      @melikom: są jeszcze lepsze opcje ale poleciałby hejt

    •  

      @opkahopka: Hej, opowiesz mi jak to jest prawnie? Zaciekawiło mnie, że niby bez ślubu ale, że co te same zasady?

    •  

      @opkahopka: gratuluję ale moja curka jest profesorem prawa

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @melikom: Wszystko ładnie i pięknie tylko jest jeden mały szkopuł. Baba daje ci kopa w dupe bo nie chcesz normalnego ślubu, z automatu sąd dowala ci alimenty na każdego gówniaka z prawem do zobaczenia takiego raz na dwa tygodnie. W czasie kiedy różowa już jest zaręczona z innym betabankomatem ty dymasz na alimenty na dwa etaty pod rygorem wtrącenia do pierdla. I tyle z twoich mądrości prosto z dupy.

    •  

      @truskafa: Z czego byś go miała oskubać? Z golfa trójki czy kawalerki 15 metrowej? XD Jakby miał większy majątek to twoje p0lskie instynkty by się reaktywowały

    •  

      @melikom: Wiesz dlaczego wspominam o alimentach, mimo ze sam o nich napisałeś? Bo sąd kiedy zarabiasz 15k nie dojenie ci po 500 ziko ali XD ale jak dorośniesz to się tego dowiesz:) pewnie dla cienie to nic płacić siano na nowego fagasa różowej poprzez alimenty do 18-tki gówniarzy XD

      +: Reretos
    •  

      @truskafa: Dokładnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam koleżankę która niedawno się zaręczyła i mi mówiła ze jej niebieski chce intercyzy xd nie wiem po co mu intercyza jak on nic nie ma xdd zarabia może 2,5k, jeździ gratem i rodzice chca przepisać na niego dom który wyglada jak lepianka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Daginczi: ta lepianka to pewnie z 500k w górę, zależy od lokalizacji.

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: Proszę o podanie podstawy prawnej płacenia alimentów do "18-tki gówniarzy" :D

    •  

      @Prowe: W tym miejscu kończę, bo nie chce mi się produkować serio XD to nie płac alimentów na swoje bachory, podstawę prawna przeczytasz na wezwaniu do sądu XD

    •  

      @Dusha: Tak zwłaszcza na zadupiu na lubelskim... serio chłopak na prawdę nic nie ma. Rodzice biedni ze stopniem niepełnosprawności naciskają na niego żeby podpisał intercyzę.

    •  

      @Prowe: alimenty najczęściej są zasądzane do ukończenia nauki, albo osiągnięcia 26 roku życia.

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: W tym miejscu kończysz... To może Cie oświecę. Nie ma takiej podstawy żebyś płacił do 18 roku życia. Płacisz do uchylenia obowiązku alimentacyjnego. Ale tego nie przeczytasz na wezwaniu do sądu... XD

    •  

      @Dusha: Nieprawda. Nie ma żadnej granicznej daty. Jeżeli nie chcesz dalej płacić alimentów to trzeba pozwać o uchylenie alimentów. To tylko tak się utarło, że do ukończenia nauki czy 26 roku życia. Ciekawe co komornik powiedziałby na takie twierdzenia dłużnika alimentacyjnego XD

    •  

      Do czego namawiam (jeśli ktoś chce mieć dzieci) :) W razie czego zawsze możecie przebijać gumki czy zamienić tabletki antykoncepcyjne na placebo , jeśli koniecznie chcecie mieć dzieci, a wasza dziewczyna, z którą chcielibyście być stawia warunek: ślub przed dziećmi.

      Już widzę jaki byłby tu kwik, gdyby to napisała różowa xD
      Jak tak można potraktować osobę "z którą chcielibyście być". Jak inkubator, bez prawa do własnej woli.

    •  

      @Dzieban: nie udało ci się, akurat mój facet już ma takie pieniądze, do jakich ty nie dojdziesz nawet w wieku 50 lat. I zmień nick na "Dzban", bardziej ci pasuje.

    •  

      @melikom fakt meldunku nic nie zmienia

      +: snwe
    •  

      @truskafa: Ty zmień nick na "tępy szmul", bardziej ci pasuje. A jeśli 50 tysięcy oszczędności to dla ciebie "takie pieniądze" to gratuluję ambicji. A i prowadzenie Żabki nie czyni z was rekinów biznesu. Pozdrawiam

    •  

      @Prowe: To niech ci uchyla obowiązek geniuszu. Pewnie tak samo facet ma równe szanse na dostanie dzieci w przypadku rozwodu co kobieta, co? XD

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: Jesteś w małżeństwie. Wszystko po równo. Baba daje ci kopa w dupę. Bulisz alimenty, masz widzenia raz na dwa tygodnie PLUS ewentualne alimenty na nią i podział majątku (wypracowanego po ślubie). Czyli w obu wypadkach, gdy baba cię kopie w dupę, bulisz alimenty i walczysz o prawo widzenia z dziećmi, ale bez ślubu, wszelkie inne majątkowe problemy odpadają. Twój argument jest inwalidą, podobnie jak twój mózg. Jeszcze prościej betabankomacie ci to wyjaśnię: lepiej mieć mniej problemów w razie rozstania (bez ślubu) niż więcej (przy ślubie). I tyle napisałem. A z tym widzeniem dziecka raz na 2 tygodnie, to bzdura. Można skutecznie walczyć o częstsze i skutecznie nękać matkę dziecka, gdy ta te widzenia utrudnia - ale to już inna bajka.

      Ale się spermiarstwa, kuków i p0lek zleaciało do mojego tematu. Ale to dobrze, bo znaczy, że cios był bardzo mocny i celny.

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: Panie naukowiec.. Napisałeś że trzeba płacić do 18 roku życia. Co nie jest prawdą bo trzeba płacić do uchylenia obowiązku alimentacyjnego. Zamiast potulnie przyznać mi rację to pierdzielisz jakies farmazony o dostaniu dzieci. Co to ma wspólnego z tym o czym pisałem?

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: ogólnie opowiadasz bzdury. Normalny facet dostanie bez problemu kontakty z dzieckiem w postaci 1-2 wieczorów w tygodniu i naprzemiennie weekendy + święta. Opieka naprzemienna np. po 2 tygodnie u każdego z rodziców też nie jest rzadkością i często widzi się takie ustalenie kontaktów. Widzenie raz na 2 tygodnie po kilka godzin w miejscu zamieszkania dzieci ustalonym przy matce to ewentualnie jakiś patus alkoholik.

      Co do wysokości alimentów to chyba normalne, że będzie musiał dokładać proporcjonalnie do dochodów. Żyjąc pod wspólnym dachem i łożąc na rodzinę i tak by musiał ponosić te wydatki. Zarabiając 15k sąd nie zasądzi po 3k na dziecko. Poza tym są różne sposoby na obniżenie dochodu w razie czego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Dzieban: wiedziałam, że teraz gula zacznie skakać. 50 tys. to żadne pieniądze, wtedy bym nawet nie rozgrzebywała tematu. I pewnie tjeszcze myślisz, że jestem z nim tylko dlatego, bo przecież każda dziewczyna co ma kasiastego niebieskiego to jest tępym szmulem, co chce go obskubać XD Jeśli tak to polecam trochę poszerzyć horyzonty.

    •  

      @Prowe: nie gratuluj mi, bo to nie mój majątek tylko niebieskiego.

    •  

      @Prowe: ja się nie chwalę, w żadnym komentarzu nie napisałam o konkretnych zarobkach, chcę tylko przegrywom otworzyć oczy, że nie każda kobieta wiąże się z facetem dla kasy :)

    •  

      @melikom: Twój mózg jest inwalida. Mam 32 lata, nie chce mieć dzieci i żony, moja różowa 25 lat - tez nie chce. Po chuj mam robić bachory? Bo „chce mieć rodzine”? Jaka to rodzina jak ojciec nie traktuje matki swoich pociech poważnie i zostawia sobie „furtki”? Co ty myślisz, ze dzieciak jak dorośnie, będzie dorosłe to nie rozliczy ojca za to jak postąpił z matka? Zwał lepiej konia przegrywie bo ciśnienie uciska ci mózg.

    •  

      @truskafa: Oczywiście, że nie każda. To chyba jest normalne. Tyle, że w razie rozwodu to już inaczej to wygląda. Są ludzie, którzy rozwodzą się normalnie, bez prania brudów, bez nienawiści. Ale często się zdarza tak, że jest nienawiść. Jest chęć dokopania drugiej stronie, są jakieś żale za zmarnowane życie. Nie ma miejsca wtedy na rozsądek i sentymenty. A drugą stronę często najmocniej zabolą finanse. Więc zaczyna się walka o majątek. To tak na zdrowy rozsądek, na wszelki wypadek nie lepiej sie przed tym zabezpieczyć?

    •  

      @melikom: Zrobiłem dokładnie tak jak piszesz i od kilku lat utrzymuje status quo. Jedyna niedogodność to sporadyczna konieczność pacyfikowania fochów w stylu "a może też byśmy..." gdy ktoś z rodziny lub znajomych się hajta.
      POLECAM.

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: Wydaje mi się, że historia Twojego życia i Twoje wybory tutaj nikogo nie obchodzą. Żyjesz tak jak chcesz ze swoją konkubiną i nikomu nic do tego. Nikt Ci sie nie wpieprza do życia bo nie chcesz mieć dzieci. Więc dlaczego negujesz ludzi, którzy chcą się zabezpieczyć "furtkami" przed możliwymi problemami? I po co ta agresja? Na marginesie, odniósłbyś się do tych 18 lat?

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: Rozdzielność majątkowa albo konkubinat z odrębnymi majątkami to jakaś "furtka"? Często jest to zabezpieczenie dla drugiego małżonka przed niechcianymi długami i zobowiązaniami. Szczególnie, kiedy jedna ze stron prowadzi działalność gospodarczą i odpowiada całym swoim majątkiem, co w przypadku wspólności majątkowej może spowodować bankructwo obu małżonków.

      Dzieciak dorośnie i zajebie ojca, bo gnida nie chciał narażać całego majątku rodziny prowadząc działalność gospodarczą albo chciał mieć większą kontrolę nad swoimi finansami i łatwiejsze i szybsze zaciąganie zobowiązań. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak na 32 lata to wydajesz się mieć małe pojęcie o otaczającym Cię świecie

      +: melikom
    •  

      @Prowe: To prawda, nikogo nie obchodzą z czego się cieszę:) ja jesnak nie wypisuje złotych rad w stylu, chcesz mieć rodzine, zrób sobie dzieci a z różowa zyj na kocia łapę XD tak, tak. Dla mnie rodzina jak i każdego zdrowego faceta to dzieci chowające się w domu z matką i ojcem którzy są małżeństwem a nie dzieciaki bawiące się z fagasem matki bo ojcu się znudziła partnerka to poszedł szukac nowej:) ale co ja wiem XD

    •  

      @Prowe: Tak naprawdę chyba większość związków małżeńskich rozpada się przez sprawy majątkowe. Ale moim zdaniem to czy osoba jest chciwa/zawistna to już wychodzi dość szybko i z taką osobą nie powinno się brać ślubu. Wiem też, że czasem te cechy mogą wyjść dopiero jakiś czas po ślubie i na to nie będzie się mieć wpływu. Mimo to uważam, że skoro chce się posiadać dzieci to lepszym wyborem jest małżeństwo, i dla dzieci i samych rodziców. Niemniej, nikt do tego nie przymusza i to jest wybór dwóch osób, co więcej takich osób, które robią to z miłości, a nie dla celów finansowych czy innych benefitów.

    •  

      @snwe: OP nawołuje do robienia dzieci i życia bez ślubu. Gdzie tam jest „weź ślub i podpisz intercyzę” autysto? Pojęcie mam większe od ciebie najwidoczniej bo przepisy to jedno a rzeczywistośc która mas otacza to drugie. Poza tym tak jak już wspominałem - zrób sobie dzieci bo „chcesz mieć rodzine” i zyj sobie radośnie w konkubinacie bo taką masz chorą wizje rodziny (spaczona przez wykop) nie bacząc o tym jak w tej sytuacji czuje się matka twoich gówniarzy czy oni sami. Nie będę kontynuował dyskusji z osobą o zaburzonym obrazie, wiec wysiadam z tego pociągu zwanym spierdoleniem, ty i inni jedzcie sobie dalej XD

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: Troche generalizujesz. Przecież równie dobrze to kobieta może odejść do nowego "fagasa" i postanowić oskubać finansowo starego. Wydaje mi się, że op nie pisał tego posta aby ułatwić odejście do "nowej" kobiety tylko, żeby się zabezpieczyć na różne sytuacje. W tym na sytuację kiedy kobieta znajduje "nowego" i chce sobie żyć z alimentów.

    •  

      @truskafa: większość związków obecnie rozpada się chyba raczej przez niewierność. nikomu nie chce się też bawić w naprawianie związków. takie czasy. Posiadanie dzieci w małżeństwie nie gwarantuje niczego. Ani dobrego rozwoju tych dzieci ani trwałości związku. Z dziećmi pojawiają się przecież też oprócz pozytywnych rzeczy również nowe wyzwania. Którym nie wszyscy mogą podołać. Zresztą.. to temat rzeka :)

      +: snwe
    •  

      @Prowe: Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ta wrzuta o dzieciach. Dzieci to nie przedmiot jak to jest u OP przedstawione:)

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: Ja szczerze nie rozumiem chęci "wpadki" z jakąś kobietą aby mieć tylko dziecko. Jeżeli sam osobiście bym się decydował na dziecko to raczej chciałbym, żeby to po pierwsze była wspólna decyzja i z kobietą którą chciałbym żeby była matką mojego dziecka a więc musiałbym naprawdę ją kochać.

      To prawda, ten post pewnie byłby bardziej przystępny gdyby nie kwestia dzieci. Post bardziej rozumiem jako wskazanie sposobów zabezpieczenia się finansowego. To prawda, że kobieta po rozwodzie jest bardziej uprzywilejowana finansowo. Ma po prostu takie prawo. Jakkolwiek się z tym zgodzić czy nie. Chodzi mi głównie o kwestie alimentów na siebie. Różne sytuacje się zdarzają, ludzie rozchodzą się z klasą a często wręcz przeciwnie. Najgorsze sprawy dla mnie jakie są to te związane z dziećmi, opieką nad nimi, kontaktami. Masakra co się wtedy wyrabia.

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec:

      OP nawołuje do robienia dzieci i życia bez ślubu. Gdzie tam jest „weź ślub i podpisz intercyzę” autysto?

      A to jakaś specjalna różnica? W zasadzie tylko alimenty na małżonka, które też są ograniczone, więc sytuacja jest stosunkowo analogiczna.

      Pojęcie mam większe od ciebie najwidoczniej bo przepisy to jedno a rzeczywistośc która mas otacza to drugie.

      Takie masz pojęcie, że powtarzasz głupie frazesy (widzenia z dzieckiem raz na 2 tygodnie), które nijak mają się do rzeczywistości sądowej.

      Poza tym tak jak już wspominałem - zrób sobie dzieci bo „chcesz mieć rodzine” i zyj sobie radośnie w konkubinacie bo taką masz chorą wizje rodziny (spaczona przez wykop) nie bacząc o tym jak w tej sytuacji czuje się matka twoich gówniarzy czy oni sami.

      Osobiście nie odpowiada mi za bardzo taka formuła związku.

      Nie będę kontynuował dyskusji z osobą o zaburzonym obrazie, wiec wysiadam z tego pociągu zwanym spierdoleniem, ty i inni jedzcie sobie dalej XD

      Zgeneralizowałeś i wywiodłeś nieuzasadnione wnioski na temat moich opinii i zapatrywań na związki, a ja w zasadzie skupiłem się tylko na objaśnianiu rzeczywistej sytuacji, głównie od strony prawnej. Do tego zaprezentowałeś fatalny poziom merytoryczny w swoich wypowiedziach i prawdopodobnie jakieś chore projekcje, bo to raczej Twoje nieuzasadnione założenia zahaczają o autyzm :)

      +: rykos
    •  

      @snwe: Na chuj mnie wołasz tłuku, już zakomunikowałem koniec dyskusji z tobą, czego nie rozumiesz.

    •  

      @Amerykanski-Naukowiec: polecam wizytę u psychiatry :)

      +: rykos
    •  

      @snwe: Tobie już nawet psychiatra nie pomoże wiec nie marnuj jego czasu. #czarnolisto

    •  

      @snwe: No tak, w najgorszym wypadku dziecko po skończeniu 18 lat moze kazac matce wypierdalac. xD

    •  

      Bierzesz ślub tylko kościelny niekonkordatowy i elo, małżeństwo "zalegalizowane", do tego nawet wszystko po bożemu, ale w świetle prawa małżeństwem nie jesteście.

      @melikom:

      +: snwe
    •  

      @AnMarie: Nie do końca, bo dzieci mają obowiązek zajmowania się rodzicami, a rodzic żyjący w niedostatku może domagać się alimentów od swoich dzieci. Tak czy inaczej nie są to przeszkody, których nie można załatwić jedną wizytą u notariusza.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnMarie: Nie mogę już edytować, ale chciałem jeszcze dodać, że nawet w małżeństwie, jeżeli małżonek chce pozbawić drugiego majątku albo spadku po sobie to też jest to do zrobienia, więc gwarancje i bezpieczeństwo jest w pewnym sensie iluzoryczne. W takim układzie jest to po prostu trudniejsze i ewentualnie wchodzą w gre zachowki, które często i tak nie będą wystarczały na samodzielną egzystencję przez dłuższy czas.

    •  

      @snwe: Zdecydowanie chodzenie po notariuszach i podpisywanie umowy z partnerem na wszystko to przepis na udany związek. A po kim nazwisko powinno mieć dziecko? :D

    •  

      @AnMarie: Jeżeli chodzi o testament to nie trzeba chodzić z partnerem. Mało to formalności się załatwia w urzędach, sądach i innych instytucjach wspólnie? Normalna i zwyczajna rzecz, która nie zajmuje wcale dużo czasu. Wszystko kwestia woli partnerów tak naprawdę. Samo małżeństwo to stosunek zobowiązaniowy bardzo podobny do umowy (przynajmniej na gruncie prawa cywilnego), z którym wiążą się określone prawa i obowiązki materialne i niematerialne.

      +: rykos
    •  

      @Szalom: napisałam, że to nie żadne chwalenie się, bo to nie moje pieniądze, a ja sama na zarobki nie narzekam. A ty zmykaj robić dalej za najniższą w Januszexie.

    •  

      @truskafa: Doskonale potrafisz wydedukować po komentarzach kto gdzie pracuje i ile zarabia. Jasnowidzem jesteś tak samo dobrym jak prawnikiem? tylko na ad personam cię stać? I zanim powiesz ze ja zacząłem - nie, ty zaczęłaś używając dowodów anegdotycznych ze intercyzy zawzyczaj chcą faceci którzy nic nie maja xd w sumie to tym bardziej kobiety powinny chcieć intercyzy z takim gołodupcem bo jeszcze wpadnie w długi i przejdą one na kobietę. Ale trzeba pomyśleć zanim Doda się z dupy komentarz

      +: rykos
    •  

      @Szalom: to ty raczej już mnie zaszufladkowałeś, że pewnie sama nic nie osiągnęłam, bo się chwalę zarobkami faceta. A jeżeli chodzi o intercyzę- akurat nigdzie nie zaznaczyłam jaki mam do niej stosunek tylko z moich obserwacji wynika, że najwięcej właśnie się w tym temacie udzielają ci co prawie niczego się nie dorobili albo myślą, że mają duży majątek.

    •  

      @snwe: Jeszcze nie odpowiedziałeś na pytanie o nazwisko ;)

    •  

      @AnMarie: Kwestia do ustalenia. Małżonkowie albo rodzice dziecka mogą wspólnie ustalić, czyje nazwisko dziecko będzie nosić. Sorry, ale już popadasz w lekki absurd. Na wszystko są odpowiednie procedury i sposoby postępowania i dotyczy to zarówno małżeństw jak i związków nieformalnych (i w obu przypadkach są identyczne), także polecam po prostu poszerzyć trochę zakres wiedzy w tych sprawach.

      +: rykos
    •  

      @melikom: Ale wy jednak macie nasrane we łbach xD jak wy chcecie wyjść z przegrywu to ja nie xD

    •  

      @shnitzel: Ty ty masz nasrane we łbie, skoro nie rozumiesz, że to nie jest temat dla przegrywów, inceli i innych zjebów. To jest temat dla facetów a) ruchających, b) mających całkiem duże doświadczenia z kobietami, c) świadomych realiów społecznych, d) chcących mieć rodzinę. Oczywiście: incele, przegrywy, bracia samcy, srak-pillowcy też się podczepiają, bo temat im się podoba, ale dla nich to problem teoretyczny, raczej się z nim nie zetkną w najbliższej przyszłości (a jeśli tak, to będą mieli dobry przepis co robić i uratuje się im, być może, dupę). No, ale nie dziwię się, że taki kuk -beciak, jak ty tego nie rozumie. Bo gdyby mój temat był po prostu głupi, to by został centralnie olany. Natomiast sam fakt, że spemiarze, betabankomaty i kuki oraz oczywiście p0lki tak szczekają (do którejś z tych kategorii na pewno należysz) świadczy dobitnie o tym, że trafiłem w dziesiątkę. Co zresztą potwierdzi każdy prawnik, można udać się na konsultacje i zweryfikować. Wbrew rozmaitym wysrywom NIKT merytorycznie nie podważył czegokolwiek z mojej argumentacji, a jedynie bluzga o przegrywie, niedojrzałości itp.

      PS Gdyby te post-zjeby od braci samców i srak-pillowców miały choć trochę oleju w głowie, to zamiast pierdolić swoje farmazony i podniecać się swoim przegraństwem, krótko i konkretnie radziliby facetom co robić, jak postępować, jak osiągać swoje cele przy pomocy dowolnych środków. A to są tylko upadli spermiarze - białorycerzyki, dawne kuki i beciaki, które nie wyciągnęły żadnych realnych wniosków i dalej próbują być "honorowi". Przez to szkodzą i utrwalają popieprzony system społeczny wychowujący kolejne pokolenia przegrywów. Ale to już inny temat, w innym swoim wpisie o tym wspominałem.

    •  

      @melikom: Podążam twoją ścieżką mój szogunie.

    •  

      @melikom: i po co taki wysryw nawet piszesz? przeciez 95%wykopkow nigdy nie trzymalo nawet za reke, o posiadaniu zony nie wspomen bo to jest niemozliwe w ich wykonaniu

    •  

      No prosze... grubo taktyczny komentarz

    •  

      @melikom: a może tak znaleźć normalna laske a nie zawracać sobie glowy jakąś zjebaną atencjuszką? Druga rzecz... to działa w dwie strony, myślisz ze tylko laska liczy na to, że usidli faceta i będzie czerpać z tego korzyści? No to jesteś w błędzie. Byłam w dwóch takich związkach, w których to mnie próbowano usidlić i ciągnąć ze mnie hajs :] i nie nie mam pieniążków ani tego co mam od bogatych rodziców. Za każdym razem musiałam sie ostro nakombinować jak z tych sytuacji wybrnąć, no ale kit, co mnie nie zabije to wiadomo ;)

    •  

      @shnitzel: Sądy rodzinne pełne są osób, które myślały, że znalazły normalnego partnera i których związki były szczęśliwe i udane ( ͡° ͜ʖ ͡°) gdyby wystarczyło tak jak piszesz "znaleźć normalną laskę" albo "normalnego faceta" to prawie w ogóle nie byłoby rozwodów

      +: Prowe
    •  

      @snwe: To tez prawda w sumie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Prowe, snwe
    •  

      @Prowe: Życzę powodzenia w uzyskaniu uchylenia od płacenia alimentów na dziecko poniżej 18 lat biorąc pod uwagę, że powszechnie przyjęty obowiązek alimentacyjny trwa do 26 roku życia jeśli dziecko się uczy.

      "Dlatego obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci trwa – pomimo ich pełnoletności – aż do czasu, kiedy same będą w stanie samodzielnie się utrzymać, a ich dochody wystarczą na pokrycie kosztów utrzymania. A więc do momentu, kiedy dziecko ukończy szkołę, zdobędzie zawód, znajdzie pracę itp. Możliwość samodzielnego utrzymania się jest podstawowym wyznacznikiem prawa do alimentów dla dziecka i nie jest ograniczona żadnym terminem."
      https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/832053,alimenty-na-dziecko-nie-trzeba-placic-bez-konca.html

      "Przyjęła się w praktyce linia orzecznictwa, zgodnie z którą w przypadku pobierania nauki na studiach wyższych górną granicą wieku, do jakiego trwa obowiązek alimentacyjny względem dziecka, jest ukończenie 26 roku życia."
      "Wygaśnięcie obowiązku dostarczania środków utrzymania następuje dopiero, gdy dziecko zostaje należycie przygotowane do samodzielnej egzystencji, co w szczególności w dzisiejszych czasach oznacza uzyskanie odpowiedniego do możliwości dziecka wykształcenia (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18.09.2001 r., sygn. akt III SA 974/00)."
      https://www.rozwodowy.pl/jak_dlugo_trzeba_placic_alimenty_na_dziecko,297,p.html

    •  

      @goldglitter: Chłopie... ja twierdze, że obowiazek trwa znacznie dłużej niż 18 lat. Bez terminu sztywnego. Do chwili uchylenia.

      +: snwe
    •  

      @shnitzel: Widzisz, sama potwierdzasz, że byłaś w związkach z partnerami którzy nie byli normalni. Niestety ludzie nie mają tego napisanego na czole i bardzo łatwo skończyć w toksycznym małżeństwie z dzieciakami i kredytem na 30 lat. Sama popełniłaś 2 razy ten sam błąd. Wyobraź sobie jak ciężko byłoby się rozstać gdyby był związek małżeński, dzieci, kredyt, majątek. Niemniej mam nadzieje, że teraz jest lepiej czego wszystkim życze :)

      +: snwe
    •  

      @Prowe: No w sumie ciężko jest się z niektórych relacji wymiksować to prawda :D

    •  

      @melikom: trzeba dodać że od czasu do czasu, profilaktycznie należy zajebać p0lce kopniaka w dupę by wiedziała kto jest szefem.

    •  

      @melikom: widać po odpowiedziach ktora to #falszywyniebieskipasek ( ͡° ͜ʖ ͡°) sporo ich tu, czyżby p0lki się ukrywały na mirko? Ależ dlaczegoż tak? ( ͡° ͜ʖ ͡°)