•  

    Początek roku i tradycyjnie rozliczenia z Urzędem Skarbowym. W tym roku podsumowałem sobie ile kasy zabrało mi państwo przez ostatnie 5 lat tylko z powodu tego, że pracuję (przypominam, że nie ma w tym VATu płaconego przy każdych zakupach i akcyzy z paliwa, które wypalam i wódki, którą wypijam).

    W ogólnym rozrachunku wyszło ponad 150 tys. złotych. Niemalże 100 tys. złotych zabrali w tym czasie mojej dziewczynie. Czyli z jednego gospodarstwa domowego wyparowało w pięć lat ćwierć miliona polskich złotych nowych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Za te pieniądze i zgromadzone oszczędności można by spokojnie kupić działkę i postawić niewielki dom. Bez robienia z siebie niewolnika bankowego, bez angażowania finansowego rodziny. Po prostu, na własny rachunek. Ja poważnie rozważę działalność gospodarczą w tym roku, bo mnie aż trzepie jak widzę tę grabież i to, co z tego mam, albo mrzonkę tego, co mogę mieć.

    #polska #gorzkiezale #oszukujo #praca #pracbaza

    źródło: urzedowa-grabiez-najbardziej-jest-necaca.png

    •  

      @dzyndzla: zaraz zejda sie dzbany co beda cie przekonywac, ze polska ma najnizsze podatki na swiecie

    •  

      @dzyndzla: dodaj do tego jeszcze podatek vat i rozne akcyzy to moze wyjdzie z 2 razy tyle

      +: kaziu12
    •  

      @dzyndzla: czyli nie korzystasz ze służby zdrowia, chodników, dróg, oświetlenia ani nie chcesz emerytury tak? Bezludna wyspa i papa, a póki żyjesz w społeczeństwie to jest jak jest. W każdym państwie są podatki hurr durr.

    •  

      @dzyndzla sam place i nigdy nie mówiłem że złodzieje. Masz publiczna służbę zdrowia? Masz infrastrukturę? Masz wykształcenie i szkoły? Więc coś za coś ale jakościowo bym się nie zgodził z tym co nam państwo oferuje, ale każdy orze jak może

    •  

      @dzyndzla: Szkoda że cała reszta nie robi rachunku sumienia z ZUS-em

    •  

      @pijekubusplay: sęk w tym ze sluzba zdrowia w Polsce prawie nie istnieje, tak jak moja przyszła emerytura. Też jestem w grupie wściekłych jak OP

    •  

      @pijekubusplay: chorujesz idziesz prywatnie. Nie chcesz, by dzieci zadawaly sie z patusami wysylasz do skzoly prywatnej. Za autostrade placisz na autostradzie, do tego akcyza. Za jakie uslugi warte 30k rocznie placimy?
      Btw. Z emerytury jakbym mogl to wypisuje sie jutro z przepadkiem zaplaconych skladek.

    •  

      @dzyndzla: Rozumiem, że wszystkie szkoły które kończyłeś były płatne?

      pokaż spoiler Nie chce mi się nawet wymieniać rzeczy z których "darmowo" korzystałeś w życiu.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @pijekubusplay: czy ludzie na minimalnej korzystają z tych usług mniej, że mniej płacą? Zadziwie cie, ale jest generalnie odwrotnie. Zresztą te pieniądze idą np. na 500+, trzynaste emerytury etc., co jak ktoś z tego nie korzysta? Ja o emeryturach i nfzcie to nawet nie bede wspominal bo to uslugi na wyginieciu, teraz to dziala, za rok może juz nie ¯\_(ツ)_/¯ Jak rozumiem, w modelu państwa który pożądasz pieniądze przepadają bez wieści? Fajnie tak ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Dolanthesniffer przecież ludzie na minimum płacą takie same składki

    •  

      @pijekubusplay: ja bym nie chciał emerytury, zróbmy dobrowolny zus jak w Niemczech

    •  

      @dzyndzla to podsumowanie ze składkami pracodawcy, czy małe brutto?

    •  

      @Axim: tak, bo dochodowy się nie liczy. W końcu to tylko haracz za to, że ośmielasz się pracować, ty degeneracie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @mayek: Za naszą szkołę płacili rodzice. Na dzień dzisiejszy płacę 1100 za żłobek syna, bo nam nasze piękne państwo tak zapewnia dostęp do "darmowej" opieki. Większość wizyt u lekarzy prywatnie, dentysta też prywatnie
      Ja sobie podsumowałem to wyszło mi opłat na ~60k (US 3500 ZUS 42000 NFZ 12600 FP+FGŚP 4000), a i tak nas dodatkowo doją jeszcze na każdym kroku.

    •  

      dodaj do tego jeszcze podatek vat i rozne akcyzy to moze wyjdzie z 2 razy tyle

      @piter259: noo, dokładnie, Gwiazdowski twierdzi, że efektywny VAT w Polsce to 15%, czyli 15% z każdego paragonu leci do budżetu

      W każdym państwie są podatki hurr durr.

      @pijekubusplay @GrochenMochen: ja to rozumiem, tylko żeby wyjść z gnoju, w którym tkwiliśmy przez ostatnie 200 lat ludzie muszą się wzbogacić, a horrendalne opodatkowanie pracy, która była, jest i będzie zawsze źródłem bogactwa, nie sprzyja akumulacji kapitału, a dopóki ludzie w Polsce nie będą bogaci i nie będziemy mieli silnego, bogatego społeczeństwa nikt się z nami nie będzie liczył i będziemy zawsze łatwym celem penetracji gospodarczej sąsiadów. Jak masz zbudować solidny majątek, skoro co miesiąc państwo zabiera połowę tego co wypracowujesz? Ostatni raz w NFZ byłem 15 lat temu - rozumiem, że może się to zmienić w przyszłości, ale biorąc pod uwagę jakość i dostępność publicznej służby zdrowia, uważam, że jest to za drogo. Z emeryturą państwową już się pożegnałem, po prostu wiem, że nie wyciągnę z systemu emerytalnego tyle, ile do niego wpłaciłem - dlatego jest to czyste złodziejstwo, urzędowa grabież w majestacie prawa. Na emeryturę szczędzam na własną rękę w IKZE i w długoterminowych papierach dłużnych.

      Nie chce mi się nawet wymieniać rzeczy z których "darmowo" korzystałeś w życiu.

      @mayek: za studia płaciłem i pracowałem jednocześnie. Nie wymieniaj, bo z niczego nie korzystałem za darmo, a jeżeli nawet, to z dużą nawiązką za to już zapłaciłem, choćby w tych 150 k. Teraz jestem już tylko 'płatnikiem netto', a zostało mi, daj Boże, jeszcze ze 40 lat pracy.

      to podsumowanie ze składkami pracodawcy, czy małe brutto?

      @Tomus88: to jest z pita, czyli bez tego, co odprowadza pracodawca.

      Szkoda że cała reszta nie robi rachunku sumienia z ZUS-em

      @goliatblack12: zgadza się, teraz jeszcze US dla niepoznaki może Cię rozliczyć automatycznie, żebyś przypadkiem nie zobaczył ile Cię kosztuje to państwo, albo żebyś przypadkiem nie odliczył sobie czegoś... Mam nadzieję, że w końcu ludzie zobaczą ile na tym tracą i pomyślą przy urnach.

    •  

      za studia płaciłem i pracowałem jednocześnie

      @dzyndzla: Widocznie lepsi od Ciebie dostali się na dzienne, albo Twojej rodziny nie było stać na utrzymanie Cię w czasie studiów. Cały czas korzystasz z rzeczy/usług finansowanych z Twoich podatków i nawet jeśli teraz jesteś "na minusie" (w co wątpię), to jeśli odpowiednio długo pożyjesz, odbierzesz sobie te pieniądze.
      Dla mnie oczywiste jest, że zdrowy młody człowiek dokłada do systemu opieki zdrowotnej, bo zwyczajnie z niej mało korzysta. Ale wystarczy że ciężko zachorujesz (czego Ci nie życzę), albo po prostu się zestarzejesz a będziesz pobierał z systemu więcej niż wpłaciłeś. Statystycznie większość wydatków służby zdrowia na jednego pacjenta przypada na ostatni rok jego życia.

    •  

      Widocznie lepsi od Ciebie dostali się na dzienne, albo Twojej rodziny nie było stać na utrzymanie Cię w czasie studiów.

      @mayek: dostałem się i na dzienne, i na zaoczne, ta sama uczelnia, ten sam kierunek. Poszedłem do pracy, bo chciałem zarabiać.

      Cały czas korzystasz z rzeczy/usług finansowanych z Twoich podatków i nawet jeśli teraz jesteś "na minusie" (w co wątpię), to jeśli odpowiednio długo pożyjesz, odbierzesz sobie te pieniądze.

      Właśnie dlatego, że nikt tego nie liczy, a przyjmuję się za prawdę objawioną, że jest się w podatkach na 'plusie', państwo w majestacie prawa może ludzi grabić z ich pieniędzy. Nie neguję podatków, a opodatkowanie pracy, niewspółmierne do jakości i dostępności tych usług.

    •  

      Nie neguję podatków, a opodatkowanie pracy

      @dzyndzla: I dlatego wstawiasz tabelkę z Twoimi wydatkami na US, NFZ i ZUS z podpisem "ZŁODZIEJ"?

    •  

      @dzyndzla: Wcale nie negujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @mayek: neguję horrendalne opodatkowanie pracy, a nie podatek, jako taki.

    •  

      neguję horrendalne opodatkowanie pracy

      @dzyndzla: Co ma z tym wspólnego ZUS czy NFZ?

    •  

      @mayek: Z perspektywy młodego człowieka ZUS i NFZ to złodzieje. Emerytury moje pokolenie nigdy nie dostanie, a służba zdrowia to fikcja.

    •  

      @mayek: A za swoją edukację mogę w każdej chwili zwrócić pieniądze. Całe 30 złotych, bo więcej nie była warta.