•  

    Mój zestaw:
    a) Uszyj rekawiczki ze wzorem w płatki śniegu, bałwanki.
    b) Zbuduj bałwana do góry nogami.
    c) Idź do biblioteki, nie patrząc na oznaczenia wejdź w pierwszą lepszą alejką i z zamkniętymi oczami weź książkę i przeczytaj w trakcie wyzwania.

    Wybrałam zadanie c)
    W bibliotece nie byłam jakoś ponad rok i zawsze łatwo było zapomnieć, wymigać się od pójścia tam. Plany wiadomo, wielkie. Zawsze wolałam papier od ebooków, ale motywacji dostatecznej brak. Przyszedł jednak czas mirkowyzwania i trzeba było się zmobilizować. I... Bardzo się cieszę, że się zdecydowałam. : ) Książka, która wypożyczyłam okazała się być bardzo ciekawa. Jest to autobiografia kobiety urodzonej w Somalii, której w dorastaniu towarzyszy islam (jej matka jest bardzo wierząca) jednak ona stoi na rozstaju i mimo że chciałaby być dobrą muzułmanką widzi mankamenty swojej wiary. Myślę, że to taki motyw przewodni tej książki. Jej dzieciństwo zawierało mniej takich odniesień, ale wraz z przekładaniem kolejnych stron i dorastaniem bohaterki książka bardziej skupia się na jej relacji z islamem. Tytuł, który czytam to 'Niewierna'. Ciesze się, że trafiło mi się takie wyzwaniem. Zamiast gapić się wieczorem w telefon, czytam książkę. Wczoraj czytałam dopóki sen mnie nie zmógł i dawno się rano tak wypoczęta nie obudziłam.
    Teraz też kończę już ten wpis, bo idę czytać. : > Niestety nie udało mi się jednak dokończyć jeszcze wyzwania, trafiła mi się kobyła na 500 stron. (ಠ‸ಠ) Na swoją obronę mogę jeszcze dodać, że w międzyczasie czytam inną książkę. Dawno już tak fajnie wieczorów nie spędzałam (w czytaniu towarzyszy mi Monte, a w tle leci Billie Eilish 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ)
    Dziękuję organizatorom za wkład i realizację tego przedsięwzięcia! Dla mnie to postęp, chciałam coś zmienić poprzez wzięcie udziału w mirkowyzwania i się udało. : ) Jeszcze trzeba teraz wprowadzić to jako nawyk.

    #mirkowyzwanie

Gorące dyskusje ostatnie 12h