•  

    podsumowanie #mirkowyzwanie
    Wylosowałam zestaw:

    a) Akwarystyka domowa- poczytaj, zakup odpowiedni sprzęt, rybki, akwarium, roślinki
    b) Kup zestaw krzyżówek (np 100 panoramicznych) i rozwiąż przynajmniej 10 z nich (każde hasło musi być odgadnięte)
    c) Samodzielnie uszyj ekologiczną torbę na zakupy i z niej korzystaj- nie kupuj reklamówek.

    Przyznam szczerze, że żadne z powyższych zadań nie było dla mnie szczególnie zachęcające, zakładając, że miałby być dla mnie jakimś wyzwaniem angażującym do zrobienia czegoś nowego. Jeśli chodzi o akwarystyke, to niestety ale ze względu na mój tryb życia odpada posiadanie jakiegokolwiek żywego stworzenia, nawet jeśli miałyby być to ryby. Jeśli chodzi o torby ekologiczne, to już od lat nie mam żadnej foliówki, swego czasu szyłam sama różne torby i sakiewki więc też odpadło. Jeśli chodzi o krzyżówki to swego czasu (nudne wykłady :D) rozwiązywałam ich sporo. Ale skoro wyzwanie to wyzwanie i ma nas zmotywować do pracy postanowiłam, że rozwiąże krzyżówki... w obcym języku. Padło na niemiecki.
    I tutaj spore zaskoczenie, myślałam, że spokojnie będę mogła rozwiązywać te krzyżówki jeżdżąc do pracy, albo w wolnych chwilach dla relaksu. Otóż nie :) muszę przyznać, że krzyżówki te były dla mnie dosyć trudne, dość często musiałam sięgać do słownika, w tym do słownika niemiecko-niemieckiego, najczęściej w poszukiwaniu synonimów. Czasem zdarzało mi się, że doskonale rozumiałam zagadkę, natomiast musiałam poszukać słówka po niemiecku. Ogólnie rozwiązywanie tych krzyżówek było dla mnie ciekawym sposobem na naukę języka, jednak wymagało bardzo dużego zaangażowania. Po kilku razach doszłam jednak do wniosku, że można się w tym wyćwiczyć.
    Teraz przechodzimy do tej gorszej części, gdzie muszę się przyznać, że... fałszywie założyłam, że troszkę szybciej pójdzie mi z realizacją tych zadań i dość późno się za nie zabrałam. Dlatego do dnia dzisiejszego udało mi się rozwiązać tylko 5 krzyżówek. Nie wiem, czy wyzwanie zostanie mi zaliczone, jednak ja zaliczam sobie, ponieważ włożyłam w to dość sporo pracy i co lepsze, tak mi się to spodobało, że postanowiłam kontynuować zabawę i staram się codziennie poświęcić troszkę czasu na odgadnięcie kilku haseł.
    Zdjęcia też w komentarzach.

    Edit: miałam problem z dodaniem zdjęć i nie wiem dlaczego, ale część jest obrócona. Przepraszam, pierwszy raz dodawałam zdjęcia tutaj (╥﹏╥)

    źródło: wyzwanie3.jpeg

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (28)

  • avatar

    W nawiązaniu do mojego posta sprzed tygodnia, wrzucam i wołam plusujących. Wyniki pojawiły się sporo szybciej niż miały, widać, że nauka prze do przodu, jeszcze niedawno czekało się ponad miesiąc na analizę. Ale ja nie o tym...

    Wielkiego zaskoczenie nie ma, ale jednak. Okazuje się, że najwięcej przodków (nie Polaków) mam wśród Bałtów, trochę z Europy Zachodniej i co ciekawe z Szkocji/Irlandii. To tyle jeśli chodzi o pochodzenie.
    Teraz ciekawostki nie związane z pochodzeniem.
    Zaznaczę jeszcze, że pełne badanie w MyHeritage na predyspozycje zdrowotne kosztuje kolejne $60, ale wygląda na to, że tyle kosztuje sama analiza, bo wyeksportowane wyniki DNA zawierają te informacje...

    - mam ok. 20x większe szanse na zachorowanie na reumatyczne zapalenie stawów. Tak, mój dziadek i babcia chorują na to cholerstwo i już sobie nie zazdroszczę.
    - mam wysoką tolerancję na alkohol. Tak, mam ponadprzeciętną tolerancję na alkohol, jeszcze nikt nigdy mnie nie przepił, to też po dziadku.
    - mam ok. 40% niższe szanse na zawał serca. To chyba też prawda bo EKG mam idealne, a nikt w mojej rodzinie nie umarł na chorobę serca, wszyscy na nowotwory...
    - mam 1.9x większe szanse na nowotwór (ogólną). No cóż, to by się zgadzało z historią rodziny, wszyscy nowotwory.
    - mam tendencję do tycia (its genetics). ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale tak, rzeczywiście mam jakiś rzadki gen dzięki któremu mam spora szansę na tycie.
    - mam dość rzadki gen który powoduje wielokrotnie większe ryzyko nikotynizmu. No cóż mogę powiedzieć. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - mam dość rzadki gen (0.6% populacji) któremu zawdzięczam niebieskie oczy, jasną skórę i tendencję do oparzeń słonecznych i nowotworów skóry w ich wyniku. Tak, mam cholernie wrażliwą skórę i razi mnie jasne słońce, chodzę w okularach przeciwsłonecznych w pogodne letnie dni.
    - Zasadniczo z takich ciekawych ciekawostek to tyle, jest tego kilkadziesiąt stron, w stylu: masz 5% większe szanse na sztywniejące zapalenie mięśni kręgosłupa, etc.

    Co ważne nie cierpię na żadną nieuleczalną chorobę genetyczną, nie mam żadnych istotnych wad w DNA, co zresztą wiem bo jestem zdrowy.

    Gdyby ktoś chciał kupić ten test DNA to polecam Amazon, wychodzi z przesyłką 210 zł, więc nawet taniej i szybciej niż od MyHeritage.
    link: https://amzn.to/2SWSCIk
    link bez refa: https://www.amazon.de/dp/B072SY5JHQ

    #amzdeals #dna #myheritage #nauka #ciekawostki #genealogia #zdrowie
    pokaż całość

    odpowiedzi (112)

  • avatar

    #koronawirus #hajto #covid19

    Jak na razie w Polsce klasyfikacje prowadzi Hajto.

    odpowiedzi (13)