•  

    #plk #koszykowka #sport

    No to kilka słów ode mnie:

    1. Tabela jaka jest każdy widzi. Mistrzem w tym układzie (jeśli chciano go wyłonić a nie anulować rozgrywki) mogła zostać jedna drużyna. Czy jest to sprawiedliwe? I tak i nie. Pisałem pod jakimś komentarzem - zespoły mają różne strategie zakwalifikowania się do play-off, różne terminarze, różne obciążenia meczami pucharowymi a nawet różne strategie co do wydawania pieniędzy. Arka np. w ostatniej chwili dokupiła dwóch zawodników. Na ten moment sezonu, w przekroju 23 kolejek to jednak Stelmet był najlepszy i nie ma tu znaczenia że mógł nie być faworytem do złota.

    2. Jeśli Stelmet "zdobył" to mistrzostwo to w kuriozalnych warunkach, ale jednak na parkiecie. Jeśli inne drużyny "przegrały" to mistrzostwo, to już nie na parkiecie. Jedyną alternatywą dla tych rozstrzygnięć było anulowanie całego sezonu z rekomendacją dla FIBA że miejsca po 22 kolejce niech będą priorytetem w pucharach. Tak zrobiono na Słowacji i Węgrzech. Tak nie zrobiono w Belgii i na Litwie. Inne ligi są jeszcze w stanie zawieszenia, więc decyzje zapadną jakieś.

    3. Przy obecnym podziale miejsc w pucharach - Arka ma licencję ULEB EuroCup jeszcze chyba ten rok. Więc Stelmet ma kwalifikacje do Ligi Mistrzów FIBA, a Start od rund kwalifikacyjnych. Typowo jeszcze jedna drużyna (kolejna chętna) może grać w kwalifikacjach LM - czyli byłby to Anwil. Ale to stan na zeszły sezon. Nie wiadomo jaki będzie krajobraz koszykówki w Europie jesienią i FIBA może zrobić co zechce, np. zabrać Polsce 1 miejsce, albo dać Anwilowi dziką kartę od razu w fazie grupowej. Stelmet raczej będzie skłonny grać w VTB bo tam się zarabia pieniądze a nie dokłada do interesu (a przecież mają długi i spory z zawodnikami), więc wszystko poprzesuwa się o jedną pozycję jeśli tak się stanie. Czyli Toruń dostałby granie w kwalifikacjach LM - jeśli będzie chciał.

    4. Spadku w tym roku nie ma, bo szanowny prezes uznał że nie ma serca w tej sytuacji kogoś degradować ( ͡° ͜ʖ ͡°) o awansach z 1LM nic nie słychać, ale to najpierw w lato trzeba zobaczyć które kluby jeszcze istnieją i mają szansę przejść proces licencyjny. A potem się martwić kto z pierwszoligowców chce i ma środki by grać w PLK

    5. Słychać tu i ówdzie że straty klubów będą potężne. Niedokończony sezon to utracone zyski. Choćby z dni meczowych w hali. Choćby z innej interpretacji umów sponsorskich, itd. A te pieniądze w jakiejś mniejszej czy większej części zostały już wydane. Do tego w wielu przypadkach kluby uzależnione są od pieniędzy miejskich. A jak wiadomo w dobie kryzysu miejski budżet na promocje może wyglądać zupełnie inaczej niż w tym roku. Nie mówiąc o mniejszych czy większych sponsorach których kryzys dotknie w każdym praktycznie sektorze.

    6. Oczywiście aspekt finansowy tak krótkiego sezonu dotyczy całej Europy. Tylko oni finansowo pozbierają się szybko, a przynajmniej szybciej niż u nas. Ten sezon w PLK był świetny. Były dobre nazwiska, było 5 ekip naprawdę na niezłym poziomie. Zacięta walka o awans do PO, zacięta walka o utrzymanie. Zrobiliśmy kroczek w przód w stronę Europy, obawiam się że teraz zrobimy dwa w tył.

    7. Od siebie dodam że starałem się w tym sezonie jak mogłem pisać obiektywnie o #plk i reprezentacji. W przyszłym (mam nadzieję) będę pisał cały czas:
    - zapowiedzi meczów co kolejkę
    - zapowiedzi pucharowych rywali
    - zapowiedzi meczów reprezentacji
    - status Polaków za granicą raz w miesiącu

    źródło: wykop.pl

    •  

      @cult_of_luna: Co do problemów finansowych to trzeba jeszcze zwrócić uwagę na kontrakty zawodników. Aktualnie nie wiadomo co i jak. Czy koszykarzom należą się pieniądze czy już po ptokach. Trzeba pamiętać, że w przypadku kontraktów rocznych jakie są u nas standardem to koszykarze de facto nie dostają kasy od końca sezonu do startu nowego. Jeśli pieniądze im nie przysługują od dzisiaj to są w jeszcze większej dupie. Jeśli przyslugują to dla klubów to też nie jest kolorowa sytuacja no bo mniejsze wpływy i z biletów i z umów sponsorskich. Chujnia z patatajnią.

    •  

      Jeśli pieniądze im nie przysługują od dzisiaj to są w jeszcze większej dupie. Jeśli przyslugują to dla klubów to też nie jest kolorowa sytuacja no bo mniejsze wpływy i z biletów i z umów sponsorskich.

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: dokładnie tak jest. Aczkolwiek np. Anwil ma 2 problemy z głowy bo Dowe i Ledo spierdolili do Stanów jeszcze w trakcie zawieszenia ligi (a nawet chyba przed zawieszeniem, w trakcie zamknięcia trybun). Więc te kontrakty już się nie bawią. W Toruniu rozwiązano za porozumieniem stron z Wrightem i Hornsbym, więc tu wybrali i zawodnicy i klub jakiś złoty środek żeby się potem nie ciągać po sądach.

      Generalnie jeśli budżet na zawodników to 60% budżetu klubu, a trzeba im będzie zapłacić za te 3 miesiące przestoju, to tu już wchodzą grube miliony w grę.

    •  

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: a jeszcze o jednej rzeczy pomyślałem. Jeśli klub ma na stanie np. 4 Polaków z dwuletnimi kontraktami wynegocjowanymi w zeszłe lato, które zabierają np. 30% ich budżetu, a teraz finansowanie się zmieni i budżety będą niższe to siłą rzeczy na resztę zawodników będzie mniej hajsu. Strach pomyśleć jakie ananasy tu się zjadą na jesieni.