•  

    Mircy już nie wiadomo komu wierzyć, rektorowi WUM czy temu doktorowi epidemiologowi?
    Skoro nie wiadomo kto jest zakażony, to chyba logiczne wydaje się noszenie maski i zmniejszenie ryzyka rozsiewania korony...?¯\(ツ)

    #koronawirus #kiciochpyta #medycyna

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1585048912629.jpg

    •  

      @Protamina: jak siedzisz w domu albo idziesz na spacer to po co maseczka? Wchodzisz do sklepu to zakładasz

      +: imdrihm
    •  

      @Protamina: uważam że w zamkniętych miejscach (jak autobus czy pomieszczenie sklepu) maski powinny być obowiązkowe żeby nie rozprzestrzeniać areozolu z wirusem w trakcie mówienia i kasłania. W związku z tym, że noszenie i zakładanie ponowne jest kłopotliwe i niehigieniczne, jak również nie ma możliwości dezynfekcji maski w warunkach polowych po wyjściu ze sklepu, to w Azji czy Czechach zakładają jak wychodzą z domu i zdejmują jak wracają. Uważam, że tak powinno być

    •  

      @Protamina:
      Pytanie z gatunku "Czyj obraz kupić - rektora ASP czy Wilhelma Sasnala?"

    •  

      @ssauczo_pauczo no logiczne że tam gdzie się przebywa z ludźmi, nie sądziłam że trzeba to jasno wyartykułować ¯\(ツ)

    •  

      @Protamina: on to tak napisał, że w sumie nie wiadomo o co mu chodzi. Jak jest zagrożenie to zakładać, czyli jak ktoś się uprze to będzie nosił cały czas i elo

    •  

      @Dutch
      @jarokowa z reguły ufam autorytetom, ale w tym przypadku myślę że dr Grzesiowski może nie mieć racji.
      Ponieważ w Polsce robimy tak mało testów, to każdą osobę powinno się traktować jak potencjalnie zakażoną

    •  

      @Protamina: Myśle, że nie da się odpowiedzieć w jednym zdaniu a Grzesiowski takiej odpowiedzi próbuje udzielić. Ja zgadzam się z tym, że na dworze czy w lesie zachowując odstęp 2m do innych ludzi na pewno maska jest zbędna - bo jest dobry przewiew powietrza i ruch tego powietrza. Ale nie ma możliwości ciągle zakładać i zdejmować maskę, np na klatce schodowej powinna być założona bo nawet jak ktoś szedł 15 minut wcześniej może się unosić areozol z wirusem. Dlatego Chińczycy noszą cały czas

    •  

      @Protamina:
      Złota zasada jest taka, by uważnie się przyglądać każdemu słowu "alarmistów", z racji że często brakuje im podstawowej wiedzy, bazują na pozamerytorycznych argumentach emocjonalnych ("masz babcię?!"), często-gęsto rozmijają się z prawdą i sieją fejk niusy (słynne zdjęcie "trumn z Bergamo"), sieją teorie spiskowe, wieszczą koniec świata, wybiórczo dobierają dane jak im wygodne ("śmiertelność jest wyższa, bo w kartę wpisuje się wszystko a nie kolanowirusa" - podczas gdy jest niższa, bo w statystykach nie uwzględnia się rzeszy chorych przechodzących ją bezobjawowo). Do tego wykorzystują bieżącą sytuację do politycznych gierek.

      Czy pan rektor takim alarmistą-panikarzem jest - nie wiem. Wiem, że jest ginekologiem, czyli - z całym szacunkiem - gówno wie o epidemiologii i skuteczności maseczek. Tak że na ten moment Team Grzesiowski.

      Swoją drogą, zabawnie się obserwuje jak Grzesiowski po małej wolcie w poglądach w czasie AMA (wcześniej zdecydowanie uspokajał, w czasie AMA był bardziej ostrożny) nie zdzierżył tej atmosfery psychozy i wrócił do "starego siebie" :)

    •  

      no logiczne że tam gdzie się przebywa z ludźmi, nie sądziłam że trzeba to jasno wyartykułować ¯(ツ)/¯

      z reguły ufam autorytetom, ale w tym przypadku myślę że dr Grzesiowski może nie mieć racji.

      @Protamina: to się zdecyduj, o co ci chodzi. Nie ma racji, czyli co, chcesz, żeby ludzie nosili 100% czasu? Czy jednak tylko tam, gdzie się przebywa z ludźmi, czyli jednak ma rację?

    •  

      @ssauczo_pauczo on mówi ze mamy zakładać kiedy jest zagrożenie. A co to dokładnie znaczy?
      Każdy człowiek jest potencjalnym zagrożeniem, jeśli takiego języka używamy.

    •  

      @Protamina: no dokładnie to mówi, cały dzień nie ma sensu, a jeśli pojawia się zagrożenie np w postaci większego zagęszczenia ludzi lub zamkniętych przestrzeni publicznych to warto założyć. Tak to rozumiem.

    •  

      @Protamina: Ten pan w ama nagadał dużo rzeczy które się totalnie nie sprawdziły, więc nie taktowałbym go jako jakikolwiek autorytet.