•  

    Takie luźne przemyślenie:

    Współczuję wszystkim (albo i nie współczuję) przegrywom, przesiąkniętych bluepillem. Tacy to niedość, że pokrzywdzeni przez matkę naturę to w dodatku dali się przekonać, iż wszystko jest w ich zasięgu. NIE.
    Tak, jak nie każdy ma predyspozycje do bycia naukowcem, sportowcem, kucharzem, astronautą, czy muzykiem, tak nie każdy ma możliwości, aby mieć udane życie. Jest to bowiem niezależne od nas w większości kwestii. Jasne, można pewne rzeczy wypracować. Będąc słabym uczniem możesz z dwójki wybrnąć na trójkę z matmy, dasz radę wyuczyć się paru prostych przepisów itp. Jednakże to nigdy nie będzie na poziomie, jaki osiągną osoby ze zdolnościami. Prosty przykład #przemcel. Nikt mu nie zabroni chodzić na siłownie, ćwiczyć... być może czuje się on w jakiś sposób lepiej. Mimo to nadal jest brzydki, ma problem z wyrzeźbieniem ciała, a na dodatek jest wyśmiewany.

    A najgorsza jest hipokryzja normików, którzy próbują na każdym kroku wmówić, jak to wszystko można osiągnąć, a przy pierwszej lepszej okazji z dumą i radością podłożą ci kłody pod nogi.
    #przegryw #stulejacontent #spierdolenie #tfwnogf #blackpill

    źródło: C298CD08-1528-41AB-ACC4-4C1D1840D3D1.jpeg

    •  

      @Przychlast: ee pytanie czy przemcel faktycznie ćwiczył czy machnął sztanga 2 razy cyknął fotkę i poszedł po energy batonika

    •  

      @Przychlast: Najśmieszniejsze jest to, że normicy wierzą w wymyślone przez siebie kłamstwa. Człowiek, który żył jak szczur od dziecka nie zostanie nagle chorobliwie bogatym biznesmenem. I tak było od czasów w których ludzie zaczęli się łączyć w grupki tworząc pierwsze osady.

    •  

      A najgorsza jest hipokryzja normików, którzy próbują na każdym kroku wmówić, jak to wszystko można osiągnąć,

      Bo można. Tylko trzeba zacząć coś robić, zamiast się nad sobą użalać. ¯\_(ツ)_/¯

      a przy pierwszej lepszej okazji z dumą i radością podłożą ci kłody pod nogi.

      Dokładnie tak samo, jak podkładają ją innym normikom. Podkładanie nóg innym jak i potykanie się o podłożone przez innych nogi jest częścią życia, bez względu czy jest się normikiem czy przegrywem.

      Że też tak oczywiste rzeczy, trzeba tłumaczyć.

      @Przychlast:

    •  

      @Polinik: niestety, ale już pierwsze napisane przez ciebie zdanie to głupota. Jeśli nie masz predyspozycji to nie masz predyspozycji. Jedynie, gdy masz do czegoś odpowiedni warsztat (o czym decydują geny) możesz to osiągnąć.

      Jeśli tak nie jest, zacznij zarabiać tyle co najwięksi piłkarze. Ewentualnie naucz się 7 języków (w tym arabskiego i chińskiego).

    •  

      Jeśli tak nie jest, zacznij zarabiać tyle co najwięksi piłkarze. Ewentualnie naucz się 7 języków (w tym arabskiego i chińskiego).

      @Przychlast: Jak będziesz tylko jojczył, że nigdy nie nauczysz się 7 języków to się faktycznie nie nauczysz.

      I ciekawe, że największych piłkarzy definiujesz jako normików. Jak tak wysoko stawiasz poprzeczkę normictwa, to znaczy, że robisz to po to, żeby nigdy tego nie osiągnąć.
      Jakbyś uważał w szkole, zamiast użalać się nad sobą, to byś pewnie kojarzył powiedzenie o słońcu i motyce.

      ¯\_(ツ)_/¯

      +: hary777
    •  

      @Polinik: gdyby wszystko w życiu było takie proste, ze wystarczy tylko chcieć to na swiecie nie byłoby problemów.

    •  

      gdyby wszystko w życiu było takie proste, ze wystarczy tylko chcieć to na swiecie nie byłoby problemów.

      @Przychlast: Oczywiście, że by były, bo zawsze znajdą się takie przegrywy, którym nie będzie się nigdy nic chciało, poza jojczeniem na swój los. ¯\_(ツ)_/¯
      Nawet gdyby całkowita odmiana i wyjście z przegrywu oznaczałoby wykonanie jednego telefonu albo zapukanie do sąsiada po prośbie.

    •  

      @Polinik: To zostań siatkarzem czy koszykarzem mając 170cm wzrostu. Już na etapie szkoły podstawowej widać pewne predyspozycje, są dzieciaki które bez treningu wygrywają biegi przełajowe inni świetnie sobie radzą z matmą, na tym etapie mało kto ma jakąś wyższą motywacje do nauki czy treningu a już widać różnice. Ktoś kto ma predyspozycje od małego idzie przez życie zupełnie inną ścieżką i bez większych wysiłków osiąga kolejne sukcesy, drugi bez predyspozycji choćby włożył masę czasu i energii nawet nie zbliży się do poziomu osoby obdarowanej genetycznie.

    •  

      o zostań siatkarzem czy koszykarzem mając 170cm wzrostu.

      @Bryto23: Czekaj, chcesz powiedzieć, że bycie siatkarzem i koszykarzem to jedyna droga do normictwa i nie da się osiągnąć normictwa inaczej?
      :D

      drugi bez predyspozycji choćby włożył masę czasu i energii nawet nie zbliży się do poziomu osoby obdarowanej genetycznie.
      Kurde, Stephen Hawking jakoś nie miał predyspozycji genetycznych na siatkarza czy koszykarza, a jakoś nie użalał się nad sobą i coś osiągnął w życiu i po sobie coś zostawić.

      No ale wiadomo, nie da się. XD

      Przegrywy to zrobią chyba każdy fikołek logiczny, byle tylko usprawiedliwić się sami przed sobą, że robienie nic i ciągłe użalanie się nad sobą to jedyne możliwe wyjście. :D

    •  

      @Polinik: a i żeby zostać już tym mitycznym siatkarzem/koszykarzem, oprócz posiadania predyspozycji, potrzeba włożyć to w kurwę sił, wolnego czasu, samozaparcia i mieć trochę szczęścia, bo na twojej drodze stają inni, równie utalentowani rywale.

      Przesłanie #przegryw jest takie: KAŻDY MA LEPIEJ NIŻ JA!!1111oneone

    •  

      @Polinik: Gdzie napisałem że jedyna? Chodziło o porównanie, mimo szczerych chęci nie przeskoczysz pewnych rzeczy. Ktoś kto ma wzrost i ładną aparycję od małego dostaje pozytywny feedback na każdym kroku więc nie sposób żeby np. nie był pewny siebie. Przegryw dorastając na uboczu i będąc gnojonym całe życie nie zmieni się nagle w pewnego siebie normika. Chociażby czas nastoletnich miłości w którym zdobywa się pierwsze doświadczenia i który kształtuje człowieka na resztę życia przeminął bezpowrotnie i tych strat nie nadrobisz. Zgadzam się że zawsze warto coś robić, ale nie każdy jest w stanie wszystko osiągnąć. Stephen Hawking miał predyspozycje intelektualne, świat nie jest czarno biały, niestety są ludzie którzy nie mają warunków ani fizycznych ani umysłowych.

    •  

      Kurde, Stephen Hawking jakoś nie miał predyspozycji genetycznych na siatkarza czy koszykarza, a jakoś nie użalał się nad sobą i coś osiągnął w życiu i po sobie coś zostawić.

      @Polinik: problemem nie jest brak tych konkretnych predyspozycji, tylko brak jakichkolwiek przydatnych predyspozycji, zanim zaczniesz pierdolić o tym że każdy może sie w czyms odnalezc, to popatrz na takiego przemcela własnie, czegokolwiek on by nie zrobił debile z wykopu i tak go beda wysmiewac przez to jak on wyglada

    •  

      i żeby zostać już tym mitycznym siatkarzem/koszykarzem,

      @NiemieckiArbiter:
      Ja już nie rozumiem -- przegrywy jojczą, że nie dadzą rady do normictwa, bo żeby stać się normikiem trzeba najpierw stać się jednostką wybitną, a to ponad ich siły? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @Bryto23:

      Zgadzam się że zawsze warto coś robić, ale nie każdy jest w stanie wszystko osiągnąć.
      A ktokolwiek, nawet najlepszy i najbardziej wybitny specjalista w swojej dziedzinie osiągnął "wszystko"?
      Jak się nie ma predyspozycji na siatkarza, koszykarza to się szuka tego, w czym się jest najlepszym na swoje możliwości albo w czym robi się największe postępy -- i się idzie w tym kierunku.

      No chyba, że po przegrywiemu uzna się, że to co się robi najlepiej to bezczynność i użalanie się nad sobą.

    •  

      debile z wykopu i tak go beda wysmiewac przez to jak on wyglada

      @OddajButa123:
      Czyli czekaj, karyny to głupie p0lki, bo patrzą tylko na wygląd, a przegrywy wiedzą, że wygląd to nie wszystko i dlatego użalają się nad swoim wyglądem i nie robią nic, bo wygląd to wszystko i jak nie ma się wyglądu to nie warto już nic w życiu robić poza użalaniem się nad sobą? :D

      Niezłe fikoły logiczne, dawaj dalej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      debile z wykopu
      Kto normalny przejmuje się opinią debili z Wykopu?
      Jak opinie debili z wykopu ciągną na dół i przeszkadzają wyjść z przegrywu to może lepiej usunąć konto, przestać tu bywać i nie dołować się opinią totalnie obcych trolli, których nigdy się nie spotka w życiu i od opinii których zależy absolutnie nic?

    •  

      @Polinik: ludzie z wykopu to byl tylko przykład, z niego nasmiewal sie doslownie kazdy i bylo to swietnie widac po jego grupie na fb i komentarzach pod postami na insta, nowobogackie oskarki i julki nabijały sie z niego piszac ironiczne komentarze o tym ze przemo swietnie progresuje albo ze chetnie umowia sie z nim na randke, i nie przemek nie jest jedyna taka osoba na swiecie, on jest tylko przykładem człowieka który jest od zawsze wysmiewany i wyszydzany za coś na co on nie ma wpływu, takich osob na samym tagu sa dziesiatki jesli nie setki

    •  

      @OddajButa123:
      I mimo tych komentarzy demotywujących go -- zamiast zlikwidować konto i odciąć się od hejterów -- dalej wystawiał się na ataki? Tak całkiem przypadkiem, bo wcale tego nie chciał? :D

      W głowie się jeszcze od tych fikołków nie kręci? :D

    •  

      @Polinik: wstawaiał posty dalej i wystawiał sie na ataki bo był głupi i naiwny i myślał że ci ludzie piszą to szczerze a nie się z niego nabijaja i w sumie nie ma co go winić bo on po prostu chciał żyć normalnie tak jak reszta, ostatnio chyba zaczął sie orientować o co chodzi bo usunął grupe na fb a na insta dodaje mocno depresyjne tresci, tak go właśnie zniszczyły oskarki i normickie ścierwa

    •  

      zniszczyły oskarki i normickie ścierwa

      @OddajButa123: Zniszczyła go głupota, naiwność i ekshibicjonizm. ¯\_(ツ)_/¯
      Jak ktoś ma niskie poczucie własnej wartości to ostatnie co powinien robić to wystawiać się na ocenę w toksycznych środowiskach.
      Odciąć się od środowisk, które ciągną na dno i robić swoje.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Polinik: jak nie masz predyspozycji do zostania normikiem to nim nie zostaniesz.

    •  

      @Przychlast: Biorąc pod uwagę, że każdy ma predyspozycje, tylko nie każdemu się chce, bo woli się żałośnie nad sobą użalać -- to muszę stwierdzić kategorycznie:
      PIERDOLISZ WAĆPAN GŁUPOTY.

    •  

      @Polinik: a ty ciagle o lenistwie...

      Tak, oczywiście ze są przypadki lenistwa. Ja jednak mówię o sytuacjach, w których osoba ma problemy w domu, jest gnębiona w szkole, wychowuje się w patologicznym środowisku. O tego typu przypadkach mówię. I tu w zależności, czy ktoś ma odpowiednio silną psychikę, wynika jego późniejsze życie. Jeśli ma silną to jakoś przebrnie, jeśli nie - będzie mieć olbrzymie problemy.

      Z drugiej strony mamy osobę bez problemów, z dobrego domu, nigdy nie gnębionego. Taki ktoś nawet ze słabą psychiką będzie mieć lepiej.

      Oczywiście - ty zaraz wtrącisz coś o lekarzach, terapiach, ewentualnie, że sam byłeś z patologii, ale wyszedłeś i jesteś ponad to, a problemy tych o których pisałem wyżej to wynik lenistwa. To jednak oznaczałoby, że masz siłę, by przeć dalej (a wiec predyspozycje).

    •  

      @Przychlast:

      Zostaliśmy wychowani przez telewizję, aby wierzyć,
      Że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu, czy gwiazdami rocka.
      Ale nie będziemy.
      Powoli zaczynamy to rozumieć.
      I jesteśmy bardzo, bardzo wkurwieni.

    •  

      @Przychlast: To prześledź sobie historie np współczesnych raperow i jak przejebaną mieli przeszłość (np Potologia w domu, bieda, gnębienie w szkole, brak kontaktu z dziewczynami i wiele więcej) i mimo tego teraz zmienili totalnie swoje życie. Wiadomo że lat młodości nic nie zwróci, ale czas leci i tylko od nas zależy kiedy coś zmienimy.

    •  

      @youngpablo: zasadnicze pytanie. Ile jest takich przypadków? A o ilu się nie mówi, bo się stoczyli?

    •  

      @Przychlast: masz rację, kurewsko bardzo mało. Jest to cholernie trudne i w tym rzecz, ale nie znaczy że niewykonalne. Tak czy siak imo trzeba próbować, to nic nie kosztuję a daje świadomość, że przynajmniej się spróbowało. Chociaż dla tego żeby na starość nie rozkminiac i nie żałować że się nie spróbowało. Beethoven mimo że stracił słuch nie przestał komponować. Pozdrowienia!

    •  

      @Polinik: Miałam w gimnazjum kumpla, Kamil się nazywał. Spoko gość, ale problem był taki, ze mimo tego, ze uczył się w domu kilka godzin dziennie, to i tak miał gorsze oceny ode mnie, gdzie ja nie uczyłam się wcale.
      Poświęcał swój cały czas na naukę, a i tak nie potrafił dorównać mi, mimo tego że ja nic nie robiłam przez 90% czasu. W innych dziedzinach życia jest tak samo, ktoś może się starać i dawać z siebie 120%, a i tak nie przeskoczy pewnego poziomu, a są osoby, które nawet próbując i dając z siebie 120% nie są w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb społecznych.

      Tylko wy normiki temu zaprzeczacie jakbu jedynym wyznacznikiem sukcesu był włożony wysiłek.

    •  

      @Przychlast: Szczerze przyznam że myśl o tym że bzdury które piszesz niektórzy mogą brać powaznie wprawia mnie w przerażenie. Te ciągłe wmawianie że nic się nie da zmienić jest tak cholernie szkodliwe. Niektórzy rzeczywiście mają problemy w przeciwieństwie do 90% która tu troluje. Zamiast dać jakieś użyteczne rady to samee wysrywy. Nikt nie oczekuje od piwniczaka że w miesiąc znajdzie dziewczynę, zmieni pracę na programistę 15 k czy zrobi formę na zawody kulturystyczne. Prawda jest taka że krok po kroku i da się wiele zmienić w swoim życiu. Masz gówno robotę za minimalną? Wyjedź za granicę tam za gówno pracę zarobisz 4x tyle. Zrób prawko na c potem może e. Kurs spawacza. Cokolwiek. A nie . Nic nie możesz.