•  

    Oto tajemnica pisowskiej wiary w wybory podczas epidemii - Partia ponad życie!

    Gdyby wybory odbyły się w maju podczas epidemii, Andrzej Duda wygrałby w pierwszej turze z wynikiem 65 proc., Małgorzata Kidawa-Błońska otrzymałaby zaledwie 10 proc., a pozostali kandydaci pomiędzy 4 a 6 proc. Frekwencja wyniosłaby zaś… 31 proc.

    Gdyby wybory odbyły się po epidemii, to Duda w pierwszej turze otrzymałby „tylko” 44 proc. i w drugiej zmierzył się z Kidawą-Błońską(19 proc.). Wyprzedziłaby ona Władysława Kosiniaka-Kamysza – 8 proc., Szymona Hołownię i Roberta Biedronia – po 7 proc. oraz Krzysztofa Bosaka – 5 proc. Frekwencja wyniosłaby wtedy 61 proc.

    Gdy poprosiliśmy wyborców Andrzeja Dudy, by ocenili, jak bardzo przejmują się epidemią koronawirusa w skali od 0 do 10, najczęstszą odpowiedzią było… 10. Tyle samo lęku wykazali wyborcy kandydatów opozycji. To znaczy, że wyborcy Dudy boją się tak samo jak inni, a jednak mogą zagłosować. Ta odwaga wynika zapewne z lojalności wobec PiS: skoro partia twierdzi, że wybory da się przeprowadzić, to spora część jej zwolenników nie chce zawieść swoich przywódców.

    https://wyborcza.pl/7,75398,25820060,dlaczego-pis-prze-do-wyborow-podczas-epidemii-zamowilismy.html

    #polska #polityka #wybory #sondaz #bekazpisu #epidemia #koronawirus #2019ncov #4konserwy #dojnazmiana #neuropa #cenzoduda

    •  

      Gdyby wybory odbyły się w maju

      @Takiseprzecietniak: gdyby babcia miała wąsy to byłby dziadek xD #bekazlewactwa

    •  

      @mojnicknawykopie to wytłumacz czemu nadal twardo mówią, że mają się odbyć w maju? Ja już tyle razy pukałem się w głowę mówiąc "nie no, bez przesady takie czegoś nie odjebią" (ostatnio jak pojawiły się plotki Piotrowiczu i Pawłowicz w TK), a PiS na to "potrzymaj mi piwo i patrz to", że nic mnie już nie zdziwi.

    •  

      to wytłumacz

      @Yahoo_: to proste. jak teraz by odwołali to opozycja odtrąbiła by zwycięstwo i zaczęła krucjatę o termin, podstawy prawne itp. pierdoły. sytuacja z powodu wirusa jest na tyle niepewna i dynamiczna że nie można zmieniać naraz wszystkiego bo ludzie stracą wiarę w państwo jako takie. a tego nie chce ani rząd ani opozycja.