Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Z początku popierałem całą ideę izolacji i siedzenia w domu. Izolacji w sensie unikania kontaktu z innymi ludźmi, a siedzenia w domu w sensie – nie łażenia do kina/knajpy itd. (choć te i tak zamknięte). Natomiast to co się teraz dzieje i w jaką stronę to zmierza autentycznie mnie przeraża.

    Znajomy nie potrafił uśpić córeczki rano, to wziął ją do samochodu i przejechał się z nią trochę (mała lubi zasypiać w samochodzie). Na zadupiowie totalnym, z dala od bloków czy domów, został zatrzymany przez nieoznakowany radiowóz. Cała seria pytań – gdzie jedzie, po co, gdzie pracuje, jaki to rodzaj pracy, gdzie mieszka itd. Wzięli numer telefonu i skończyło się na szczęście na pouczeniu. No i teraz jest pytanie – za co to pouczenie? Co on zrobił? Jakie zagrożenie i na kogo sprowadził? Warto dodać, że oczywiście panowie policjanci nie mieli ani rękawiczek, ani maseczek.

    Władza wprowadza coraz bardziej zamordystyczne obostrzenia, jednocześnie nie zapewniając bezpieczeństwa na najbardziej podstawowym poziomie. Czy mamy nakaz noszenia maseczek? Nie, nie mamy. Tak jak wcześniej robiliśmy zakupy względnie szybko. Tak teraz, zanim rozpoczniemy zakupy czekamy nieraz godzinę w kolejce. Razem z innymi ludźmi, którzy w większości maseczek nie mają (no bo przecież nie ma takich zaleceń).

    Rano poszedłem na małą przebieżkę. Do lasu mam niecały kilometr. Mamy ponoć zakaz wstępu do lasu. No i teraz pytanie – gdzie się las zaczyna? Co jest lasem państwowym, co prywatnym? Żadnych informacji, żadnych tabliczek informujących, że wchodzimy na zamknięty teren. Przez cały czas, zamiast cieszyć się ze świeżego powietrza i tej krótkiej chwili, kiedy mogę wyjść na dwór, cały czas myślałem jak będę tłumaczył się panom policjantom i wojskowym. Czy dostanę mandat? Jak wysoki?

    Ścigajcie Tych co chodzą grupami. Ścigajcie tych co korzystają z zamkniętego placu zabaw, czy popularnego parku. Ale na litość boską, zostawcie bogu ducha winnych ludzi, którzy samotnie chcą na chwilę odciąć się od tego całego wariactwa. Ja nie wiem jak u Was, ale u mnie zarówno przed pandemią, jak i w trakcie pandemii nie było żadnego najazdu ludzi na lasy. Jeśli spotkało się 2-3 osoby na spacerze to było dobrze. Może pod Warszawą to tak wygląda, że nagle każdy musi iść do lasu. Ale naprawdę nie zauważyłem, żeby osoby, które wcześniej z takich "rozrywek" nie korzystały, nagle tłumnie zaczęły.

    To co się teraz dzieje bardziej przypomina powolnie pełzającą dyktaturę, niż realną walkę z wirusem. Na ulicach łazi wojsko (można śmiać się z WOT, ale w świetle polskiego prawa to wojsko) i kontroluje ludzi, a w kraju nie ogłoszono nawet stanu klęski żywiołowej, czy stanu wyjątkowego. Ciekawe jak daleko władza posunie się w swoim cynizmie, a ludzie bez żadnej refleksji będą się na to godzić. Jesteśmy na granicy zapaści gospodarczej, nasza służba zdrowia jest zupełnie nieprzygotowana na to co się dzieje, a policja z wojskiem gania po ulicach ludzi w oparciu o mętne rozporządzenia, które zmieniają się tak szybko, że już chyba nikt tego nie ogarnia.

    #koronawirus #bieganie
    pokaż całość

    odpowiedzi (104)

  • avatar

    Hej,
    W nawiązaniu do wcześniejszego dzisiejszego wpisu do tej pory:

    Na 8:30 było: 13 osób
    Na 10:00 było: 11 osób
    Na 11:30 było: 19 osób
    Na 13:00 było: 21 osób

    Telefon ze mszy porannej strasznie mnie zawiódł. Do tego stopnia, że postanowiłem dzisiaj nie odpuszczać chociażby miał się na mnie pogniewać sam papież i nałożyć na mnie ekskomunikę.

    Tak jak obiecałem i czego świadkiem było ponad 100 osób na żywo zadzwoniłem w trakcie mszy o godzinie 11:30 pod 112.
    Poinformowałem Panią operator o zgłoszeniu i fakcie ilu świadków może to potwierdzić.
    Zgłoszenie przyjęto.
    Po kilkunastu minutach przejechał patrol, nawet się nie zatrzymując. Skandal.
    Ale cierpliwie czekaliśmy na dalszy rozwój sytuacji.
    Jak się okazało słusznie, ponieważ po chwili przyjechało dwóch nieumundurowanych policjantów i na zmianę zaczęło zaglądać przez okno.
    Po 5 minutach stania wsiedli w samochód i przeparkowali go spod wejścia na parking parafialny. Po 20 minutach siedzenia w aucie odjechali. 15 min przed końcem mszy.

    Cierpliwość jest cnotą. Może dostali pilne zgłoszenie, nie wiem... w każdym razie postanowiłem poczekać z kolejną interwencją do kolejnej mszy, której świadkiem było 250 osób na Twitchu.
    W szczytowym momencie wykonania telefonu po godzinie 13:00 naliczyłem 10 osób w środku i 14 na zewnątrz.
    Pół godziny od zgłoszenia przyjechał ten sam nieoznakowany radiowóz co wcześniej i ponownie zaparkował na parkingu parafialnym z prawej trony kościoła.
    Policjant wszedł na mszę, sprawdził z kolegą ile jest "wiary" po czym przez 15 minut dyskutowali z jednym z księży w parafialnych drzwiach spisując jakieś dokumenty (mandat lub pouczenie, nie wiadomo).
    Po czym stali jeszcze 15 minut i odjechali.

    O godzinie 16:00 ponownie sprawdzimy na ile ksiądz tej parafii poczuwa się do respektowania interwencji organów państwowych (przy dobrej muzyce).
    Stream będzie trwał do godziny 19:00. (17:00 gorzkie żale, 18;00 kolejna msza)
    Liczenie zaczynam o 15:20.
    Po 19:00 pora na cs'a.

    Zgłoszenie na 112 można przesłuchać na klipach w serwisie twitch:

    www.twitch.tv/bizonsky

    Cały stream z resztą zgłoszeń pod linkiem: https://www.twitch.tv/videos/583845831
    Zapraszam.

    ps. dziękuję wszystkim widzom za miłe towarzystwo

    To już kolejna afera po LIDLOWEJ (pamiętamy) w temacie koronawirusa. Na szczęście kilka dni po jej rozkręceniu wprowadzono nakaz po 3 osoby na kasę w sklepie i mogłem ją porzucić.
    Kolejne wpisy tego typu dodawał będę pod tagiem #wojnykoronawirusowe

    #koronawirus
    pokaż całość

    odpowiedzi (95)

  • odpowiedzi (14)