•  

    Siema mireczki
    Przedwczoraj wracałem do domu samolotem z akcji #lotdodomu
    Tak wiem, uprzedzajac komentarze, jestem dzbanem ze bylem za granica.
    Ale moje dzbanostwo to nic w porowananiu z debilami ktore lecialy ze mna. Karynki ze swoimi oskarkami wracajace z wakacji w ogole nie przejmuja sie sytuacja, tancza w kolejkach na lotnisku, nie zachowuja odstepow, nagrywaja filmika na insta i ciesza sie jak kurwa glupi do sera. Zarty z choroby czy udawane kaslanie na siebie tez bylo grane.
    Na poczatku lotu stewardessa mowila zeby jak najmniej poruszac sie po samolocie i siedziec na dupie. Efekt? Nigdy w zyciu nien widzialem tylu osob lazacych przez caly lot w te i z powrotem po samolocie. Po chuj lazili? Nie ma zielonego pojecia, ale pewnie ich male mizdzki tez nie wiedza. Prosby zeby siedziec w czasie turbulencji lub po wyladowaniu? Ignorowane przez kretynow. Ja pierrrdole.
    Zenadometr mi wyjebalo jak jakas karyna, chuj wie kto to, zaczela nagrywac jakis zart czy reklame dla sponsora, i drze sie po wyladowaniu ze brzuch ja boli i czy ktos ma jalis probiotyk czy chuj wie co i jej znajomi jej odpowiadali 'tak, ja mam chujwiejakissuplement diety'.
    Janusze z grazynkami jakby bardziej przejmowali sie sytuacja ale nie dziwne bo jak ich wirus dorwie to predziej wypierdoli ich z butow do ziemi.
    Kurwa wiedzialem ze kilkunastu godzinny lot z samymi polakami to bedzie tragedia gorsza niz biegunka po ostrym kebsie ale to co tam sie dzialo to ja pierdole.
    Aaa jak cos to jak ktos nie mial goraczki to chuj elo zdrowy jedz do domu. Nikt nikogo nie pyta o to jak sie czuje, nikt nikogo nie sprawdza oprocz temperatury po wyladowaniu. Sluzby na lotnisku nie stosuja masek i rekawiczek, nie zachowuja odstepow.
    #koronawirus #koronawpolsce