•  

    Gin dobrey,

    cieszę się, że spodobał Wam się Maluch! Wracam do Was z kolejnym postem dotyczącym mojej kolekcji. Tym razem chciałbym podzielić się pewną ogólną obserwacją, a nie pisać o jednym konkretnym aucie.

    Moją kolekcję buduję się od niespełna roku. Miałem w swoim życiu kilka samochodów i nadal nie wiem czy mogę o sobie powiedzieć Petrolhead. Nie jestem super znawcą specyfikacji technicznych, budowy silnika, działania każdego jednego podzespołu i nie wiem, ile poszczególne samochody mają koni mechanicznych, czy ile palą na 100 kilometrów Codziennie odkrywam nowe funkcje w każdym z pojazdów, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Supersamochody po prostu każdemu dostarczają mi wiele frajdy i emocji od wizualnej i akustycznej strony.

    Jak z każdym hobby zaczynasz się nakręcać, co chwilę szukasz coś nowego, chcesz powiększyć kolekcję, zaczynasz wsiąkać w temat. Nagle okazuje się, że Twoje hobby to nie jest już tylko frajda, ale też organizacja i obowiązki. Obecnie mam 10 samochodów. Każdy z nich wymaga opieki, każdy z nich wymaga, aby go serwisować, aby nie wyładował się w nim akumulator, aby jechać z nim na myjnię, aby zwyczajnie go przewietrzyć :) Nie jestem typem, który wynajmuje do wszystkiego ludzi, a swoje samochody traktuje jak wystawę, która wiecznie jest przykryta pokrowcem. Sam załatwiam większość rzeczy, wszystkimi moimi autami jeżdżę regularnie i nie funkcjonuje u mnie coś takiego jak daily car. To jednak wymaga planowania i pewnej dyscypliny, aby każde z Twoich aut dostało to, czego potrzebuje.

    Wszystkie te czynności sprawiają mi dużo radości i pewnie o to właśnie w tym wszystkim chodzi. Nieważne czy kolekcjonujesz supersamochody, czy biegasz maratony czy może grasz w planszówki. Jak coś Cię prawdziwie wciągnie … to bardzo szybko może się okazać, że Twoja doba jest za krótka.

    PS Wiem, że Wykop to społeczności - dajcie znać czy są wśród Was jakieś grupy pasjonatów? Widziałem, że dość prężnie działa #acleague… kto jeszcze? :))

    #thecollection #motoryzacja #supersamochody #hobby #gry #poznan #pokazauto

    •  

      @thecollection: Jakoś zniknął mi ten post, z tego co widzę innym też, każdy i tak czeka na AMA haha, każde hobby jest dobre ale jednak samochody to coś większego i znacznie droższego niż golf czy bieganie, to już konkretna pasja dla konkretnych ludzi, czekamy na kolejne auta (。◕‿‿◕。)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    potwór spod łóżka

    odpowiedzi (10)

  • odpowiedzi (17)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Siema, ogólnie ostatnio miałem ciekawą i zastanawiam się czy zrobiłem dobrze.

    TLDR: Pomiń wprowadzenie, przeskocz do konkretna sytuacja.

    Wprowadzenie:

    pokaż spoiler Normalnie jestem indywidualistą, do tego osobą wysoko logiczną, traktuje ludzi wokół siebie niepoważnie, bo widzę, że ich perspektywa jest bardzo ograniczona, a z drugiej strony to nich wina, tacy się urodzili, więc nie mam żadnego powodu aby ich dojechać. Mam jakąś maskę i ogólny sposób kominikacji który naśladuje normictwo, więc jakoś to idzie, chociaż czasem jak coś mówię albo słyszę, że ktoś mówi to czuje dreszcz (mówię bo w momencie wypowiadania, które jest dla mnie mechaniczne czuje, że to nie odpowiada wgl moim słową, a słyszę to jak ktoś musi coś super podstawowego lub takiego popularnego bez wartości). Normalnie staram się unikać konfrontacji, kiedyś wgl nawet udawałem, że nie słyszę jak ktoś coś mówi, na co mi się nie chce odpowiadać (wszelki small talk).


    pokaż spoiler Ale te sytuacje się zdarzają. Wcześniej zdarzały się w szkole, bardzo często nauczycielki to były zwykle suki i się o coś srały, szczególnie jak im się nie dawało atencji, a ja nie okazywałem im szacunku, szczególnie jak miały nudne lekcje. W mniejszym stopniu jacyś napinacze typu "na coś patrzysz". Ogólnie logicznie nie ma sensu się z nimi kłócić bo to śmieci i nic z tego nie dostaniesz, a w ostaeczności będą starać się cię udupić. Np. Dla kontekstu, np nauczycielka jakiegoś przedmiotu o polityce (nie pamiętam nazwy) w liceum kazała nam zrobić w grupach przedstawienie swojej partii politycznej. No i nie pamiętam czy to wynikało ode mnie czy od kogoś innego ale wsparłem pomysł w którym ta paria nie będzie poważna (bo świat nie jest poważny, a na pewno uważałem za śmieszne prezentacje typu obietnice zwykłych parti). I były tam wkręcone jakieś elementy jak smoki, jednorożce itp jak np likwidacja Smoków. I ta idiotka potem rzuciła, że jej to się nie podobało i że chyba wszystko skopiowaliśmy z jakiegoś Harrego Pottera (a do mnie wtedy uderzyło, że chyba jest upośledzona, bo oglądała jedno popularne fantasy w tv i teraz myśli, że wszystko fantasy to harry potter, ktorym na dodatek osobiscie gardze)


    Konkretna sytuacja:
    Poszedłem o 22:30 do żabki blisko mnie (nie jest to najbliższa ale jest z 3x większa od najbliższej). Kupowałem losowe produkty. I jak podszedłem do kasy to chciałem powiedzieć "cześć" ale w ostatniej chwili coś mnie ruszyło i mówię "dzień dobry". Ale się wykrzywiłem, bo beka, że wgl musze to mówić. I typ kasjer chciał to followować. I mówi, że jak "dzień dobry", mówi się "dobry wieczór". No i to uczucie wróciło, normalnie jakby wszystko spowolniło i jedna myśl w głowie "typie nie chcesz mnie konfrontować". No to mówię najprostszą rzecz, że nie ma znaczenia jakiego zwrotu się używa, oba mają tą samą wartość, a dosłowne znaczenia są bez sensu (dobre dni xDD). I coś tam mówi o poprawności z językiem polski, ja coś mu mówie, że jest bez sensu polski, bo ma wiele dwuznaczności, on coś mówi (nie pamiętam), ja coś mówie, że ortografia nie ma sensu, że do końca gimnazjum nie używałem wgl ortografii, bo nie ma sensu, on się pyta jakie miałem oceny, mówie, że jakie chciałem (bo mogłem używać ortografii, potem nawet używałem raz, a raz nie żeby triggerować nauczycielki xDD) ale pewnie 4-5, on coś mówi, że trzeba się douczyć. I wtedy miałem drugą sytuacje, że tym jest jakiś niespełna rozumu, ograniczył się do zaufania w jedną formę jezyka, której go nauczyli w szkole, jakby spojrzał na nią logicznie to nie ma ona sensu, jakby porównał ją do innych języków (zależnie jakie zna), angielskiego czy niemiecko to by zobaczył jak wiele rzeczy można zmienić, itd. I takie coś mówi.

    A wszystko co mówiłem ja to tak, żeby zachować neutralność, skasował produkty, zapłaciłem i poszedłem. Ogólnie jakby nie było kolejki i by to nie była 22:30 to bym może bym go wyjaśnił ale wiedziałem ze za chwilę zamykają i nie chciałem aby ci ludzie czekali.

    I zastanawiam się czy powinienem go rozjebać, uznałem, że nie chce mieć spiny z randomem z żabki. Ale jak się odwoła do tej sytuacji następnym razem to już nie będę mieć wyboru. Ogólnie wydaje mi się, że jestem za miękki dla tych ludzi, od kiedy skończyłem studia to już wgl. A od kiedy poprawia mi się zdrowie to czuje, że lepiej myślę i wraca mi mój oryginalny stan. Pewnie pójdę do psychologa, bo chciałbym przywrócić stan w którym patrzyłem na ludzi bardziej z pogardą niż jak teraz ze mnie śmieszą ale oni się specjalizują w różnych rzeczach, więc pewnie będzie ciężko znaleźć jakiegoś, co umie w taką rzecz.

    #psychologia #psychiatria #jezykpolski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6292c9fb5cd5c589dc26b66e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    odpowiedzi (91)