•  

    Pytanie kulinarne o stosowanie wina w gotowaniu.

    Chcę zrobić zupę, w której nie ma mięsa, a są ziemniaki, cukinia, marchewka, por. Bulion warzywny.

    Warzywa wstępnie podduszam, złocę na oliwie a później zalewam bulionem.

    Czy podlanie warzyw winem przed zalaniem bulionem ma sens? Wpłynie korzystnie na smak dania czy mija się z celem? Jak dodanie alkoholu wpływa na proces gotowania takich warzyw, czy zmiękną odpowiednio?

    #gotujzwykopem #pytanie #pytaniedoeksperta

    •  

      @JohnMaxwell: Wino dodaje się głównie dla jego kwasowości, alkohol to taki składnik poboczny. I zdecydowanie warto dodać, kwasowosc jest nader często pomijana w domowej kuchni. O ile mi wiadomo alkohol nie wpływa istotnie na proces samego gotowania warzyw, czy mięsa.

    •  

      @JohnMaxwell: Zależy co chcesz uzyskać i jakie masz wino. Tak, możesz poddusić warzywa w winie, ale jeśli to będzie czerwone wino, to nie sądzę, żeby to było wybitnie smaczne. No chyba, żeby pokusić się o jakiś wariant pomidorowej.

      Jeśli masz białe wino, to mimo wszystko poszedłbym w kierunku cebulowo-porowej z dodatkami, ale wtedy najpierw skarmelizowałbym cebulkę, oraz mocno podsmażył (lub zgrillował) cukinię i pora i dopiero zalał winem, a potem bulionem. Do tego wrzuciłbym ziemniaka, pogotował do miękkości i zblendował wszystko na krem.

    •  

      @paramyksowiroza: Zapomniałem dodać ważny składnik do wyliczenia! Bazylia. To zupa bazyliowo-cukiniowa.

    •  

      @JohnMaxwell: To tym bardziej nie wiem, czy szalałbym z winem. Jeśli dodasz za dużo, zakwasisz wszystko i zabijesz smak cukinii. Możesz dodać niewielką ilość, ale pod warunkiem, że będziesz miał intensywne półprodukty, czyli skarmelizowaną cebulkę, oraz pieczoną (a nie duszoną) cukinię.

    •  

      @paramyksowiroza: Dziękuję za pomoc.

      Chcę zabielić całość śmietanką. Czy zatem odrobina soku z limonki albo cytryny będzie lepszym "zakwaszaczem"?

    •  

      @JohnMaxwell: zrobione. Smakowało.

      Przepis:

      3 średnie ziemniaki
      3 marchewki
      1 cukinia
      Ćwiartka pora
      Seler
      Świeża bazylia ok 2 szklanek ubitej bazyli
      Limonka
      Lubczyk
      Oregano
      Kurkuma
      1 litr bulionu
      200 ml śmietanki 30stki
      Oliwa
      Sól
      Pieprz

      1. Warzywa pokrojone w kostkę, por w plasterki. Bazylia poszatkowana.
      2. Warzywa dusiłem na oliwie mieszając często. Nie podsmażyly się bo... za dużo ich wyszło a garnek za mały. :) Następnym razem spróbuję je zapiec w piekarniku albo podsmaże w dużym woku żeby się zrumieniły.
      3. Dodaję sól, pieprz, kurkumę i bazylię. Część bazyli zblendowalem w szklance bulionu, tutaj były też łodyżki zioła.
      4. Zalalem bulionem, dodałem blendowana część bazyli. I czekałem na miękkość warzyw. Pod koniec dodałem lubczyk i oregano.
      5. Na koniec zabielilem hartowaną śmietanką i dodałem sok z limonki oraz ostatecznie odprawiłem solą.

      Wyszła gęsta w składniki zupa (ja takie lubię, ale można rozrzedzić większą dawką bulionu lub wodą), lekko kwaśna z wyczuwalnym aromatem bazyli, chociaż jedzący bardziej chwytali smak cukini). Kolor przyjemny dzięki kurkumie i śmietance.

      Na przyszłość dam więcej cukini i więcej bazyli oraz użyję większego gara.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Arkadiusz Milik
    Canet Roussillon - Olympique Marsylia 1:[1]
    #mecz #golgif #golgifpl #pucharfrancji #olympiquemarsylia #mirror

    GFY

    odpowiedzi (11)

  • avatar

    Mój ostatni wpis okazał się być bardziej prowokujący niż myślałam, dlatego pozwalam sobie na przedstawienie sytuacji i słucham Waszych sugestii.

    Od 2019 pracuje u mnie w firmie facet, koło 40stki który zajmuje się tematami technicznymi (wsparcie sprzedażowe, wsparcie działu technicznego, wsparcie posprzedażowe działu produkcji).
    Od początku był trochę specyficzny, swoją pracę robił miernie, ale jakoś sobie radził.

    Przez ostatnie miesiące wszystkich denerwuje, wykonuje swoje obowiązki niestarannie, jest nieterminowy. Nie są to poważne uchybienia, raczej takie które wszystkich którzy się do niego zgłaszają po wsparcie tylko irytują.
    Napisałam, że się do niego zgłaszają? No właśnie wszyscy tego unikają xD jego czas pracy jest dzielony w koszty kilku działów, ale każdy unika go jak ognia i potem na siłę koszty jego pracy są wrzucane w działy.
    Zna się na tym co robi, ale ma idiotyczne żarty, irytujący sposób mówienia, wyglądem raczej odstrasza ¯\_(ツ)_/¯

    Ostatnio jak zrobiło się cieplej, zaczął jeździć do pracy rowerem. Gdyby przyjechał, przebrał się i zaczął pracę to okej.
    Ale typ łazi jak idiota w tym swoim stroju po biurze, śmierdzi jak menel i jeszcze ostatnio przyniósł rower do biura na piętro. Chyba aby się nim pochwalić, bo gadał kilku osobom o nim i każdy miał go.... Gdzieś.

    I przechodząc do sedna: prezes mi powiedział, że mam go postawić do pionu albo go zwolni.
    Ale jak ja mam go postawić do pionu? Mam mu powiedzieć umyj się, przestań mówić głupie żarty, przestań być irytujący?¯\_(ツ)_/¯

    Przecież taki idiota musi skończyć z wypowiedzeniem... Tym bardziej, że dobrze się sprzedał na rozmowie rekrutacyjnej i zarabia więcej, niż powinien

    Wołam wszystkich mądrych z poprzedniego wpisu
    @iEarth: @smierdakow: @4833478: @Quimeen: @Obserwator_od_10_lat: @johnweak: @Centuri0n: @stormkiss: @monarchista: @bartdziur: @blackphoenix: @kiellbaska: @ScaRRyMaN:

    #praca #pracbaza #rower #pytanie #problemypierwszegoswiata #kiciochpyta
    pokaż całość

    odpowiedzi (55)

  • odpowiedzi (9)