Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (30)

  • avatar

    Przypomniała mi się historia mojej znajomej z Białorusi (z 2014, niestety kontakt się dawno urwał). W dzień niepodległości, ale tej prawdziwej, nie łukaszenkowskiej, była z przyjaciółmi na małej imprezie. Wracając z niej samochodem, siedziała z tyłu i trzymała biało-czerwono-białą, czyli zakazaną, flagę. Po prostu trzymała poskładaną flagę na kolanach. Samochód zatrzymała milicja, pan bagieta zapuścił żurawia do środka i powiedział "pani co trzyma tę szmatę idzie z nami". I wsadzili ją na 48 do aresztu - ale że pora była już późna, a w dzień niepodległości jest masa zatrzymań, miejsce było tylko w jakimś areszcie na zadupiu. Brud, syf, gówniane żarcie i brak bieżącej wody. Bo trzymała flagę... Raj konfederatów, z tymi ich wysrywami na temat Saszki. #bialorus pokaż całość

    odpowiedzi (30)

  • avatar

    Żona do męża wieczorem:
    -Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu 'Hot'?
    na co mąż
    -Nie chce mi się Alina!
    -No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami
    ... Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
    -Dzień Dobry Panie Andrzeju
    Maż tłumaczy się żonie że to kolega z podstawówki.
    Barmanka podeszła i od razu:
    -To co zawsze Panie Andrzeju?
    Zona juz zdenerwowana robi wyrzuty mężowi aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
    -Kto zdejmie stanik?!
    cały klub krzyczy 'Andrzej!, Andrzej!, Andrzej'
    żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy. Nagle obraca się taksówkarz i mówi :
    -No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej kurwy nie wieźliśmy .
    #dowcip #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (22)