Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Przypomniała mi się historia mojej znajomej z Białorusi (z 2014, niestety kontakt się dawno urwał). W dzień niepodległości, ale tej prawdziwej, nie łukaszenkowskiej, była z przyjaciółmi na małej imprezie. Wracając z niej samochodem, siedziała z tyłu i trzymała biało-czerwono-białą, czyli zakazaną, flagę. Po prostu trzymała poskładaną flagę na kolanach. Samochód zatrzymała milicja, pan bagieta zapuścił żurawia do środka i powiedział "pani co trzyma tę szmatę idzie z nami". I wsadzili ją na 48 do aresztu - ale że pora była już późna, a w dzień niepodległości jest masa zatrzymań, miejsce było tylko w jakimś areszcie na zadupiu. Brud, syf, gówniane żarcie i brak bieżącej wody. Bo trzymała flagę... Raj konfederatów, z tymi ich wysrywami na temat Saszki. #bialorus pokaż całość

    odpowiedzi (24)

  • avatar

    Porównywać zagładę milionów ludzi do problemów lewaków, w imię zatrzymanego bandziora uwazajacego sie za kobietę.. #bekazlewactwa #lewackalogika

    odpowiedzi (118)

  • avatar

    Bolzga wstaje z kolan!

    #bialorus #bekazpisu #bekazpisu #bekazpisu xD

    odpowiedzi (36)