•  

    #anonimowemirkowyznania
    Ja już nie mogę... W poniedziałek przyjachała do mnie i do żony moja matka, która obraziła się na naszą córkę 6 lat że ta nie chciała się przytulić i dac się pocałować na przywitanie. Moja matka obrażona, moja żona była zła na mnie, że przy mojej matce nie wziąłem jej stony a wczoraj usłyszałem od mojej córki, że ona tej babci nie lubi bo jest dziwna... Piękny początek urlopu...

    Moja matka mieszka na drugim końcu Polski i widzimy się rzadko i córka no nie za bardzo jest do niej po prostu przyzwyczajona że tak powiem no i żona tez nie za bardzo ma kontakt z moją matką. Zaprosilismy ją żeby przyjechała do nas na małe wakacje. Co do naszej córki, to córka nie jest typem dziecka, które lubi się przytulać itp. O ile była mniejsza to jeszcze jako tako ale im była starsza tym większą niechęć miała do przytulania i jakiś buziaczków, i to nie tylko do jakiś cioć i wujków ale też i do nas. Może od czasu do czasu jakiś przytulasek, trochę częsciej do żony, ale to wszystko. No cóż, ten typ tak ma i nic się na to nie poradzi.
    Moja matka jest starej daty i nie wszytsko rozumie. Jak przyjechała to od razu chciała zobaczyć swoją wnuczkę a wnuczka ewidentnie babcię olała bo padło tylko "cześć babciu" i to jeszcze dzięki żonie bo powiedziała do córki żeby się pzywitała z babcią.
    Moja matka od razu ramiona szeroko i chciałą objąć córkę, córka od razu stanęła za żoną i powiedziała "ja nie chcę się przytulać" i moja matka od razu "no ale jak to nie chcesz się do babci przytulić?, nie chcesz babci dać buziaka?, babcia się stęskniła za tobą, babcia przywiozła ci prezent" - wtem do akcji wkroczyła moja żona i oznajmiła, że cóka nie lubi się przytulać i skoro nie chce tego robić to prosi moją matkę żeby na to nie nalegała.
    Moja matka znowi zaczęła gadać do córki "ale jak to nie chcesz się przytulić do babci?" itp. Nie powiem, zrobiło mi sie po prostu żal mojej matki bo tak rzadko widzi wnuczkę a tu jak już dochodzi do spotkania to córka nie chce się nawet przytulić, więc powiedziałem do córki, że moze tylko przytulenie bez całusków na co córka powiedziała nie, więc wyciągnąłem do niej rękę i mówie, ze może zrobi wyjątek dla babci a córka przyknęła nie! i lekko uderzyła mnie w dłoń... Na co od razu moja żona powiedziała, ze dlaczego ją zmuszam skoro dobrze wiem, że córka nie lubi się przytulać. Odpuściałem bo już wtedy atmosfera była dość napięta. Córka zabrała prezent i poszła do swojego pokoju.

    Nie minęła godzina i moja matka chce ze mną rozmawiać... Miała do mnie pretensje i zaczeła dosłownie naskakiwać na mnie, ze my dziecko wychowujemy na jakiegoś dzikusa, dosłownie tak powiedziała. I że wegług niej to chyba moja żona nastawiła córkę przeciwko niej bo kiedyś nasza córka zachowywała się wobec niej zupełnie inaczej. Nie pomogły tłumaczenia, że ona widzi wnuczkę bardzo rzadko i córka już od jakiegos czasu nie lubi być przytulaną. Nie, według mojej matki coś jest nie tak z rozwojem naszego dziecka i powinniśmy coś z tym zrobić.
    Następnie żona powiedziała mi, że ma do mnie lekki żal, że nie poparłem ją kiedy powiedziała mojej matce że córka nie lubi się przytulać a ta dalej nalegała na przytulenie córki a ja zamiast wziąć stronę żony i przede wszytskim córki to nacisłem na córkę żeby jednak przytuliła się z babcią. A wczoraj od córki to usłyszałem, ze ona tej babci nie lubi bo jest dziwna.

    W ogóle to teraz jest dziwna atmosfera bo moja matka siedzi prawie cały czas w swoim pokoju i dzisiaj już zdążyła mnie poinformować, ze ona zmierza w piątek wrócić do domu. Żona co prawda odzywa się do niej, ale moja matka odpowiada jakimiś tam pół słówkami. Normalnie oszaleć można. Chciałem żeby to był fajny czas a wyszło tak, ze panuje jakaś dziwnie napięta i grobowa atmosfera.

    #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #zalesie #anonimowemirkowyznania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f21753d7b115fe4bd875e4f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!

    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania twojej starej odjebalo za przeproszeniem XD

      +: bon-bon, Layla91 +114 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: żona ma rację.

      Dziecko ma pełne prawo do poszanowania swoich granic. Babcia nie rozumie - trudno. Ale Ty jako rodzic powinieneś pokazać dziecku, że stoisz za nim.
      Ok, zapytać można, ale jeżeli dziecko ewidentnie nie chce No to kurde.

      Ty byś chciał się tulić wbrew woli?
      Takie zmuszanie dziecka do kontaktów fizycznych, buziaczków jest po prostu złe i w skrajnych przypadkach może skonczyc się tak, że za 15 lat Twoja córka nie bezie ma odmówić na imprezie napalonemu koledze - w końcu nie ma prawa do odmowy.

      Tak, wiem, że to trochę wuolbrzynione. Ale skąds biorą się jednak dorosli ludzie, którzy nie potrafią powiedzieć NIE i być asertywnymi.
      To Ty teraz masz ogromny wpływ na rozwój psychiki dziecka oraz jego postrzeganie siebie oraz prawa do własnych granic w dorosłości.

      Panietaj o tym.
      Bo teraz to się wydaje nam "oo mały buziak dla wujka, przytulasek dla babci", a dla dziecka jest to łamanie jego woli i pokazywanie, że jego uczucia nie mają znaczenia.

    •  

      @agaja: absolutnie kazda kończyna podpisuje się pod tym co napisać. A anonim jak chce niech znajdzie dziś wpis z 20 latka co miała swj pierwszy raz w wieku 14 lat bo nie umiała odmówić. Ku przestrodze

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Powiem tak że jest to ciężka sprawa. Babcia teoretycznie może się poczuć urażona bo jak miała inny kontakt wcześniej z wnuczką a teraz też inny to może się zastanawiać czy coś nie jest tak. Jednak jak mówisz, rzadko się widzicie więc mała mogła się odzwyczaić.

      Ja bym się delikatnie skupił nad dziewczynką. 6 latka to jeszcze dziecko. Jak najbardziej będzie chciało kontaktu cielesnego i jest to w sumie ostatni okres według Freuda kiedy dziecko pragnie kontaktu cielesnego od rodziców.
      Zachowanie jest delikatnie trochę za dojrzałe więc nie wiem czy nie ma tam jakiś nieścisłości emocjonalnych.

      I prosze nie brać sobie to do serca. Ostatecznie mogę się mylić. Może córka wam szybciej dorasta i tyle.

      Babci tłumaczyć że każdy człowiek w gruncie rzeczy jest inny. Tylko tyle jestem w stanie podpowiedzieć.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zacznij od poprawienia relacji z żoną, powinieneś wziąć jej stronę. Potem spróbuj porozmawiać z mamą, może zrozumie, tyle :)

      +: bon-bon, waszak +53 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: chłopie ile ty masz lat, że się takimi rzeczami przejmujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°) babci przejdzie, żonie przejdzie, wszystkim przejdzie tylko ty sie po drodze siwych włosów nabawisz. Wyjebane, nawet nie wchodz w takie dramy - wytłumaczyłeś i po temacie

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: hehe rodzina taka fajna dzieci takie fajne małżeństwo takie fajne
      XD ludzie po minimum 30 lat a problemy robią gorsze od tego dziecka

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: nie daj sobie wleźć babom w swoim domu na łeb, to 6 letnie dziecko, nie można zmuszać jak nie chce. Współczuję urlopu, stanowczo utnij temat by nie ciągła się błacha sprawa. Też byłem typem twojej córki, im bardziej ciocia chciała "noo pocałuj ciocię" tym badziej mnie to obrzydzało. Na szczęście ojciec zawsze bronił, potem się skończyło.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: dla takirgo gowniaka obca baba to obca baba, mozesz powiedziec ze to swiety mikolaj ale jak nie jest przezwyczajone to bedzie tak reagowac, za pare dni sie przyzwyczaji i bedzie najlepsza babcia na swiecie. Kaszojady w tym wieku maja rozne fazy, raz sa otwarte a raz wstydliwe, nie ma co na nie naciskac. Wszyscy zjabani sa, biedne dziecko w takiej rodzinie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Starzy ludzie poobrazani ze 6 letnie dzieko cos zrobilo albo nie zrobilo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: żona bardzo dobrze powiedziała. Dziecko nie chce to nie zmuszasz. Twoja matka jest przewrazliwiona a Ty mam wrazenie, że nie masz wlasnego zdania.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Wbrew temu co tu piszą niektórzy - to nie jest jakaś skomplikowana sytuacja. Masz toksyczną matkę i kto wie czy nie dobrałeś sobie żony w podobnym typie (oczywiście za mało informacji o żonie, żeby wyciągać takie wnioski).

      Ale co do matki to mam pewność - jest ważniejsza od wszystkiego innego, królowa balu, która musi być w centrum zainteresowania. Bardzo ciężki typ człowieka. Nie bierz tego do siebie, nie obwiniaj siebie, a już na pewno nie żonę czy córkę. Takich kobiet jest niestety bardzo dużo, tak średnio nadają się do bycia babcią (czyli poniekąd siedzącą w kącie starszą panią).

      Sprawa jest prosta - jeżeli babka ma pretensje - o cokolwiek - do malutkiego dziecka, to z babką jest coś nie tak. Nie ma się co dłuzej oszukiwać.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Idź na piwo. Wytrzymać z trzema kobietami w domu to naprawdę niewykonalne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Nie raz nie dwa byłam świadkiem na jakiejś rodzinnej imprezie jak dziecku kazano przytulić sie czy dać buziaka cioci, wujkowi, dziadkowi czy babci, pomimo sprzeciwu dziecka i jego stanowczej odmowy. A najlepsze jest to, że zawsze się w takiej sytuacji używa argumentu "zrób to bo komuś będzie przykro".

      Dziecko, nie ważne czy ma lat 12, 8 czy 6 ma prawo odmówić i to jest ok. Dziecko ma też prawo czuć się niekomfortowo kiedy go ktoś przytula czy całuje.
      Takie namawianie dziecka i przełamywanie jego oporów to pokazywanie temu dziecku, że jego uczucia i zdanie kompletnie się nie liczą, zwłaszcza w tak ważnej sprawie jaką jest cielesność.

      Rozumiem, że zrobiło Ci się żal Twojej matki i jej tez mogło być przykro, że wnuczka nie chce się do niej przytulić, ale to nie jest powód i żadne usprawiedliwienie żeby namawiać swoją córkę żeby jednak dała się przytulić - tym bardziej że dobrze wiesz, że ona tego nie lubi.
      Dziecko stawia granice a Twoja mamusia i Ty chcecie je łamać.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: A ja trochę rozumiem Twoją matkę, że jej przykro. Córki nie można zmuszać (choć te porównania, że nie będzie umiała odmówić chłopakowi są chyba przesadzone), ale sam fakt, że trzeba jej było powiedzieć, że ma się przywitać jest trochę dziwny, bo sześciolatek chyba powinien wiedzieć, że trzeba powiedzieć chociaż "dzień dobry". Tak mi się wydaje. Twoja matka pewnie się obawia, że przez odległość wnuczka ma ją gdzieś, a drugą babcię kocha. Chyba nie masz innego wyboru jak z nimi wszystkimi po prostu po kolei jeszcze raz na spokojnie porozmawiać, mamę zapewnij, że to nie jest skierowane przeciwko niej. Może wymyśl jakąś wspólną aktywność, żeby mimo braku przytulania babcia mogła spędzić z wnuczką czas, jak się będą dobrze razem bawiły to podejrzewam, że mama zmieni zdanie co do wyjazdu :)

    •  

      OP: @Conner: Spokojnie, moja żona nie jest toksyczna.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      @edcba: właśnie w tym problem, że porównania nie są przesadzone.
      Jeżeli od dzieciństwa uczysz dziecko, że jego "nie" się nie liczy i ciągle ma patrzeć nie na siebie, a tylko na innych, to jakim cudem to dziecko za X lat ma nagle zachowywać się inaczej?
      Owszem, przykłady z seksem są skrajne, ale skądś się też takie sytuacje biorą.
      To, co jako rodzice wpoimy dzieciom, to w nich będzie tkwić za rok, za 5 lat czy 20.

      Babcia ma pełne prawo do tego, że jej smutno i tego nikt nie neguje. Ale nie ma prawa wymagać od małego dziecka tego, by wbrew sobie spełniało jej zachcianki.
      Po prostu nie.

      Dziecko to taki sam człowiek jak Ty, ja czy ta babcia

      Uważasz, że powinnaś dac kumplowi buziaka, albo dać się pomacać bo prosi i będzie mu przykro?
      Chyba nie, prawda?

      Dlaczego więc nie nalezy łamać granic dorosłych, a przy dzieciach tak wielu osobom nie sprawia to żadnego problemu?

      Tutaj dla dziecka babcia nie jest jakaś strasznie bliska osoba, więc ciężko się dziwić, że nie ma ochoty na bliski kontakt. Za kilka dni to się pewnie zmieni.

    •  

      @agaja: Czy Ty przeczytałaś co napisałam? Wyraźnie zaznaczyłam, że córki nie można zmuszać więc mi nie wyjeżdżaj z pytaniami czy bym się dała obmacać koledze albo czemu można łamać granice dzieci, bo nic takiego nie napisałam.

      +: zordziu
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: trzeba było powiedzieć że albo przytulanie albo nie ma prezentu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @Olivia:

      zrób to bo komuś będzie przykro
      Skąd ja to znam. Do dziś reaguję na to zdanie jak byk na płachtę. Niestety niektórzy ojcowie znęcają się fizycznie nad dziećmi ale to niektóre matki opanowały do perfekcji znęcanie psychiczne. Najgorsze, że większość nawet nie jest tego świadoma. Takie zdanie powoduje, że dziecko zaczyna rozumieć, że jego emocje, potrzeby nie mają znaczenia (pomimo, że je wyraźnie komunikuje) i koniec końców robi coś nie dlatego, że samo chce lub uważa za istotne tylko, że KTOŚ INNY chce.

      Natomiast co do córki OP-a wydaje mi się trochę dziwnym zachowaniem u dziecka, które ma 6 lat wstręt przed bliskością cielesną. Tak samo, że ktoś musiał jej powiedzieć by się przywitała

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: chyba troche egoistke wychowujecie, w zyciu czesto robi sie rzeczy ktorych sie nie lubi zeby sprawic komus innemu przyjemnosc.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: masz dziecko mądrzejsze od ciebie i matki.

    •  

      Nie powiem, zrobiło mi sie po prostu żal mojej matki bo tak rzadko widzi wnuczkę a tu jak już dochodzi do spotkania to córka nie chce się nawet przytulić, więc powiedziałem do córki, że moze tylko przytulenie bez całusków na co córka powiedziała nie, więc wyciągnąłem do niej rękę i mówie, ze może zrobi wyjątek dla babci a córka przyknęła nie! i lekko uderzyła mnie w dłoń... Na co od razu moja żona powiedziała, ze dlaczego ją zmuszam skoro dobrze wiem, że córka nie lubi się przytulać.

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ale z ciebie dzban. Nie można dziecka do takich rzeczy zmuszać. Wręcz swoją postawą tylko pogłębiasz niechęć dziecka do babci.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Na marginesie niechęć dziecka do przytulania jest trochę dziwna, szczególnie jeśli wcześniej się przytulała. Radziłbym dokładnie się córce przyjrzeć, wypytać itp. Niechęć do dotyku może świadczyć o jakiejś traumie.

    •  

      chyba troche egoistke wychowujecie, w zyciu czesto robi sie rzeczy ktorych sie nie lubi zeby sprawic komus innemu przyjemnosc.

      @qusqui21: Tutaj w grę wchodzi kontakt fizyczny. Nie powinno się nawiązywać kontaktu fizycznego o komuś będzie przykro.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: weź to olej i idź na ryby, niech się żrą

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: nie rozumiem, przecież jak dziecko nie chce to niech się nie przytula. Inna sprawa, że babka swoje zona swoje córka swoje a każdy i tak ma pretensje do Ciebie xD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: problem po stronie matki. Sama go sobie wygenerowała. Żyje z jakimś dziwnym wyobrażeniem wnuczki, które się nie pokrywa z rzeczywistością i z racji czego robi problem. Ale to jest jej problem od a do z. Dziecko to człowiek, mały i rozumny na swój sposób, ale człowiek. Choćby miało 6 dni, a nie 6 lat - wszystkiego lubić nie musi. I już. Im szybciej to zaakceptujesz, tym lepiej będzie dla wszystkich dookoła. Ale rozwiązanie jest wg mnie proste - kawa na ławę matce, że sorry, ale dziecko myśli po swojemu i to nie jest nasza wina ani nasz problem. Ma swoje zdanie i po prostu powinniśmy je zaakceptować. No i bardzo ładnie odpowiedziała żona.
      Podsumowując - ja bym znacznie bardziej wolał mieć dziecko z takim charakterem, jak Twoja córka (umiejące mówić "nie"), niż kluchę, która akceptuje wszystko, co mu pod nos podsuną.
      A co do tego, że córka widzi babcie za rzadko - zawsze można to zmienić i warto to robić.

    •  

      @agaja Ty to się zawsze tak rozpiszesz, ale jak widzę nick agaja to zabieram się z ochotą do czytania, bo wiem, że będzie w tym rigcz.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Może jedź z powrotem z tą swoją mamusią skoro ważniejsza od twojej rodziny

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania ale sprawa jest dość prosta: nikogo nie można zmuszać do przytulania się. Babci się zrobiło przykro i czujesz się winny ale jakby dziecku było przykro to już byloby ok 'bo to tylko dziecko'? Czyli standard, dziecko nie ma prawa wyrażać swoich uczuć bo liczy się tylko to że babcia tęskniła? Ziom nie tędy droga. Z babcią pogadaj że takie tu panują zasady i nikt nikogo na siłę nie będzie przytulał. Koniec i kropka. Jak nie zrozumie to znaczy że ona ma problem ze sobą. Serio żeby dorosła osoba się obrażała na małe dziecko o takie coś? Wytłumacz że mala potrzebuje czasu i już, jak babcia nie rozumie to trudno. A z córką porozmawiaj ze rozumiesz że się nie chce przytulać z obcą dla niej osoba. Może ma pomysł jak mogłaby się pobawić z babcią żeby ją lepiej poznać i się przyzwyczaić. Daj jej czas.
      Stanowcze podejście żony jak dla mnie na plus, tym bardziej że nie pisałeś że się awanturowała, była niemiła tylko po prostu wzięła stronę dziecka.

      A na koniec nie obwiniaj się o to ale też nie win za atmosferę dziecka. Mieliście dobre zamiary a jeśli ktoś nie potrafi uszanować regul panujących w danym domu i się o nie obraża będąc gościem to cóż- świadczy to tylko o nim. Może lepiej będzie żeby przed następnym spotkaniem babcia częściej dzwoniła do wnuczki, opowiadała trochę o sobie i uczestniczyła w życiu dziecka? Może wtedy córka sama będzie się chciała przytulić do babci na powitanie bo to nie będzie dla niej obca osoba tylko po prostu bliska jej babcia? A może teraz uda się wam znaleźć taką formę spędzania razem czasu żeby i córka i babcia były zadowolone? A jeśli nie no to trudno- miałeś dobre zamiary i to też się liczy.

    •  

      Babcia się obraziła? No trudno, nikt nie lubi czuć się odrzuconym czy niechcianym, ale jest dorosła więc whatever w nią. Z drugiej strony gówniaka moglibyście nauczyć, że czasem trzeba zrobić coś czego się nie lubi. Jak ja byłem mały też nie lubiłem się przytulać ale i tak babkę która widziałem raz na rok przytuliłem bo mnie kocha i będzie szczęśliwa za głupiego całusa co dla mnie to tylko chwila udręki...

    •  

      Z drugiej strony gówniaka moglibyście nauczyć, że czasem trzeba zrobić coś czego się nie lubi.

      @yells: Nie kolego, nie trzeba zmuszać się do kontaktu fizycznego, bo komuś będzie przykro. Ty jak rozumiem, nie miałbyś żadnego problemu z tym, żeby przytulić się do jakiegoś obcego faceta na ulicy i dać mu buziaka w policzek, bo mogłoby być mu przykro, gdybyś tego nie zrobił? Nie każdy ma ochotę na tę chwilę udręki i ma do tego pełne prawo.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: a ja widzę problem w czymś innym, niż wszyscy. Twoja córka ma ogromny dystans do babci, bo najwyraźniej nie dbasz o kontakt. Nie chodzi nawet o przytulanie, tylko po prostu o to że by chciała z babcią spędzać czas, pogadać. Mamy XXI wiek, można umówić się na skype, na telefon, rozmawiać na odległość jak najwięcej, wysyłać córkę do babci na tydzień na wakacje. Mam bratanice 400km od mojej mamy i jakoś kocha tak samo moją mamę jak i drugą babcie, którą ma obok. Co do reszty problemu to już ci większość wykopkow odpowiedziała, to nie ma co strzępić xd

    •  

      @edcba: tak. Przeczytałam.
      Pusalas jakby dziecko babcie olalo - a jest wspomniane, że się przywitało.
      Plus pisałam odnośnie tego, że przesadzone jest przekładanie opisanej sytuacji na przyszłość i odnośnie tętno opisałam o pocałunkach/macaniu, by uświadomić, że to wcale nie jest takie niepowiązane, jak piszesz wspominając o przesadzie.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: liścia na otrzeźwienie gówniarze, jak nie pomoże to drugi i kolejne aż do skutku

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Po prostu za duże stężenie bab na 1m2. Tylko baby potrafią stworzyć gigantyczny problem z czegoś błahego.Gdyby przynajmniej jedna z nich odpuściła, problem by się rozwiązał, ale nie, trzeba za wszelką cenę postawić na swoim, jakby to był mecz o złote kalesony.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jest podstawowa zasada, co mnie ojciec nauczył,najbliższa rodzina zawsze musi mówić jednym zdaniem. Czyli zawsze musisz być po stronie żony lub córki. Później, bez innych osób, możesz spokojnie sprawę wyjaśnić, ale najgorsze co mogłeś zrobić i zrobiłeś, to nie wsparłeś małżonki w potrzebie.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Matce powiedz, że to normalne u niej i to, że ma słabe relacje z wnuczką nie jest Twoją winą a córce powiedz, że kultura wymaga się grzecznie przywitać, zwłaszcza z członkami najbliższej rodziny. Użyj argumentu, że babci jest smutno i myśli, że wnuczka jej nie kocha. Jesteś między młotem a kowadłem. Byłem widziałem, przeżyłem.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: dobra żona i matka, może przy okazji okazji ciebie nauczy trochę asertywności, bo widać, że słabo z tym u ciebie

    •  

      @kidi1: Szantażowanie, że ,,ktoś kogoś nie kocha'' bo czegoś nie robi to kurwa najgorsze co możesz w tej sytuacji zrobić xD

    •  

      @jamnikszorstkowlosy: To nie szantaż tylko wyjaśnienie efektu zachowania.

    •  

      3 dorosłe osoby i tylko jedna zachowała się faktycznie dojrzale... Brawo dla żony oczywiście. Nie wiem czy do Twojej mamy dotrą logiczne argumenty, ale warto jednak je przedstawić. Miałam podobne problemy ze swoją babcia. Takie obrażanie się wg mnie świadczy o tym, że poczuła się głupio i teraz żeby wyjść z twarzą, bo wie, że źle zareagowała i w życiu do tego się nie przyzna czeka, aż tymi fochami wymusi jakieś przeprosiny. A ich nie powinno być. U mnie skończyło się tak, że takim podejściem, czyli brakiem poszanowania moich granic, ciągłym podejściem jak do dziecka a nie do człowieka, który musi dopasować się do tego, co chce dorosły, bo tylko on ma rację (a taka jest moja babcia), ignorowanie tego, co mówię, co chce - mając 28 lat nie mam z nią prawie żadnego kontaktu, bo go zwyczajnie nie chce. Widzę ją raz na kilka lat i wystarczy. Jeśli możesz to walcz o to, żeby mama zrozumiała, ale koniec końców, chyba nie o to chodzi, żeby każdy się do niej dopasował, nawet jak nie ma racji? To jej wybór czy chce mieć kontakt z wnuczką, a jeśli teraz przeprosisz ją, ulegniesz pod wpływem jej fochow to życzę powodzenia, bo będzie tak robić zawsze.

    •  

      @Thrud matka zachowała się dojrzałe xD przypominam tylko, że oni nawet nie nauczyli mówić córki dzień dobry xDDD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Moim zdaniem rację ma żona. Dziecko ma prawo do witania się w sposób w jaki mu to odpowiada. Nie powinieneś był próbować namawiać córkę do przytulania. Mimo to doskonale rozumiem sytuacje, bo Twojej mamie musiało się zrobić przykro ale z drugiej strony powinna zaakceptować zachowanie wnuczki, a nie się obrażać jak dziecko.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ciekawy temat
      oczywiście uznaje prawo dziecka do decydowania o tym czy chce mieć z kimś kontakt i jak bliski. chciałbym też przy tym zrozumienia kiedy ja jako dorosły także nie mam ochoty na kontakt z dzieckiem i wsparcia ze strony rodziców takiego małego człowieka. ani nie mam ochoty wysłuchiwać pierdolenia takiego dziecka, zabawiania go czy wychodzenia na spacerki. często jest tak, że dzieciak odpierdala takie krzywe akcje jak z tą babcią bez żadnego szczególnego powodu, bo ma po prostu kaprys. i co? ja mam to znosić, tolerować i potem znowu wykazywać się miłością kiedy dzieciak w końcu namysli sie, że jednak już chce się kumplować? nie zrozumcie mnie źle. ja w pełni akceptuje prawo dziecka do samostanowienia, tylko niech potem nikt nie oczekuje ode mnie, że będę do niego palal sympatią w myśl zasady, że to tylko dziecko. jeśli dajemy prawo do samostanowienia to oczekujemy także ponoszenia konsekwencji jego własnych wyborów.
      chciałbym żeby rodzice dzieci także rozumieli właśnie to, że nie każdy pala miłością do ich pociech. nie ciągnie mnie na przykład do zawiązywania relacji z dziećmi mojego rodzeństwa i o ile z moim rodzeństwem lubie się widywać o tyle różne dramy odpierdalane przez ich dzieciaków działają mi na nerwy. no ale to tylko dzieci i trzeba tolerować (-‸ლ)

      +: nic_to
    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo: ale do pewnego stopnia tak jest.
      Dzieci to tyljo dzieci i niestety nie są w stanie funkcjonować jak dorośli, bo nie osiagnely pewnego etapu rozwoju.
      Tego nie przeskoczysz.
      Choć dużo też zakezy od rodzica, bo jeżeli wszystko tłumaczy "bo dzieci" i nad dziećmi nie ppracuje, to tak naorawde on sam stanowi przyczynę problemu

    •  

      PolnyRogal: Każdy człowiek, także dziecko, ma prawo nie chcieć być dotykanym czy całowanym. Im wcześniej wpoicie to dziecku, tym lepiej dla niego.

      Zaakceptował: LeVentLeCri

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: no dziecka zmuszac nie mozna, ale kurde moze faktycznie cos nie do konca ok jest w rozwoju emocjonalnym, bo to chyba nie jest super normalne zachowanie. chociaz nie wiem, nie znam sie...

      ja bym sie zainteresowal, bo za 10 lat Ci wyrosnie liderka tagu #przegryw jeszcze albo jakas emoalternatywka, której 'rodzice nie przytulali'

    •  

      @agaja: no okej, ale nie można dawać dziecku prawa do samostanowienia i jednocześnie pozwalać mu na nieponoszenie konsekwencji własnych decyzji. jeśli dziecko na przykład nie chce się witac z kimś (w sensie mówić ludziom dzień dobry) albo nie chce się przytulic do babci. to ta osoba chyba ma prawo bazując na tych zachowaniach dostrajac swoje relacje z tym małym człowiekiem. gdyby mi się fochalo dziecko brata na przywitanie, to ja mam prawo to dziecko olac i nie mieć ochoty wysilać się na jakieś tam bliższe relacje z nim (na co i tak nie mam ochoty) i chciałbym żeby rodzice takiego dziecka wykazali się takim samym zrozumieniem moich uczuć.

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo: czyli de facto chcesz ukarać dziecko za to, że nie ma ochoty na łamanie granic swojej sfery prywatności?

      Dla mnie to trochę dziwne. Ty jesteś dorosły. Dzieci nie.
      Zdecydowanie uważam, że nie można zrównywać przywitania z przytuleniem.
      Jeżeli dziecko nie chce poeiedziec dzieb dobry, to należy je tego nauczyć - bo jednak żyjemy z innymi i wyksztalilisny coś takiego jak kultura.
      Natomiast czym innym jest "dzień dobry" (choć bywa, że niektóre dzieci są bardzo nieśmiałe i potrzebują czasu), a czym innym przytulanie.

      Niechęć do bliskości fizycznej to nie jest foch. Tak samo nieśmiałość, gdy dziecko wstydzi się przywitać. I foch dorosłego jest moim zdaniem zabawny i niedojrzały.
      Nie mówię, że masz gdy nadskakiwać, bo w żadnym wypadku. Ale gdy się ośmieli i samo przyjdzie czy zagada to coś tam możesz odpowiedziec - dorosłemu tak darmo wypadaloby.
      Więc o ile owszem, dzieci trzeba uczyc, że pewne zachowania mają konsekwencje, to my jako dorośli musimy najpierw zidentyfikować źródło tych zachowań i zweryfikować, czy to brak wychowania i rozwydrzenie dziecka, czy może jednak coś głębszego.

      Ja nienawidziłam "chodz, daj wujkowi buziaczka" i nie był to żaden foch. I gdybym teraz jako dorosła kobieya widziała, że dorosły facety obraża się i zamierza ukarać brakiem uwagi kilkuletnie dziecko, bo nie chciało mu dać buziaka, uznałabym, że jest idiota.
      I myślę, że bym mu to powiedziała xD

    •  

      Ja bym się delikatnie skupił nad dziewczynką. 6 latka to jeszcze dziecko. Jak najbardziej będzie chciało kontaktu cielesnego i jest to w sumie ostatni okres według Freuda kiedy dziecko pragnie kontaktu cielesnego od rodziców.
      Zachowanie jest delikatnie trochę za dojrzałe więc nie wiem czy nie ma tam jakiś nieścisłości emocjonalnych.
      @Zamanosuke: błagam Cię. Psychologia rozwojowa jest dość fajnie opisana we współczesnej literaturze, a Ty powołujesz się na brednie owładniętego seksem szarlatana, który tworzył na przełomie wieków i miał szczęście, że akurat wszedł w niszę. Od dekad tego gościa nie traktuje się poważnie.

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo: Swoją drogą to nie jest prawo do samostanowienia jako takie.
      Chodzi o to, że my dorośli jesteśmy odpowiedzialni za rozwój psychiki dziecka. Trzeba mu wpoić szacunek do samego siebie i świadomość, że ma prawo decydowania o swoim ciele, do uczuc i odczuc.

      Kultura i mówienie dzień dobry to jest temat odrębny.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: czemu z matką nie sypiasz, albo w ogóle ożeń się z nia i zamieszkaj

    •  

      @agaja: no ale op sam napisał, że córka powiedziała cześć babciu tylko dlatego, że jej mama ja o to poprosila. nie mówię tutaj o żadnym karaniu. ja po prostu też mam prawo nie chcieć zajmować się dzieckiem, wysluchiwac jego gdakania jak już się rozkręci, udawania że jego bazgroły są fajne czy zabierać na plac zabaw ¯\_(ツ)_/¯
      co do przytulania to w pełni rozumiem i popieram. sam nie lubię przytulac czy dawać buziaka czyimś dzieciom na powitanie/pożegnanie, ale jednak jak wszyscy członkowie rodziny tak robią to głupio jest robić inaczej ¯\_(ツ)_/¯
      mam tylko po cichu nadzieję, że skoro żona opa oczekuje od ludzi poszanowania decyzji jej dziecka, to w równym stopniu szanuję decyzję dorosłych wobec jej dzieci i nie stosuje argumentu pt. to tylko dziecko ;)
      ogólnie konkluzja jest taka, że dorosli zrobili z całej sytuacji dymy, podczas gdy powinno się dzieciaka po prostu olac i chuj.
      ten zwyczaj przynoszenia dzieciakom upominkow za każdym razem też mnie rozbraja. daj buziaka to dostaniesz prezent xD a dzieciak też dobry. przywitać się za bardzo nie chce ale prezent to już od obcego nie ma problemu wziąć ¯\_(ツ)_/¯
      z cudzymi dziecmi to jak z babami. jak mają fochy to trzeba po prostu olać i tyle.

      ps. strasznie czuć że chyba rzeczywiście ktoś musiał ci zrobić krzywdę tymi buziakami bo za bardzo się na tym skupiasz mimo, że ja akurat do tego zbytnio nie nawiązywałem, ba! ja ani razu nie wspomniałem o buziakach. ja mam wręcz opór przed dotykaniem cudzych dzieci bo zupełnie nie odczuwam takiej potrzeby.

    •  

      @agaja: lepiej skomentować nie mogłem :P

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: no klasyka gatunku. Babcia ma prawo mieć pretensje i obawy, żona ma prawo mieć żal, córka ma prawo nie chciec być przytulana. Najbardziej zjebales Ty. Jako jedyny facet w tym układzie i jedyna osoba która łączy te trzy baby powinieneś "moderować" sytuacje, znasz swoją matkę, trzeba było uprzedzić wcześniej bo zrobiłeś z niej wariatkę i ma prawo być obrażona. Niezależnie od sytuacji powinieneś zawsze trzymać stronę żony, szczególnie w kontaktach z Twoją matką. A najważniejsza jest Twoja córka, to ją powinieneś bronić a nie nakłaniać do czegoś czego nie chce.
      Z tego opisu wnioskuję że jesteś pizda bez kręgosłupa. Szkoda dziecka.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Czy mama pozwoliła Ci dodać taki wpis? Oj chyba się szykuje szlaban na komputer!!!

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Na chuj rozkminiac i łamać dziecku psychikę, daj tą babcie tutaj, ja ją wysciskam!

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: dzieci na tym etapie często nie rozumieją pewnych figur. Babka jest pewnie fałszywa, ale dziecko nie zna tego słowa, więc dla córki jest dziwna. ( ͡~ ͜ʖ ͡°).

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo: nikt mi krzywdy nie zrobił. Ale wątek jest o przytulaniu i buziakachm, których od wnuczki domagała się matka autora, więc do tego się odnoszę.

    •  

      A najważniejsza jest Twoja córka, to ją powinieneś bronić a nie nakłaniać do czegoś czego nie chce.
      Z tego opisu wnioskuję że jesteś pizda bez kręgosłupa. Szkoda dziecka.

      @buhubuhu: Najpierw dałam plusa, i po tym cytowanym zdaniu wycofałam. (bo w reszcie się zgadzam)
      Dla OPa to pierwsza taka sytuacja. Działo się szybko. Przedstawił nam zdarzenie rzeczowo. Pizdą bym go nie nazwała. Nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Spraw typu z małej chmury, duży deszcz.
      To było tylko i aż przywitanie!
      Chłopak prosi o rady, a tu same analizy. (No kilka rad też było), ale wszyscy się głównie skupiają nad tym co było, a on chce to uleczyć.

      > A najważniejsza jest Twoja córka, to ją powinieneś bronić a nie nakłaniać do czegoś czego nie chce.
      Z tego opisu wnioskuję że jesteś pizda bez kręgosłupa. Szkoda dziecka.


      @buhubuhu: Najpierw dałam plusa, i po tym cytowanym zdaniu wycofałam. (bo w reszcie się zgadzam)
      Dla OPa to pierwsza taka sytuacja. Działo się szybko. Przedstawił nam zdarzenie rzeczowo. Pizdą bym go nie nazwała. Nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Spraw typu z małej chmury, duży deszcz.
      To było tylko i aż przywitanie!
      Chłopak prosi o rady, a tu same analizy. (No kilka rad też było), ale wszyscy się głównie skupiają nad tym co było, a on chce to uleczyć.


      @AnonimoweMirkoWyznania: Mam małe doświadczenie, ale tak jeśli chodzi o rady co teraz - nie rozczulać się i nie wracać do początku tylko iść według planu (pewnie miałeś jakiś plan na pobyt mamy skoro rzadko bywa). Powinno jakoś sie to toczyć, docierać, a w międzyczasie wyprostować stosunki z żoną, córką i mamą na ten temat, ale tak delikatnie.*
      *Czyli np. po udanym dniu w czwórkę, napomknąć mamie jedynie najlepiej z uśmiechem sugerującym jej odpowiedź - "Już jest dobrze?" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: katagra
    •  

      @nic_to: jak op potrzebuje rad w takich sprawach to znaczy że jest pizda bez kręgosłupa... To nie żadna analiza tylko fakt :).
      A jak ma być rada to może niech zacznie utrzymywać normalny kontakt z matką, dla mnie to jest absolutnie logiczne i normalne że raz na tydzień do matki zadzwonię i opowiem jak tam się wnuczka rozwija i co Ją interesuje obecnie. Szczególnie jak rzadko się widują (czasem tak bywa). Co to żony i córki doradziłem także tutaj już nic więcej dodawać nie trzeba.

    •  

      nikt mi krzywdy nie zrobił. Ale wątek jest o przytulaniu i buziakachm, których od wnuczki domagała się matka autora, więc do tego się odnoszę.

      @agaja: ale odpowiadasz na mój wpis który luźno odnosi się do głównego i traktuje o czymś innym. i z dziwną obsesja wracasz do tych buziaków od wujka mimo, że ja o niczym takim nie pisałem ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: chyba problem taki, że masz słaby kontakt z matką i przez to też dziecko jej nie zna i traktuje jako obcą osobę,
      reszta to już sprawy wtórne,

      "normalnie" to wnuczki się cieszą z przyjazdu babci i czekają z niecierpliwością... na prezenty ;]

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo: wyżej pisałam - bo nawiązuje go głównego wpisu.
      Tu nie ma żadnej filozofii xD

    •  

      nacisłem na córkę żeby jednak przytuliła się z babcią

      @AnonimoweMirkoWyznania: Błąd. Żona ma rację, mamisynku.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: u mnie na spotkaniach rodzinnych jest podobnie. Małe guwniaki się wypycha do obcałowywania wszystkich i przytulania. Abstrahując od tego, że jest to niehigieniczne, to po prostu ani dzieciak, ani obcy dorosły nie musi tego lubić. Ja zawsze wystawiam guwniakom dłoń do uściśnięcia i mówię "siema". Nie widzę najmniejszego sensu całować w policzek dziecko, które nie jest moje i widuję je raz na rok xD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Tak naprawdę wszyscy w tym "sporze" mają rację. Żona - że dziecka nie ma co zmuszać, matka - że dziecko jest trochę dzikie. Jedynie nie powinna na Ciebie naskakiwać, bo jesteś Bogu ducha winien całej sytuacji, ale już rozhisteryzowane różowe widzę że na Ciebie wskoczyły tutaj ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pytanie czy tak ostentacyjna niechęć do przytulania nie jest powodem jakichś problemów córki? Może warto byłoby udać się z nią do psychologa. Wyraźna niechęć do kontaktu fizycznego może być oznaką jakichś głębszych problemów.

      +: edcba
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: 3 baby pod jednym dachem to gwarancja masy problemów z dupy

      +: krajew4
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: twoja matka nyski że jest pępkiem świata, a ty jesteś maminsynkiem. Dobrze że mieszkacie tak daleko, bo jej zdanie zawsze byłoby dla ciebie ważniejsze od żony i dziecka.

    •  

      Użyj argumentu, że babci jest smutno i myśli, że wnuczka jej nie kocha.
      @kidi1: z tym "że jej nie kocha" to mocno nie trafione. Skoro babci prawie w ogóle nie zna, to jak ma kochać? Dla dziecka to jest prawie obcy człowiek. Chyba że oczekujesz, że dziecko ma kłamać żeby babci było miło, to już inna kwestia. Nie można zmuszać dziecka (dorosłego zresztą też) do takiego kłamstwa.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: masz pierdolniętą matkę, coś mam wrażenie, że Twoja żona najbardziej ogarnięta jest w tym całym towarzystwie, chociaż te pretensje o niepoparcie jej w opisanej sytuacji samo w sobie też nie świadczy o niej najlepiej.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ale masz upośledzoną matkę. Jak nie ma się do kogo przytulać to niech sobie kupi pieska

    •  

      Następnie żona powiedziała mi, że ma do mnie lekki żal, że nie poparłem ją kiedy powiedziała mojej matce że córka nie lubi się przytulać a ta dalej nalegała na przytulenie córki a ja zamiast wziąć stronę żony i przede wszytskim córki to nacisłem na córkę żeby jednak przytuliła się z babcią. A wczoraj od córki to usłyszałem, ze ona tej babci nie lubi bo jest dziwna.

      @AnonimoweMirkoWyznania: i miały rację, to z nimi budujesz rodzinę a nie ze swoją matką. Ona szansę na wychowywanie dziecka już miała

    •  

      Babci się zrobiło przykro i czujesz się winny ale jakby dziecku było przykro to już byloby ok 'bo to tylko dziecko'?

      @erln: ja byłem tak traktowany i jeszcze komentarze "to jeszcze dziecko, jak dorośnie to zapomni"

      pokaż spoiler otóż nic bardziej mylnego, pamiętam doskonale swoje dzieciństwo, a teraz jak rodzice chcą ze mną poprawić kontakt to się dziwią że ja nie chcę

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Twoja żona ma rację. Dzieci czasami mają ochotę na przytulanie i czułości, a czasami nie i trzeba to uszanować. Poza tym co innego buziak "w powietrze", czy przytulak a co innego mokre nieprzyjemne buziaki od babci, wujka czy ciotki, które są niehigieniczne i dziecko może się zarazić np. opryszczką. Bleee.

      Po pierwsze pochwal córkę i powiedz jej, że nigdy nie musi nikogo całować ani przytulać jak nie ma ochoty. Poza tym zasady dobrego wychowania mówią o tym, że pierwsza wita się osoba która przychodzi w odwiedziny, więc to Twoja mama powinna była powiedzieć pierwsza "dzień dobry". Ale za prezent mała powinna podziękować. Jednocześnie dawanie prezentu komuś nie znaczy, że ta osoba od razu jest nam winna czułości, więc też babcia nie powinna tego oczekiwać i się obrażać.

      Po drugie Twoja żona miała racje, namawianie dzieci do przytulania i całowania stawia je w niezręcznej sytuacji i powinieneś zgodzić się z żoną, bo jako ojciec też jesteś odpowiedzialny za komfort swojego dziecka.

      Po trzecie porozmawiaj z matką, bo ona tu robi największy problem swoim fochem. Wiadomo, że jako babcia pewnie sobie wyobrażała, że stęskniona wnuczka rzuci się jej na szyję, więc wyjaśnij jej, że musi wykazać trochę wyrozumiałości i uszanować wolę i charakter Twojej córki. Bycie niemiłą dla Twojej żony na pewno nie pomoże jej w kontaktach z wnuczką. Najlepiej zorganizuj jakieś wspólne aktywności: idźcie całą rodziną do zoo, upieczcie i udekorujcie razem ciasteczka, idźcie na piknik lub wycieczkę. Jeden wspólnie udany dzień może bardzo poprawić relacje, tylko musisz tak tym pokierować, żeby dziewczyny miały o czym rozmawiać. Powiedz córce, że babcia zna super przepisy i mogą je razem spisać bądź zilustrować, albo, że babcia może jej pokazać jak się robi na drutach (nie wiem czym się interesuje Twoja mama, więc strzelam). Musisz znaleźć coś co sprawi, że będą chciały razem spędzać czas.

      I ostatnia ważna rzecz, za relacje dzieci z dorosłymi odpowiadają dorośli! Dzieci się same nie pchały na ten świat, więc to po stronie dorosłych leży obowiązek budowania relacji. Jeśli babcia nie ma dobrego kontaktu z wnuczką to jest to jej wina, a nie dziecka (ewentualnie Twoja, jeśli do tego kontaktu nie zachęcasz). W dzisiejszych czasach można dzwonić, pisać, używać darmowych apek. Jeśli babcia nie jest technologicznie ogarnięta możecie jej kupić prosty tablet do video-rozmów z wnuczką, a nawet pisać tradycyjne listy. Przy okazji mała poćwiczy pisanie i czytanie i następnym razem nie będzie się bać babci.