•  

    - Oświadczam, że sprawa ta nie dotyczy w najmniejszym stopniu mojej osoby - stwierdziła Magdalena Ogórek. - W związku z powyższym żądam poszanowania prywatności mojej i córki, a w przypadku naruszania tejże prywatności podejmę natychmiastowe kroki prawne - zapowiedziała.

    Tak więc. TW Michał znany jako Piotr M. mąż dziennikarki Magdaleny Ogórek i ojciec ich dziecka został oskarżony o działania na szkodę wierzycieli Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie (poprzez ukrywanie składników majątkowych szkoły o wartości 218 tys. zł, które mogły zostać zajęte w postępowaniach egzekucyjnych), wyrządzenia szkody majątkowej Wyższej Szkole Gospodarki i Zarządzenia w wysokości ponad 500 tys. zł (poprzez transfer środków pieniężnych tej szkoły na inne konta i przywłaszczenie tych pieniędzy) oraz wyłudzenia na szkodę osoby prywatnej 2,6 mln zł (poprzez zawieranie szeregu umów z tą osobą i wprowadzenie w błąd co do rzeczywistego przeznaczenia tych pieniędzy). Pozostałe zarzuty dotyczą naruszenie praw pracowniczych pracowników Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla (poprzez niewypłacanie wynagrodzeń lub wypłacanie ich z opóźnieniem oraz nieuregulowanie obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne o wartości ponad 1 mln zł) oraz niezgłoszenia wniosku o upadłość mimo powstania warunków do złożenia wniosku innego podmiotu.

    Czekam na pozew teraz.

    #neuropa #polska #bekazpisu #tvpis #prawo

    źródło: cdn.donald.pl

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (20)

  • avatar

    Kratki na ścieżce rowerowej dla kogoś, kto chce swoją szosą (i nie tylko) zrobić #2jednostkowe1integracyjny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #2jednostkowe0integracyjnych #heheszki #rower

    odpowiedzi (55)

  • avatar

    Przypomniała mi się historia mojej znajomej z Białorusi (z 2014, niestety kontakt się dawno urwał). W dzień niepodległości, ale tej prawdziwej, nie łukaszenkowskiej, była z przyjaciółmi na małej imprezie. Wracając z niej samochodem, siedziała z tyłu i trzymała biało-czerwono-białą, czyli zakazaną, flagę. Po prostu trzymała poskładaną flagę na kolanach. Samochód zatrzymała milicja, pan bagieta zapuścił żurawia do środka i powiedział "pani co trzyma tę szmatę idzie z nami". I wsadzili ją na 48 do aresztu - ale że pora była już późna, a w dzień niepodległości jest masa zatrzymań, miejsce było tylko w jakimś areszcie na zadupiu. Brud, syf, gówniane żarcie i brak bieżącej wody. Bo trzymała flagę... Raj konfederatów, z tymi ich wysrywami na temat Saszki. #bialorus pokaż całość

    odpowiedzi (23)