•  

    Szkoła się zaczęła, a my zajrzeliśmy do rozdziału podręcznika do WOS na temat korzystania z prawa do informacji. A w nim:
    - ,,udręczanie adresata wniosku"
    - ,,zalew" [wniosków o informację rzecz jasna]
    - ,,adresat wniosku, starając się uporać z ich realizacją, nie jest w stanie wykonać zadań..."
    Edukacja o prawach człowieka wymaga wiedzy, a przede wszystkim ich rozumienia. Jeśli będziemy uczyć w szkole o nadużywaniu praw człowieka, to demokracji nie będziemy budować lata, a wieki. ¯\_(ツ)_/¯
    Treść tego podręcznika w tej części jest skandaliczna i powinna być usunięta.
    Szkoda, że osoba przygotowująca te treści nie zapoznała się z informacjami na stronach, do których sama odsyła...

    #prawo #prawodoinformacji #niebojsiepytania #ciagniemywladzezajezyk #watchdogpolska #szkola #wos #edukacja

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: udręczenie w podręczniku WOS.jpeg

    •  

      @Watchdog_Polska: Na plus, że w ogóle podlinkowali te strony - mogli przecież podlinkować tylko jakąś broszurę ministerstwa "dlaczego plebs nie powinien nam zawracać dupy" czy coś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Watchdog_Polska: w praktyce jest odwrotnie, małe samorządy lepiej wywiązują się z ujawniania informacji publicznej ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale to tylko mój wniosek na podstawie sprawdzania odpowiedzi na wasze wnioski ;)

    •  

      @WaveCreator: Fakt. Ale mogli też się sami z tymi strona lepiej zapoznać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      praktyce jest odwrotnie, małe samorządy lepiej wywiązują się z ujawniania informacji publicznej ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale to tylko mój wniosek na podstawie sprawdzania odpowiedzi na wasze wnioski ;)

      @skrobaczka: Bywa tak, że ministerstwa mogłyby się uczyć od niektórych gmin.

    •  
      walekodopryskiwacza

      +3

      @Watchdog_Polska: Robicie kawał świetnej roboty.

    •  

      Edukacja o prawach człowieka wymaga wiedzy, a przede wszystkim ich rozumienia. Jeśli będziemy uczyć w szkole o nadużywaniu praw człowieka, to demokracji nie będziemy budować lata, a wieki. ¯_(ツ)_/¯

      @Watchdog_Polska: omg. XDD ale wiecie że wg. pis Ja oraz reszta Mireczków które z wami sympatyzują, oraz Wy jesteśmy podludźmi którzy nie rozumieją "dobrej zmiany" i powrotu do chwalebnej sensacyjnej II RP, która najintratniej urządziła by nam drugą berezę kartuską? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      A tak na serio to matoły u władzy nie są w stanie czegokolwiek naprawić, ale psucie im wychodzi na szczęście podobnie - jak ktoś ma IQ na poziomie rozmiaru swojego buta tą informację zapamięta, reszta to zleje.

    •  

      @syn_kolezanki_twojej_starej: O tej porze nie wymyślę już żadnej dyplomatycznej odpowiedzi na Twój komentarz, więc po prostu, życzę nam wszystkim miłego wieczoru. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      tej porze nie wymyślę już żadnej dyplomatycznej odpowiedzi na Twój komentarz

      @Watchdog_Polska: nie sądzę że to się uda jutro rano, nawet po dobrej kawie, również. XD ;)

    •  

      @syn_kolezanki_twojej_starej: Ja tu jeszcze wrócę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Ale też nie jestem tego pewna.

    •  

      @Watchdog_Polska czemu to wygląda jakby chcieli za wszelką cenę kryć Sasina, Szumowskiego etc i złodziei z PO? ;_; teraz juz jest ok ręką reke myje jak się będą kryć?

    •  

      @Watchdog_Polska: uhu, nie wiedziałem że profil prowadzi Mirabelka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Kawaleriapl: Może za tym konkretnym przykładem nie kryje się nic większego, oprócz marnego doboru tekstu na temat prawa do informacji. Niemniej - obywatel i obywatelka, którzy ,,pytają za dużo'', nie są na rękę jakiejkolwiek władzy, która boi się jawności. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Bielecki: To żadna tajemnica. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Watchdog_Polska: szanuje was mocno i uważam, że odwalacie kawał świetnej roboty, ale tym razem coś mi tu nie gra. Według mnie ten fragment to tylko pokazanie drugiej strony medalu, opisanie tego, że duży natłok wniosków o informację publiczną może być problemowy dla różnych instytucji, ale nie w zakresie "nie pytajcie bo nie chcemy udzielać informacji" a raczej "nie spodziewaliśmy się, że tyle tych wniosków będzie, musimy przeznaczyć więcej ludzi do odpowiada na nie". Wstawiliście tylko fragment podręcznika, jak udostępnianie informacji publicznej jest opisane w pozostałej części tematu? Podejrzewam, że nie ma negatywnego wydźwięku

    •  

      Treść tego podręcznika w tej części jest skandaliczna

      @Watchdog_Polska: w ktorym miejscu?

    •  

      @Stenimi: nagłówek stwierdzający, że żądanie informacji publicznej może być „udręczeniem” adresata jest kuriozalny.

      O ile faktycznie gdzieś zdarzają się przypadki floodowania instytucji wnioskami to takie coś powinno być podane jako ciekawostka co najwyżej, a nie osobna sekcja.

      Jak chcemy mieć społeczeństwo obywatelskie to trzeba uczyć by śmiało korzystać ze swoich praw a nie dumać czy może państwu trudu naszym wnioskiem nie przysporzymy (a może jeszcze jakiś urzędnik będzie potem miał do nas o to pretensje, he? Co będę sobie kłopotu robił)

    •  

      @Watchdog_Polska: idea, że władza jest jedynie wynajętą, tymczasową administracją na usługach i łasce obywateli w naszym kraju będzie się rodzić pewnie jakoś w epoce lotów międzygalaktycznych. Narzekanie pracownika, że szef wymaga od niego raportów na temat swojej pracy byłoby kuriozalne w każdym innym kontekście. Tym bardziej szacunek za wszystko co robicie.

    •  

      @Watchdog_Polska: sorry ale co tu skandalicznego.
      Wiesz jak jestem zalewany wnioskami na jakieś 50 pytań bez przerwy przez określone 3-4 osoby.
      To serio powinno być uregulowane, bo przez to w chuj moich pracowników zajmuje się odpowiadaniem na dziesiątki pytań i szukaniem dokumentów zamiast realizować inne obowiązki.

    •  

      @Watchdog_Polska: jaka to książka i jakie wydawnictwo?

    •  

      @mour: Przeciez to cytat z gazety, na potrzeby dyskusji. @Watchdog_Polska - czepcie sie Pana redaktora Niziolka z RP, a nie podrecznika... jak podrecznik do historii drukuje „manifest lipcowy” to tez jest za wprowadzeniem w Polsce wladzy rad?

    •  

      @Waleczny_ramol: wlasnie ten komiks na dole mi nie pasował do tezy

    •  

      @Watchdog_Polska: wcale nie jest nadużywane, a nawet jeżeli jest to mądrzejsze jest nie wspomnieć o tym, bo to wcale nie jest podobne, śmieszni jesteście.

      IV SAB/Po 1/17
      Wnioskiem z dnia [...] skarżąca zwróciła się do Dyrektora Gimnazjum o udzielenie informacji publicznych o nauczycielce ww. Gimnazjum A. K. (zwanej dalej: nauczyciel). Zakres żądanych informacji skarżąca przedstawiła w 92 punktach (zwane dalej odpowiednio: lista i punkty), brzmiących:

      1. "Imiona i nazwisko panieńskie nauczyciela

      2. Przedmioty wykładane obecnie

      3. Przedmioty wykładane w przeszłości

      4. Wykształcenie

      5. Nazwa uczelni, która nadała nauczycielowi tytuł licencjata

      6. Rok ukończenia studiów licencjackich

      7. Ocena ukończenia studiów licencjackich

      8. Tytuł pracy licencjackiej

      9. Nazwisko promotora pracy licencjackiej

      10. Nazwa uczelni, która nadała nauczycielowi tytuł magistra

      11. Rok ukończenia studiów magisterskich

      12. Ocena ukończenia studiów magisterskich

      13. Tytuł pracy magisterskiej

      14. Nazwisko promotora pracy magisterskiej

      15. Nazwa uczelni, która nadała nauczycielowi tytuł doktorski

      16. Rok ukończenia studiów doktoranckich

      17. Tytuł pracy doktorskiej

      18. Nazwisko promotora pracy doktorskiej

      19. Kwalifikacje pedagogiczne nauczyciela - proszę szczegółowo wymienić

      20. Kwalifikacje psychologiczne nauczyciela - proszę szczegółowo wymienić

      21. Czy nauczyciel posiada prawo wykonywania zawodu psychologa?

      22. Inne kwalifikacje nauczyciela - proszę wymienić

      23. Staż pracy nauczyciela w oświacie ogółem

      24. Staż pracy nauczyciela w bieżącej placówce

      25. Stan cywilny nauczyciela

      26. Czy nauczyciel jest po rozwodzie?

      27. Czy nauczyciel pozostaje w związku nieformalnym/partnerskim?

      28. Czy nauczyciel był kiedykolwiek karany? (z wyjątkiem pedofilii)

      29. - wykroczenia (w tym drogowe)

      30. - występki

      31. - zbrodnie

      32. - dyscyplinarnie (upomnienia, nagany)

      33. Czy nauczycielowi kiedykolwiek odebrano prawo jazdy?

      34. Czy nauczyciel pali tytoń?

      35. Czy nauczyciel zażywa narkotyki?

      36. Czy nauczyciel nadużywa alkoholu?

      37. Czy nauczyciel jest uzależniony od któreś z używek? Od której/których?

      38. Czy nauczyciel jest uzależniony od uprawiania seksu?

      39. Czy nauczyciel leczy lub leczył się psychiatrycznie?

      40. Czy nauczyciel korzysta lub korzystał z pomocy psychologicznej?

      41. Czy wobec nauczyciela toczy się postępowanie dyscyplinarne?

      42. Czy wobec nauczyciela toczą się postępowania cywilne w związku z wykonywaniem zawodu nauczyciela?

      43. Czy wobec nauczyciela toczy się postępowanie karne?

      44. Czy nauczyciel znajduje się w trudnej sytuacji materialnej?

      45. Czy nauczyciel przeżywa trudną sytuację rodzinną? (czynna lub bierna zdrada, rozwód, nałogi w rodzinie, choroba lub śmierć osoby bliskiej)

      46. Wyznanie religijne nauczyciela

      47. Gorliwość religijna nauczyciela

      48. Nazwa parafii, do której należy nauczyciel

      49. Nazwisko duchownego z parafii, który może wystawić opinię o nauczycielu

      50. Czy nauczyciel był kiedykolwiek podejrzewany o pedofilię?

      51. Czy nauczyciel był kiedykolwiek karany za pedofilię?

      52. Udział w organizacjach politycznych - proszę wymienić

      53. Udział w organizacjach społecznych - proszę wymienić

      54. Czy nauczyciel należał przed 4 czerwca 1989 r. do PZPR, ZSL lub SD?

      55. Czy nauczyciel posiada pozwolenie na broń palną (w tym myśliwską)?

      56. Czy nauczyciel posiada broń palną?

      57. Szczególne osiągnięcia w pracy dydaktycznej nauczyciela - proszę opisać

      58. Znajomość języków obcych (proszę wymienić tylko te ze znajomością biegłą)

      59. Uprawiane sporty

      60. Osiągnięcia sportowe

      61. Czy nauczyciel jest członkiem organizacji Mensa?

      62. IQ potwierdzone pomiarem

      63. IQ domniemywane przez samego nauczyciela, jeśli brak pomiaru

      64. Stosunek do niniejszej ankiety - proszę opisać

      65. Dlaczego Pan/i zdecydował/a się zostać nauczycielem?

      66. Czy wykonywanie zawodu nauczyciela sprawa Pani/Panu satysfakcję?

      67. Czy nauczyciel w bieżącej placówce doświadcza przemocy?

      68. - ze strony innych nauczycieli, ale nie będących przełożonymi

      69. - ze strony przełożonych

      70. - ze strony uczniów

      71. - innej - proszę opisać

      72. Jak często nauczyciel jest świadkiem przemocy wobec innych osób w bieżącej placówce?

      73. - nauczycieli wobec innych nauczycieli

      74. - uczniów wobec uczniów

      75. - uczniów wobec nauczycieli

      76. - nauczycieli wobec uczniów

      77. Czy nauczyciel spotkał się kiedykolwiek w bieżącej placówce z praktyką handlu narkotykami?

      78. Czy nauczyciel spotkał się kiedykolwiek w bieżącej placówce z osobami będącymi pod wpływem narkotyków?

      79. Znajomość zasad pierwszej pomocy przedmedycznej przez nauczyciela - proszę określić w skali 0-10

      80. Znajomość toksykologii w zakresie najczęściej używanych w Polsce narkotyków - proszę określić w skali 0-10

      81. Ogólna wiedza o świecie we własnej ocenie nauczyciela - proszę określić w skali 0-10

      82. Odbyte podróże zagraniczne - proszę wymienić kraj

      83. Czy nauczyciel posiada aktualną wiedzę z innych przedmiotów na poziomie bardzo dobrym w zakresie wymaganym programem gimnazjum?

      84. Jeśli nie ze wszystkich przedmiotów, to z których nie? - proszę wymienić

      85. Stosunek do osób innych wyznań - proszę opisać

      86. Stosunek do osób bezwyznaniowych - proszę opisać

      87. Stosunek do osób innych ras - proszę opisać

      88. Stosunek do osób innych narodowości - proszę opisać

      89. Stosunek do osób o odmiennych orientacjach seksualnych - proszę opisać

      90. Czy nauczyciel korzysta z portali społecznościowych?

      91. Czy nauczyciel posiada w miejscu zamieszkania stały dostęp do Internetu?

      92. Czy nauczyciel posiada jakieś hobby? Proszę wymienić."

    •  

      @Watchdog_Polska: akurat na tym screenie jest sama prawda i nie wiem o co się czepiacie. Tu nie chodzi o ludzi którzy zadają niewygodne pytania tylko o takich co spamują wnioskami. Pracowaliście kiedyś w takie jednostce? Po waszej wypowiedzieći widzę, że raczej nie. Uwierzcie mi że są ludzie którzy potrafią złożyć kilkadziesiąt różnych wniosków o udzielenie informacji, skarg itp. w ciągu tygodnia. I to tylko dlatego, że kiedyś pracował w urzędzie i ktoś go zwolnił, albo dostał jakąś niepasującą mu decyzję. W małym urzędzie jest to praktycznie paraliż pracy kilku osób.

    •  

      @Jotemov12: właśnie o czymś takim jest ten tekst
      Takich czubów nie brakuje i potrafią takie wnioski składać codziennie. Nie mówię że wszędzie tak jest ale zdarzają się takie urzędy.

    •  

      @muadzik: Z drugiej strony, kto rozstrzyga co jest udręczaniem a co nie? Taka furtka pozwala na kwalifikowanie wszystkich niewygodnych pytań dla władzy jako udręczanie, no bo w sumie ich to udręcza. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @muadzik: Jak wszystko jest jawne i na BIP to roboty wiele nie będzie.

    •  

      @Antonin: no właśnie nikt i to jest często problem zwykłych pracowników. Bo to oni mają z tym najwięcej roboty a ci wyżej mają na to wywalone. W takim przypadku ktoś musiałby takiego delikwenta podać do sądu o utrudnianie pracy urzędnikowi, ale tego nikt nie zrobi bo z takimi rzeczami męczy się zwykły pracownik a ci wyżej nie będą sobie robić problemów - np. u nas burmistrz - bo to źle będzie wyglądać przy wyborach, że on się kłóci z mieszkańcami.

      @Mikster nie wszystko jest w bipie ludzie potrafią pytać o jakieś pierdoły i na wszystko musisz odpowiedź. Ostatnio jeden z urzędów przegrał w sądzie bo w odpowiedzi do takiej osoby napisal właśnie informacje, że wszystko jest w bipie (konkretne odnośniki) a sąd uznał, że muszą odpowiedzieć szczegółowo w piśmie. Poza tym na skargi na pracowników trzeba odpowiedzieć. Jeśli taka skarga trafia do urzędu na ciebie to musisz napisać wyjaśnienie do danej sprawy. A skarga może być dlatego że np. według gościa byłeś niemiły w czasie obsługi petenta, źle się ubraleś do pracy, nie uśmiechnęłeś się, podrapałeś się po nosie itp.

      Wszystko spoko jeśli takie coś robisz raz do roku. Ale jeśli trafi ci się psychol to takich wniosków i skarg masz kilkadziesiąt w roku. I zamiast wykonywać swoją pracę to zajmujesz się takimi głupotami.
      Wiem, że dla większości ludzi to nie jest zrozumiałe bo nikt z nas normalnych nie chodzi do urzędu z głupimi pytaniami tylko np. po dowody, albo jak nas wzywają po coś (ZUS np.)
      Ale są czubki, znudzeniu emeryci, ludzie którzy próbują ugrać swój polityczny lub finansowy biznes i spamują.

    •  

      Ostatnio mieliśmy (urząd miasta) pytania o to dlaczego nic nie robimy z sąsiadem który ma trzy szczekające psy, sąsiadem który wyciął drzewo na swojej działce (owocowe). Dlaczego tak wcześnie zapalają się lampy uliczne, dlaczego nie chcemy uznac Jezusa królem, dlaczego zimą jest tak ciepło w urzędzie, dlaczego moje dziecko nie może dostać mieszkania od miasta (a ma już 18 lat!), dlaczego pracownik urzędu przejechał na czerwonym świetle, dlaczego pracownicy urzędu parkują w centrum - przecież zabierają miesjca parkingowe mieszkańcom, skąd pracownik mial tyle pieniędzy na nowy samochód.

    •  

      No to mówię sprawdzam - proszę o dane statystyczne - ile wniosków WATCHDOG POLSKA złożył o dostęp o inf. publiczną do władz sprawowanych przez PO, PSL, SLD itp. a ile przez PiS. Czy to rzeczywiście chodzi o jawność życia publicznego czy też o walkę polityczną.

    •  

      Bywa tak, że ministerstwa mogłyby się uczyć od niektórych gmin.

      @Watchdog_Polska: im wyżej, tym większe wałki odchodzą, tym bardziej niechętnie udzielają jakichkolwiek informacji :) #teoriespiskowe

    •  

      Złożyłem wniosek o dostęp do informacji publicznej. Konkretnie o 1) wskazanie przepisów prawa miejscowego (uchwał), którym się posługują w mojej sprawie oraz 2) kilku umów zawartych przez urząd z mieszkańcami gminy, które potwierdzają słuszność działań urzędu wobec mnie. Co odpowiedzieli - 1) proszę sobie poszukać na BIP, 2) za dużo pracy w wyszukaniu umów i za mało pracowników.
      To jest qrwa standard obecnej polskiej administracji. To po co ta ustawa o dostępie do informacji publicznej skoro można zasłonić się dużą ilością pracy i "brzydką pogodą"?

    •  

      @Watchdog_Polska: jak dla mnie to jedna strona wyrwana z kontekstu całego rozdziału/lekcji, która nic sama w sobie nie wnosi.Wrzućcie cały zanim będziecie szukali sensacji.
      Bazując na tej jednej stronie to wygląda jak "ej wiecie, możecie składać takie prośby ale bądźmy dorośli i nie róbmy Grażynce w gmninie DDoSa dla zabawy, bo to nie na tym polega".
      A żeby nie było, że mówię o czymś na czym się nie znam, jako firma kilka razy składałem takie wnioski.

    •  

      Ostatnio mieliśmy (urząd miasta) pytania o to

      @muadzik: tego nie przebijesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      Jeśli będziemy uczyć w szkole o nadużywaniu praw człowieka, to demokracji nie będziemy budować lata, a wieki.

      @Watchdog_Polska: Co ma piernik do wiatraka?

    •  

      @Stenimi: wystarczy publicznie udostępnić dokumenty, od tego sa komputery

    •  

      @Watchdog_Polska: wystarczy być transparentnym zawsze, wtedy nikt nie będzie zalewał och wnioskami. Za proste, prawda?

    •  

      @R4Zi3L: wskaż mi fragment w którym napisałam, że nie należy ich udostępniać

    •  

      @Stenimi: wskaz mi fragment w ktorym napisalem ze nie napisalas

      +: kolnay1
    •  

      @Watchdog_Polska: często ludzie wysyłają milion pism, bo są chorzy psychicznie albo po to, żeby dowalić urzędnikowi:
      a. bo tak, bo nie pozwolił i mje się to nie podoba
      b. bo może ma rację i dopomina się o swoje
      Nie rozumiem co tutaj jest skandalicznego. W pierwszym rozdziale zapewne było o prawidłowym funkcjonowaniu systemu informacji publicznej. Jeżeli to jest skandal to chyba jednak pomyliliście pojęcia. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Watchdog_Polska: To nie jest zabawne, na pewno są nadużycia. Ja jestem za pełną jawnością umów publicznych i jasnych zasadach ale co ja mogę.

    •  

      @Watchdog_Polska: DOJDZIECIE DO WŁADZY TO BĘDZIECIE PISAĆ PODRĘCZNIKI !!!!11!!!! /s

    •  

      @Watchdog_Polska: Bardzo dobrze napisali. Nie może być tak by grupka opłacanych przez obce wywiady buntowników torpedowała działanie organu państwa z urojonej potrzeby śledzenia wszystkiego.

    •  

      Ale niestety taka jest, nie miarkowana formą, prawda - w mojej ocenie co najmniej 90% procent wniosków nie ma na celu jakiegokolwiek dobra wspólnego, lecz inne względy, w tym przede wszystkim chęć zaszkodzenia adresatowi wniosku lub załatwianie własnych prywatnych interesów, w tym próby zarabiania na bezczynności tak wyrafinowanych organów władzy publicznej jak dyrektor gminnego ośrodka kultury

    •  

      @Watchdog_Polska: szanuje was mocno i uważam, że odwalacie kawał świetnej roboty, ale tym razem coś mi tu nie gra. Według mnie ten fragment to tylko pokazanie drugiej strony medalu, opisanie tego, że duży natłok wniosków o informację publiczną może być problemowy dla różnych instytucji, ale nie w zakresie "nie pytajcie bo nie chcemy udzielać informacji" a raczej "nie spodziewaliśmy się, że tyle tych wniosków będzie, musimy przeznaczyć więcej ludzi do odpowiada na nie".

      @Stenimi: Ale dla nas nie ma drugiej strony medalu praw człowieka.
      Nie da się nadużywać swoich praw. ,,Nadużywanie" to etykietka, która może się pojawić, gdy pyta się o cokolwiek. Tu np. ,,nadużywaliśmy", bo pytaliśmy o zatrucia w szpitalu: https://siecobywatelska.pl/mamy-diagnoze-cierpimy-na-naduzywanie/
      Popełniliśmy na ten temat sporo tekstów, a nawet ekspertyz, regularnie pytamy też gminy o to, ile wniosków rocznie do nich trafia. I wychodzi, że blisko połowa rocznie dostaje miedzy 20 a 50 wniosków. Gdzie to nadużywanie?

      Jeśli wnioski o informacje są problemowe dla instytucji, to znak, że coś w niej nie działa jak należy. Może trzeba więcej dokumentów publikować w Biuletynach Informacji Publicznej, które przecież powinny do tego służyć? Może jaśniej komunikować się z mieszkańcami, usprawnić elektroniczny obieg dokumentów, by łatwiej zebrać wnioskowane dokumenty?

      Wstawiliście tylko fragment podręcznika, jak udostępnianie informacji publicznej jest opisane w pozostałej części tematu? Podejrzewam, że nie ma negatywnego wydźwięku

      Tak, pozostałe strony mają też merytoryczne fragmenty, ale okraszone hasłami o ,,nadużywaniu", ,,zalewaniu" stają się bezużyteczne.

      źródło: received_372526437478260 p.jpeg

    •  

      w ktorym miejscu?

      @doomer-2020: W tym, gdzie o prawie człowieka pisze się:
      - ,,udręczanie adresata wniosku"
      - ,,zalew" [wniosków o informację rzecz jasna]
      - ,,adresat wniosku, starając się uporać z ich realizacją, nie jest w stanie wykonać zadań..."

    •  

      Jak chcemy mieć społeczeństwo obywatelskie to trzeba uczyć by śmiało korzystać ze swoich praw a nie dumać czy może państwu trudu naszym wnioskiem nie przysporzymy (a może jeszcze jakiś urzędnik będzie potem miał do nas o to pretensje, he? Co będę sobie kłopotu robił)

      @mour: Dokładnie to! Plus jeszcze całkiem odkrywcze dla wielu, uwaga - to mieszkańcy płacą i zatrudniają urzędników!

    •  

      idea, że władza jest jedynie wynajętą, tymczasową administracją na usługach i łasce obywateli w naszym kraju będzie się rodzić pewnie jakoś w epoce lotów międzygalaktycznych. Narzekanie pracownika, że szef wymaga od niego raportów na temat swojej pracy byłoby kuriozalne w każdym innym kontekście. Tym bardziej szacunek za wszystko co robicie.

      @Wap30: O właściwie tym samym piszemy komentarz poniżej. Dzięki, pozdrawiamy!

    •  

      Podręcznik wychowujący jednostki myślące, a nie idiotow. Nic dziwnego więc, że lewaków boli bo zapowiada kolejne pokolenie świadomych Polaków.

      Tego typu ataki są stosowane w dokładnie takim celu jak opisany. Jeden z systemów, który zaprojektowałem stworzony jest do przeciwdziałania temu zjawisku.

      Współczuję bolszewikom, ten umęczony kraj nigdy nie idzie im na rękę xD.

    •  

      sorry ale co tu skandalicznego.
      Wiesz jak jestem zalewany wnioskami na jakieś 50 pytań bez przerwy przez określone 3-4 osoby.
      To serio powinno być uregulowane, bo przez to w chuj moich pracowników zajmuje się odpowiadaniem na dziesiątki pytań i szukaniem dokumentów zamiast realizować inne obowiązki.


      @Kantar: Twierdzenie, że praw człowieka można nadużywać jest skandaliczne.
      W tym komentarzu więcej na ten temat.

    •  

      jaka to książka i jakie wydawnictwo?

      @Reepo: W centrum uwagi, Nowa Era.

    •  

      @Waleczny_ramol

      @mour: Przeciez to cytat z gazety, na potrzeby dyskusji. @Watchdog_Polska - czepcie sie Pana redaktora Niziolka z RP, a nie podrecznika... jak podrecznik do historii drukuje „manifest lipcowy” to tez jest za wprowadzeniem w Polsce wladzy rad?
      @powiedz

      @Waleczny_ramol: wlasnie ten komiks na dole mi nie pasował do tezy

      Naprawdę, można dobrać setki lepszych artykułów do dyskusji. Zdarza nam się prowadzić zajęcia w szkołach, spotkania z nauczycielami. Oni sami często w ogóle nie słyszeli o prawie do informacji. Jaką mamy gwarancje, że dyskusja nad tekstem w ogóle się odbędzie i czy pójdzie w inną stronę niż przytoczony tekst?
      A poza tym to nie jedyne miejsce w tym rozdziale, gdzie pojawiają się takie tezy. Tutaj np. we wstępie o ,,problemie nadużywania przez obywateli prawa do informacji".

      źródło: received_372526437478260 p.jpeg

    •  

      @Watchdog_Polska: W tym tekście nie ma logiki. Wyraźnie napisane jest, że dotyczy to prawa dostępu do informacji publicznej. Jeśli coś jest w tej domenie, sąd oczywiście nakazuje (a przynajmniej powinien) ujawnienie tej informacji, a dręczącą stroną jest ta, która dostęp do tej informacji utrudnia. Jeśli coś nie leży w domenie informacji publicznej to wnioski są zwyczajnie bezzasadne. Co jest a co nie jest w domenie informacji publicznej określa przecież ustawa Dz. U. 2001 Nr 112 poz. 1198

      Art. 1. 1. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie.

    •  

      @voland: jeśli informacja, która powinna być jawna publicznie a nie jest ujawniona może zaszkodzić adresatowi, tzn. że adresat działa na niekorzyść społeczną (bo jak inaczej taka informacja mogłaby mu zaszkodzić?) i taka informacja powinna zostać tym bardziej ujawniona, a dążenie do jej ujawnienia jest tym bardziej w interesie społecznym.

    •  

      @Watchdog_Polska: no nie jest. xD Wszystkiego da się nadużywać i tu masz wyszczególnione w tekście że są osoby które wykorzystują ta możliwość uzyskiwania informacji publicznej w celu sprzecznym z jej założeniem nie żeby uzyskać informacje a kogoś meczyc. I o takim przypadku podręcznik mówi.

      Co to za rozpatrywanie tematów w wartościach absolutnych. xd Są prawa które mamy jako obywatele ale są ludzie którzy używają ich w złych celach a nie w takich do których zostały stworzone.
      I to działa na szkodę nas wszystkich. Prawo powinno być w miarę możliwości tak zapisane żeby każdy miał dostęp do informacji publicznej ale żeby równocześnie ograniczyć ludzi którzy używają tego prawa nie po to żeby uzyskać informacje a po prostu zalewać urzędy wnioskami. Przez co osoby które naprawdę chcą się czegoś dowiedzieć muszą czekać miesiącami.
      Tak wiem że tu pojawia się pole do manipulacji ale to już odrębna dyskusja.

      Tak jak masz prawo do ochrony socjalnej to tak jakby ktoś to nadużywał zabierając środki potrzebującym i byłoby to opisane w podręczniku a wy byście pisali że to skandal xDd

      Ja jebie ludzie. Jeszcze zależy jaki jest kontekst tego fragmentu jeśli szczegółowo omawia dostęp do informacji publicznej i informuje o mozliwych naduzyciach to spoko. Jeśli ma z 3 strony z czego jedna poswiecona na zwrócenie uwagi na zalewanie wnioskami to faktycznie coś jest nie tak.

      Ogólnie nadal was wspieram itd ale no spodziewałem się bardziej zdroworozsądkowego podejścia do sprawy a nie pójścia w sensację.

    •  

      @muadzik: masakra, te kilka absurdalnych i po części źle adresowanych pytań musiało całkowicie sparaliżować wam możliwość zaparzenia sobie kawy.

    •  

      W tym, gdzie o prawie człowieka pisze się:
      - ,,udręczanie adresata wniosku"
      - ,,zalew" [wniosków o informację rzecz jasna]
      - ,,adresat wniosku, starając się uporać z ich realizacją, nie jest w stanie wykonać zadań..."


      @Watchdog_Polska: wkleiłem wam wyrok, może się do niego odniesiecie. Waszym zdaniem te 92 pytania nie miały na celu udręczania autora wniosku, zalewu pytaniami i nie spowodowały że adresat, starając się uporać z ich realizacją, nie był w stanie wykonywać swoich zadań?

      albo tu kolejny III SAB/Gl 22/20

      Pismem z [...] r. organ działając na podstawie art. 13 ust. 1 udip w załączeniu przesłał Stronie skan wnioskowanej informacji. Natomiast w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie w całości. Wskazując na sporne 15 wniosków złożonych przez Skarżącego wyjaśnił, że żaden z 79 wniosków złożonych w 2019 roku nie pozostał bez odpowiedzi, a przy 64 Skarżący nie zarzucał organowi bezczyrmości.

      Podkreślono niechęć Skarżącego do organu, naliczane kary umowne z tytułu nienależycie wykonanych usług realizowanych w ramach zamówień publicznych, które Skarżący realizował i realizuje na rzecz organu w zakresie utrzymania czystości ulic. Wskazano na liczne spory sądowe o zasadność naliczanych względem niego kar umownych I postępowania cywilne, w których sądy powszechne wszystkich instancji oddalały powództwa Skarżącego jako w oczywisty sposób bezzasadne.

      Koleś nie wykonywał należycie swoich usług (finansowanych z pieniędzy podatników) więc za cel obrał sobie destabilizowanie pracy urzędników (finansowanych z pieniędzy podatników). Mówienie w tym przypadku o nadużyciu to też skandal?

      +: Kantar
    •  

      wcale nie jest nadużywane, a nawet jeżeli jest to mądrzejsze jest nie wspomnieć o tym, bo to wcale nie jest podobne, śmieszni jesteście.

      @Jotemov12: Rzeczywiście, jeśli jedna osoba złożyła szeroki wniosek, nie zawsze dotyczący informacji publicznej, czy też tej, w której posiadaniu jest instytucja, to pozbawmy wszystkich prawa człowieka i kontroli władz oraz tego jak wydawane są pieniądze z naszych podatków, bo to nadużywanie.
      Instytucja może w takiej sytuacji po prostu odmówić, wezwać do wykazania interesu publicznego, przedłużyć termin odpowiedzi, stwierdzić, że nie jest w posiadaniu informacji itd. Nie jest ,,bezbronna" przed okropnym, wścibskim obywatelem. Wystarczy stosować ustawę o dostępie do informacji publicznej, o tym też jest mowa w wyroku, który cytujesz i który stwierdza bezczynność organu, do którego trafił ten wniosek.

    •  

      @Jotemov12: myślę że w tym wypadku watchdogs za bardzo się już nastawili na ciągłą walkę i to że urzędnicy są "wrogami". I przez to nie starają się zrozumieć tej drugiej strony medalu i to jak takie wnioski na 92 pytania powtarzane z małą wariacja od razu po otrzymaniu odpowiedzi działają źle dla nas wszystkich.

      Zobacz też teraz jak emocjonalnie ci odpowiedzieli i od razu poszli w odpowiedź w stylu równi pohylej "no to odbierzemy prawa człowieka wszystkim"

    •  

      uhu, nie wiedziałem że profil prowadzi Mirabelka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Bielecki: można było na woodstooku w 2019 poznac, bardzo sympatyczna i wpinki rozdawała @Watchdog_Polska: ʕ•ᴥ•ʔ

    •  

      Wow, ktoś napisał prawdę że można takie rzeczy nadużywać, a komentarz OPa taki jakby było sugerowane żeby z tego narzędzia wcale nie korzystać.

    •  

      jedna osoba złożyła szeroki wniosek, nie zawsze dotyczący informacji publicznej, czy też tej, w której posiadaniu jest instytucja, to pozbawmy wszystkich prawa człowieka i kontroli władz oraz tego jak wydawane są pieniądze z naszych podatków, bo to nadużywanie.

      @Watchdog_Polska: nikt wam tutaj nie pisze o pozbawianiu wszystkich praw człowieka więc nie manipulujcie. Piszemy, w tym autorzy tekstu zamieszczonego w podręczniku, że prawa dostępu do informacji publicznej są nadużywane i to nie jest jeden przypadek, ale wyroków i przykładów jest mnóstwo, wystarczy przejrzeć orzecznictwo. A wy robicie jakieś fikołki i jeszcze atakujecie innych.
      I to nie jest żaden "szeroki wniosek" ale jakieś wytwory chorego umysłu. IQ potwierdzone pomiarem, IQ domniemywane przez samego nauczyciela, jeśli brak pomiaru I teraz właśnie ktoś musiał je wertować i zastanawiać się, ile w tym bełkocie jest pytań na które można udzielić odpowiedzi. Czas, który można było poświecić na wykonywanie rzeczywistych działań dla dobra ogółu, bo od tego jest służba publiczna, a nie od dostarczania rozrywki frustratom.

      A zobaczcie na ten drugi wyrok. Urzędnicy udzielają zamówienia, płacą pieniędzmi podatków więc powinni egzekwować należyte jego wykonanie. Takie nie było, więc doszły kary umowne. I teraz Pan wykonawca się obraził więc postanowił sparaliżować pracę urzędu. Ale nie ma czegoś takiego jak nadużycie, skąd.

      Prawem człowieka jest prawo do wiarygodnej i rzetelnej wiedzy o działaniach państwa i jego organów, a nie prawo do złośliwego i celowego utrudniania życia innym bo "płącę podatki i mam taką ochotę". Na szczęście sądy to coraz częściej dostrzegają.
      Jak gówniarz rzuci papierek na korytarzu zamiast podejść do kosza to się mu każe go podnieść a nie mówi "zostaw, od tego jest sprzątaczka".

    •  

      myślę że w tym wypadku watchdogs za bardzo się już nastawili na ciągłą walkę i to że urzędnicy są "wrogami". I przez to nie starają się zrozumieć tej drugiej strony medalu i to jak takie wnioski na 92 pytania powtarzane z małą wariacja od razu po otrzymaniu odpowiedzi działają źle dla nas wszystkich.

      Zobacz też teraz jak emocjonalnie ci odpowiedzieli i od razu poszli w odpowiedź w stylu równi pohylej "no to odbierzemy prawa człowieka wszystkim"

      @Kantar: o to, to. W sumie to się im nie dziwię, jak tyle się napałujesz z tym antyludzkim państwem i nasłuchasz o "nadużywaniu swoich praw", a później w podręczniku widzisz cały rozdział o tym to może żyłka pęknąć i ciśnienie podskoczyć.

      @Watchdog_Polska pamiętajcie "Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie". Uważajcie by walcząc tam gdzie bezsensowność przepisów i ich zagmatwanie służy by bronić interesów partyjnych i urzędniczych, nie odbiło Was w drugą stronę tego samego medalu "albo wszystko tak, albo wolności kompletny brak".

    •  

      O ile faktycznie gdzieś zdarzają się przypadki floodowania instytucji wnioskami to takie coś powinno być podane jako ciekawostka co najwyżej, a nie osobna sekcja.

      @mour: Niestety, ale to nie jest ciekawostka tylko faktycznie spory problem w małych jednostkach. One, zamiast zajmować się swoimi zadaniami to zajmują się odpowiadaniem na pytania jakiegoś nawiedzonego człowieka, któremu się nudzi (a sam znam ludzika, który wysyła pismo za pismem) - to trochę jak nawiedzona sąsiadka, która wzywa policję, bo przesunęło się krzesło po podłodze i jest "hałas" w nocy. A potem spróbuj jako normalny człowiek coś załatwić w takiej jednostce (albo otrzymać pomoc od policji zajętej pierdołami).

      Watchdog Polska robi dobrą robotę, pytają - dostają odpowiedzi, publikują je, innymi słowy patrzą władzy na ręce. Jednakże wyobraźmy sobie, że zamiast jednego Watchdog Polska pytanie kieruje do urzędu np. 10 000 Kowalskich i każdemu z nich trzeba udzielić zgodnie z prawem odpowiedzi. Niech średnio odpowiedź zajmuje 1 godzinę roboczą. 10 000 godzin to praca wykonywana przez 60 osób w ciągu miesiąca. I co wówczas? Zamknąć urząd? Zatrudnić kolejnych ludzi? Już widzę wpisy zbulwersowanych wykopków "na co idą moje podatki" (w wysokości 4,50 rocznie ;) ).

      A zupełnie inną sprawą jest arogancki wobec społeczeństwa sposób przedstawienia tego problemu w tym podręczniku.

      +: Devilus
    •  

      Twierdzenie, że praw człowieka można nadużywać jest skandaliczne.

      @Watchdog_Polska: Niestety, ale nie jest. Wszystkiego można nadużyć, jak zapewne wiecie w Watchdog jest takie powiedzenie, że "Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka". Jeżeli zatem będę korzystał ze swoich praw (w tym tej wolności) i równocześnie naruszał wolność innych osób to wówczas właśnie nadużywam praw człowieka.

    •  

      Rzeczywiście, jeśli jedna osoba złożyła szeroki wniosek, nie zawsze dotyczący informacji publicznej, czy też tej, w której posiadaniu jest instytucja, to pozbawmy wszystkich prawa człowieka i kontroli władz oraz tego jak wydawane są pieniądze z naszych podatków, bo to nadużywanie.

      @Watchdog_Polska: Mirabelko z Watchdog, ochłoń proszę, bo masz argumentację jak nastolatka w rui albo aktywistka z Antify. Nikt nie napisał o pozbawianiu wszystkich ludzi praw człowieka.

    •  

      @Watchdog_Polska: Małe gminy "lepiej sobie radzą" bo nie padają ofiarą "świetnych pomysłów" pt. "piszmy hurtowo pytanie o. [tu wpisz dowolny temat], w załączniku macie gotowca"
      Takie działania mają jawnie na celu jedynie skomplikować funkcjonowanie podmiotu a nie uzyskać odpowiedź.

    •  

      Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie

      @Gluptaki: piękny cytat z Nietzschego (lub, dla mniej związanych z literaturą, cytat z intra do Baldur's Gate ;) )

    •  

      @meksykanski_falafel: Małe gminy sobie lepiej radzą do momentu jak trafią na nawiedzonego emeryta, który potrafi wysłać dziesiątki zapytań dziennie. Faktem jednak jest, że rzadziej trafiają im się akcje typu flood setek zapytań o to samo z gotowców.

    •  

      idea, że władza jest jedynie wynajętą, tymczasową administracją na usługach i łasce obywateli

      @Wap30: to jest dopiero kuriozalne

    •  

      @Watchdog_Polska: ciekawe po co w ogóle taka informacja tam jest. Nie jest to jakoś szczególne istotne w kontekście wiedzy o społeczeństwie, której potrzebujesz jako zwykły obywatel, a poza tym to chyba dość oczywiste, że zdarzają się nadużycia i ciężko to uznać nawet za jakąś ciekawostkę.

    •  

      Jeżeli zatem będę korzystał ze swoich praw (w tym tej wolności) i równocześnie naruszał wolność innych osób

      @Erie: jeśli wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka (co zdaje się było dość istotnym założeniem w twoim wywodzie), to nie da się spełnić takiej przesłanki – gdy naruszasz czyjąś wolność, to nie może tu być mowy o korzystaniu ze swojego prawa do wolności, bo założenia nie są spełnione.

    •  

      @kolnay1: O to właśnie chodzi, że Watchdog chciałoby, abyśmy korzystali z wolności bezwarunkowo, nie patrząc się na to, że możemy naruszyć wolność innych osób.

    •  

      @Erie: to wystarczyło skończyć na tamtym cytacie, bo reszta jest trochę bełkotliwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kolnay1: To nie tak - przeczytaj to jeszcze raz. Masz podany cytat i potem moje stwierdzenie.

    •  

      @Erie: no mam i widzę tyle, że próbujesz wykazać, że się mylą przez podanie kontrprzykładu. No i spoko, ale problem polega na tym, że wymyślony przez ciebie przykład nie ma prawa zajść, bo dotyczy sytuacji gdzie ktoś korzysta z prawa do wolności i narusza czyjąś wolność... co jest sprzeczne z definicją wolności (która zresztą sam przywowałeś) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Jestem pewien, że tutaj da się wymyślić coś sensownego, ale tobie akurat nie wyszło

    •  

      @kolnay1: To nie jest definicja wolności. To jest jej ograniczenie. Można korzystać z wolności bezwarunkowo i nie patrzeć się na innych, nie patrzeć się wcale na zasady społeczne, ale wówczas dość szybko idziemy w kierunku anarchii.

      Przykładowo chcę jako wolny człowiek słuchać sobie muzyki - całkiem ok, nieprawdaż? Wolno mi, mam do tego prawo - lubię się pozachwycać muzyką klasyczną. Jest fajnie, puszczam sobie zatem Bacha, Musorgskiego, Mozarta, Prokofiewa. Tylko jest maleńki problem - jest 2:50 w nocy i jak puszczę te utwory (swoją drogą bardzo ładne) to sąsiedzi się "lekko" zirytują, gdyż oni mają swoje prawa do odpoczynku we własnych domach i ta muzyka mimo iż atrakcyjna naruszy ich mir domowy. Więc jak się to ma do stwierdzenia Mirabelki z Watchdog, że nie można nadużyć swoich praw? A co bym w tym momencie zrobił jak nie właśnie nadużył?

    •  

      To nie jest definicja wolności. To jest jej ograniczenie. Można korzystać z wolności bezwarunkowo i nie patrzeć się na innych, nie patrzeć się wcale na zasady społeczne, ale wówczas dość szybko idziemy w kierunku anarchii.

      @Erie: starałem się nie używać tego słowa, ale znudziło mnie pisanie w kółko o założeniu, zwłaszcza że to naprawdę pierdoła. Wciąż nie odniosłeś się do jawnej sprzeczności w tym co piszesz, ale widzę już że nie mam co na to liczyć.

      Nasza rozmowa nie dotyczy tego, czy watchdog miał rację i tak się składa, że przyznałem nawet wprost, że na pewno da się tu wymyślić sensowny kontrprzykład. Twój jednak taki nie był i tego dotyczy nasza dyskusja. To naprawdę proste – skoro uznajemy, że wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innej osoby, to sytuacja w której zachodzi jedno i drugie nie może się zdarzyć, a więc zacytowana przeze mnie na początku tej miłej rozmowy implikacja była bezsensowna

    •  

      @kolnay1: Ech, nie masz racji i to staram się Ci przekazać. To nie jest matematyka i zbiory oraz operacje na zbiorach, aby można było stosować prawa de Morgana.

      Nie uznajemy, że wolność się tam kończy - to co wstawiłem w cytacie nie jest definicją wolności, to jest pewne powiedzenie - ewentualnie samoograniczenie, które powinniśmy sobie sami nałożyć, ale nie musimy. Możemy korzystać z tej wolności tak jak napisałem bez ograniczeń (jak to w anarchii), bez patrzenia się na wolność innych i wówczas właśnie dochodzi do nadużywania naszej wolności.

      Nie wiem jak mam to przekazać, abyś mnie zrozumiał, a już na pewno nie wiem o 3:13 jak zasypiam nad cholernym projektem, który miałem skończyć już dawno. Idę spać, dobrej nocy.

    •  

      @Erie: ok, jeśli nie chcesz wychodzić z takiego założenia, że coś takiego ogranicza wolność, to nie ma o czym gadać. Swoją drogą właśnie dlatego swoje czepianie się zacząłem od:

      jeśli wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka (...)

      pokaż spoiler dzięki temu bez obaw można stosować tu prawa dr Morgana i uzasadnić wszystko na gruncie logiki matematycznej ( ͡° ͜ʖ ͡°)